Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: objawy bólu woreczka żółciowego





Temat: lamblie - znów!
Tom napisał(a):


Czytam i czytam na te tematy, faktycznie modny obecnie temat- LAMBLIE.
Proszę jednak napiszcie - jakie są objawy występowania tych pasożytów?
Czy nalezy z góry robić badania na ich obecność ........? kIEDY MOŻNA
PRZYPUSZCZAĆ , ŻE WYSTĘPUJĄ W DANYM ORGANIŹMIE?
Pozdrawiam
Tom.
===================================================================

Zgodnie z tym, co znajduje się w książkach dr.Kwaśniewskiego, objawy mogą być
bardzo różne. Dotyczą pracy przewodu pokarmowego np. pobolewanie woreczka
żółciowego (bóle z prawej strony w pasie, zarówno z przodu, jak i z tyłu),
bóle z lewej strony związane z trzustką, mogą pojawiać się pryszcze na twarzy
itp.. Zapewne ktoś z innym doświadczeniem mógłby dołożyć jeszcze jakieś
symptomy. Generalnie, gdy stosujesz odpowiednie proporcje i ilości jedzenia,
a odczuwasz dyskomfort ze strony przewodu pokarmowego, to masz prawo
podejrzewać lambliozę lub... szukać dalej. Skoro dr.Kwaśniewski w swoich
książkach o tym wspomina, to zapewne nie jest to aż tak marginalna kwestia.
Ponieważ na grupie znalazło się min. doświadczenie związane z zakażeniem
drogą "kropelkową" (wdychanie powietrza z rozpyloną wodą z zakażonej
fontanny), to zastanawiam się na np. chwyceniem tego pierwotniaka w wyniku
spożycia owoców lub warzyw umytych w wodzie, która to zawiera. To mała
dygresja na temat drogi rozpowszechniania.
Pozdrowienia
Ewa I.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..





Temat: Woreczek żółciowy, wątroba i do tego dieta...
witam mam 16 lat w marcu będą 2 lata kiedy usunięto mi woreczek żółciowy miałam 11 małych kamieni(jak kuleczki nie zmielonego piepszu).... przez jakieś pół roku miałam komplikacje pooperacyjne w sęsie miewałąm kolki takie jak jeszcze miałam kamienie lecz z mniejszymi objawami bólu czy to normalne??





Temat: Woreczek żółciowy, wątroba i do tego dieta...
Witam. Kilka lat temu miałam laparoskopowo usunięty woreczek żółciowy. Od tego czasu kilka razy zdarzyły mi się objawy podobne do kolki wątrobowej występującej podczas kamicy żółciowej. Zdobiłam badania labolatoryjne, USG jamy brzusznej- wszystko w porządku. Pomyślałam , że jem zbyt ciężkostrawnie i to są przyczyny mojego złego samopoczucia. Wczoraj znowu dostałam silnego ataku kolki wątrobowej, połączonej ze spuchnięciem środkowej części nadbrzusza i mdłościami. Ból był tak wielki, że bałam się, że zemdleję. Proszę mi doradzić czy takie objawy rzeczywiście mogą być skutkiem błędów żywieniowych ( niestety nie ograniczam się specjalne), czy może powinnam zrobić jakieś dodatkowe badania?



Temat: 1
Witam wszystkich. Na to forum zaglądałam od bardzo dawna (zresztą jak na inne)- szukając rozwiązania mojego problemu. Ale ja już dowiedziałam się co było przyczyną. Ale po kolei. Ból w prawym boku, drętwienie nogi i pośladka zaczęły się 4 lata temu kiedy byłam w ciąży. Podejrzewano wtedy wyrostek ale zrobiłam badania i go wykluczono.Przez te cztery lata wciąż ból mi doskwierał. Nie co dzień ale średnio w miesiącu bóle miałam bez przerwy przez jakiś tydzień czy półtorej. Byłam wtedy jak sparaliżowana, musiałam też prostować prawą nogę.Póżniej przechodziło. W końcu zaczęłam robić sobie badania w trakcie których wykryto że mam kamienie na woreczku żółciowym (rzeczywiście czasami odczuwałam ból, najczęściej nocą). Kazano poddać mi się operacji bo jak powiedział lekarz lepiej nie czekać. Ale to nie wszystko.Pytałam czy te bóle w prawym podbrzuszu mogą być spowodowane kamicą żółciową ale lekarz odpowiedział że raczej nie ma takich objawów. Do szpitala położyłam się 19.03.2009. 20 marca miałam operację. I co się okazało. że po "otwarciu mnie"(oprócz kamieni oczywiście) lekarz zauważył że zrobił mi się zrost z jelita (taka pętla) która przymocowana była do otrzewnej. I to powodowało ten ból. Oczywiście uwolnił mi to.I być może w innych przypadkach też tak właśnie jest. Pozdrawiam serdecznie.



Temat: trzustka
z tego co wiem sterydy także uszkadzija trzustke czy mnie gnieice nie wiem , ale mam od dłuzszego czasu podwyższony cukier a wiec trzustka przestaje pracowac właściwie, sporo osob na sterdyach ma uszkodzona trzustke a co za tym idzie i cukrzyce
jest to tzw, posterydowa nietolerancja węglowodanów , jednak trzustka moze chorowac z zupelnie innych przyczyn, trzba wykluczyc tez istnienie kamieni w woreczku żołciowym, masz tutaj wiecj informacji na ten temat

Zapalenie ostre i przewlekłe

Najważniejszym objawem zapalenia trzustki jest przeszywający ból w górnej części brzucha (w nadbrzuszu). Może on promieniować od pleców i utrzymywać się przez kilka dni. Gdy napady bólu występują we wczesnym okresie rozwoju choroby, nie wiadomo, czy mamy do czynienia z zaostrzeniem przewlekłego zapalenia trzustki, czy też z jej ostrą postacią. Objawy mogą być takie same. Z drugiej strony uszkodzenie trzustki spowodowane alkoholem może nie wywoływać żadnych objawów przez wiele lat, dopóki nagle nie wystąpi atak ostrego bólu.

W ostrym zapaleniu trzustki charakterystyczne są nagłe napady połączone z bardzo nasilonym bólem, po których trzustka może jeszcze wrócić do normalnego stanu.

tu masz cały artykul na ten temat http://www.resmedica.pl/zdart49911.html




Temat: stres a problemy żołądkowe - proszę o porade

do kisy:
"kamica naczyniowa i zapalenie woreczka żółciowego."

takie rzeczy wychodza w USG ?


Jak najbardziej. Dostałam skierowanie do szpitala po usg, w szpitalu jeszcze raz badanie powtórzono. Na opisie badania miałam coś o poszerzonych przewodach i pogrubionych ścianach woreczka.
Jakieś półtora roku chodziłam do rodzinnego z objawami kamicy (bóle w okolicach mostka promieniujące do łopatki po prawej stronie, zgaga, wymioty, niechęć do jedzenia) Bagatelizował,że to "od żołądka"...Popijałam dziurawiec, miętę...Ale nie przechodziło, wrecz odwrotnie - ataki coraz częstsze, a po mięcie zawsze wymiotowałam. W końcu wybłagałam niemal skierowanie na usg. Lekarz na badaniu usg powiedział,żeby nie czekać i jak najszybciej iść na operację, bo jest zapalenie woreczka.



Temat: Zapalenie żołądka
Witam!Gastroskopia wykazała u mnie żółciowe zapalenie żołądka , lekarz kazał zrobić USG- okazało się ,że mam stan zapalny woreczka żółciowego- pogrubione ścianki.Lekarz powiedział,że leczy się to farmakologicznie.Dostałam Esseliv, gasec i spazmolinę.Mam objawy tj:pieczenie w zołądku , uczucie dyskomfortu , czasem ból promieniujący do pleców.Zaczęło się wszystko niestety już 7 tygodni temu od złego , tłustego jedzenia i niefortunnego przejedzenia :(Najpierw brałam helicid , póżniej controloc, jednak dolegliwości nie przechodziły.Mam pytanie dlaczego żółć trafia mi do żołądka?jaki jest mechanizm odpowiedzialny za to?Czy leki dobrane przez lekarza - szczególnie esseliv usunie stan zapalny pęcherzyka i wszytsko wróci do normy?Bardzo proszę o odpowiedź.Pozdrawiam!!!



Temat: Wapna,witaminki i inne dodatki :]
Jedza gotowane, ryz z dobrej jakosci miesem, wolowina, baranina, ryba i od czasu do czasu watrobka. Raz, czasem dwa razy w tyg. dostaja malutka porcje surowej wolowiny miedzy posilkami.
Co do kosci to bola je brzuchy lub maja biegunke. Jak juz wspomnialam moje psy sa juz starsze i szczegolnie najstarsza maja problemy z watroba i woreczkiem zolciowym. Sa na lekkostrawnej diecie i maja podawane esseciale forte.

Dziekuje za podpowiedz. Kupie suplement.

Mam do was jeszcze jedno pyatnie. Psy sa na lekkostrawnej diecie, dostaja leki na watrobe i suplement ze zwacza krowy, czyli blonnik i probiotyk a mimo wszystko bardzo czesto jedza trawe, co podobno swiadczy o bolu brzucha. Czy jedzenie trawy moze tez byc objawem jakiesgos niedoboru a nie bolu brzucha? Jesli tak to czego moze brakowac?



Temat: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?
Moje pierwsze objawy zaczeły sie pół roku temu: zapalenie woreczka żółciowego, uporczywe bóle brzucha, wzdęcia i uczucie ze w brzuchu nosze kilogram kamieni!!.Chorobe zdiagnozowali mi w szpitalu miesiąc temu.
Oczywiscie najpierw najadlam sie mnóstwo leków uspakajających bo zdaniem lekarki to NAPEWNO przez nerwy:/. aha no i niecały rok temu rzuciłam palenie ( moze nie trzeba bylo? )



Temat: niesmak w ustach.....


Witam

Mogę jedynie podpowiedzieć na podstawie własnego doświadczenia, że właśnie tak zaczęły się u mnie objawy problemów z wątrobą po około 1,5 roku na DO. Najpierw gorycz w ustach, potem uczucie pieczenia na języku. Koleja faza po paru tygodniach - puchnięcie nóg w okolicy stopy, puchniecie oczu oraz straszne uczucie zimna pojawiające się po południu. W końcu ból w prawym boku promieniujacy z przodu, jak i z tyłu.

Pozdrawiam - Ewa I.
[i][

........a dokładniej co to było z samą wątrobą...... :
...... jak wypadły badania wątrobowe i jaki był stan woreczka i przewodów żółciowych :

...a jak się odżywiałas na DO; BTW : , jakie były Twoje przykładowe jadłospisy :



Temat: Jestem tu nowa - trochę o mnie...
Mam 33 lata, jestem ze Śląska cieszyńskiego.

Tocznia stwierdzono u mnie w 2000r. Miałam wysoką gorączkę (ponad 40C), suchy kaszel i straszliwe bóle stawów. Najpierw leżałam przez 2 tyg. w Cieszynie na Oddziale Chorób Wewnętrznych. Dostawałam dożylnie ogromne dawki antybiotyków i nic nie pomagało. Gorączka i kaszel nie ustępowały, bóle stawów troszkę się zmniejszyły. Ordynator podejrzewał tocznia i wysłał moją krew na specjalistyczne badania do Warszawy. Stwierdził jednak, że potrzebna mi fachowa konsultacja i przeniesiono mnie do Katowic na oddział reumatologiczny. Tam na dzień dobry odstawiono mi wszystkie leki, żeby sprawdzić jak mój organizm zachowuje się bez bodźców chemicznych i o dziwo wszystkie objawy w momencie ustąpiły. Nie miałam gorączki, nie kaszlałam, nic mnie nie bolało. Lekarze bezradnie rozkładali ręce, bo nie potrafili znaleźć przyczyny wcześniejszych objawów. Leżałam tam sobie prawie miesiąc (czując się rewelacyjnie), porobili mi wszystkie możliwe badania i wypisali do domu z diagnozą (o zgrozo), że przyczyną wcześniejszych gorączek i bolesnych stawów są kamienie żółciowe (które mam w woreczku żółciowym). Po pewnym czasie przyszły do domu wyniki z badania krwi, które jednoznacznie wskazywały na toczeń. Obecnie jestem na 8mg metypredu i czuję się rewelacyjnie. Były miesiące kiedy przyjmowałam 4 mg, ale rownież 16 mg. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś odstawić sterydy na amen

Acha! Zapomnialam napisać, że mam cudownego synka (lat 3), który zdaniem mojej prowadzącej reumatolog, nie miał szans się urodzić...

To na razie tyle jeśli chodzi o mnie. Myślę, że będziemy się wymieniać doświadczeniami, bo każdy z nas ma ich sporo.



