Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: objawy białko w moczu





Temat: zum ? onm? anemia? czy co ??
zum ? onm? anemia? czy co ??
Witam
Jestem mamą 4,5 miesięcznego malucha i chcę Wam opisać naszą historię
choroby ???

Gdy synek miał 2 m-ce trafiliśmy do szpitala skierowani przez pediatrę
(żadnych objawów typu gorączka, płacz) z powodu słabego przyrostu masy ciała
i podejrzeniach sinicy( mały jest blady) oraz zaburzenia napięcia
mięśniowego, badania ( rtg klatki piersiowej., ekg, echo serca, badanie
laryngologiczne, usg przez ciemiączkowe) prawidłowe, w usg nerek niewielkie
zmiany (doktor prowadząca powiedziała że to od bakterii)
OB.-8 , CR... ok
Morfologia:
Leukocyty 16,80 n 4,8-10,00
Hemoglobina 10,9 (więcej nie pamiętam a nie mam przy sobie karty wypisowej)
Morfologia określona jako dobra po wypisie ze szpitala zalecono kwas foliowy
i wit B6.

Badanie moczu: ogólne dobre ( nie znam szczegółów) w posiewie E. Coli 10 ^5 i
leczono antybiotykiem przez 8 dni dożylnie (nie znam nazwy). Przy wypisie
posiew jałowy zalecenie 7 dni furagin ¼.

Kontrola moczu po 3 tygodniach i znowu ogólne dobre a w posiewie E.coli 10^5
( pobierane do woreczka) mały dostał zinnat na 10 dni.
Badanie ogólne ( wpiszę co uważam za ważniejsze)
Ph- 8
Ciężar wł. 1.015 n 1.016-1.022
Białko nieobecne
Leukocyty nieobecne
Erytrocyty nieobecne
OSAD
Leukocyty 0-1 wpw
Fosforany bezpost. D. Liczne w preparacie

Morfologia kontrolna
Leukocyty 14,8 n 4,8-10
Hemoglobina 10,4 n 13-5-18
Erytrocyty 3,85 n 4,2-5,5
Płytki krwi 504 n 140-400 ( więcej podam jeżeli będzie trzeba)

Po kuracji zinnatem i na furaginie ( 3 dni po antybiotyku) posiew jałowy
(mocz ze środkowego strumienia do pojemnika jałowego) badanie ogólne ok. tzn.
Ph- 8
Ciężar wł 1.010
Leukocyty nieobecne

Dzisiaj mieliśmy cystografię (jutro wynik)- to odnośnie układu moczowego

Pobrano też krew na morfologię, cytomegalię, toksoplazmozę, żelazo , magnez,
równowagę fosforowo-wapienną (czy jakos tak) –czekam na wyniki.

Podsumowując:

Pani rehabilitantka powiedziała że mały nie ma typowych zaburzeń napięcia
mięśniowego ( mały nie ciągnie główki) po za tą głową wszystko ok. ale ona
uważa że to nie są sprawy neurologiczne tylko no właśnie nie wiadomo „
stwierdziła że to coś w środku mu przeszkadza no i że jest bardzo blady i
chudy).

Pani nefrolog stwierdziła że to całe ZUM jest troszkę „naciągane” i jeżeli
cystografia wyjdzie ok. to żeby następny raz przy E. Coli nie godzić się na
żaden antybiotyk tylko furagin. A jeżeli będzie się powtarzało ph 8 to trzeba
zbadać czy nie ma zaburzeń metab. kwasicy kanalikowej ??? (bo mały jest
blady i nie za dobrze wygląda).

No a mały dalej nie ma apetytu (jest na Enfamilu 2)zjada po ok. 100 ml 5 razy
dziennie na więcej nie ma ochoty (wprowadzam mu juz owoce i zupki- je bardzo
chętnie ale ma problem z połykaniem-zapycha się i w rezultacie prawie
wszystko wypluwa) a na wadze przybiera raz 280 na dwa tygodnie, teraz 120
przez dwa tygodnie – czyli nie za dobrze.
W tej chwili waży 5,900 kg ( urodził się o czasie ważył 3700 i wszystko
było ok.)
Po naniesieniu na siatkę centylową mały wędruje do góry lekko ponad 3
centylem.

A tak w ogóle to jest pogodny, uśmiechnięty tylko jakis taki marny

Może macie jakiś pomysł co jeszcze możemy zbadać ...??






Temat: 56 objawów - co robić - PROŚBA O POMOC!!!
Ja choruję tez od urodzenia, z każdym rokiem życia objawów zaczęło przybywać i w tej chwilinaliczyłem ich u siebie 45. Dodatkowo kłucie w sercu, ból ścięgien i mięśni, szczególnie u nóg, zwłaszcza w okolicach kolan, tak silny, że utrudnia często chodzenie, nie ma siły stać ani iść dalej, rozchodzi się po całych nogach, po położeniu się czy usiedzeniu na ławce, nie odchodzi - pojawia się zwłaszcza jak się zmienia pogoda, często przyspieszone bicie serca,ciągły katar, miałem też przez rok strupy w nosie, przejęzyczenia, zaburzenia ejakulacji... Masa objawów. Mnie też jest ciężko, ale odkąd zmieniłem dietę i zacząłem się leczyć właściwie to część objawów zmniejszyła się.

Jeśli chodzi o twój przypadek i dietę przeciwgrzybiczną - temat rzeka. Na forum było masę zaleceń i co chwila dodawane są nowe. Ja ostatnio natrafiłem w sklepie na nasiona czarnuszki. Okazało się, że są m.in. przeciwgrzybiczne - piję wywar, posypuję chleb. Zacząłem ostatnio robić lewatywy.
Po raz pierwszy w życiu i czuję się chyba (żeby nie zapeszyć) po nich trochę lepiej. Trzy na bazie soku z cytrnyi soli, teraz z kawy, a zamierzam zrobić z moczu też.

Candida albicans występuje u każdego człowieka. Każdy ją ma. Ale na skutek terapii antybiotykami (ja brałem je też od urodzenia, do ok.14 r.ż) i często złego odżywiania (pokarmy słodkie, konserwatny) rozrastają się i potem są te problemy

Nie wiem, czy robiłaś też posiew kału na grzyby. Mnie wyszły bardzo liczne. Podobnie na aparacie Mora i w badaniu żywej kropli krwi - zobaczyłem te zielone świństwa, no i glistę też. Bakterie też mam. Lamblie wyszły na aparacie Mora tylko. Mam niezłe zoo w moim ciele

Jak lubisz słodycze zakup sobie ksylitol - cukier brzozowy (wynalazek Finów bodajże) - ma działanie przeciwgrzybiczne, hamuje rozwój grzybów, ma 14kronie niższy indeks glikemiczny niż zwykły cukier, zmiejsza łaknienie na cukier, ma też inne zalety.. podobnie działa inny cukier stewia - używana w wielu kulturach na świecie, a także w Szkole Zdrowia Siemionowej w Soczi....

Co do czosnku i cebuli ja też ich unikałem, bo miałem straszne po nich gazy, od roku już nie mam po nich tak dużych dolegliwości.. spróbuj czosnku w kapsułkach....

Chleb żytni na zakwasie można kupić w sklepie, rzadko bywa i trzeba wiedzieć gdzie

Leków antydepresyjnych nie bierz, bo jak mówi mój lekarz kuzyn - niszczą psychikę. Ja brałem sulpiryd i nic nie dał.Jedna gastrolog przepisała mi amitryptilinę. Lekarze nie wiedzą co przepisywać. Ja byłem u ok. 5 gastrologów. Każdy to profesor, ale żaden nie potrafił lub nie chciał pomóc.

Co do nabiału - trzeba wykluczyć z diety, bo candida lubią nabiał. Najwyżej możesz przejść na jogurty kozie, najlepiej zrezygnować w ogóle, zwłaszcza z tłustego mleka.

Co do bakterii probiotycznych, czytałem gdzieś, że trzeba je brac pół roku po terapii antybiotykami

Co do olejów - dobry jest olej z pestek dyni = przeciwgrzybiczny, olej lniany też dobrze wpływa na przewód pokarmowy, oliwa z oliwek - z pierwszego tłoczenia tylko
masło ja bym wyeliminował - ja używam awokado zamiast masła. W Ameryce (i Japonii też chyba) używają go zamiennie. Musi być bardzo dojrzałe, żeby się dało rozsmarować - spróbuj - ograniczysz cholesterol - odciążysz wątrobę i nerki.

Może nie wszyscy wiedzą,ale jak pisze dr Janus Candida w książce "Nie daj się zjeść grzybom Candia" candida się rozrasta gdy jest osłabiony system odpornościowy (stres też obniża system odpornościowy). Dlatego też przy wszelkich złożonych kuracjach oczyszczających bierze się witaminę C - ale taką naturalną, bez cukru i konserwantów. Ja wzmacniam się teraz sokiem z Nonii, aloesem i wyciśniętym sokiem z 1 grejfruta, 1 cytryny i 1 limonki. Innych owoców nie jadam, bo są za słodkie, jedynie awokado.

Jakbyś brała jakieś leki przcigrzybiczne to najlepiej o 1ej w nocy - jest wtedy najlepsza wchłanialność (tak mówiła moja dobra lekarka) i rano na czczo coś można pić też (ja piję np. Sok z Noni i mikrohydrynę)

Tyle jest preparatów przeciwgrzybicznych i antybaktryjnych, samych ziół jest dużo - pieprz kajeński,imbir,kurkuma...Są herbaty przeciwgrzybiczne - np lapacho

Co do tycia... Ludzie tyją, bo jedzą produkty zawierające drożdże, a więc chleb, bułeczki, pizza, piwo i inne rzeczy. Drożdże się rozrastają. Dodatkowo dochodzą frytki z fast foodów smażone na tygodniowym tłuszczu, produkty tłuste, smażone, tłuste.
Jak je się ograniczy, pobudzi perystaltykę jelit, zmusi je do częstych wypróżnień - dostarczyć błonnik, pić cykorię + doda ruch i będzie się oczyszczało organizm to zacznie to w końcu przyności rezultaty.

Zacznij dodawać wszystkie wskazówki z forum do jadłospisu (picie 2l wody dziennie - zacznij od mniejszych dawek, niełączenie białek z węglowodanami, nie popijanie posiłków, ruch (taniec, rower czy co innego), a z czasem coś się ruszy i będzie lepiej.
Są ludzie co wyszli z kandydozy, ale trzeba wytrwałości, uporu i stanowczośći. Bądź silna i twarda i nie poddawaj się !






Temat: furagina a urotrim jaka różnica???
Urotrim - ulotka
Skład
1 tabl. powl. zawiera 100 mg lub 200 mg trimetoprimu; 1 miarka (5 ml) zawiesiny
zawiera 50 mg trimetoprimu.

Działanie
Chemioterapeutyk o silnym działaniu bakteriostatycznym. Hamuje syntezę
mukoprotein bakteryjnych wskutek zaburzania aktywności reduktazy kwasu
foliowego. Około 90% szczepów bakterii wrażliwych na połączenie trimetoprimu z
sulfametoksazolem jest także wrażliwych na sam trimetoprim. Preparat działa na
bakterie Gram-ujemne: pałeczki Enterobacteriaceae (m.in. Escherichia coli,
Proteus mirabilis, Klebsiella pneumoniae), Haemophilus influenzae oraz bakterie
Gram-dodatnie: koagulazo-ujemne szczepy Staphylococcus spp. (w tym S.
saprophyticus), a także na Pneumocystis carinii. Nie działa na Pseudomonas
spp., Neisseria spp., Nocardia spp., bakterie beztlenowe oraz większość
szczepów enterokoków. Szybko wchłania się z przewodu pokarmowego, osiagając
maksymalne stężenie we krwi po około 1-4 h. Stężenie osiąga stan stacjonarny w
2-3 dobie leczenia. Wiązanie z białkami osocza wynosi około 45%. T0,5 wynosi 8-
11 h. Około 10-20% jest metabolizowane w wątrobie. Trimetoprim przenika m.in.
do gruczołu krokowego i wydzieliny oskrzeli, osiagając w nich stężenia większe
niż we krwi. Jest wydalany z moczem.

Wskazania
Leczenie ostrych niepowikłanych zakażeń dróg moczowych wywołanych przez E.
coli, Klebsiella pneumoniae, Proteus mirabilis i Staphylococcus spp. (w tym S.
saprophyticus). Profilaktyka nawracających zakażeń dróg moczowych.
Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na trimetoprim lub inne składniki preparatu. Niemowlęta do 3 m.ż.
Niedokrwistość megaloblastyczna spowodowana niedoborem kwasu foliowego,
granulocytopenia, trombocytopenia, ciężka niewydolność nerek (klirens
kreatyniny poniżej 15 ml/min), okres karmienia piersią. W ciąży stosować
wyłącznie w przypadku, gdy przewidywane korzyści przewyższają potencjalne
ryzyko dla płodu. Ostrożnie stosować u pacjentów z niedoborem kwasu foliowego
(wskazana jednoczesna suplementacja kwasu foliowego), niewydolnością nerek lub
wątroby oraz u pacjentów w podeszłym wieku lub przyjmujących tiazydowe leki
moczopędne.

Działanie niepożądane
Niekiedy obserwowano wysypkę i świąd po 1-2 tyg. leczenia (zazwyczaj objawy
łagodne i ustępują po odstawieniu preparatu) oraz zaburzenia żołądkowo-jelitowe
(nudności, wymioty, bóle brzucha). Rzadko obserwowano zapalenie języka,
gorączkę, zwiększenie stężenia bilirubiny, kreatyniny i mocznika oraz
aktywności aminotransferaz we krwi, zaburzenia hematologiczne (zazwyczaj
łagodne i ustępujące po odstawieniu preparatu), reakcje nadwrażliwości
(anafilaksja, rumień wielopostaciowy, zespół Stevens-Johnsona, zespół Lyella),
bardzo rzadko - nadwrażliwość na światło.

Interakcje
Nasila działanie digoksyny, prokainamidu, tolbutamidu, fenytoiny, doustnych
leków przeciwzakrzepowych pochodnych kumaryny. Może także zwiększać działanie
leków hamujących czynność szpiku kostnego oraz nasilać niedobory kwasu
foliowego wywołane przez inne leki (m.in. metotreksat, PAS, barbiturany). Z
cyklosporyną zwiększa się ryzyko uszkodzenia nerek. Trimetoprim może osłabiać
skuteczność doustnych środków antykoncepcyjnych. Rifampicyna nasila wydalanie
trimetoprimu.

Dawkowanie
Doustnie. Dorośli i dzieci powyżej 12 r.ż.: w leczeniu ostrych zakażeń dróg
moczowych - 150-200 mg co 12 h przez 7-14 dni; w leczeniu i profilaktyce
zakażeń nawracających - 100 mg raz dziennie wieczorem przez okres 6 tyg. do
kilku miesięcy. Dzieci 3 m.ż.-12 r.ż. w leczeniu ostrych zakażeń: 6 mg/kg
m.c./dobę w 2 dawkach co 12 h przez 7-14 dni; w leczeniu i profilaktyce zakażeń
nawracających: 1-2 mg/kg m.c./dobę w jednej dawce (wieczorem) przez okres 6
tyg. do kilku miesięcy.

Uwagi
W niewydolności nerek przy klirensie kreatyniny 15-30 ml/min podaje się połowę
dawki, przy czym w leczeniu ostrych zakażeń przez pierwsze 3 dni podaje się
dawkę nie zmienioną, a od 4. dnia zmniejsza ją o połowę. Przed rozpoczęciem
leczenia należy wykonać posiew i antybiogram. Podczas długotrwałego stosowania
preparatu należy co 4 tyg. kontrolować morfologię.




Temat: jeszcze raz o niejadkach
Witam jestem mamą 4,5 miesięcznego malucha i podobnie jest to niejadek tyle że
u nas juz leczono go ale przyczyny braku porządnego apetytu dalej nie ma...:(

Gdy synek miał 2 m-ce trafiliśmy do szpitala skierowani przez pediatrę
(żadnych objawów typu gorączka, płacz) z powodu słabego przyrostu masy ciała
i podejrzeniach sinicy( mały jest blady) oraz zaburzenia napięcia
mięśniowego, badania ( rtg klatki piersiowej., ekg, echo serca, badanie
laryngologiczne, usg przez ciemiączkowe) prawidłowe, w usg nerek niewielkie
zmiany (doktor prowadząca powiedziała że to od bakterii)
OB.-8 , CR... ok
Morfologia:
Leukocyty 16,80 n 4,8-10,00
Hemoglobina 10,9 (więcej nie pamiętam a nie mam przy sobie karty wypisowej)
Morfologia określona jako dobra po wypisie ze szpitala zalecono kwas foliowy
i wit B6.

Badanie moczu: ogólne dobre ( nie znam szczegółów) w posiewie E. Coli 10 ^5 i
leczono antybiotykiem przez 8 dni dożylnie (nie znam nazwy). Przy wypisie
posiew jałowy zalecenie 7 dni furagin ¼.

Kontrola moczu po 3 tygodniach i znowu ogólne dobre a w posiewie E.coli 10^5
( pobierane do woreczka) mały dostał zinnat na 10 dni.
Badanie ogólne ( wpiszę co uważam za ważniejsze)
Ph- 8
Ciężar wł. 1.015 n 1.016-1.022
Białko nieobecne
Leukocyty nieobecne
Erytrocyty nieobecne
OSAD
Leukocyty 0-1 wpw
Fosforany bezpost. D. Liczne w preparacie

Morfologia kontrolna
Leukocyty 14,8 n 4,8-10
Hemoglobina 10,4 n 13-5-18
Erytrocyty 3,85 n 4,2-5,5
Płytki krwi 504 n 140-400 ( więcej podam jeżeli będzie trzeba)

Po kuracji zinnatem i na furaginie ( 3 dni po antybiotyku) posiew jałowy
(mocz ze środkowego strumienia do pojemnika jałowego) badanie ogólne ok. tzn.
Ph- 8
Ciężar wł 1.010
Leukocyty nieobecne

Dzisiaj mieliśmy cystografię (jutro wynik)- to odnośnie układu moczowego

Pobrano też krew na morfologię, cytomegalię, toksoplazmozę, żelazo , magnez,
równowagę fosforowo-wapienną (czy jakos tak) –czekam na wyniki.