Temat: lamblie - znów!
Ewa I. napisał(a):


Tom napisał(a):

Czytam i czytam na te tematy, faktycznie modny obecnie temat- LAMBLIE.
Proszę jednak napiszcie - jakie są objawy występowania tych pasożytów?
Czy nalezy z góry robić badania na ich obecność ........? kIEDY MOŻNA
PRZYPUSZCZAĆ , ŻE WYSTĘPUJĄ W DANYM ORGANIŹMIE?
Pozdrawiam
Tom.
===================================================================
Zgodnie z tym, co znajduje się w książkach dr.Kwaśniewskiego, objawy mogą
być
bardzo różne. Dotyczą pracy przewodu pokarmowego np. pobolewanie woreczka
żółciowego (bóle z prawej strony w pasie, zarówno z przodu, jak i z tyłu),
bóle z lewej strony związane z trzustką, mogą pojawiać się pryszcze na
twarzy
itp.. Zapewne ktoś z innym doświadczeniem mógłby dołożyć jeszcze jakieś
symptomy. Generalnie, gdy stosujesz odpowiednie proporcje i ilości
jedzenia,
a odczuwasz dyskomfort ze strony przewodu pokarmowego, to masz prawo
podejrzewać lambliozę lub... szukać dalej. Skoro dr.Kwaśniewski w swoich
książkach o tym wspomina, to zapewne nie jest to aż tak marginalna
kwestia.
Ponieważ na grupie znalazło się min. doświadczenie związane z zakażeniem
drogą "kropelkową" (wdychanie powietrza z rozpyloną wodą z zakażonej
fontanny), to zastanawiam się na np. chwyceniem tego pierwotniaka w wyniku
spożycia owoców lub warzyw umytych w wodzie, która to zawiera. To mała
dygresja na temat drogi rozpowszechniania.
Pozdrowienia
Ewa I.

Wielkie dzięki Wam wszystkim za cenne uwagi (zwłaszcza Ewie), ale Wam

Panowie również
Życzę sukcesów - nie tylko na płaszczyźnie optymalnej.
Pozdrawiam
Tomek
PS Ewo gdybyś chciała jeszcze kiedyś cos poradzić to proszę ........
Mój adres tom_aga@o2.pl

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Zgaga, pieczenie, osłabienie.
Użytkownik "piterka" <piterka@kki.net.pl> napisał w wiadomości
news:alnnv6$26hh$1@tryton.plocman.pl...


32lata, 182cm, 90kg, średnio: 2000kcal, B:106 T:205 W:49


To jest 424 + 1845 + 200 = ~2670 kcal.


Jeżeli chodzi o mnie, to przez te 10 dni idzie mi całkiem nieźle.
Uregulowałem swój układ pokarmowy, zniknęły bóle, nieprzyjemne wiatry,
człowiek poczuł się taki lekki. Stan ogólny również się poprawił. Chociaż
nie ukrywam, że liczyłem na spadek wagi,


Za dużo białka i tłuszczu. Jeżeli chcesz schudnąć, to białka powinno być na
początek ok. 80, a T = B x 2 = 160
Węgle możesz zwiększyć do 60-70

ustąpienie bóli krzyża, itp.


33lata, 160cm, 63,5kg, średnio: 1520kcal, B:64 T:135 W:57
Niestety moja żona nie wytrzymała objawów jakich nabawiła się na tej
diecie.
Bóle wątroby,


Watroba raczej nie boli. To może być woreczek żółciowy.
Marsz na USG!

zgaga, pieczenie w jamie ustnej i na ustach, biały język.

Dobrze by było też sprawdzić pasożyty, a szczególnie lamblie.

> Odczuwała też osłabienie organizmu.

To by wskazywało na lamblie, albo zatkanie przewodu żółciowego przez kamień.
Jaki kolor miał mocz, a jaki kał?

Poprostu nie wiem co się z nią stało. Na

razie (od dziś) wróciła do zwykłego żywienia.

Stąd moje pytanie o objawy żony, być może powinna zupełnie unikać cukru
(słodzi herbarę - 1 łyżeczkę).


Raczej nie to.


Po porodzie w maju tamtego roku nie może też wrócić do swojej wagi. Na
nieszczęście przed porodem była leczona hormonami i to ładnych kilka lat.


Może to powodować trudności z chudnięciem.


Dodatkowo występuje częsty trądzik na twarzy.

Czy ktoś z szanownych grupowiczów miał podobne objawy na starcie DO?


Miałem ataki woreczka żółciowego. Kamień czasami mi przytyka ujście żółci z
woreczka. Ten kamień jednak jest z dawnych czasów i tak "skamieniał", że już
się pewnie nie rozpuści, a jest tak duży ( 25 x 18 ), że nie grozi wejściem
do przewodu.

Pozdrawiam
Leszek

..



Temat: 1
Witam, temat nie jest mi obcy dlatego postanowiłam napisać. Mój partner w 2003 roku zaczął odczuwać bóle w prawym podbrzuszu, z czasem zaczęło boleć ciut wyżej, ale po prawej stronie. Często miewał wysoką temperaturę, z rzadka biegunki. Akurat wtedy zmieniał miejsce pracy, więc wydawało się że to ze stresu. Z czasem było coraz gorzej, zdarzało sie że mdlał w pociagu i nie dojeżdżał do pracy. Lekarz pierwszego kontaktu kilka miesięcy leczył go na grypę jelitową, o skierowaniu na jakiekolwiek badania nie było mowy (jak to mówią : limity). Z czasem ból stał się ciągły, kłujący, gorączka coraz częstsza. Lekarz pierwszego kontaktu uparcie leczył go na zatrucia pokarmowe, środki przeciwbólowe nie skutkowały, w końcu patrzono na niego jak na symulanta.
Po przeszło roku męczarni, nie wytrzymałam i poszlismy do lekarza prywatnie, który miał usg w gabinecie, pokazało dużo kamieni w woreczku żółciowym, więc było podejrzenie że kamień utkwił gdzieś i stąd ból. Zapisał jakieś leki na rozpuszczenie kamieni, niestety po 2 tygodniach sytuacja była bez zmian. Po ponownym usg lekarz podjął decyzję o konsultacji chirurgicznej (prywatnej). Jeszcze tego samego dnia z marszu mój partner został zatrzymany w szpitalu. Nastepnego dnia miał operację, w trakcie której miał mieć usunięty woreczek żółciowy. Nie byłam w szpitalu, bo przecież to operacja z tych standardowych, nie było strachu żadnego. Była moja teściowa, która po operacji z płaczem wyciagnęła mnie z pracy. Okazało się, że po otwarciu jamy brzusznej chirurg zobaczył, że na połączeniu jelita grubego i cienkiego jest guz wielkości pomarańczy. Woreczka nie wycięto, wycięto guz, który został wysłany na biopsję. Mój chłopak spędził tydzień na OIOM-ie, ogromna blizna, bo cięcie było na woreczek, a trzeba było dostać się do jelita.
Dwa tygodnie męki oczekiwania.. czy to rak? Wynik okazał się zupełnie inny, szczęście w nieszczęściu: nie rak, ale... choroba Leśniowskiego-Crohna i to w pełnym rozkwicie.
Lekarze niewiele mogli mi powiedzieć, bo to mało znana rzecz, w necie spędzałam godziny szukając, wtedy było tego niewiele. ale okazało się, że prócz bólu z prawej strony, mój chłopak nie miał żadnych standardowych objawów: nie było śluzu ani krwi w stolcu, jakiś przewlekłych biegunek. Lekarz pierwszego konktaktu nie miał szansy na oko rozpoznać co to jest. Może gdyby wysłał na kolonoskopię to by "wyszło szydło z worka".
Wielu z was pisze, że miało już robioną kolonoslopię, i wyniki dobre. Więc może to nie to?
Mimo wszystko warto wziąc pod uwagę tę chorobę. Mimo jej uciążliwości (dopiero teraz dokuczają biegunki), można z nią zyć i pracować nawet, choć jest nieuleczalna i bierze się leki do końca życia.
Pozdrawiam



Temat: Dziwna choroba? Czy to lamblia?- pomocy
"pikson" <pikson1@wp.pl> wrote in message
news:dqsblm$sp8$1@ns38.serveradmin.pl...

Witam
Mój ojciec posiada problem ze swoim zdrowiem. Poniżej zamieszczam
krótki opis jego choroby.Piszę w jego imieniu dlatego że nie zabardzo
jest kumaty w sprawach internetu.

Mam 46 lat, mieszkam na wsi, prowadzę niewielkie gospodarstwo rolne,
jednocześnie od 25 lat pracuje także jako kierowca zawodowy. Mam 170
cm wzrostu 80 kg wagi

Od 10 miesięcy staram się walczyć z chorobą której do dziś żaden z
lekarzy, u których się leczyłem nie zdiagnozował do końca. I tak
dokładnie nie wiem co mi jest, mimo iż przeszedłem szereg badań i
wyników laboratoryjnych oraz zażyłem masę rożnych leków. Choroba
objawiła się bardzo silnym ukłuciem w prawym podżebrzu .Początek był
bardzo silny- jakby zapalenie woreczka żółciowego, wątroby lub
dwunastnicy coś w rodzaju wrzodu. Wystąpiła duża ilość gazów w
jelitach , duża ilość żółci w żołądku , stolec w różnej postaci z
różną częstotliwością , silne przelewanie w jelitach nawet podczas
zjedzenia suchych pokarmów, zaburzenia snu, spadek ciężaru wagi w
krótkim czasie. Wyniki badań gastrologicznych i laboratoryjnych
wychodzą pozytywnie. Miesiąc temu zrobiłem wyniki na obecność
pasożytów, w drugiej próbie stwierdzono w kale obecność jaj
Enterobius vermicularis. Podjąłem kuracje Metranidazolem -siedem dni
( wcześniej też podawano mi Metronidazol.) Obecnie pobrałem Zentel- 3
dni , Nifuroksazyd- 10 dni. Na dzień dzisiejszy unormowany jest
stolec, waga wróciła do dawnego stanu, lecz ból nadal odczuwam
codziennie. Nasila się podczas ruchu, zjedzeniu większej ilości
pokarmu szczególnie w godzinach popołudniowych. Odczuwam cos w
rodzaju niewielkiego wzdęcia, uczucie obcego ciała jakby tarcie,
rozrywanie się żyłek w prawym podżebrzu. Jeżeli ktoś z was
przechodził podobną chorobę uprzejmie proszę o odpowiedz na temat
jej przebiegu, czasu trwania, a przede wszystkim leczenia.

Jestem załamany nie mam pojęcia co to za choroba. Ból i wszystkie w/w
objawy występuje codziennie, nie wiem gdzie jeszcze mam szukać
pomocy.

Uprzejmie proszę o poradę, gdyż jestem u kresu wytrzymałości.

PS. Lekarze diagnozowali nerwicę jelita grubego, ale ból występuje
codziennie bez względu na stan psychiczny i mam co do tego wielkie
wątpliwości.

Może ktoś z was zna jakieś linki do portali związanych z medycyną albo
to forum z podobnymi chorobami.


pl.sci.medycyna

Czy robiłeś USG pod kątem kamieni w woreczku żółciowym?



Temat: Coś nie w porządku mój żołądku?
Kłucie w boku, uczucie ciężaru pod żebrami i wzdęty brzuch to nic przyjemnego. Takie objawy mogą świadczyć o problemach z wątrobą. Dlatego warto się nią troskliwie zająć.

Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że wątroba sama w sobie jest organem nieunerwionym, więc nie może boleć. Jednak nadwerężona złą dietą zaczyna działać źle, powiększa się, uciska inne narządy, zaburza ich funkcjonowanie i to właśnie one bolą.

Zmiana diety

Na początek wsłuchaj się w swój organizm. Jeśli po jedzeniu pojawiają się bóle z prawej strony brzucha, tuż pod żebrami, czyli w bezpośredniej okolicy wątroby, prawdopodobnie cierpisz na niestrawność po tłustych potrawach albo alkoholu. Wątroba, by strawić ciężkie, tłuste pokarmy bardzo się męczy, powiększa i uciska na otaczającą ją tzw. torebkę wątrobową. Na takie bóle jest jedna rada - zmiana diety.

* Jedz jak najmniej tłuszczów zwierzęcych i nie pij alkoholu.
* Zamiast najadać się do syta raz czy dwa dziennie, zjadaj 5-6 niewielkich posiłków. Wówczas wątroba będzie mogła sobie z nimi bez wysiłku poradzić.
* Popijaj po jedzeniu herbatki ziołowe z rumianku, dziurawca, szałwii lub mięty. Wspomagają pracę wątroby i przyspieszają trawienie.
* Miej pod ręką leki, które niemal natychmiast znoszą uczucie przepełnienia i poprawiają trawienie. Są to np. Raphacholin C, Hepatil, Sylimarol - możesz je kupić bez recepty.

Kolka żółciowa

Utrzymujący się po jedzeniu ból i pojawiające się wraz z nim nudności, uczucie pełności w brzuchu i wzdęcia najczęściej wskazują na kamicę pęcherzyka żółciowego. Jeśli ból jest silny i promieniuje na cały brzuch, najprawdopodobniej świadczy o napadzie tzw. kolki żółciowej. W takim wypadku musisz zgłosić się do gastrologa i zrobić koniecznie badanie USG. Jeśli okaże się, że masz w woreczku kamienie, być może trzeba będzie go usunąć, albo poddać się zabiegowi, za pomocą którego zostaną rozbite. W przypadku kolki żółciowej po ciężkim jedzeniu szybko połknij lek rozkurczowy, np. No-Spa, a na brzuch połóż ciepły okład. Gdy tkanki się rozkurczą, ból powinien minąć. Jeśli tak się nie stanie i ból nie minie w ciągu doby, od razu idź do lekarza. Jeżeli ból jest nie do zniesienie, wezwij pogotowie.

Źródło: dziennik.pl



Temat: 1
[quote="Moniczka"]No nieeeeeeeeeee....Nie zgadzam sie z ani jednym Twoim slowem. Nie ma ani jednej choroby, ktorej objawem sa tylko mdlosci,tak powiedziala wczoraj psychiatra i chyba musze jej wierzyc. Refluks-dochodzi bol brzucha,zgaga i pieczenie za mostkiem,kregoslup powoduje tez bol i zawroy,watroba zazolcenie skoryquote]

No tak powiedziała doktorzyna co wiedziała, psychiatrzyna kurcze gastrolog No ale oczywiście nie musisz się zgadzac z tym co ja napisałem, ja nie będe i nie zamierzam się tu sprzeczac kto ma racje.
To twoje zdrowie i jesli opinia sanego psychiatry cię zadawala i uwalnia od niepokoju i jednym słowem ci to pomaga to dobrze bo w koncu o efekt koncowy się walczy w tym wszystkim. Mi też psycholog wmawiał na terapii że moje złe samopoczucie to TYLKO i wyłacznie lęk i mi napewno przejdzie, no ale nie przechodziło i stopniowo było coraz gorzej nawet jak brałem antydepresanty benzodiazepiny w końcu udałem sie do gastrologa (ważyłem wtedy niewiele więcej niz 52kg przy prawie 180cm, i nie wiem sam co lekarz sobie myślał w głebi duszy, że mam anoreksję, widocznie nie słyszał o emetofobii i nie wiedział że tez w jej wyniku można byc bardzo bardzo szczupłym, jak nie ma sie apetytu wcale i jedzenie sprawia lęk i nasila objawy) zrobiłem gastroskopię i co?..... wyszło, iż mam zmiany które wygladają jak początki wrzodów "Helikoptery" i spore jeziorko żółci....
Nic nie jest takie proste jak chciało by się to widziec, a życie bywa przewrotne. Niedawno podczas jakiegos rutynowego badania usg u mojej babci lekarz napisał w karcie opisie badania .....woreczek żółciowy bez zmian....... podczas gdy babcia nie ma go od 40lat ale co do jednego miał rację ten lekarzyna iż woreczek zaiste nie mogł miec zmian i wierz ty potem lakarzowi na słowo

Miłego dnia



Temat: Dziwna choroba? Czy to lamblia?- pomocy
Witam
Mój ojciec posiada problem ze swoim zdrowiem. Poniżej zamieszczam krótki opis jego choroby.Piszę w jego imieniu dlatego że nie zabardzo jest kumaty w sprawach internetu.

Mam 46 lat, mieszkam na wsi, prowadzę niewielkie gospodarstwo rolne, jednocześnie od 25 lat pracuje także jako kierowca zawodowy. Mam 170 cm wzrostu 80 kg wagi

Od 10 miesięcy staram się walczyć z chorobą której do dziś żaden z lekarzy, u których się leczyłem nie zdiagnozował do końca. I tak dokładnie nie wiem co mi jest, mimo iż przeszedłem szereg badań i wyników laboratoryjnych oraz zażyłem masę rożnych leków. Choroba objawiła się bardzo silnym ukłuciem w prawym podżebrzu .Początek był bardzo silny- jakby zapalenie woreczka żółciowego, wątroby lub dwunastnicy coś w rodzaju wrzodu. Wystąpiła duża ilość gazów w jelitach , duża ilość żółci w żołądku , stolec w różnej postaci z różną częstotliwością , silne przelewanie w jelitach nawet podczas zjedzenia suchych pokarmów, zaburzenia snu, spadek ciężaru wagi w krótkim czasie. Wyniki badań gastrologicznych i laboratoryjnych wychodzą pozytywnie. Miesiąc temu zrobiłem wyniki na obecność pasożytów, w drugiej próbie stwierdzono w kale obecność jaj Enterobius vermicularis. Podjąłem kuracje Metranidazolem -siedem dni ( wcześniej też podawano mi Metronidazol.) Obecnie pobrałem Zentel- 3 dni , Nifuroksazyd- 10 dni. Na dzień dzisiejszy unormowany jest stolec, waga wróciła do dawnego stanu, lecz ból nadal odczuwam codziennie. Nasila się podczas ruchu, zjedzeniu większej ilości pokarmu szczególnie w godzinach popołudniowych. Odczuwam cos w rodzaju niewielkiego wzdęcia, uczucie obcego ciała jakby tarcie, rozrywanie się żyłek w prawym podżebrzu. Jeżeli ktoś z was przechodził podobną chorobę uprzejmie proszę o odpowiedz na temat jej przebiegu, czasu trwania, a przede wszystkim leczenia.

Jestem załamany nie mam pojęcia co to za choroba. Ból i wszystkie w/w objawy występuje codziennie, nie wiem gdzie jeszcze mam szukać pomocy.

Uprzejmie proszę o poradę, gdyż jestem u kresu wytrzymałości.

PS. Lekarze diagnozowali nerwicę jelita grubego, ale ból występuje codziennie bez względu na stan psychiczny i mam co do tego wielkie wątpliwości.

Może ktoś z was zna jakieś linki do portali związanych z medycyną albo to forum z podobnymi chorobami.

Jeśli będzie trzeba mogę podesłać dokładny opis przebiegu choroby wraz z wszelkimi badaniami.

Pozdrawiam



Temat: Jak wykryć celiakię u dorosłego?
Witam,
sprawa dotyczy mojego męża - chłopa ponad trzydziestoletniego.
Od urodzenia miał problemy z przewodem pokarmowym. Moja teściowa a jego matka jest kobietą dbającą o zdrowie w momencie kiedy ono się wali, więc dbała o syna wtedy, kiedy był w szpitalach(wielokrotnie). Oczywiście teraz nie potrafi powiedzieć, co było powodem tych, jakże częstych, wizyt. Wiemy tyle: był chorowity, miał alergię(na co? - nie wiadomo), na pamiątkę została mu astma. Nie wykluczamy, że nietolerancję glutenu też miał. Nie wykluczamy, że jego matka jakąkolwiek dietę olewała. W wieku 18 lat wycięto mu woreczek żółciowy. W wypisie ze szpitala widnieją tylko liczne powikłania, jakie po zabiegu nastapiły, nie ma ani słowa o tym, z jakiego powodu mu ten woreczek wycięto. Jedyna informacja, jaką zyskaliśmy od teściowej jest taka, że nie miał tam kamieni a tylko stan zapalny. Czy z powodu stanu zapalnego usówa się narządy???
Dziś sytuacja jest taka: od roku, regularnie co dwa-trzy miesiące, mąż zaczyna się uskarżać na ból brzucha i stan podgorączkowy. Idzie do lekarza, dostaje leki (w tym antybiotyk, bo to pewnie stan zapalny - widać w badaniach krwi:podwyższona ilść białych krwinek), objawy mijają a potem od nowa. Rok temu nasza lekarka umieściła go w szpitalu, gdzie mieli go jakoś zdiagnozować. Zrobiono gastroskopię, wykryto helicobacter, zapisano antybiotyk. Niestety, objawy nie minęły. Ja już staję na głowie, żeby mąż nie jadł nic ciężkostrawnego, ale ostatnio, kiedy żołądek rozbolał go po kanapce z chudą wędliną, nagle spłynęło na mnie oświecenie: a może on nie toleruje glutenu????Nikomu do tej pory nie przyszło do głowy, żeby go przebadać w tym kierunku!
Teraz znów jest w szpitalu....mają mu zrobić tomografię i inne cuda.
Co mam powiedzieć lekarzowi, żeby przebadano męża w kierunku celiakii?



Temat: Zielona herbata
Kolejna ciekawostka nt. herbaty tym razem. Opinie pozostawiam zainteresowanym

PICIE HERBATY ZMNIEJSZA RYZYKO KAMIENI I RAKA W PĘCHERZYKU ŻÓŁCIOWYM

Picie herbaty zmniejsza ryzyko powstania kamieni i raka w pęcherzyku żółciowym, zwłaszcza u kobiet. Świadczą o tym wyniki chińskich badań.

Kamienie żółciowe częściej diagnozuje się u kobiet, gł. otyłych. Występują w drogach, którymi żółć przedostaje się z wątroby do jelita cienkiego.

Jeśli kamień zablokuje ujście pęcherzyka żółciowego, pojawiają się wymioty z mdłościami, uczucie dyskomfortu i bóle skurczowe, promieniujące od prawej okolicy żeber do serca. Gdy pojawią się te objawy, najczęściej usuwa się woreczek.

Natomiast nowotwory dróg żółciowych są rzadkie, ale bardzo groźne - pisze dr Ann W. Hsing z National Cancer Institute Bethesda, Maryland, w "International Journal of Cancer".

Oprócz kamieni żółciowych czynniki ryzyka nowotworów dróg żółciowych nie są jasno określone - zauważają naukowcy. Wyniki badań sugerują, że picie herbaty, zwłaszcza zielonej, chroni przed różnymi nowotworami.

Autorzy przeanalizowali przypadki 627 pacjentów z nowotworem dróg żółciowych, 1.037 z kamieniami żółciowymi i 959 osób zdrowych (grupa kontrolna). Uwzględniono dane na temat związanych z tymi osobami czynników demograficznych, medycznych i dietetycznych oraz picia herbaty (do pijących ją zaliczono osoby spożywające co najmniej jedną filiżankę dziennie przez co najmniej pół roku).

Okazało się, że w przypadku kobiet wypijanie minimum filiżanki herbaty dziennie przez co najmniej sześć miesięcy obniża ryzyko kamieni żółciowych o 27%. Niebezpieczeństwo pojawienia się raka pęcherzyka żółciowego zmalało o 44%, natomiast raka dróg żółciowych - o 35%.

Picie herbaty dało podobne efekty u mężczyzn, tylko w mniejszej skali.

Podejrzewa się, że związki chemiczne zawarte w herbacie moga zapobiegać nieprawidłowemu rozrostowi komórek i mogą mieć działanie przeciwzapalne, które zmniejsza ryzyko chorób dróg żółciowych.

ŹRÓDŁO

Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak picie i herbaty, i kawy...




Temat: Kamień w pęcherzyku żółciowym - 3cm!
Witam,
Mam 32 lata. Od ponad 5 lat wiem, że mam kamień w pęcherzyku żółciowym, w tej chwili po usg okazało się, że ma on już 3cm, urósł przez 5 lat o 0,8cm. Odnośnie objawów to ponad 10 lat już chyba cierpię na okresowe bóle okolicy żołądka. Okresowe tzn, ze jest powiedzmy 2 m-ce bóli z przerwami a potem ze 3 m-ce bez bóli. Gdy są łagodniejsze to cięższe do sprecyzowania skąd pochodzą ale generalnie z okolicy żołądka, gdy przyjmują postać ostrzejszych ataków to wtedy pochodzą ze środkowego podżebrza z promieniowaniem do prawej okolicy podłopatkowej z tyłu. Początkowo mój trop szedł w kierunku jakichś nadżerek bądź wrzodów w żołądku ale poczas 2ch gastroskopii została wykryta jedynie drobna nadżerka przy opuszce dwunastnicy jak i zniekształcenie tej opuszki, był raz chelikobakter. Także to raczej nie to. Dziś wszystko wskazuje na to, że to od kamienia w woreczku, lekarz jak zobaczył 3cm kamień to automatrycznie stwierdził, że to od tego ale ja wcale tego taki pewny nie jestem. Od maja zeszłego roku zmieniłem nieco dietę, przede wszystkim odstawiłem zupełnie kawę (po tym od razu bóle zrobiły się dużo rzadsze), smażonych, tłustych potraw nadal sporo jem ale już są one znacznie świeższe niż przed ów majem kiedy to jadłem namiętnie odgrzewane tłuste mięso wekowane w słoikach. Efekt jest taki, że od maja 2008 miałem raptem ze 2 ostrzejsze ataki i z 5 razy lżejsze bóle. Pytanie dla mnie to czy poddać się operacji wycięcia pęcherzyka żółciowego, którą mam zaplanowaną na 30 stycznia metodą laparoskopową. Co i ruż czytam, że po operacji wycięcia ktoś ma jakieś komplikacje, bóle na podżebrzu, refluks żółciowy i inne nie mówiąc o konieczności utrzymywania diety. Czy też podczas samej operacji mogą zdarzyć się powikłania, komplikacje. Czy absolutnie w świetle tego wszystkiego powinienem podać się operacji? Sporo już czytałem opinii osób po usunięciu woreczka ale każda opinia takich osób i nie tylko, tu mile widziana.