Podsumowując:

Pani rehabilitantka powiedziała że mały nie ma typowych zaburzeń napięcia
mięśniowego ( mały nie ciągnie główki) po za tą głową wszystko ok. ale ona
uważa że to nie są sprawy neurologiczne tylko no właśnie nie wiadomo „
stwierdziła że to coś w środku mu przeszkadza no i że jest bardzo blady i
chudy).

Pani nefrolog stwierdziła że to całe ZUM jest troszkę „naciągane” i jeżeli
cystografia wyjdzie ok. to żeby następny raz przy E. Coli nie godzić się na
żaden antybiotyk tylko furagin. A jeżeli będzie się powtarzało ph 8 to trzeba
zbadać czy nie ma zaburzeń metab. kwasicy kanalikowej ??? (bo mały jest
blady i nie za dobrze wygląda).

No a mały dalej nie ma apetytu (jest na Enfamilu 2)zjada po ok. 100 ml 5 razy
dziennie na więcej nie ma ochoty (wprowadzam mu juz owoce i zupki- je bardzo
chętnie ale ma problem z połykaniem-zapycha się i w rezultacie prawie
wszystko wypluwa) a na wadze przybiera raz 280 na dwa tygodnie, teraz 120
przez dwa tygodnie – czyli nie za dobrze.
W tej chwili waży 5,900 kg ( urodził się o czasie ważył 3700 i wszystko
było ok.)
Po naniesieniu na siatkę centylową mały wędruje do góry lekko ponad 3
centylem.

A tak w ogóle to jest pogodny, uśmiechnięty tylko jakis taki marny :(

Może macie jakiś pomysł co jeszcze możemy zbadać ...??




Temat: Kwiecien 2004, cd. 3 :)
Winiu, po Twoim poście to już na pewno zrobię małemu badanie moczu! Dzisiaj
rano poczytałam trochę w necie o zakażeniach układu moczowego i refluksie, ale
Maciek nie ma żadnych z typowych objawów, zresztą moja matczyna intuicja
podpowiada mi, że on jest okazem zdrowia, no ale sprawdzić nie zaszkodzi.
Wczoraj mały nocował u dziadków i przespał prawie całą noc- obudził się na
jedzenie dopiero o 5.30 i tak jest zawsze jak nocuje u nich, więc tym bardziej
skłaniam się do teorii, że maluszek chce się do mnie poprzytulać, zwłaszcza że
te nocne płacze są dopiero od niedawna. Ale napisz koniecznie jak złapałaś mocz
do badania.

Nika, ja też nie jestem zachwycona przyzwyczajaniem dziecka do smaku coli, ale
w pastach bez fluoru jest tak mały wybór, że trudno poszaleć. Ale jak tylko
będzie można kupić pastę z fluorem to na pewno wybiorę inny smak!

Izabela, ja daję zupkę z mięsem codziennie i do tego żółtko 3x w tygodniu. Nie
można tylko podawać żółtka razem z zupką mięsną, bo to za duża porcja białka na
posiłek, ale w różnych posiłkach nie ma problemu.

Jagna, dużo zdrówka dla Twojego maluszka, żeby go te choróbska wreszcie
przestały męczyć.

Eklon, nie zdążyłam wcześniej napisać, ale życzę duuuuuużo śniegu tegorocznej
wiosny w styczniu, no i żebyś sobie odpoczęła, bo przy naszych absorbujących
szkrabach to na wagę złota.

Mój synek nie miał niestety jeszcze kontaktu z żadnym rówieśnikiem, więc nie
wiem jakby się zachowywał.

Bebicka, myślałam że mały Nikodem już dawno jest w domu, bo pod artykułem który
wklejałaś był bardzo merytoryczny post o tym, że respiratora nie trzeba
kupować, tylko można wypożyczyć i miałam nadzieję, że rodzicom udało się to
załatwić...

Winiu, u nas też bywa, że mały nie chce jeść zupek, czasem mu się po prostu nie
chce, czasem smak mu nie odpowiada (bo jak podaję co innego to zjada), czasem
chce tylko pierś. To chyba normalne, że nasze dzieci mają różne dni i różny
apetyt. Na pewno nie pakuj na siłę, bo za chwilę problemy z łaknieniem jak w
banku, popróbuj różne smaki i nie martw się, zdrowe dziecko nie da się
zagłodzić

Zabawy- jak mały bawi się sam to mu nie przeszkadzam tylko obserwuję z boku.
Wychodzę z założenia, że im dłużej będzie potrafił się sam czymś zająć tym
lepiej, nie będzie się kiedyś w życiu nudził tylko zawsze sobie coś
zorganizuje. Zresztą on jak się bawi sam to jest tak zaaferowany, że do niczego
nie jestem mu potrzebna. Jak już mu się nie chce bawić samemu, eksplorować
mieszkania itd, to robimy razem różne rzeczy: ganianie na czworaka (ja
uciekam), budowanie z klocków (ja buduję, on rozwala), ciąganie gąsienicy na
sznurku (ja ją odpycham, a on przyciąga), nakręcamy bączka, wożę go jego
autkiem, tańczymy, turlamy się, przytulamy, czytamy, plus mały "pomaga" mi w
pracach domowych- razem wkładamy pranie, opróżniamy zmywarkę itd.




Temat: Pseudomonas aeruginosa oraz gronkowiec - pomocy!!!
No to porzadnie mnie wystraszylas...
Dotad mialam raczej zaufanie do lekarza prowadzacego- ma dwie specjalizacje
(alergolog-pediatra), pracuje w szpitalu dzieciecym i sama ma 10-miesiecznego
bobasa. Nic nie wspominala o koniecznosci przebadania Piotrusia w kierunku
mukowiscydozy, chociaz ja juz czytalam o tej chorobie co-nieco, ale tez mi sie
zdawalo, ze jednak musi byc wiecej objawow, aby wykonywac testy.
Piotrus byl karmiony kolejno: Bebiko w szpitalu (bo ja mialam cesarke, po niej
powiklania, 3 operacje i 1,5 m-ca przebywalam w szpitalu), podano je mimo, ze
starsza siostra miala w dziecinstwie skaze bialkowa. Nastepnie dostal Nan HA,
po czym, po wystapieniu objawow skazy - Bebilon Pepti i wtedy wlasciwie
przestal jesc i b.malo przybieral. Ze wzgledu wlasnie na to (juz nasza lekarka)
zmienila mleko na Humane z MCT - bo jest to mleko geste, sycace i rzeczywiscie
musi byc dla dzieci smaczne, bo zaczal z powrotem jesc i ladnie przybierac. P.
doktor powiedziala, ze owszem nie jest to mleko dla dzieci ze stwierdzana
alergia na bialko mleka krowiego, ale plusy tego pokarmu przewazaja nad
mozliwymi minusami. A musze dodac, ze starsza corka 10 lat temu ponad 1,5 roku
byla rowniez na Humanie z MCT - z powodow jak wyzej. Lekarz powiedzial, ze
takie dzieci "skazowe" maja zmniejszona wchlanialnosc pokarmow (co przechodzi w
pozniejszym wieku), wiec akurat to mleko jest wskazane.
Co do anemii to wystapila wlasnie w momencie, gdy Pitulek byl na Bebilonie
Pepti i nie chcial jesc. Wtedy tez lekarka zaczela zwiekszac ilosc wit. D3.
Robilismy badania ogolne moczu - wszystkie byly ok. Natomiast hemoglobina byla
10,2 i to za malo jak na takiego maluszka. P. doktor stwierdzila, ze w tym
momencie akurat nadszedl czas, gdy rozpadaly sie plytki krwi, ktore jeszcze
dostal od mamy (przelom 2-3 m-ca), a swoich jeszcze nie wytworzyl w ilosciach
wystarczajacych, ponadto stan moglo pogorszyc to jego malo-jedzenie, wiec
dostal Ferrum Lek (zelazo), wit. B6 i kwas foliowy. Po m-cu HGB wzrosla do
11,4, kontynuowalismy leczenie podtrzymujace jesczcze 2 tyg. i natepne badanie
wypadlo rewelacyjnie- 11,7.
Niestety, mimo chwilowej poprawy wagi znow zaczal mniej przybierac (ok. 300 g
przez 4 tyg.), wiec dostal Ketotifen (lek na alergie). Zaniepokoilo mnie tez
zapadanie sie klatki piersiowej (w czasie oddychania robi mu sie taki dolek tuz
pod zebrami) i ciezki oddech (czasami, nie zawsze). Lekarka stwierdzila, ze to
moze byc niedobor wit. D3 (to zapadanie sie) i znow zwiekszyla dawke do 5
kropli Vigantolu (ale bez zadnych badan).
A ze synek mial dodatkowo lekko zaczerwienione gardelko, temp. 37,3 C, a
osluchowo bylo wszystko w porzadku - zaczelismy szukac powodow gdzie indziej.
P. doktor zlecila posiew moczu, (poprzedni wynik byl dobry i teraz tez wyszedl
dobry), wymaz z gardla na Chlamydie, a wymaz na gronkowca i inne bakterie
zrobilam juz sama z siebie (bo wrocilam ze szpitala wlasnie z gronkowcem, balam
sie, ze ode mnie zalapal). No i wyniki na Chl. byly w porzadku, a te drugie juz
nie.
Badanie kalu nie mial nigdy, ale tez nie zauwazylam tam nic niepokojacego -
kupki wygladaja normalnie, 1-2 razy dziennie, po marchewce lekko czerwone. Nie
ma zadnych wstazek sluzu, czy krwi, nie sa pieniste, wodniste ani nic takiego.
Myslisz, ze mimo to trzeba zrobic badanie?
I piszesz tez, zeby zrobic tez poziom metabolitow? Prawde mowiac nie wiem o
czym ten poziom ma swiadczyc - troche nieudouczona jestem w tej kwestii.
Napisz, jesli mozesz, co to jest, bo w pon. idziemy do kontroli, chce wiedziec,
o czym mowie.
No a co do lekarza... Niestety, mieszkam w malej miejscowosci, w naszej
przychodni nie ma nawet pediatry, dzieciaczki przyjmuja lekarze rodzinni. Ja
akurat trafilam na pediatre-alergologa (ze wzgledu na skaze), ktory wlasciwie
przyjmuje TYLKO jako alergolog. Ale oczywiscie nie ma zadnej przyczyny,
dlaczego nie mielibysmy jezdzic do Wroclawia (oprocz odleglosci), tylko dotad
myslalam, ze doktor jest w porzadku... Jakiego specjaliste proponowalabys w
takiej sytuacji? Czy moze zwykly pediatra wystarczy? Czy lepiej szukac kogos w
klinikach? W szpitalach?
Bardzo ci dziekuje za odpowiedz,
pozdrawiam bardo serdecznie ciebie i twoje dzieciaczki, oto moje pociechy:
usera.imagecave.com/annasza33/Moje%5Fdzieci/
jesli mozesz to napisz do mnie, moje gg 6381769
lub annaszachniewicz@interia.pl