Pozdrawiam
Jarek



Temat: Bół wątroby(!)
Użytkownik "Iwona" <iwa42@op.pl> napisał w wiadomości
news:bn5cgu$264r$1@civ.pl...

Wszystko wskazuje na to, że mam kamienie. Przestudiowałam wczoraj
wszystkie
medyczne książki, jakie posiadam. Dlaczego ujawniły się teraz, gdy jestem
na
DO (10 m-cy)?
I czy wiadomo jak długo się tworzą, aby wreszcie dały znać o sobie w
postaci
takich ataków (kolek)?
Wyczytałam również, że najbardziej wiarygodnym badaniem jest
CHOLECYSTOGRAFIA. Czy rzeczywiście jest to lepsze od USG?
Dzisiaj odczuwam ulgę bólową, ale boję się następnych ataków.
Aha, w książkach piszą, że najczęstszą przyczyną pojawiania się ataków
jest
spożywanie tłustych pokarmów Wierzyć, czy nie ?
Leszku, masz także kamienie, czy w czasie DO miałaeś atak?


Polecam również czytanie grupy dieta.optymalna.ogloszenia.
Oto fragment postu: NIEPRZYJEMNE OBJAWY "DO" z dnia 2003-09-03
--------------------------------------------------------------Cytuję:

Bóle brzucha.

W pierwszych paru dniach diety mogą wystąpić pewne dolegliwości ze strony
przewodu pokarmowego, tzn. bóle. Bez żadnego leczenia powinny ustąpić
najdalej po dwóch - trzech dniach. Jeśli nie ustąpią, trzeba szukać innej
przyczyny. Może nią być zarobaczenie. Trzeba zrobić badania w tym kierunku.
Najczęściej przyczyną są lamblie lub glisty. Trzeba podjąć odpowiednią
kurację i wytruć je.

Bóle wątroby.

U chorych na kamienie żółciowe mogą pojawić się bóle w okolicach wątroby.
Dieta powoduje powolne rozpuszczanie się kamieni żółciowych, które, gdy się
zmniejszą, mogą zablokować przewody żółciowe i spowodować bóle wątroby.
Należy wtedy zjadać mniejsze porcje pożywienia, a częściej - nie będzie
wtedy silnych bodźców wymuszających skurcze woreczka żółciowego. Takie
objawy mogą się powtarzać do czasu wydalenia kamieni z woreczka, co jest
równoznaczne z wyleczeniem kamicy.
Gdy zmniejszony kamień trafi do przewodu żółciowego, może spowodować atak
bólów. Oprócz bólu pierwszymi objawami zatkania dróg żółciowych przez kamień
jest ciemny mocz i jasny, żółtawy stolec.
Nie należy wtedy wpadać w panikę, lecz przyjąć leki rozkurczowe i
przeciwbólowe i położyć się do łóżka. Przewód żółciowy się rozluźni,
kamień przedostanie się do dwunastnicy i zostanie wydalony. Przewód żółciowy
ma na całej swej długości prawie taką samą średnicę. Jeżeli wielkość
kamienia była taka, że samoistnie wszedł on do przewodu, można
z dużym prawdopodobieństwem domniemywać, że zmieści się on i w dalszych
odcinkach przewodu i przejdzie do dwunastnicy. Niestety, nie odbywa się
ten proces bez bólu. Na wiele tysięcy osób leczonych przeze mnie wystąpił
tylko jeden znany mi przypadek, że kamień z przewodu żółciowego musiał
być usunięty chirurgicznie. Jan Kwaśniewski
-----------------------------------------------------Koniec cytatu.

Pozdrawiam
Krystyna

..



Temat: WPŁYW TŁUSZCZU NA TRZUSTKE I NIE TYLKO
"Krystyna*Opty*" napisał(a):



Użytkownik "DAMIAN" <dami82@interia.pl> napisał w wiadomości
news:b3g8sd$2nm9$1@tryton.plocman.pl...
witam.
mam pytanie.
czy tłuszcze maja jakis negatywny wplyw na dzialanie trzustki.jem maslo
i
smalec.
(bule brzucha, wzdecia itd,biegunki)mam cukrzyce 1 stopnia i na do
jestem
5
lat na poczatku do bylo dobrze a teraz wlasnie ten uklad pokarmowy.
robilem juz testy na pasozyty, itwez nic nie wyszlo.
chciale sie tylko spytac czy dlugotrwale(powyzej 4 lat) spozycie smalcu
i
masla moze powodwac jakies niekorzystne zjawiska dla trzustki czy to jej
to
nie nadwuręża.

A o kamieniach w przewodzie trzustkowym słyszałeś? Pewnie nie.
Oto garść informacji o różnych rodzajach kamieni, jakie mogą się utworzyć
z
pożywienia w zależności od tego, czym się człowiek żywi.
Na podstawie "Vademecum lekarza ogólnego"- Wł. Bruhl, R.Brzozowski
Cytuję wybrane fragmenty:
--------------------------------------------------------------------
KAMIENIE NERKOWE - w zależności od żywienia mogą powstawać:
- kamienie szczawianowe (występują najczęściej - ok. 73% przypadków
kamicy)
- kamienie moczanowe i fosforanowe -są zbudowane z kwasu moczowego
(ok. 18% przypadków kamicy)
- kamienie cystynowe lub węglanowe - występują rzadziej.

W kamicy szczawianowej należy w diecie unikać: szczawiu, szpinaku, fasoli,
rzepy, czekolady, kakao, mocnej herbaty, mleka i jego przetworów.

W kamicy moczanowej należy unikać: wątróbki, nerek, móżdżku, makreli,
tuńczyka, sardynek, śledzi, kakao, czekolady, mocnej herbaty, alkoholu.
Stosuje się leki alkalizujące.

W kamicy fosforanowej należy unikać: przetworów mlecznych, ziemniaków.
Stosuje się leki silnie zakwaszające mocz.

W kamicy cystynowej nalezy unikać: sera, twarogu, i innych potraw
zawierających metioninę. Leki - alkalizujące.

W kamicy węglanowej - leki zakwaszające mocz.

W kamicy żółciowej występuje zastój żółci w woreczku żółciowym co prowadzi
do wytrącania się złogów wapnia, bilirubiny i cholesterolu.

W kamicy trzustkowej powstają kamienie węglanowo-fosforanowo-wapniowe,
zatykają główny przewód trzustkowy, lub jego rozgałęzienia. Przeważnie są
to
liczne złogi. Zatrzymanie odpływu soku trzustkowego prowadzi do
samotrawienia i zniszczenia narządu trzustki.
Kamica trzustkowa często współistnieje z kamicą żółciową.
Objawy: napady bólu w nadbrzuszu, wymioty, gorączka, zwiększona diastaza,
niewielka hiperglikemia i cukromocz. W kale mogą pojawić się białe lub
białoszare kamienie bez barwników żółciowych. W diagnostyce wskazane
badanie
radiologiczne, USG. Koniec cytatu.
---------------------------------------------------------------------

W diecie powinno się zwrócić uwagę na równoważenie zjadanych produktów
kwasotwórczych, zasadotwórczych i tzw. neutralnych, po to aby wspomóc
buforowanie organizmu i nie dopuszczać do powstawania jakichkolwiek
kamieni.

PRODUKTY ZASADOTWÓRCZE: owoce słodkie, warzywa, ziemniaki, cebula,
czosnek, mleko świeże, śmietana, żółtko jaja, herbata ziołowa,
przyprawy: koper, kminek, papryka, cynamon, liście laurowe, biały pieprz,
wanilia, majeranek.

PRODUKTY NEUTRALNE: orzechy, zielone rośliny, masło, oleje.

PRODUKTY KWASOTWÓRCZE: mięso, wędliny, ryby, jaj, twaróg, ser, podroby,
produkty pieczone, smażone, cukier, mąka, kawa, czekolada,
napoje gazowane, alkohol.
----------------------------------------------------------------------

Na Twoim miejscu zrobiłabym dokładne USG u doświadczonego lekarza.
Krystyna

P.S.
Jeśli ktoś z Was ma więcej produktów w powyższym zestawie produktów
zasado-
i kwasotwórczych oraz neutralnych, to proszę o uzupełnienie.

USG MIAŁEM ROBIONE 5 DNI TEMU.
I LEKARZ NIC NIE STWIERDZIŁ(chyba ze sie pomylił,w co wątpie)


PONIŻEJ ZAMIESZCZAM OPIS USG.

WĄTROBA NIEPOWIEKSZONA O JEDNORODNYM ECHU.NACZYNIA WĄTROBOWE I DROGI ŻÓŁCIOWE
NIEPOSERZONE.
PĘCHERZYK ECHO UJEMNY,BEZ ZŁOGÓW.TRZYSTKA BZ.
OBIE NERKI PRAWIDŁOWEJ WIELKOŚCI.
CI BEZ ZASTOJU,BEZ ZŁOGÓW.
PĘCHERZ O GŁADKICH OBRYSACH,PROSTATA BZ.

pozdrawiam






--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..



Temat: WPŁYW TŁUSZCZU NA TRZUSTKE I NIE TYLKO
Użytkownik "DAMIAN" <dami82@interia.pl> napisał w wiadomości
news:b3g8sd$2nm9$1@tryton.plocman.pl...

witam.
mam pytanie.
czy tłuszcze maja jakis negatywny wplyw na dzialanie trzustki.jem maslo i
smalec.
(bule brzucha, wzdecia itd,biegunki)mam cukrzyce 1 stopnia i na do jestem
5
lat na poczatku do bylo dobrze a teraz wlasnie ten uklad pokarmowy.
robilem juz testy na pasozyty, itwez nic nie wyszlo.
chciale sie tylko spytac czy dlugotrwale(powyzej 4 lat) spozycie smalcu i
masla moze powodwac jakies niekorzystne zjawiska dla trzustki czy to jej
to
nie nadwuręża.


A o kamieniach w przewodzie trzustkowym słyszałeś? Pewnie nie.
Oto garść informacji o różnych rodzajach kamieni, jakie mogą się utworzyć z
pożywienia w zależności od tego, czym się człowiek żywi.
Na podstawie "Vademecum lekarza ogólnego"- Wł. Bruhl, R.Brzozowski
Cytuję wybrane fragmenty:
--------------------------------------------------------------------
KAMIENIE NERKOWE - w zależności od żywienia mogą powstawać:
- kamienie szczawianowe (występują najczęściej - ok. 73% przypadków kamicy)
- kamienie moczanowe i fosforanowe -są zbudowane z kwasu moczowego
(ok. 18% przypadków kamicy)
- kamienie cystynowe lub węglanowe - występują rzadziej.

W kamicy szczawianowej należy w diecie unikać: szczawiu, szpinaku, fasoli,
rzepy, czekolady, kakao, mocnej herbaty, mleka i jego przetworów.

W kamicy moczanowej należy unikać: wątróbki, nerek, móżdżku, makreli,
tuńczyka, sardynek, śledzi, kakao, czekolady, mocnej herbaty, alkoholu.
Stosuje się leki alkalizujące.

W kamicy fosforanowej należy unikać: przetworów mlecznych, ziemniaków.
Stosuje się leki silnie zakwaszające mocz.

W kamicy cystynowej nalezy unikać: sera, twarogu, i innych potraw
zawierających metioninę. Leki - alkalizujące.

W kamicy węglanowej - leki zakwaszające mocz.

W kamicy żółciowej występuje zastój żółci w woreczku żółciowym co prowadzi
do wytrącania się złogów wapnia, bilirubiny i cholesterolu.

W kamicy trzustkowej powstają kamienie węglanowo-fosforanowo-wapniowe,
zatykają główny przewód trzustkowy, lub jego rozgałęzienia. Przeważnie są to
liczne złogi. Zatrzymanie odpływu soku trzustkowego prowadzi do
samotrawienia i zniszczenia narządu trzustki.
Kamica trzustkowa często współistnieje z kamicą żółciową.
Objawy: napady bólu w nadbrzuszu, wymioty, gorączka, zwiększona diastaza,
niewielka hiperglikemia i cukromocz. W kale mogą pojawić się białe lub
białoszare kamienie bez barwników żółciowych. W diagnostyce wskazane badanie
radiologiczne, USG. Koniec cytatu.
---------------------------------------------------------------------

W diecie powinno się zwrócić uwagę na równoważenie zjadanych produktów
kwasotwórczych, zasadotwórczych i tzw. neutralnych, po to aby wspomóc
buforowanie organizmu i nie dopuszczać do powstawania jakichkolwiek kamieni.

PRODUKTY ZASADOTWÓRCZE: owoce słodkie, warzywa, ziemniaki, cebula,
czosnek, mleko świeże, śmietana, żółtko jaja, herbata ziołowa,
przyprawy: koper, kminek, papryka, cynamon, liście laurowe, biały pieprz,
wanilia, majeranek.

PRODUKTY NEUTRALNE: orzechy, zielone rośliny, masło, oleje.

PRODUKTY KWASOTWÓRCZE: mięso, wędliny, ryby, jaj, twaróg, ser, podroby,
produkty pieczone, smażone, cukier, mąka, kawa, czekolada,
napoje gazowane, alkohol.
----------------------------------------------------------------------

Na Twoim miejscu zrobiłabym dokładne USG u doświadczonego lekarza.
Krystyna

P.S.
Jeśli ktoś z Was ma więcej produktów w powyższym zestawie produktów zasado-
i kwasotwórczych oraz neutralnych, to proszę o uzupełnienie.

..



Temat: Kamica nerkowa
Użytkownik "Jacek" <frayer23@interia.pl> napisał w wiadomości
news:c4ckst$nf0$1@earth.sauron.pl...

"Krystyna*Opty*" napisał(a):
Ten Jacek nie jest optymalny. Pisał kiedyś, że po sześciu miesiącach
zrezygnował z DO, bo mu nie służyło przy intensywnych biegach.

Krystyna

Ta Krystyna jest optymalna.Nigdy nie pisała, że po sześciu mieśiącach DO
zaczęła intensywnie biegać, nie było potrzeby bo DO jej zawsze służy.

P.S. Prawda jakie to prostackie i nie na temat.


Jacku, ja Cię nie oceniam, więc nie sugeruj, że ja tak myślę. wypowiedziałeś
się arbitralnie na temat działania DO na kamicę, a ja jedynie
doinformowałam, że nie praktykujesz DO. Cytuję:

"Aby stosować skuteczną dietę przy kamicy trzeba znać rodzaj tworzących się
kamieni.W przypadku moczanów i złogów moczanowo-szczawianowych(z przewagą
moczanów) DO zwiększa tworzące się złogi, w przypadku fosforanów i kamieni
cystynowych jest szansa na zatrzymanie wzrostu złogów.Wypowiedzi JK o
rozpuszczaniu kamieni to nie potwierdzona żadnymi badaniami spekulacja.
Pozdr. Jacek"

Możesz to jakoś uzasadnić, że DO zwiększa tworzące się złogi? Znasz takie
przypadki?
Ja tę dietę PRAKTYKUJĘ i nie mam żadnych kamieni. Gdyby Twoja sugestia była
prawdą, to grupy prasa i Internet byłyby zasypane przykładami takich
przypadków. Natomiast na innych dietach (wysokobiałkowych i
wysokoweglowodanowych) bardzo często kamienie się tworzą, także
moczanowo-szczawianowe.

Na podstawie "Vademecum lekarza ogólnego"- Wł. Bruhl, R.Brzozowski
Cytuję wybrane fragmenty:
--------------------------------------------------------------------
KAMIENIE NERKOWE - w zależności od żywienia mogą powstawać:
- kamienie szczawianowe (występują najczęściej - ok. 73% przypadków kamicy)
- kamienie moczanowe i fosforanowe -są zbudowane z kwasu moczowego
(ok. 18% przypadków kamicy)
- kamienie cystynowe lub węglanowe - występują rzadziej.

W kamicy szczawianowej należy w diecie unikać: szczawiu, szpinaku, fasoli,
rzepy, czekolady, kakao, mocnej herbaty, mleka i jego przetworów.

W kamicy moczanowej należy unikać: wątróbki, nerek, móżdżku, makreli,
tuńczyka, sardynek, śledzi, kakao, czekolady, mocnej herbaty, alkoholu.
Stosuje się leki alkalizujące.

W kamicy fosforanowej należy unikać: przetworów mlecznych, ziemniaków.
Stosuje się leki silnie zakwaszające mocz.

W kamicy cystynowej nalezy unikać: sera, twarogu, i innych potraw
zawierających metioninę. Leki - alkalizujące.

W kamicy węglanowej - leki zakwaszające mocz.

W kamicy żółciowej występuje zastój żółci w woreczku żółciowym co prowadzi
do wytrącania się złogów wapnia, bilirubiny i cholesterolu.

W kamicy trzustkowej powstają kamienie węglanowo-fosforanowo-wapniowe,
zatykają główny przewód trzustkowy, lub jego rozgałęzienia. Przeważnie są to
liczne złogi. Zatrzymanie odpływu soku trzustkowego prowadzi do
samotrawienia i zniszczenia narządu trzustki.
Kamica trzustkowa często współistnieje z kamicą żółciową.
Objawy: napady bólu w nadbrzuszu, wymioty, gorączka, zwiększona diastaza,
niewielka hiperglikemia i cukromocz. W kale mogą pojawić się białe lub
białoszare kamienie bez barwników żółciowych. W diagnostyce wskazane badanie
radiologiczne, USG. Koniec cytatu.
----------------------------------------------------------------

Generalnie dieta wysokobiałkowa dostarcza więcej kwasów niż zasad.
Natomiast dieta roślinna prowadzi do wytworzenia nadmiaru zasad.
Dieta wysokotłuszczowa DO uaktywnia gospodarkę tłuszczową, reguluje
równowagę kwasowo-zasadową (właściwszy dobór pokarmów), a tym samym
zmniejsza możliwość tworzenia się złogów mineralnych, a utworzone wcześniej
powoli rozpuszcza.
Ja przed DO zawsze w moczu miałam liczne szczawiany wapnia.
Na DO mocz jest - bez zmian.

Krystyna



Temat: Lamblie i inne robale :)
Zacznę od początku. Postaram sie zwięźle.
O lambliach pierwszy raz usłyszłam przeszło 25 lat temu. Znajomy chorował na nie. Jego ciocia zawsze opowiadała mojej mamie - pielęgniarce, dlatego byłam w temacie). Wtedy mówiono, że to od banaów. Były duże problemy, szpital i ciagłe nawroty dziadostwa. Wieścii dochodziły tak przez 2-3 lata. Pózniej ucichło i nie wiem do dzisiaj jak to się skończyło.
I w maju - czerwcu zeszłego roku, tak w czasie rozmowy o chorobach dzieci koleżanka mi o nich przypomniała. Zainteresowałam się bardzo, bo miała bardzo dużo różnych doświadczeń. Jej ojciec leżał już w szpitalu (straszne bóle brzucha, głowy, itd.) i rano przed planowaną operacją (ustalono, ze to woreczek żółciowy), ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić badanie na lamblie. I trafiono. Do operacji nie doszło. Za jakiś czas jej mama miała tez problemy z bólami brzucha, tez trafiła do szpitala, ale od razu nikt nie skojarzył o co chodzi. Po kilku dniach wzięto pod uwagę lamblie i się wyjasniło. Też miała. Teraz regularnie co najmniej raz do roku leczą się metronidazolem. Cała rodzinka.

Koleżanka z pracy powiedziała mi, chyba gdzieś w październiku, że jej córka ma koszmarne bóle brzucha (chyba 2 razy wzywała pogotowie). Miała robione wszytkie badania, leżała w szpitalu. Podejrzewano wysrostek robaczkowy, ale badania tego nie wykazywały. Lekarze postanowili położyć ją na stół i "zobaczyć" co w środku (horror - to mój szpital). Ale ktoś pomyslał o lambliach. No i znowu trafione. Już chciałam jej o tych lambliach powiedzieć, bo dopiero skojarzyłam po kilku dniach, ale jak ją zobaczyłam, to powiedziała, ze już wiadomo o lambliach.

Te opisy są długie, ale chcę tu podać przykłady z mojego otoczenia. Jak lekarze ignoruja lamblie.
Jak moja koleżanka powiedziała mi w grudniu, że jej dziecko boli brzuch co jakiś czas, nieraz wymiotuje, robi cuchnące kupy, to jej wspomniałam o lambliach i oczywiście wyszło, że ma i się obecnie leczy. Nie każdemu można zasugerować, że ma te "robaki" (w sumie to są pierwotniaki). Ktoś się może obrazić, wiecie jak jest.

Skala zjawiska jest przerazająca. Najgorsze jest to, że my się leczymy, a w przedszkolu dalej pełno zarażonych. I tak sie koło zamyka. Wiele osób ma, ale bez objawów. Wszytko zalezy od systemu odpornościowego.

Moje dziewczyny miały takie same objawy: ból brzuszka, ból głowy wieczorem, bolały je nóżki pod kolankami??? i cuchnące kupki (ale tak konkretnie). Ponieważ od czerwca już czytam o nich, to jak Ania we wrzesniu zaczęła mieć takie objawy, to na drugi dzień po bólu brzucha i wymiotach (o tym zapomniałm) dałam kał do badania. Ale tylko metodą immunochemicznie (nie wszystkie laboratoria tak robią - koszt 30zł). Oglądanie pod mikroskopem nie jest absulutnie miarodajne. Chyba, że ktoś zrobi z kilkanaście codziennych badań.
Urwę, bo się mogę nie zmieścic na stronie, haha, a miało byc zwięźle.



Temat: Zapisałem starszą na Tai Chi
http://www.yiquan.pl/readarticle.php?article_id=91
Artykuł z Akademii Yiquan

EFEKTY WYKORZYSTANIA ZHAN ZHUANG W LECZENIU
WANG XIANGZHAI
Przekład z chińskiego: Andrzej Kalisz

Od tłumacza: Tekst ten stanowi fragment dłuższego eseju Wang Xiangzhai'a - "Rozważania o zhan zhuang".

Zhan zhuang pozwala na regulację układu nerwowego, oddechu, poprawia krążenie krwi i metabolizm, stąd metoda ta daje dobre efekty w leczeniu schorzeń układu nerwowego, oddechowego, krążenia, trawienia, mięśni i problemów związanych z metabolizmem. Szczególnie dotyczy to schorzeń, które przeszły w stan chroniczny.

Z mojej 50 letniej praktyki wynika, że chociaż efekty są różne w przypadku różnych osób i różnych schorzeń, czasem mniejsze, czasem większe, czasem przychodzą szybciej, czasem wolniej. Pomijając jednak sytuacje, gdy chory czasem ćwiczył a czasem nie, bardzo rzadkie były sytuacje, gdy pozytywnych efektów nie było. Wiele osób po wyleczeniu kontynuowało trening, wzmacniając ciało i długo utrzymując je w dobrym zdrowiu.

Tutaj przedstawię swoją wiedzę, wynikającą głównie z praktyki w ostatnich dwóch latach, gdy zajmowałem się terapią przy pomocy zhan zhuang.

Nadciśnienie. Stosunkowo szybkie efekty występują w przypadku nadciśnienia związanego ze stanem układu nerwowego. Natomiast w przypadku zmian funkcjonalnych, jak stwardnienie naczyń krwionośnych, rezultaty przychodzą powoli.

Depresja, osłabienie nerwowe. Zwykłe bóle głowy, odczucie puchnięcia głowy, czy zawroty głowy stosunkowo łatwo poddają się leczeniu. Szybkość z jaką przychodzą korzystne rezultaty zależna jest głównie od tego, czy ćwiczący jest w stanie ustabilizować umysł. W sytuacjach gdy pojawiły się już problemy z trawieniem bądź zaparcia, rezultaty przychodzą dość wolno.

Zapalenie stawów. Zwykle reumatyczne zapalenia stawów i zapalenia stawów, które pojawiają się w wielu stawach jednocześnie są stosunkowo łatwe do leczenia, natomiast będące efektem innych schorzeń lub wrodzone, trudniej poddają się leczeniu.

Zapalenia dróg oddechowych. Jest ich wiele rodzajów. We wczesnym stadium efekty są szybkie, natomiast problemy wrodzone trudno się leczy. Jednak jest to związane też z wiekiem, warunkami fizycznymi i ogólnym stanem zdrowia, stanem psychicznym i warunkami życia. Jeśli ćwiczy się wytrwale, zwraca uwagę na odżywianie i zdrowy tryb życia, może nastąpić wyleczenie lub zmniejszenie objawów.

Choroby wątroby. Opuchnięcie i stwardnienie wątroby. Jeśli ćwiczy się cierpliwie i w odpowiedni sposób, zwracając uwagę na odżywianie i środowisko, można stopniowo zmniejszyć objawy, nawet do wyleczenia.