Temat: DZIWNA CHOROBA--
DZIWNA CHOROBA--
ja wlasciewie nie wiem co mam bo objawy mam jak przy niedoczynnosci: niemoge
schudnac mimo niskokalorycztej bogatobialkowej diety ok 1500 kcal dziennie i
do tego 3 godziny dzienni eaerobik i 3 razy w tygodniu silownia, mam celuliti
sn atylku, jestem spuchniety woda, mam sucha luszcaca sie skore zatkane pory
al eteraz objawy nadczynnosci:od 5 lat stan podgoraczkowy ok 37,5 ,
pobudzenie nerwowosc, pocenie sie , ciepla skora, niepokoj, klopoty ze
spaniem, szybkie bicie serca, wyniki mam w normie otoo niektore z nich: ATNY-
TG <20.0 (ponizej40 IU/ml ,ANTY-TPO 13 (norma ponizej
35IU/ml) ,testtosetron2,52 (3.0-10.6ng/ml) ,fT4 13.88pmol/l (norma 9.0-24.0
pmol/l) , TSH 0.856mIU/I (norma 0.35-5.5mIU/I) ,PROLAKTYNA 210.65 uIU/ml (45-
375) , PROGESTERON 2.57 nmol/l (0.9-3.9) , MORFOLOGIA KRWI: LEUKOCYTY
6.72,ERYTROCYTY 4.84, HEMOGLOBINA 14.8 , HEMATOKRYT 41.2 ,MCV85, MCH 30, MCHC
35,RDW 12,HDW 2,45,PLYTKI KRWI 157, MPV 10, NEUROCYTY 3.03, LIMFOCYTY 2,75 ,
MONOCYTY 0,48, EOZONOCYTY 0,19 ,BAZOCYTY 0.05 , LUC 0.21 ,%NEUROCYTOW 45, %
LIMFOCYTOW 40, % MONOCYTOW 7.2 , % BAZOCYTOW 0.8, % LUC 3.1, CHCM 34 ,OB
2 ,znowu TSH 2.173 mlU/l , ASO 10 IU/ml, CRP 0.12 mg/l ,TSH 1.357
mlU/I MOCZ: GLUKOZA ,BILIBURINA,CIAAL
KETONOWE,ERYTROCYTY,BIALKO,AZOTANY,LEUKOCYTY-negatywny , CIEZAR WLASCIWY
1.010, PH 6.5 ,UROBILIGEN 0.2 E.U./dL ,GLUKOZA W OSOCZU 104 na czczo ,
SUROWICA: BILIRUBINA 0.9 , ALAT 22 , AspAT 22 , GGTP 14 , AMYLAZA 77 ,
ponadto nieznacznie obnizone FSH i LH ,ESTRADIOL W NORMIE , EKG, USG JAMY
BRZUSZNEJ, ECHO SERCA, RTG KLATKI, GASTROSKOPIA, SPIROPMETRIA, POSIEW
NESIENIAI MOCZU WSZYSTK TO OK,od 6 lat mam wciaz temp 37-37,5 i jest mi wciaz
goraco nawet jak nic nie jem? skad sie bierze to cieplo? wszystkie badania
mam ok i jestem niby zdrowy, lekarze sa bezradni, czy zaczac leczyc w ciemno
nadczynnosc tarczycy bo niby wtedy spadnie temp oprocz kontaktu plciwoego, bo
ja mimo ze jestem prawiczkeim dbam o chigiene to od 4 lat cierpie na
przewlekle zapalenie prostaty, co chwile mam tam inne bakteri e, raz e.coli,
raz enterecocus fealis albo morganella morgani, jeszcze indziej citrobacter
sp , skad one sie tam biora? usg przed odbyt prosaty wykazalo ze mam 2 blizny
na prostacie, nie wiem skad, moja teoria jest taka ze jakas te bakterie
podczas wydalania kalu przechodz aprzez scianki odbytu do prostaty i ja
zakazaja co chwile na nowo, , jak temu zaradzic? bo lekarz nie wie, czy ta
moja teoria jest sluszna?ciala?cieprie tez na przewlekle zkazenia prostaty
otoz od zawsze mialem ten problem al coraz bardziej sie nasila, otoz ,
niewazne co bym zjadl , jaka diete stosowal,il ewody pil i jadl soli, to
zawsze mam obrzeki, zatrzymuje wode pod skora i przez to jest mi goraco i mam
such askore, zobaczcie jaki paradkos niby zatrzymuje wode a skore mam sucha
luszczaca. czemu? zrobilem badania na nerki i serce i wszystko ok, jakie moga
byc inne przyczyny zatrzymywania ?