Zapalenie woreczka żółciowego. Większość osób która chorowała na zapalenie woreczka żółciowego przeszła już operację. Wielu z nich cierpi na schorzenia wątroby i śledziony lub depresję. W oparciu o doświadczenie z kilku chorymi mogę powiedzieć, że w trakcie terapii zhan zhuang ich stan stopniowo ulega poprawie. By stwierdzić czy możliwe będzie pełne opanowanie, potrzebna jest jeszcze obserwacja.

Choroby płuc. Jeśli ćwiczy się cierpliwie, prawidłowo, z podziałem na właściwe etapy, zwracając uwagę na właściwe odżywianie, zwykle możliwe jest wyleczenie.

Hemiplegia. Trzeba cierpliwie ćwiczyć, zwykle możliwe jest wyleczenie lub poprawa. Łatwo jednak następują nawroty. Trzeba ćwiczyć, jednocześnie unikając zdenerwowania, chłodu, zmęczenia. Tryb życia musi być uregulowany. Lecz jeśli czubek języka, dłonie i stopy nie reagują, leczenie nie jest możliwe.

Choroby żołądka i jelit. Efekty leczenia są bardzo dobre, ale przychodzą powoli. W lżejszych przypadkach wystarczą 3-4 miesiące. W trudniejszych potrzeba 8-9 miesięcy, a czasem 3-5 lat.

Schizofrenia, utrata świadomości ciała. Leczenie jest stosunkowo łatwe.

Choroby serca. W większości przypadków efekty leczenia są dobre. Wiele zależy jednak od psychiki i warunków życia. Jeśli stan psychiczny i warunki życiowe są złe, leczenie jest trudne.



Temat: List: Po transplantacji serca, kamica żółciowa - St.S.
"Optymalni" luty 2003 nr 2(42)
Lekarze "Centrum Żywienia Optymalnego"
w Jastrzębiej Górze odpowiadają na listy pacjentów
----------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Doktorze,
Mam 55 lat, od 1988r. jestem po transplantacji serca. Moje choroby przed
przejściem na Żywienie Optymalne. 1) Bardzo duży mięśniak na macicy, leczę
go plastrem, 1 plaster raz w tygodniu - System Conti i smarowanie podbrzusza
kolagenem z ryb łososiowatych. 2) Kamień w woreczku żółciowym 12 mm. Zawsze
miałam kłopoty z wątrobą. Po przeczytaniu książek Pana Doktora
Kwaśniewskiego i pouczeniu przez koleżankę z Gdyni, która też jest po
transplantacji serca i jest dwa lata na Żywieniu Optymalnym, zdecydowałam
się przejść na Żywienie Optymalne 14.X.2002. Już po pierwszych dniach
poczułam się lekka, nie miałam wzdęć, traciłam wagę. Robię to z ołówkiem w
ręku. Gdy minął pierwszy miesiąc Żywienia Optymalnego wyszłam z psem na
spacer, natknęłam się na straszny wypadek, syn sąsiada spadł mi pod nogi z
piątego piętra. Doznałam szoku i uciekłam do domu, bo nie mogłam słuchać
jego wycia z bólu. Panie Doktorze, napisałam to tylko dlatego, bo może jest
to skutek mojej diety. Po trzech godzinach do tej pory, boli mnie głowa, mam
mdłości, bardzo mnie nudzi, odbija się, na drugi dzień jak wstałam byłam
cała połamana, boli mnie kark, ból przechodzi w ramiona, mam jakieś zawroty
głowy. Moja wątroba nie lubiła cebuli ani pory. Przestałam to jeść, ale
dolegliwości nie minęły. Mam jadłospis z Jaworzna, otrzymałam na swoją
prośbę. Mój wzrost 153, waga teraz 67 kg. Białka zjadam od 60 do 70 g,
tłuszczu od 120 do 150 g i węglowodanów do 50 g. Panie Doktorze nie wiem co
mam teraz zrobić, nie chciałabym zrezygnować z Żywienia Optymalnego. Skąd są
te dolegliwości? Czy moja wątroba nie lubi smażonego, bo na sam widok
jedzenia robi mi się słabo?
Bardzo proszę o pomoc, może zrobi Pan Doktor wyjątek i odpisze mi na list.
Nie wiem czy będę niezadługo czekać na odpowiedź w miesięczniku 'Optymalni",
to może przez telefon. Bardzo proszę, bo mnie nie jest stać, żeby pojechać
do Arkadii.

Z poważaniem
Stanisława S.

Pani Stanisławo!
Stosuje Pani żywienie optymalne stosunkowo krótko i organizm nie stał się
jeszcze w pełni odporny na czynniki środowiskowe, a do takich należy m. in.
stresująca sytuacja. Silne przeżycie, które Pani przeszła, spowodowało
najwyraźniej wystąpienie objawów nerwicowych, na które nałożyły się
dodatkowo objawy kamicy żółciowej. Dieta usuwa zarówno nerwice, jak i
powoduje rozpuszczenie się kamieni w pęcherzyku żółciowym, co trwa zwykle od
kilku tygodni do 3 miesięcy. 12 milimetrowy kamyk rozpuszcza się dosyć
szybko i gdy jest bardzo mały, dostaje się przez przewód żółciowy do
dwunastnicy i opuszcza przewód pokarmowy. Najczęściej odbywa się to w sposób
niezauważony. W części przypadków dochodzi do utknięcia 'schodzącego"
kamienia w drogach żółciowych, co objawia się silnymi dolegliwościami
bólowymi po jedzeniu, nudnościami i wzdęciami. Ataki w kamicy żółciowej
pojawiają się zazwyczaj nagle i są ciężkie do zniesienia. Jeżeli już do
takiej sytuacji u kogoś z optymalnych dochodzi, to nie należy wtedy pisać
listów, tylko szybko udać się do najbliższego lekarza, który poda środki
rozkurczowe, po których dolegliwości zaraz ustąpią, a drobina wpadnie do
jelita.
W przypadkach mniej uciążliwych wystarcza zazwyczaj zastosowanie leków
doustnych dostępnych w aptece bez recepty.
Dietę można stosować w tym czasie normalnie, bez żadnych zmian, a problemy
nerwicowe ustępują zazwyczaj krótko po wyleczeniu kolki.

lek. med. Przemysław Pala

..



Temat: Moje niezdiagnozowane do konca dolegliwosci...
Juz się przywitałam w innym wątku więc teraz do rzeczy czyli czas na narzekanie .
No więc latek mam 33. Rózne dolegliowsci gastyrczne od dziecinstwa, matka po nowotworze jelita grubego 7 lat.
Ok 6 lat temu zaczelam miec dolegliwosci stawowe tzn. generalnie mam rozwalone juz na amen kolano prawe (po 3 operacjach i czekam na 4), zarowno zapalenia tk miekkich, wysiek, jak i dziwne błyskawiczne tracenie chrzastki na rzepce (IV stopien w ciagu 10 mcy przy chodzeniu o kulach), jestem po przeszczepie okostnej na rzepke ale juz mam IV st chondromolacji na kosci udowej, zapalenie tk miekkich stawu skokowego i bole stawow nadgarstkowych bez zapalenia. Diagnoza: seronegatywne zapalenie stawów. Cholerne codzienne calodobowe bóle miesni ud i łydek. Podjerzenie uładowej choroby tkanki łącznej.

Leczona salazopiryna (cudowne ustapienie dolegliwosci jelitowych na rok), methotreksatem, celebrexem (po kolei nie naraz ) W miedzyczasie, po odtsawoieniu salazopiryny, sie zaczely dołaczac a raczej zaostrzac dolegliwosci jelitowe tj. wzdecia na maxa, biegunki na przemian z zaparciami. W marcu 2007 zrobiono mi gastroskopie i kolonoskopie na Banacha w Warszawie. W żołądku uszkodzona sluzowka, nadżerki (nic dziwnego skoro 4 lata wtedy na NLPZ), jelita wygladaly dobrze, usunieto maly polipek i na wszelki wypadek pobrano wycinki z jelita cienkiego i grubego. Wycinkow bylo piec i wszystkie wykazaly nacieki zapalne, jakies grudki chlonne itd w sluzowce jelita. Dostalam leki oslonowe, jakies na wzdecia i do dalszej obserwcji.
Przez ostatnie 1,5 roku nadal tracilam chrzastke w stawach kolanowych (drugie juz tez napoczete) a ciagle chodze na rehabilitacje i to do najlepszego osrodla prywatnego w Warszawie (po 2 spartaczonych operacjach kolana mialam dosc panstwowych ortopedow). Ciagle zdarzaly sie okresy biegunek i zaparc a takze atakow bardzo bolesnych skurczy na ktore dzialalo dopiero 120 mg no-spy.
Ostatnie 3 mce sprawily że obecnie jestem na wykonczeniu, naprawde nie mam juz sily. W sierpniu zaczelo mnie bolec gardlo, bardzo dziwnie myslalam ze przeziebienie ale nic nie pomagalo. Po 3 tyg zaczelam miec stany podgoraczkowe do 37,6 czyli niewielkie ale takimi rzutami kilkudniuowymi po ktorych pozornie zdrowialam a wracalo za najdalej 5 dni. Przy czym czulam sie straaaaaaaaasznie zle cala, jakbym miala jakas super ciezka chorobe, oslabienie i takie dziwne pobudzenie jelit ze sie wyproznialam 2-4 razy dziennie ale nie byla to klasyczna biegunka. OB utrzymuje mi sie miedzy 25 a 31 czyli leciutko podwyzszone. Przeszlam kilkadziesiat (!!) roznych badan, wymazy z gardla (tylko gronkowiec), dwa antybuiotyki ale w duzych odstepach czasu, poradnie chorob zakaznych, pobyt na laryngologii, rezonans magnetyczny glowy, tomografie zatok.... ludzie no koszmar po prostu. Caly czas podstawowa diagnoza: pani jest histeryczką. W pazdzierniku mialam ok 2 tyg zaparcia.
Jakies 3 tyg temu zaczela mi sie biegunka... i trwa do dzis . Jelita pracuja jak szalone, mam jakies ciagi wyproznien co 2-3 godziny. raz twarde, raz woda, raz jakies "zważone", raz konstynecja na poł woda na pól normalne. Pasozytow nie mam, krew utajona - ujemna (dzieki Bogu). Biegunke zatrzymuje immodium i nospa, przerwa jest 3-4 dni i znowu. Zaczelam slabnac jeszcze bardziej, od wrzesnia schudlam 4 kg niewiele ale nigdy wczesniej mi sie nie zdarzalo to. W koncu zaczelo mnie bolec serce, okazalo sie ze wyplukalam sobie potas - dostalam potas ale kolatania ustaly a ból serca nie. Zrobiono mi Holtera i wyszla arytmia nadkomorowa i jakies bloki odnóg pęczka Hisa w kazdym razie nieprawidlowe i musze isc do kardiologa. Jestem tak slaba ze rano potrzebuje 2-3 godz zeby sie w ogole uruchomic, leją sie ze mnie poty przy kazdym wysilku.
Dopiero pod koniec listopada dostalam skierowanie do gastrologa, ide w czwartek.
Generalnie moje jelita funkcjonuja tak ze musze bardzo uwazac co jem: zwlaszcza owoce powoduja biegunki, od 3 tyg jem wylacznie banany, zadnych slodyczy, wszystko gotowane i lekkostrawne. Bardzo duza tendencja do wzdęć. Brzuch jak boli to raczej ponizej pępka ale tez żoładek i chyba woreczek żółciowy (tzn mama twierdzi ze tam gdzie pokazuje jest wlasnie woreczek).
Teraz dlugo oczekiwana konkluzja: czy ostry atak choroby jelit (gastrolog 1,5 roku temu pwoiedzial mi po wynikach histopatologii ze na 90% to nieswoiste zapalenie jelit) moze poprzedzac 2 mce zlego samopoczucia, stanow podgoraczkowych, oslabienia, nudnosci i lekko podwyzszonego OB? i czy da sie połaczyc z gardłem jakos to? nie mam aft czy jakis innych cudów w ustach.
Dla wytrwalych dodam że jesczze na wiosne 2008 mialam dziwne zapalenia ucha ktore uszkodzilo mi bledniki i cierpie na napady bólu nerwu trojdzielnego z zawrtoami glowy i nudnosciami ale betaserc bardzo mi pomogł.
Najgorzej że moja rodzina po ostatnich 3 mcach stala sie głucha i slepa na to co sie ze mna dzieje bo maja dosc. jestem niepelnosprawna przez to kolano i ciagle trzeba mnie gdzies wozic, znudzilo im sie.
Czy moje objawy moga swiadczyc o chorobie jelit?



Temat: uczucie ucisku w gardle
Uczucie ścisku w gardle jest typowym dla zaległych emocji w naszym ciele. Jeżeli mamy owe zaległości z przeszłości, uczucie ucisku będzie związane z prawą połową naszego ciała. I odwrotnie – to, co nas może przygotować do przyszłych wydarzeń będzie miało związek z lewą połową.

Nasze emocję są autentyczne. Każde nasze uczucie jest prawdą. Każde nasze uczucie pochodzi z ducha, z naszej prawości i jest jak najbardziej rzeczywiste.

Nie możemy udawać uczuć. Można je stłumić, można próbować usprawiedliwiać, ale one naprawdę istnieją. Są prawdziwe i w nas tkwią. Nie ma w tym nic złego. Nie ma dobrych i złych emocji. W złości, zawiści i zazdrości nie ma nic złego. Nawet jeśli czujemy nienawiść, pochodzi ona z naszej prawości. Nawet jeśli odczuwamy smutek i depresję, to jest ku temu jakiś powód.

Wszystkie nasze uczucia się zmienią, kiedy przestaniemy wierzyć głosowi wiedzy, naszemu wewnętrznemu narratorowi, ponieważ emocję są skutkiem, a nie przyczyną. Ból psychiczny to jedynie objaw bycia nękanym. Ból uświadamia nam, ze musimy coś zrobić, aby zniknął. Początkiem tego bólu i jest właśnie omawiane uczucie ucisku w gardle. W późniejszym okresie owa emocyjna zaległość może wyłonić się w postaci różnych klinicznych objaw, jak to: nadczynność tarczycy ( kiedy w swym życiu musimy nabrać tempo) lub jej niedoczynność (kiedy właściwym by było przyhamować).

Według kanonów Medycyny Chińskiej emocjami zarządza kanał energetyczny Woreczka Żółciowego. On zasila następny kanał – Serca. Twoje serce obecnie obciążone jest emocjami lęku i osądzanie siebie. Wyłaniają się one z konieczności chęci zrobienia wrażenia na kimś, aby dowieść, że jesteś w stanie sprostać czyimś oczekiwaniom, które jest skutkiem uczucia, ze sama przed sobą tych oczekiwań nie spełniasz ( gdzieś w podświadomości masz przygotowane usprawiedliwienie na to, ze Ci coś nie spełni się, że jesteś tą „niewłaściwa” osobą).

Recepta na to prosta – pokochaj siebie. Nie szukaj miłości swojej w kimś – odnajdź ją w sobie i dla siebie.

Jak możemy kochać drugą osobę, skoro nie kochamy samych siebie? Mogą dać innym tylko to, co sam posiadam.

Ćwiczymy ukrywanie uczuć i udajemy, że ich nie ma. Kiedy wstydzimy się swoich uczuć, zaczynamy usprawiedliwiać i osądzać swoje emocje. Wierzymy w tak wiele kłamstw, ze przestajemy wyrażać to piękne uczucie, jakim jest miłość.

Nie jest prawdą, że ktoś może złamać Ci serce, jeżeli kochasz sam siebie. Miłość czyni Cię silnym, egoizm osłabia. Miłość nie boli. Boli strach, samolubność i kontrola, które pochodzą z kłamstw. Jeżeli przestaniesz dawać im wiarę, natychmiast zaczniesz emanować miłością.

Twoją siłą jest wiara. Jest to moc stworzenia, którą posiadają wszyscy ludzie, i nie ma ona nic wspólnego z religią. Wiar to wynik pewnej ugody. Kiedy godzisz się wierzyć w coś bez cienia wątpliwości, zawieszasz swoją ufność. Jeżeli nie masz wątpliwości co do tego , w co wierzysz, wtedy staje się to prawdą, mimo że obiektywnie może to być kłamstwem. Twoja wiara jest tak mocna, że jeśli wierzysz, iż się do czegoś nie nadajesz, to tak naprawdę jest! Jeśli ufasz, że nie sprostasz czemuś, to tak się właśnie stanie, ponieważ na tym polega siła i magia wiary. Cierpisz, ponieważ pokładasz ufność w kłamstwach. To jest tak oczywiste. Ludzkość jest taka, jaka jest, ponieważ wspólnie uwierzyliśmy w tak wiele kłamstw. Te fałszerstwa są od tysięcy lat przekazywane z pokolenia na pokolenie, a naszą reakcją na nie jest nienawiść, złość i przemoc. Nie zmienia to faktu, że kłamstwa pozostają kłamstwami.

Zrozum moje przesłanie, a uwolnisz swą szyjną czakrę. Lepiej ode mnie wiesz z jakimi rodzajami ludzkiej energii jest ona związaną. Na niższych , pułapach energetycznych możesz wspomóc siebie przez moksoterapię (·)C5 (2) oraz (·)VB34 (2); mej-cha-dżen przez aplikacje na wewnętrznej powierzchni przedramienia (aplikator leży na płaskiej, miękkiej powierzchni i układasz swoje przedramię wewnętrzną strona na nim) – możesz to zrobić najpierw na jednej ręce, a następnie na drugiej. Można prosto skorzystać z aplikacji w obrębie mięśnia kapturowego. Pozdrawiam!



Temat: Moje przemyślenia
Kochani,
Jak pewnie wiecie, jestem na DO już trzeci miesiąc. To nie jest długi okres
czasu i trudno jeszcze mówić z całkowitym przekonaniem na co DO mi pomogła,
a na co nie (oprócz migrenowych bólów głowy, które rzeczywiście ustąpiły i
objawów alergii). Chciałabym Wam opisać moją dolegliwość, która pojawiła się
prawie rok temu i której nie mogę się pozbyć i napisać o tym, co się
wydarzyło wczoraj. Ale najpierw moje przemyślenia natury ogólnej. W książce
Kwaśniewskiego pt. "Żywienie optymalne" przeczytałam, że ludzie, którzy
przechodzą na DO po jakimś czasie odczuwają niesamowity przypływ energii,
polepszenie nastroju, optymizm itp. Nie jestem osobą nieszczęśliwą, mam
udane małżeństwo i moje życie poprawia się z roku na rok, ale już trzeci
miesiąc czekam na polepszenie nastroju, jakiś dopływ sił życiowych, ale
wszystko dalej wydaje mi się takie "nijakie". No i ten ból w krzyżu.
Radziłam się Leszka Serdyńskiego i za jego radą wieszam się parę razy
dziennie na schodach (ne mam drążka). Tak, jak na początku ból ten nieco
ustąpił, ostatnio rozlał mi się na biodra, a wczorajszej nocy kilka razy
budziłam się z bólu. Nie mogłam za długo leżeć ani na jednym ani na drugim
boku, na wznak ani na brzuchu. Jednym słowem przerąbane. Kiedy obudziłam się
po raz piąty czy szósty powiedziałam sobie, że to koniec i idę do faceta,
który prowadzi gabinet medycyny naturalnej i do którego chodziłam kilka lat
temu, kiedy miałam podobny problem z górną częścią kręgosłupa (po jego
zabiegach problem zniknął bezpowrotnie). Umówiłam się z nim na poranną
wizytę i poszłam. On zawsze zaczyna od akupresury sprawdzając stan
poszczególnych narządów na stopie. Ponieważ zachowuje kartoteki swoich
pacjentów wyjął moją z 1997 roku i zaczął mnie badać. Było to wyjątkowo
bolesne. Do narządów, które były zablokowane w 1997 r. doszła wątroba,
woreczek żółciowy, tarczyca, serce i prawa nerka. Oczywiście nie piszę tego
po to, żeby Wam powiedzieć, że to wina DO, bo myślę, że jestem na niej zbyt
krótko. Po tym badaniu Pan przeszedł do następnego i okazało się, że w
miejscu, gdzie śpię od prawie dwóch lat przechodzą przeze mnie dwie żyły
wodne (jedna wzdłóż całego ciała dokładnie pośrodku, a druga na skos) i
wiecie, gdzie się krzyżują... właśnie tam, gdzie boli mnie coraz bardziej.
Skrzyżowanie żył wodnych może być źródłem raka i innych chorób, więc
poradził mi zmienić miejsce spania i zabrał się za mój krzyż, a to już była
akupunktura. Trzymał mnie 1,5 godziny. Wyszłam z obolałymi stopami, ale
dzisiaj spałam lepiej niż wczoraj, ból nieco się zmniejszył i pomyślałam, że
napiszę Wam o tym, ponieważ są ludzie, którzy odchodzą od DO, bo na coś im
nie pomogła albo im się pogorszyły jakieś dolegliwości, a może być tak, że
jakaś dolegliwość czy nawet choroba może być powodowana przez inne czynniki.
Teraz rozumiem, dlaczego nie odczuwam przypływu energii, dlaczego wszystko
jest "nijakie" i tak pewnie dobrze się czuję, jak na dwie żyły, które
wpływają na moje zdrowie.
To tyle moich przemyśleń. Jeśli Was to zainteresowało, to za jakiś czas
napiszę, co się zmieniło i jak się czuję.
Serdecznie pozdrawiam,
Blanka

..



Temat: List: Nadmiar białka - K.Ch.
Jestem na żywieniu optymalnym od marca ub. roku, czyli już jeden rok.
W dniach 19. 09 do 3. 10. 2001 r. przebywałam w Arkadii "Colonia"
w Ustroniu Jaszowcu. Poniosłam koszt około 2000 zł i zdało się to psu na
budę. Wyjechałam chora a wróciłam jeszcze bardziej chora. Ale to już
nieważne.
Dopiero po powrocie do domu zaczęłam studiować wszystkie książki
dr. Kwaśniewskiego, zaprenumerowałam "Optymalnych" i sama zaczęłam
ustawiać sobie jadłospis. Ale jeszcze w międzyczasie dzwoniłam do Was
(do Jastrzębiej Góry) z prośbą o przysłanie własnych jadłospisów, które po
dwóch dniach otrzymałam, za co serdecznie dziękuję.
Moje dolegliwości to:
- Niedokrwienna choroba serca (cofa się)
- Pobolewanie brzucha - zniknęło
- Ból karku i tylnej części głowy - ustąpiło, a jeśli czuję, że może zacząć
boleć zjadam kilka kostek czekolady (2-4)
- Silna nerwica prawie ustąpiła, ale obecnie nasilają się bardzo bóle mięśni
i całych nóg, ponadto w miejscach od kolana wzwyż wystąpiły czerwone
plamy na skórze, te, które bledną, skóra stała się bardzo szorstka,
wygląda to jak liszaj.
Czytając "Optymalnych" nr 2 w waszych odpowiedziach na listy pacjentów, nie
znalazłam odpowiedzi dla siebie (podobny przypadek). Znalazłam ją natomiast
w książce "Biochemia", - ponieważ córka studiowała chemię (przesyłam kopię
kartki z tej książki). W związku z powyższym bardzo proszę o odpowiedź,
czy powinnam ograniczyć spożywanie jajek, a może przestawić się tylko na
wątróbkę lub drożdże?
Nadmieniam jednocześnie, że mam usunięty woreczek żółciowy, może to ma
jakiś wpływ? Mam 60 lat ważę 77 kg.
Od czasu kiedy zwiększyłam węglowodany przytyłam 5 kg i z tym nie mogę
się uporać. Jadłam 5-6 jajek dziennie czyli 5 żółtek i 1 całe jajko.
Wynik badań
w Ustroniu 29.09.01. obecne 15.02
Cholesterol 413 342
HDL 57 88
LDL 335 -
Triglicerydy 108 137

Nie ustąpiło pobolewanie piersi, w której mam wciągniętą brodawkę.

K. Ch.
--------------------------------------------------------------

Z Pani listu wynika, że jeszcze brakuje Pani wystarczającej wiedzy na temat
zasad prawidłowego stosowania Żywienia Optymalnego.
Przede wszystkim brakuje informacji, jakie ilości B-T-W stosuje Pani
w codziennym żywieniu. Jedno jest pewne, przyczyną opisywanych dolegliwości
jest nieprawidłowe stosowanie Żywienia Optymalnego. Nie jest możliwe, aby
przedstawione objawy wynikały ze spożycia jajek. Cytowany przez Panią
fragment "Biochemii" Harpera dotyczy tylko tych przypadków kiedy zjadamy
jajka na surowo, niebezpieczne białko (awidyna) występuje głównie w białku
jajaka kurzego. Żółtka jaj kurzych jaj kurzych, gotowane lub smażone,
właśnie w takiej postaci stanowią podstawę żywienia optymalnego. Nikomu
żółtka zaszkodzić nie mogą. Ale jeżeli jadamy dużo żółtek, to
zapotrzebowanie na białko zmniejsza się, ponieważ są to białka o najwyższej
wartości biologicznej.
Wówczas wystarczy, jak zjemy go ok. 0,5 g/kg m.c./dobę - białka,
oczywiście w okresie po przebudowie.
Nadmiar białka, tzw. popularnie przebiałczenie, jest przyczyną bardzo
podobnych dolegliwości do tych opisywanych w liście tzn. sucha, szorstka
swędząca skóra, zaczerwienienia, bóle stawowo-mięśniowe, przyrost wagi itp.
Ponieważ w Żywieniu Optymalnym konieczne jest również spożywanie
podrobów, a przede wszystkim wątróbki, pokrycie zapotrzebowania na
biotynę jest stuprocentowe.
Niedobory biotyny są tak niezwykle rzadkie, że nie sądzę, aby właśnie Panią
to spotkało - tym bardziej, że w codziennym pożywieniu znajdują się jej
bogate źródła.
Najważniejsze w tej chwili jest przeanalizowanie Pani codziennego jadłospisu
i ustalenie konkretnych ilości BTW właściwych dla Pani. Jeżeli byłyby z tym
kłopoty, to warto się zastanowić nad przejściem szkolenia w zakresie
prawidłowego Żywnienia Optymalnego np. w Centrum Żywienia Optymalnego.