Temat: DZIWNA CHOROBA-
DZIWNA CHOROBA-
ja wlasciewie nie wiem co mam bo objawy mam jak przy niedoczynnosci: niemoge
schudnac mimo niskokalorycztej bogatobialkowej diety ok 1500 kcal dziennie i
do tego 3 godziny dzienni eaerobik i 3 razy w tygodniu silownia, mam celuliti
sn atylku, jestem spuchniety woda, mam sucha luszcaca sie skore zatkane pory
al eteraz objawy nadczynnosci:od 5 lat stan podgoraczkowy ok 37,5 ,
pobudzenie nerwowosc, pocenie sie , ciepla skora, niepokoj, klopoty ze
spaniem, szybkie bicie serca, wyniki mam w normie otoo niektore z nich: ATNY-
TG <20.0 (ponizej40 IU/ml ,ANTY-TPO 13 (norma ponizej
35IU/ml) ,testtosetron2,52 (3.0-10.6ng/ml) ,fT4 13.88pmol/l (norma 9.0-24.0
pmol/l) , TSH 0.856mIU/I (norma 0.35-5.5mIU/I) ,PROLAKTYNA 210.65 uIU/ml (45-
375) , PROGESTERON 2.57 nmol/l (0.9-3.9) , MORFOLOGIA KRWI: LEUKOCYTY
6.72,ERYTROCYTY 4.84, HEMOGLOBINA 14.8 , HEMATOKRYT 41.2 ,MCV85, MCH 30, MCHC
35,RDW 12,HDW 2,45,PLYTKI KRWI 157, MPV 10, NEUROCYTY 3.03, LIMFOCYTY 2,75 ,
MONOCYTY 0,48, EOZONOCYTY 0,19 ,BAZOCYTY 0.05 , LUC 0.21 ,%NEUROCYTOW 45, %
LIMFOCYTOW 40, % MONOCYTOW 7.2 , % BAZOCYTOW 0.8, % LUC 3.1, CHCM 34 ,OB
2 ,znowu TSH 2.173 mlU/l , ASO 10 IU/ml, CRP 0.12 mg/l ,TSH 1.357
mlU/I MOCZ: GLUKOZA ,BILIBURINA,CIAAL
KETONOWE,ERYTROCYTY,BIALKO,AZOTANY,LEUKOCYTY-negatywny , CIEZAR WLASCIWY
1.010, PH 6.5 ,UROBILIGEN 0.2 E.U./dL ,GLUKOZA W OSOCZU 104 na czczo ,
SUROWICA: BILIRUBINA 0.9 , ALAT 22 , AspAT 22 , GGTP 14 , AMYLAZA 77 ,
ponadto nieznacznie obnizone FSH i LH ,ESTRADIOL W NORMIE , EKG, USG JAMY
BRZUSZNEJ, ECHO SERCA, RTG KLATKI, GASTROSKOPIA, SPIROPMETRIA, POSIEW
NESIENIAI MOCZU WSZYSTK TO OK,od 6 lat mam wciaz temp 37-37,5 i jest mi wciaz
goraco nawet jak nic nie jem? skad sie bierze to cieplo? wszystkie badania
mam ok i jestem niby zdrowy, lekarze sa bezradni, czy zaczac leczyc w ciemno
nadczynnosc tarczycy bo niby wtedy spadnie temp oprocz kontaktu plciwoego, bo
ja mimo ze jestem prawiczkeim dbam o chigiene to od 4 lat cierpie na
przewlekle zapalenie prostaty, co chwile mam tam inne bakteri e, raz e.coli,
raz enterecocus fealis albo morganella morgani, jeszcze indziej citrobacter
sp , skad one sie tam biora? usg przed odbyt prosaty wykazalo ze mam 2 blizny
na prostacie, nie wiem skad, moja teoria jest taka ze jakas te bakterie
podczas wydalania kalu przechodz aprzez scianki odbytu do prostaty i ja
zakazaja co chwile na nowo, , jak temu zaradzic? bo lekarz nie wie, czy ta
moja teoria jest sluszna?ciala?cieprie tez na przewlekle zkazenia prostaty
otoz od zawsze mialem ten problem al coraz bardziej sie nasila, otoz ,
niewazne co bym zjadl , jaka diete stosowal,il ewody pil i jadl soli, to
zawsze mam obrzeki, zatrzymuje wode pod skora i przez to jest mi goraco i mam
such askore, zobaczcie jaki paradkos niby zatrzymuje wode a skore mam sucha
luszczaca. czemu? zrobilem badania na nerki i serce i wszystko ok, jakie moga
byc inne przyczyny zatrzymywania ?



Temat: doswiadczenia z odchudzania
doswiadczenia z odchudzania
Witajcie, zauwazylam ze w wielu watkach przewija sie wciaz temat otylosci i
nadwagi, postanowilam wiec podzielic z Wami moimi doswiadczeniami z pozbywania
sie nadwagi przy Hashi. Otoz pierwsza podstawowa i najwazniejsza sprawa to
uregulowanie TSH do poziomu 1-2 (ja najlepiej sie czuje kiedy TSH jest
leciutko ponizej 1 - wtedy swiat jest kolorowy). Oczywiscie Ft3 i Ft4 rowniez
musza byc w normie. I wtedy dopiero nasza waga staje w miejscu tzn nie tyjemy,
rzadko waga samoistnie spada, chyba ze jest to 1-2 kg i tracimy nagromadzona
wode. Nie liczmy ze spadnie nam 10 czy 20 kg. W pozbycie sie takiej nadawgi -
a w;asciwie juz otylosci trzeba wlozyc troszke pracy. Trzeba zaczac od mnostwa
badan, aby wykluczyc inna przyczne otylosci niz tarczyca. Podstawowe czyli
morfologie, mocz i bardziej szczegolowe np. usg jamy brzusznej (duze wrazenie
robi grubosc tkanki tluszczowej np na brzuchu albo udku), krzywa cukrowa i
insulinowa, utajona celiakie - jesli oczywiscie wystepuja jakies objawy
wskazujace na te dolegliwosc. Najlepiej z takim kpl badan udac sie do dobrego
lekarza dietetyka, ja znalazlam takiego lekarza w W-wie w Instytucie Zywnosci
i Zywienia, a na prywatna wizyte czekalam 2 m-ce (wczesniej czytalam w prasie
artykuly tejze Pani dr, ktore mnie zainteresowaly). Pani dr. zwazyla mnie,
zmierzyla, osluchala, zbadala, przeprowadzila szczegolowy wywiad i zlecila
inne dodatkowe badania. Od kilku lat moj poziom glukozy na czczo zawsze
ksztaltowal sie od 90 do 105, wiec lek-diet zlecila krzywa cukr. i insulin.
Wyniki byly dziwne (mozna tak powiedziec bo nie wszystko wyszlo dobrze, ale
wszystko wyszlo w normie a wiec nie spada mi glukoza po 2 godz - utrzymuje sie
na poziomie z pierwszej godziny - a wszystkie te pomiary sa w normie,
natomiast po obciazeniu 75mg glukozy mam ogromny wyrzut insuliny, ktory po 2
godzinie spada do poziomu na czczo, nie mam zadnych objawow insulinoopornosci
- 2 lekarzy internistow stwierdzilo, ze wszystko jest OK bo jest w normie.
Jednak lek-diet. stwierdzila, ze te dziwne wyniki glukozy i insuliny sa
spowodowane moja nadwaga (a wiec znowu kolejne bledne kolo) i przepisala mi
lek, ktory pomoze mi w unormowaniu "spalania" glukozy i zmniejszeniu wyrzutu
insuliny, a tym samym pomoze w odchudzaniu. No i oczywiscie otrzymalam dietke
(malo weglowodanow - szczegolnie prostych, troche chudego bialka, duzo warzyw,
troszke owocow, wiekszosc produktow o niskim indeksie glikemicznym - razem
dziennie 5 posilkow ca 1200 kcal). Trzeba tak rozplanowac dzien aby nie
odczuwac glodu tzn zawsze miec przy sobie "pudelko z jedzeniem", aby nie
dopuscic do wyglodzenia i zjadania batonikow - bo to najszybciej albo rzucenie
sie na jedzenie po calodniowej glodowce bo nie bylo wczesniej czasu i zamiast
zjesc w 1 posiklu 300-400 kcal to od razu 1200. Ponadto oczywiscie bardzo
wazny jest ruch tzn. trzeba znalezc sposob na siebie i zaczac robic to co
lubimy: basen, albo aqua-aerobik (jak zainteresowalam sie to sie okazalo ze b.
blisko domu mam az 2 baseny z taka gimnastyka), a moze lyzwy (moze warto
przypomniec sobie dzicinstwo - tego sie nie zapomina to jazdy na lyzwach),
albo taniec towarzyski - to jest trendy i naprawde duzo ruchu a przy tym i
przyjemnosci, mozna tez poprostu szybko spacerowac z MP3 - 1/2 godz. dziennie
zawsze da sie wygospodarowac. Troche sie o tym ruchu rozpisalam bo sama wiem
(z autopsji) jak trudno jest zaczac - najwazniejsze aby TSH mialo 1-2 - to
wtedy naprawde jest to mozliwe i jest latwo zaczac sie ruszac.
Nalezy pamietac o tym ze nie mozemy w Hashi stosowac cudownych diet, ktore
szybko odchudzaja. Ja moge chudnac tylko 2 do 3 kg w m-cu. Wiekszy spadek wagi
spowoduje "szalenstwo" hormonow. Juz raz przez to przeszlam w 2004 roku po
diecie kopenhaskiej schudlam w 2 tygodnie 7 kg - a pozniej od stycznia do
wrzesnia 2005 roku nie moglam wyregulowac skaczacego TSH oraz wrzucilam w
efekcie jojo 12 kg. Oczywiscie caly czas jestem pod kontrola endo i badam
hormonki. Szkoda ze nie ma takiego przyrzadu do pomiaru TSH, o dzialaniu
podobnym do glukometru, bo te ciagle kucia... Podobno sa juz takie urzadzenia
w Stanach, ale jakos do tej pory nie udalo mi sie trafic na slad. Moze cos
wiecie na ten temat?
A wiec mam nadzieje ze wreszcie tym razem mi sie uda powrocic do mojej
upragnionej figury z pomoca lek-diet i endo, a moje doswiadczenie moze i Wam
pomoga w odchudzaniu, czego serdecznie zycze. Pozdr. IWO



Temat: Labradorka ma paraliż
To rzeczywiscie wygląda jak atak padaczki, podejrzewam ze przy problemach z
dyskiem pies tak szybko nie dochodziłby do siebie.
Na początku weterynarz prawdopodobnie zaleci luminal, później jeżeli zajdzie
taka potrzeba dodaje się inne leki.
Należało by się zorientować co wywołuje ataki, a możliwości jest wiele: od
zapalenia mózgu, zatrucia toksynami wydzielanymi przez pasożyty,choroby zakaźne
lub nowotwory mózgu. Dobrze aby weterynarz sprawdził, czy nie występują
powyższe przyczyny.

Padaczka, jest przewlekłym (nieuleczalnym - ale można ograniczć występowanie
jej objawów)schorzeniem ośrodkowego układu nerwowego tzw. mózgowia.
Upraszczając można powiedzieć, że spowodowana jest nieprawidłowymi
wyładowaniami elektrycznymi w przebiegu informacji nerwowej (coś jak spięcie na
łączach). Atak padaczkowy może nastąpić z powodu wielu czynników, często mają
na to wpływ hormony płciowe. Stąd u psów często stosuje się kastrację, gdyż w
okresach cieczek u blisko mieszkających suk ataki zwiększają się mimo podawania
leków.
Dobrze, że zwróciłaś uwagę na strach psa przed strzałami: strach, obawa przed
czymś sprzyja atakom padaczki, tak więc w okresie Sylwestra musisz zwracać na
nią szczególną uwagę (szczelnie zamknięte okna, włączone dość głośno radio i
leki uspokajające - oczywiście te przepisane przez weterynarza).

Mam nadzieję, że wkrótce dostaniesz dokładniejsze wskazówki od wetów
prowadzących forum. Pozwolę sobie zadać im tu następujace pytania, ponieważ
wiedzę czerpię z literatury popularnej, a nie medycznej, a jak wiadomo nowe
teorie naukowe i sposoby leczenia pojawiają się tak szybko, że wydawcy
literatury popularnej nie nadążają za odkryciami:
1) czy już dokonano ustaleń, że padaczka u psów jest chorobą dziedziczną - nie
uzyskałam w literaturze popularnej potwierdzenie tej wersji, ale np: w USA
wszystkie owczarki belgijskie sa badane pod kątem tej choroby i z uprawnieniami
hodowlanymi dla samców tej rasy czeka się do 3 czy 4 roku życia (jeżeli do tego
czasu nie nastąpią ataki padaczki, uważa się że pies jest zdrowy i moze kryć),
2)czy dalej przy padaczce stosuje się następującą dietę: mało białka dużo
witamin - czyli pies powinien dostawać małe ilości miesa, sera i mleka, należy
dzielić porcję pokarmu na małe dawki - zamiast dwóch rano i wieczorem - cztery
lub pięć w ciągu całego dnia. Należy unikać kości i innych pokarmów
wywołujacych zaparcie. ABy dostarczyć psu wiekszej dawki witaminy B1 mozna
stosować drożdze piwne dodawane do pokarmu. Czy też nastąpił odwrót od tych
zaleceń i stosuje się zupełnie inną dietę ?

Ponieważ atak padaczki mozne nastąpić w każdej chwili chodząc np. po schodach
zawsze asekuruj psa, aby w momencie upadku nie zrobił sobie krzywdy. Często,
choć nie zawsze przed atakiem mozna zauważyć, że on nastąpi - pies jest
zdenerwowany, jakby wystraszony, nagle staje w bezruchu, ma szeroko otwarte
oczy, rozszerzone, znieruchomiałe źrenice, po chwili próbuje zrobić krok, z
reguły w stronę właściciela, jakby czuł, ze coś jest nie tak, nogi jednak są
już jak z drewna, zatacza się i pada. Drgawki nie zawsze występują, natomiast
często puszczają zwieracze i pies oddaje kał i mocz. Zamiast drgawek pies robi
nogami ruchy jakby pływał, ale ich nie zgina są mocno wyciagnięte. Może
nastąpić przekręcanie głowy i skurcze pyska , co powoduje, że pies kłapie
zębami. Z pyska często wydobywa się spieniona ślina. Gdyby oprócz niej nastąpił
odruch wymiotny trzeba psu pomóc, gdyż jest pozbawiony swiadomości i może się
udusić. Z tego względu podczas ataku padaczki nie podaje się psu tabletek, choć
weterynarz może przepisać czopki i tych można użyć. Atak powinien skończyć się
po kilku minutach, bardzo często bezpośrednio po ataku występuje silne
łaknienie. Należy więc podać psu wodę i jedzenie - co do jego ilości niech
lepiej wypowie się specjalista, gdyż trudnio mi stwierdzić czy potrzeba
jedzenia jest wywołana utratą przez psa energii podczas ataku, czy atawizmem -
jedzenie często uspokaja zwierzę ( stąd pytanie do weta - czy to kwestia
fizjologii czy psychologii?)
Mam nadzieję, że trochę ci pomogłam, a sama czekam również na odpowiedzi
specjalistów na twoje i moje pytania.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że sam luminal wystarczy, gdyż wiele psów mających
padaczkę dożywa późnej starości.

Jeżeli masz możliwości dobrze wykonać tomografie komputerową głowy, aby
stwierdzić aby czy pojawia rosnie się guz

Kastracja – bardzo duzoy wpływ chormobnów płciowych na układ nerwowych




Temat: Jak długo zyrtec?
chalsia napisała:

> Niestety Mosiu, niestety. Ty tylko "eksperymentujesz", zamiast solidnie sie
do
> tego zabrać. A małej z czasem może sie pogarszać (marsz alergiczny). Dziwię
Ci
> się, że rok tak juz eksperymentujesz. Nie możesz sama z pediatrą dojść do
tego
> co małą uczula.
> Po pierwsze - dlaczego jeszcze działasz z pediatrą??? Już dawno powinnaś była
> pójść do alergologa.
> Po drugie, jeśli podejrzewasz mleko, to odstaw Nestle Junior i zmień na
> preparat dla alergików.
> Sprawdź dokładnie, czy w tym co małej podajesz nie ma pochodnych mleka (np w
> ciasteczkach, etc).
> Jak po 3-4 tygodniach nie będzie efektu, to trzeba będzie wykluczać inne
> alergeny.
>
> Pozdrawiam,
> Chalsia

Chalsiu, znane jest mi pojęcie marszu alergicznego... Ale ponieważ podaję od
roku córce Zyrtec (a może to właśnie z jego powodu), nie obserwuję u niej
ostrych czy przewlekłych reakcji alergicznych. To raczej są pojedyńcze objawy
czy incydentalne reakcje na konkretny czynnik, niestety nie wiem jaki. A może
to wcale nie alergia?...
Więc może uznasz, że "eksperymentując" ignoruję czy bagatelizuję potencjalną
alergię u mojej córki, ale naprawdę jak do tej pory nic mnie tak poważnie nie
zaniepokoiło w jej zachowaniu i stanie zdrowia, abym musiała wprowadzać jej
restrykcyjną dietę eliminacyjną. Więc właśnie dlatego zaczęłam od jakiegoś
czasu zastanawiać się, czy ten Zyrtec jest w naszym przypadku istotnie
niezbędny?...I dlatego o to właśnie zapytałam.
Poza tym nie eksperymentuję z dietą od roku - od roku podaję Zyrtec, a dietę
stopniowo poszerzałam po skończeniu przez córkę roku i dwóch miesięcy. Tutaj
więc chyba niezrozumienie.
Co do Twojej sugestii a propos mleka, to ja go nie podejrzewam, z czysto
racjonalnych, wskazujących na to przesłanek, lecz są to tylko moje
przypuszczenia, tak jak zresztą inne. W końcu wszystko może być alergenem,
prawda? Ponadto, podawałam kiedyś małej preparat mlekozastępczy Bebilon Pepti
(taki zasugerował pediatra). Niestety nie przypadł jej do gustu, czemu się
zresztą nie dziwię. Poza tym nie zauważyłam wówczas żadnej zmiany pozytywnej,
więc to pozwala przypuszczać, że może to nie o białko mleka jednak chodzi.
Może, może, może...za dużo gdybania tutaj. Wiem, ale analizując rzecz z drugiej
strony, w jaki sposób pomógłby alergolog w przypadku rocznego dziecka (skoro
uważasz, że już dawno powinnam udać się do niego)? Skoro testy alergiczne z
krwi są miarodajne dopiero powyżej trzeciego roku życia...
Dzięki za rady, ale myślę, że chyba jednak każdy organizm jest inny i moje
codzienne, niezmienne od dwóch lat, obserwacje dziecka pozwalają mi na
stwierdzenie, że na razie dieta eliminacyjna nie jest konieczna. Zacznę może od
odstawienia Zyrtecu i zobaczę, jak jej organizm funkcjonuje bez cetyryzyny i
jak wówczas radzi sobie z (oczywiście bardzo ostrożnie) dostarczanymi
składnikami.
Poza tym, opisywane przeze mnie dolegliwości córki, równie dobrze mogą być
symptomem zupełnie innej choroby (stąd przeprowadzone przez nas badania kału,
moczu, krwi, itd.). No cóż, zobaczymy. Pewnie nie jestem wytrawnym znawcą
tematu alergii, ale moim zamiarem było tylko pytanie o Zyrtec...Pzdr.
serdecznie, Mosia.