Z pozdrowieniami
lek. med. Mariusz Głowacki

..



Temat: koń sie kładzie
Koń się kładzie

NATURALNA POZYCJA LEŻĄCA - źrebaki leżą bardzo chętnie, nawet przez dosyć długi czas, wyciągając się na całą długość, w słońcu, koło matki i jest to zupełnie normalne. Konie dorosłe nie kładą się nigdy i ą na stojąco (pozwala im na to budowa anatomiczna). Inne natomiast ą na leżąco, w pozycji na boku, z podkurczonymi nogami. Dorosły koń bardzo rzadko kładzie się w pozycji bocznej, wyciągnięty na całą długość, a gdy już to robi, nie pozostaje w niej zbyt długo, ponieważ przeszkadza mu wzajemny ucisk niektórych mięśni i organów wewnętrznych. Bardzo często zdarza się, że koń kładzie się, żeby się wytarzać, niekiedy wykonuje przy tym nawet pełny obrót. Wreszcie, u klaczy, leżenie może być całkiem naturalną oznaką zbliżającego się porodu.

PATOLOGICZNA POZYCJA LEŻĄCA - pozycja leżąca może jednak stanowić niekiedy powód do niepokoju. Koń cierpiący z powodu kolki może kłaść się i wstawać dosyć często i gwałtownie. Zazwyczaj towarzyszą temu inne objawy: pocenie się, niespokojne zachowanie, grzebanie kopytem w ziemi, przebarwienie śluzówki, przyspieszony oddech itp. Największym niebezpieczeństwem, poza samą kolką, jest w takim przypadku gwałtowny upadek na ziemię, mogący spowodować pęknięcie jakiegoś organu wewnętrznego (żołądka, woreczka żółciowego, rzadziej pęcherza), zwłaszcza jeżeli jest on pełny.
Koń, który zazwyczaj nie kładzie się, a nagle zaczyna to robić, może też cierpieć na anemię, ochwat, przemęczenie, ewentualnie na jakieś bóle (mięśniowe, stawowe lub inne). W takim przypadku trzeba go obserwować, zmierzyć temperaturę, zbadać kopyta w poszukiwaniu anormalnej ciepłoty, obejrzeć śluzówki, a w razie jakichkolwiek podejrzeń wezwać weterynarza.
Szczególny przypadek to znieczulenie ogólne. Koń bowiem znajduje się wówczas w pozycji leżącej, na boku lub na grzbiecie. Jeżeli znieczulenie jest krótkotrwałe, zazwyczaj nie ma większych problemów i zwierzę szybko się podnosi, jako że nowoczesne środki anestezjologiczne są godne zaufania. Trudności pojawiają się, gdy znieczulenie trwa dłużej (zwykle dwie godziny). Wszystkie stosowane w anestezji środki mają skutki uboczne, zakłócają bowiem pracę serca i dróg oddechowych. Gdy koń leży na twardym podłożu (na ziemi lub stole operacyjnym), mięśnie są przygniecione jego własnym ciężarem. Poza tym, z powodu rozkurczowego działania środków znieczulających, mięśnie są gorzej ukrwione i gorzej dotlenione. Może wówczas wystąpić dystrofia poznieczuleniowa, lżejsza lub cięższa, niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiająca koniowi wstanie. Z tego właśnie powodu koń powinien być ułożony wygodnie (na słomianej podściółce lub na materacu, z nogami na poduszkach), a nad właściwym dotlenieniem i utrzymaniem odpowiedniego ciśnienia tętniczego musi czuwać anestezjolog. Przy spełnieniu wszystkich warunków można stosować nawet bardzo długie znieczulenie (do siedmiu czy nawet ośmiu godzin).

PROBLEMY ZE WSTAWANIEM - w większości przypadków problemy wynikają z tego, że koń wstaje w zbyt ciasnym pomieszczeniu (boksie). Niekiedy też próbuje się podnieść na śliskim podłożu (sytuację pogarszają jeszcze podkowy), a jego wysiłki okazują się daremne. W takim przypadku dobrze jest owinąć kopyta zgrzebnym płótnem. Jeżeli natomiast nie chcemy, żeby koń już wstawał, wystarczy unieruchomić mu głowę, przyciskają mocno do ziemi. W tym czasie zyskamy czas na owinięcie kopyt. Osoba trzymająca głowę musi znajdować się poza zasięgiem nóg, w przeciwnym bowiem przypadku naraża się na kopnięcie.
Po zabiegu chirurgicznym koń powinien wstawać na otwartej przestrzeni (trawnik, duży boks lub maneż) lub w boksie specjalnie do tego przeznaczonym. Gdy znieczulenie przestaje działać, koń wstaje bardzo szybko, ale często jest jeszcze nieco oszołomiony, ma problemy z utrzymaniem równowagi i niekiedy uda mu się stanąć dopiero po dwóch lub trzech próbach.




Temat: Mały kamyk - duży kłopot
Często cierpisz na niestrawność, po posiłkach czujesz ciężar w żołądku, masz zgagę i odbija ci się? Zwiększ czujność! To mogą być pierwsze objawy kamicy żółciowej.

Problemy z woreczkiem żółciowym ma co piąta kobieta. W dodatku panie cierpią z jego powodu dwa razy częściej niż mężczyźni. Oto wszystko, co powinnaś o nim wiedzieć, aby uniknąć kłopotów.

Co to jest woreczek żółciowy?
Pęcherzyk żółciowy (taka jest prawidłowa nazwa) to niewielki narząd, który magazynuje i zagęszcza wyprodukowaną przez wątrobę żółć. Po posiłku żółć uwalniana jest z woreczka i spływa do dwunastnicy, gdzie bierze udział w procesie trawienia (jest odpowiedzialna głównie za rozkład tłuszczów).

Skąd się biorą w nim kamienie?
Wpływ na ich tworzenie się ma przede wszystkim zła dieta, nadwaga i zaburzenia przemiany materii, ale też skłonności genetyczne. Aby żółć wywiązywała się ze swojego zadania, zawarty w niej cholesterol, a także kwasy tłuszczowe i lecytyna muszą występować w odpowiednich proporcjach. Niestety, bardzo łatwo je zaburzyć: wystarczy nadmiar cholesterolu w diecie. Gdy jest go zbyt dużo, a pomiędzy posiłkami występują długie przerwy, zawartość woreczka się zagęszcza i powstają z niej kryształki, zwane potocznie kamieniami. Najmniejsze są jak ziarnko piasku, ale największe mogą mieć wielkość orzecha włoskiego!

Jakie są objawy kamicy?
Najczęściej, poza lekkim uczuciem pełności, kamienie żółciowe nie powodują żadnych dolegliwości. Możesz więc być nieświadomą posiadaczką całej kolekcji! Jeśli po zjedzeniu tłustych i ciężkostrawnych dań zdarza ci się odczuwać dyskomfort w okolicach żołądka, nie musi to od razu oznaczać, że masz kamienie żółciowe. Czerwone światło powinno się zapalić, gdy problem się powtarza, często nęka cię zgaga, a do tego pojawia się ból w prawej części brzucha (pod żebrami, promieniujący w stronę pleców), któremu towarzyszą nudności. Dolegliwości nasilają się najczęściej w nocy, kilka godzin po obfitym posiłku zawierającym zwłaszcza smażone potrawy czy żółtka jaj.

Co robić, gdy boli woreczek?
Wypij herbatę z mięty, dziurawca, liści czarnej porzeczki lub kopru włoskiego. Ciepły napar stosuj co najmniej 2–3 razy dziennie. Zrób lekki masaż brzucha, który pomoże rozkurczyć się napiętym mięśniom i złagodzi ból. Na dzień lub dwa wykreśl z jadłospisu wszystko poza duszonymi warzywami, gotowaną rybą i nabiałem.

Kiedy trzeba iść do lekarza?
Zgłoś się do niego natychmiast, jeśli masz tzw. kolkę żółciową. Pojawia się, gdy kamienie przedostaną się do dróg żółciowych i je zablokują. Jej objawy to silny ból, gorączka i wymioty. Dostaniesz lek rozkurczowy i przeciwbólowy – im wcześniej, tym lepiej. Środki rozkurczowe spowodują uwolnienie kamieni i zapobiegną zapaleniu pęcherzyka żółciowego.
Na badania warto jednak pójść wcześniej, gdy jeszcze nie masz kolek, ale często dokucza ci zgaga i bóle brzucha. Pełną diagnozę lekarz postawi na podstawie USG jamy brzusznej. Warto je potwierdzić zdjęciem RTG (przed jego wykonaniem trzeba wypić środek kontrastujący).

Jak się leczy kamicę żółciową?
Dobór odpowiedniej metody leczenia zależy od wielkości kamieni, ich umiejscowienia i nasilenia dolegliwości. Gdy kamienie są niewielkie i jest ich niedużo, zazwyczaj zaleca się stosowanie lekkostrawnej diety. Oprócz niej lekarz może przepisać ci specjalne kapsułki z kwasami żółciowymi, które pomogą rozpuścić kamienie.

Które zioła mogą pomóc?
Większość przypraw ziołowych, poza poprawianiem smaku potraw, ułatwia trawienie. Lubczyk, kolendra, mięta pieprzowa, rozmaryn zwiększają ilość żółci i przyspieszają opróżnianie pęcherzyka. Zioła są także głównymi składnikami leków stosowanych w stanach zapalnych woreczka żółciowego, kamicach i zaburzeniach wydzielania żółci.

Kiedy woreczek trzeba usuwać?
Jeżeli kamica ma przebieg bezobjawowy, leczenie operacyjne zwykle nie jest konieczne. Cholecystektomię (czyli wycięcie woreczka żółciowego) warto rozważyć przy nawracających atakach kolki żółciowej, które mogą doprowadzić do ostrego zapalenia woreczka, ropni, a nawet żółtaczki mechanicznej spowodowanej zablokowaniem dróg żółciowych i przedostaniem się żółci do krwi.
Wyjątek stanowią diabetycy. Ze względu na tendencję do stanów zapalnych, kamica żółciowa jest u nich wskazaniem do operacji, nawet mimo braku jakichkolwiek dolegliwości.

Jak wygląda operacja?
Coraz częściej, bo już w prawie 90 proc. przypadków, woreczek żółciowy usuwa się metodą laparoskopową. W porównaniu z tradycyjną cholecystektomią zaletą tej metody jest mniejszy uraz, a tym samym szybszy powrót do zdrowia (hospitalizacja trwa ok. dwóch dni). Poza tym blizny po laparoskopii są dużo mniejsze. Chirurg robi trzy lub cztery małe nacięcia na brzuchu (1–2 cm). Wprowadza przez nie zestaw narzędzi mikrochirurgicznych i specjalną kamerę z oświetleniem, dzięki której obserwuje całą operację na ekranie monitora. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu ogólnym, trwa on 30–40 minut i jest refundowany przez NFZ.

W aptece i sklepie zielarskim kupisz bez recepty skuteczne środki ziołowe. Pomogą one złagodzić dolegliwości.
Mniszek lekarski: ułatwia trawienie tłuszczów. Preparaty z mniszka warto stosować po zjedzeniu ciężkostrawnych, tłustych potraw. Wzmacnia skurcze pęcherzyka żółciowego i pomaga go opróżnić. Gotowe preparaty z mniszka: Cholesol, Cholitol, Hepatina.
Karczoch: osłania wątrobę i działa oczyszczająco. Sprawdza się w połączeniu z żółciopędnymi właściwościami czarnej rzepy. Gotowe preparaty z karczocha i rzepy: Rapab, Raphacholin, Raphaherb.
Dziurawiec: korzystnie wpływa na wydzielanie się i przepływ żółci. Możesz sama przygotować napar: 1–2 łyżeczki ziela zalej szklanką wrzątku i zaparzaj przez 5 minut. Gotowe preparaty z dziurawca: Dziurawiec fix, Gastrobonisol.

Źródło: polki.pl




Strona 1 z 2 • Wyszukano 39 postów • 1, 2
Szablon by Sliffka