Temat: Powroty chorób z dzieciństwa
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Odpowiadając na pytania lekarki, w żadnym wypadku
nie starałam się idealizować siebie. Czytałam właśnie skan Pulsatilli, gdybym
miała wymieniać swoje objawy, musiałabym skopiować większość tego skanu, ale
wcale nie sądze, żeby osoba często płacząca, narzekająca na wszystko, na ogół
smutna była ideałem.

Leczę się homeopatycznie już jakieś 3 lata. Z tym, że pierwszy rok to nie była
homeopatia klasyczna. Nie miałam wtedy żadnego pojęcia o homeopatii, i dopiero
później dowiedziałam się, że trafiłam na dwóch pod rząd lekarzy
homotoksykologów. U pierwszego byłam raz, później w mojej miejscowości
znalazłam drugiego. Leczenie jego polegało na tym, że wykonywał on badanie stóp
jakimiś elektrodami i przepisywał ogromne ilości leków złożonych - całą
reklamówkę, za ok. 200 zł, a później to nawet za 300 zł. Nastraszył mnie
najpierw, że jak pójdę do nefrologa, to czeka mnie tylko Encorton, później
dializy i śmierć. A tymczasem sam doprowadził mnie do beznadziejnego stanu, bo
te jego leki w ogóle nie działały. Wyniki moczu miałam okropne, samopoczucie
jeszcze gorsze.
Później przeprowadziłam się do Warszawy i tutaj zaczęłam się leczyć u innej
homeopatki, ona z kolei przepisywała leki proste, ale co chwilę je zmieniając.
Przepisała mi najpierw Phosphorus i Medhorinum, była poprawa, nie wiem
dlaczego, już więcej tego Phosphorusa nie dostałam, później dostawałam jakieś
inne, np. Natrum Carbonicum, później Thuje i Medhorinum co tydzień, przez długi
czas i krople Juniperus, na początku to działało, później przestało. Wrócił ból
nerek i białko. Zresztą te krople Juniperus działały tylko chwilowo, podczas
zażywania. Ale jakby nie było, ta lekarka mi bardzo pomogła, bo wyprowadziła
mnie z tego beznadziejnego stanu, tak źle się wtedy czułam, bardzo bolały mnie
nerki, pani nefrolog nie potrafiła wyjaśnić przyczyny tego i zrzuciła to na
upał.
Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi na temat leczenia, zwątpiłam w skuteczność
leczenia tej homeopatki, gdyż nie wyleczyła mi wysokiej prolaktyny, tylko
wysłała do endokrynologa i kazała jeść Bromergon, z innymi dolegliwościami też
odsyłała do innych lekarzy, albo je bagatelizowała. Po przeczytaniu tutaj, że
ktoś wyleczył wysoką prolaktynę homeopatycznie poczułam zawód, bo zażywanie
tego Bromergonu nie było przyjemne na początku (ogromne zawroty głowy, mdłości).
6 tygodni temu byłam u obecnej homeopatki, chwalonej na tutejszym forum.
Przepisała mi ową Pulsatillę, Bromergon kazała stopniowo odstawiać. Oprócz
Bromergonu nie biorę żadnych innych leków, od 3 lat nie zjadłam żadnego
antybiotyku. Miałam raz paskudną grypę, którą wyleczyłam homeopatycznie z
bardzo dobrym skutkiem.

No cóż, może jak pójdę po Świętach, to dostanę inny lek. Może będzie lepiej.

Pozdrawiam




Temat: Mam doła i jestem załamana.........Pomożecie?????
Mam doła i jestem załamana.........Pomożecie?????
Witam
Zwracam się do Was drogie emamy o pomoc ponieważ juz sama nie wiem co mam
myśleć i robić. Czuje jakby świat mi się zwalił na głowę. Jestem mamą dwójki
dzieci 4 lata i 4,5 miesiąca. U synka dwa tygodnie temu stwierdzono skazę
białkową był to dla mnie szok, bo objawów skórnych czy w postaci biegunki,
wymiotów nie było aż nagle pojawił się koszmarny krzyk i niechęć do
jedzenia. Wylądowaliśmy w szpitalu na dyżurze gdzie zrobiono mu USG brzuszka,
sprawdzono uszka, gardło, krew, mocz i nic nie wyszło. Lekarka zaproponowała
odstawienie od piersi i w zamian bebilon pepti i jak ręką odjął. Dodam, że
byłam na diecie bezmlecznej bo synuś miła dość pokaźną ciemieniuszkę i
lekarka chciała dmuchać na zimne -jak widać słusznie. Przestałam karmić a
serce mi krwawiło bo zazwyczaj walczy się o mleko a ja je musiałam w sobie
zdusić.
Ale najgorsze jeszcze było przed nami. Moja starsza córcia coraz częściej
zaczęła uskarżać się na bóle brzuszka a ostatnio pojawił się u niej dość
nieciekawy zapach z ust jak rano wstaje. Bóle brzuszka tłumaczyliśmy
powtarzając za lekarzem stresem związanym z pojawieniem się brata (wiadomo,
że dzieci różnie reagują). Te bóle były chwilowe i szybko ustępowały.
Zrobiliśmy badania i nic nie wyszło, zrobiliśmy USG brzuszka i też nic nie
wyszło. Zrobiliśmy wymaz z gardła i nosa posiew z kału w kierunku pasożytów i
tez nic. W końcu dwa dni temu testy skórne i SZOK.
Moja 4 letnia córka jest uczulona na tak wiele rzeczy że nie wiem co będzie
jadła. Mam umówiona wizytę u alergologa w przyszłym tygodniu ale do tego
czasu to chyba się wykończę. Byłam z wynikami u pediatry ale ta powiedziała
ograniczyć ale nie wykluczyć bo się nie da i obserwować. Nie rozumiem jak nie
wykluczać, przecież jak nie wykluczę to dziecko pewnie skończy z alergią
wziewna i astmą.
Napisze Wam na co jest uczulona moja córcia i w jakim stopniu. Wy piszecie o
iEg a ja mam inna symbolikę i jej nie rozumiem.
1)D.pteronyssinus 0/5 (rodzaj roztocza)
2) mięso indyka -5/7
3)mięso kurze 3/4
4)wieprzowina 4/6
5) ryby morskie 5/10
6)jabłko 3/6
7)kalafior 3/5
8) jajko kurze białko 4/7
9)jajko kurze żółtko 5/8
10)mąka pszenna 4/7
11) mąka żytnia 3/4
12)ryż 4/7
13)mleko krowie 3/4
14)musztarda 5/12

Jak mam to rozmieć np.5/12 co to znaczy w skali do 12 mamy 5 czy pięć
dwunastych z uczulenia maksymalnego??? Pomóżcie bo ja nie wiem jak mam żywić
moje dziecko wyszło mi że jest uczulona przede wszystkim na biało odzwierzęce
i mąki (czy to znaczy że na gluten?) Co jej dać na śniadanie jak nie można
chleba sera wędlin? A jak zrobić obiad ile dni wytrzyma na marchewce,
ziemniakach i fasolce. Tym bardziej, że jadła niema wszystko? Rany czuje się
paskudnie mam dola i proszę o pomoc.
Endrzi




Temat: homeopatia w mukowiscydozie?
witam. mieszkam pod łodzią, więc homoepaty będę szukać w pabianicach (lub w łodzi). widziałam że jednego łódzkiego polecacie, moze spróbuję dostać się do niego.

moje dziecko jest drobniutkie, blada cera, jasna karnacja. 4 zęby. obwód głowy 43, brzucha 43, ciemię 1x1,5
waga utrzymuje się ostatnio na poziomie 25 centyla, (czyli dogoniła rówieśników) długość ciała 25 centyl. również w rozwoju psychoruchowym dogoniła rówieśników (neurolog określił ją jako opóźnioną w rozwoju nieznacznie, gdy miała 6 miesięcy).
jest ruchliwa, dość nerwowa, energiczna, ale też bardzo dużo potrzebuje snu- dwie drzemki nawet po 3 godziny to jak na roczniaka dużo, a dodatkowo zauważam, ze czasem zachowuje się jak noworodek, tzn. prześpi te 3 godziny, obudzi się na jedzenie i chce dalej spać, niezależnie czy dzień czy w nocy, a w nocy robi sobie też przerwy w spaniu na zabawę, tak jakby nie miało znaczenia jaka jest pora doby. bywa bardzo senna, zwłaszcza gdy gorzej się czuje.

mała urodziła się w stanie dobrym, poród z ciązy drugiej, siłami natury, waga 3100g, 51 cm długa, 10 pkt Apgar, wody płodowe zielone, nie miała żółtaczki, smółkę oddawała stopniowo, miała wzdęty brzuszek, męczyła się, ale obyło się bez ingerencji chirurga. w pierwszej dobie śluz w nosku spowodował, ze dostała sapkę. jako, że nie była zdiagnozowana w kierunku mukowiscydozy, to podejrzewano u niej infekcję, antybiotyk- augmentin. po wyjściu ze szpitala i w trakcie i po dalszej kuracji antybiotykiem obserwowałam sapkę. ponadto bardzo silne ulewania i wymioty. stolce zielonoseledynowe, ze śluzem kilka na dobę. wokół ust siniała jej skóra. obserwacja w kierunku zapalenia płuc. mimo bardzo dobrego apetytu dziecko zbyt mało przybywało na wadze i anemizowało się. dostałyśmy skierowanie do enterogastrologa, żeby wykluczyć refluks przełykowo-żołądkowy i ustalić przyczynę anemizacji diagnoza- alergia i zapalenie płuc śródmiąższowe. odmówiłam hospitalizacji, podjęłam leczenie ambulatoryjne- antybiotyk zinacef, zrobiono rtg pluc, usg brzucha, konsultacja laryngologiczna, wymazy i posiew kał i mocz- wszystko w porządku, oprócz pogarszających się wyników morfologii krwii.
trafiliśmy na oddział niemowlęcy w CZMP w łodzi w związku z ulewaniami i wymiotami oraz anemizacją, od wstępu stwierdzono, ze dziecko zaniedbane, zapalenie płuc śródmiąższowe, alergia. moja obserwacja pozwoliła stwierdzić, że dziecko je bardzo dużo (karmienie naturalne), ale i wypróżnień jest zbyt dużo (8-12). na tej podstawie zrobiono badanie kału, białko i liczne kwasy tłuszcze, krew utajona. dziecko było juz silnie zanemizowane, hipoproteinemia, niskie stężenie Ca całk.dziecko otzrymało KKCz i albuminy. objawy kliniczne wskazywały na mukowiscydozę i w wieku 3 miesięcy wykonano badanie chlorków w pocie, znacznie podwyższone, badanie genetyczne potwierdziło (del F508 dele2,3). podano dziecku Kreon i witaminy ADEK i od tego dnia ilość stolców unormowała się do 2-4/dobę, następiły stopniowo przyrosty masy ciała, ustąpiły ulewania i wymioty.
inne konsultacje:
usg przezciemiączkowe-w normie
usg grasicy- objętość mała, położenie i echostruktura prwidłowe,
odporność humoralna- niedobór IgG i IgA
zaburzenia odporności komórkowej
badania metabolitu wątrobowego i nerkowego wit D3- w normie
endokrynolog- TSH i fT4- w normie
od chwili diagnozy, przez 7 miesięcy, dziecko przeszło infekcję (katar, ale nie gorączkowało, antybiotyk amoksiklav) oraz gorączkę trzydniową.
leczona mukolitykami (wziewnie i syrop). dziecko pokasływało (problemy z drenażem) i ostatnio włączono sterydy- pulmicort, z dobrym skutkiem.
dieta- pokarm mamy, cystilac (mleko modyfikowane, odżywka hiperkaloryczna dla dzieci z muko), dieta białkowa i wysokoenergetyczna. obserwuję ją w kierunku ewentualnej alergii na gluten.
ostatnia konsultacja- usg serca i echo- w normie, utrzymująca się anemia i podwyższone próby wątrobowe.
to chyba juz wszystko
pozdrawiam
aga




Temat: Propranolol-wszystko o (proszę).
Propranolol

Skład
1 tabl. zawiera 10 mg lub 40 mg chlorowodorku propranololu.

Działanie
Nieselektywny b-bloker, blokujący receptory adrenergiczne b1 i b2. Nie posiada
aktywności sympatykomimetycznej, wykazuje znaczną aktywność nieswoistego
stabilizatora błonowego, obniża aktywność bodźcotwórczą węzła zatokowego,
zwalnia przewodnictwo w węźle przedsionkowo-komorowym, wydłuża okres refrakcji,
zwalnia czynność serca w spoczynku i podczas wysiłku oraz odruchową i
ortostatyczną tachykardię, obniża aktywność reninową osocza, działa
hipotensyjnie, zmniejsza zużycie tlenu przez mięsień sercowy. Po podaniu
doustnym wchłania się dobrze z przewodu pokarmowego. W około 93% wiąże się z
białkami osocza. Jest metabolizowany w wątrobie, głównie do czynnego metabolitu
4-hydroksypropranololu. T0,5 propranololu wynosi 3-4 h, 4-hydroksypropranololu -
5,2-7,5 h. W 90% wydalany jest z moczem. W niewydolności wątroby okres
półtrwania propranololu ulega przedłużeniu do 10-23 h.

Wskazania
Nadciśnienie tętnicze (w monoterapii lub w skojarzeniu z innymi lekami
hipotensyjnymi). Choroba niedokrwienna serca. Nadkomorowe i komorowe zaburzenia
rytmu serca oraz sytuacje wymagające zwolnienia czynności serca. Zawał mięśnia
sercowego. Drżenie samoistne rodzinne lub dziedziczne. Guz chromochłonny
nadnerczy. Stany lęku i niepokoju.

Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na propranolol lub pozostałe składniki preparatu. Bradykardia
zatokowa. Blok przedsionkowo-komorowy II° lub III°. Wstrząs kardiogenny. Astma
oskrzelowa. Jawna niewydolność serca.

Środki ostrożności
Ostrożnie stosować u pacjentów z niewydolnością wątroby lub nerek, blokiem
przedsionkowo-komorowym I°, cukrzycą, nadczynnością tarczycy, spastycznym
nieżytem oskrzeli.

Ciąża i okres karmienia piersią
Preparat może być stosowany w ciąży jedynie w przypadku, gdy spodziewane
korzyści dla matki przewyższają potencjalne ryzyko dla płodu. Ostrożnie
stosować w okresie karmienia piersią.

Działanie niepożądane
Osłabienie, uczucie zmęczenia, zawroty głowy, niekiedy zaburzenia ze strony
przewodu pokarmowego: osłabienie łaknienia, nudności, wymioty, biegunka,
wysypki skórne; osłabienie siły skurczu mięśnia serca, bradykardia, blok
przedsionkowo-komorowy, hipotonia, objaw Raynauda, drętwienie i mrowienie
kończyn. Niekiedy depresja, halucynacje, zaburzenia snu i widzenia. U pacjentów
nadwrażliwych, może wystąpić duszność z powodu skurczu oskrzeli. Rzadko:
suchość w jamie ustnej, kurcze mięśniowe, hipoglikemia, retencja płynów,
przyrost masy ciała oraz skórne odczyny alergiczne. Nagłe przerwanie leczenia,
szczególnie u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, może spowodować nagłe
zaburzenia rytmu, zawał serca, nagły zgon.

Interakcje
Równoczesne stosowanie amiodaronu stanowi przeciwwskazanie względne do
stosowania propranololu. Propranolol nasila hipoglikemizujące działanie
insuliny i doustnych leków przeciwcukrzycowych, wzmaga depresyjne działanie na
mięsień sercowy narkotyków oraz antagonistów wapnia, nasila działanie innych
leków przeciwarytmicznych, fenytoiny, inhibitorów MAO, leków
przeciwnadciśnieniowych, glikozydów naparstnicy, narkotycznych leków
przeciwbólowych (możliwość wystąpienia bradykardii). Cymetydyna nasila
działanie propranololu. Barbiturany, leki przeciwpadaczkowe, alkohol osłabiają
działanie leku, sole glinu (antacida) upośledzają wchłanianie leku z przewodu
pokarmowego.

Dawkowanie
Doustnie. Dorośli. Nadciśnienie tętnicze i choroba niedokrwienna serca -
początkowo zazwyczaj 40 mg 2 razy na dobę, dawkę tę można stopniowo zwiększać
aż do uzyskania optymalnej odpowiedzi następującej zwykle po dawkach 120-240 mg
na dobę w 2, 3 lub 4 dawkach; zaburzenia rytmu - 30-120 mg na dobę w 3-4
dawkach; zawał mięśnia sercowego - zalecana dawka dobowa wynosi 180-240 mg na
dobę w dawkach podzielonych; drżenie samoistne - początkowo 40 mg 2 razy na
dobę, dawka optymalna wynosi 120 mg, niekiedy 240 mg na dobę; guz chromochłonny
nadnerczy - przed zabiegiem operacyjnym 60 mg na dobę w 2 dawkach, w guzie
nieoperacyjnym 30 mg na dobę w dawkach podzielonych; stany lęku i niepokoju -
do 240 mg na dobę w dawkach podzielonych. Dzieci: w nadciśnieniu dawkowanie
należy dobierać indywidualnie, rozpoczynając od dawki 1 mg/kg m.c. na dobę (0,5
mg/kg m.c. 2 razy na dobę); przeciętna dawka dla dzieci wynosi 2-4 mg/kg m.c.
na dobę (1-2 mg/kg m.c. 2 razy na dobę).

Uwagi
Nie należy nagle przerywać leczenia pacjentów z chorobą wieńcową, ponieważ może
to spowodować groźne zaburzenia krążenia. Leczenie należy przerwać na
kilkanaście dni przed planowanym zabiegiem operacyjnym w znieczuleniu ogólnym.





Strona 3 z 3 • Wyszukano 175 postów • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka