Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Objawy raka gardła





Temat: co to jest hashimoto?
Diagnozowanie usg tarczycy (czasami z biopsja) + TSH, fT3, fT4 + przeciwciala
aTPO i aTG.

Na usg cechy to np.
- powiekszona tarczyca badz jeden z platow.
- zwloknienia, z podwyzszeniem perfuzji w badaniu Dopplerowskim,
- obnizona, nierownomierna echogenicznosc
- zmiany zapalne.
Guzki moga wystepowac ale nie musza.
Poza tym mozna miec lekko powiekszone wezly chlonne w okolicach tarczycy (u mnie
lekarz uzyl nazwy "odczynowe wezly chlonne").

Objawy glownie niedozcynnosci lub nadczynnosci tarczycy.
Na poczatku choroby mozna miec okresy nadczynnosci, w miare postepowania choroby
tarczyca jest na tyle zniszczona ze ma sie juz tylko niedoczynnosc.

Objawy niedozcynnosci:

zmeczenie, "ospalosc", brak energii zyciowej, spowolnione reakcje, spowolnione
ruchy; anemia, problemy z koncentracja, problemy z pamiecia, depresja, leki,
ataki paniki, suche, lamliwe wlosy, wypadanie wlosow, zimna i sucha skora,
zatwardzenie, spowolnienie pracy zoladka (problemy z refluxem) i jelit,
nietolerancja zimna, tycie, problemy z hormonami zenskimi (spadek LH, wzrost
prolaktyny), problemy z menstruacja, cykle bezowulacyjne, PMS, nieplodnosc
(przez cykle bezowulacyjne), dretwienie rak, problemy ze sluchem, zolte
dlonie i stopy (od nadmiaru wit. A), roznego rodzaju alergie oraz oslabienie
odpornosci, zmiany nastroju, uczycie ucisku w gardle (powiekszenie tarczycy),
chrypka, obnizenie glosu, zmniejszona potliwosc, bezdech nocny (prawdopodobnie
przez oslabienie pracy miesni zwiazanych z oddychaniem), opuchnieta twarz oraz
czasami rece i nogi, kurcze lydek (z powodu niedoboru magnezu).

Nie wszystkie objawy u kazdego wystepuja. Niektorzy maja wysoki puls, innni
wrecz przeciwnie bardzo niski. Tak samo z cisnieniem - mozna miec wysokie albo
niskie.

Ponadto w badaniach lab. niedoczynnosc moze objawiac sie nie tylko wysokim TSH i
niskimi hormoanmi tarczycy to takze - anemia, podwyzszenie poziomu "zlego"
cholesterolu, niedobor magnezu.

Objawy choroby autoimmunologicznej:
bole miesni i stawow,powiekszenie wezlow chlonnych w okolicach tarczycy.

pozdrawiam
ula






Temat: Dopadło i mnie!
Oczywiscie, ze moge

nie wiem dokladnie, ile ma moja borelioza, poniewaz zadnego kleszcza
ani rumienia nie pamietam. wiem, ze dyskretne objawy zaczely sie ok.
12-13 roku zycia, a teraz mam lat 26.

Na poczatku lekka męczliwosc, nietolerancja duzego wysilku
od 4lat - dretwienia, drzenia, oslabienie miesni, kolatanie serca,
uczucie lęku. stad wmawiano mo potem nerwice.
Jak zaszlam w ciaze troche sie uspokoilo na 2 lata, ale od ok. roku
znow rozne objawy.

zaczelo sie od bolących, oslabionych nog i rak i dziwnej powieki,
ktora opadala, ale lekko i wieczorem.
Od miesiaca duze nasilenie objawow, utrudniajace normalne
funkcjonowanie.

Moje objawy:

oslabienie miesni, ciagle drzenie,zakwasy, sztywnosc miesni.
bol karku
lewa strona ciala slabsza
niska temp ciala ok 35st, czasem ponizej
cisnienie tez niskie 90/60, a zawsze bylo dobre.
ucisk w gardle, czasem problemy z polykaniem, oddychaniem
szerokie zrenice
zwiotczala skora
skóra wrażliwa na dotyk, sucha
szum w uszach, mroczki przed oczami
obnizone czucie i sztywnosc w palcach u stop, zimne stopy,ale mokre
od potu, tak jak rece, „strzelające” kości
czasem wysypka na stopie, zawsze w tym samym miejscu
po wysilku pieczenie w klatce piersiowej, kolatanie serca, uczucie
dusznosci, nudnosci
cyklicznie brak apetytu, nudnosci, refluks.

pewnie i tak o czyms zapomnialam, tyle tego!

niestety od prawie 2miesiecy jestem na zwolnieniu i pewnie do pracy
juz nie wroce a przynajmniej nie do tej, bo mam umowe na okres
probny na czas okreslony do konca kwietnia i na bank mnie zwolnia
a to taka fajna praca... no coz, zdrowie najwazniejsze! jest tylko
jedno, a prace mozna znalezc zawsze pozdrawiam






Temat: strona o Hashimoto
Tycie po ciazy to typowe dla Hashimoto. W ogole u wielu osob Hashi ujawnia sie w
trakcie lub po ciazy.

Biale plamy mi troche przypominaja bielactwo - jest to inna choroba
autoimmunolog. Nalezy do chorob ktore mozna odziedziczyc "za jednym zamachem"
razem z Hashimoto.
Brazowe plamy to nie wiem. Faktem jest ze jak zaczelam wpadac w niedozcynnosc to
zauwazylam ze zaczelam dostawac wiecej "piegow" na calym ciele.Tez myslalam ze
to zwiazane ze starzeniem sie ale zauwazylam ze odkad biore euhtyrox to nie
robia mi sie juz w takim tempie nowe "piegi" Ale nie wiem jak to sie moze
wiazac z Hashi.

Przez cale zycie sie malo opalam bo nie lubie oraz latwo dostaje poparzen
slonecznych. Wakacje na poludniu zawsze spedzam okuta w powiewne szatki bo pare
razy zdarzyla mi sie alergia na slonce.

Objawy niedoczynnosci:
zmeczenie, "ospalosc", brak energii zyciowej, spowolnione reakcje, ruchy;
problemy z koncentracja, problemy z pamiecia, depresja, leki, ataki paniki,
suche, lamliwe wlosy, wypadanie wlosow, zimna i sucha skora, zatwardzenie,
spowolnienie pracy zoladka i jelit, nietolerancja zimna, tycie, problemy z
hormonami zenskimi (spadek FSH i LF, wzrost prolaktyny), z menstruacja, cykle
bezowulacyjne, PMS, nieplodnosc, dretwienie rak, problemy ze sluchem, zolte
dlonie i stopy (od nadmiaru wit. A), roznego rodzaju alergie oraz oslabienie
odpornosci, zmiany nastroju, uczycue ucisku w gardle, chrypka, zmniejszona
potliwosc, bezdech nocny (prawdopodobnie przez oslabienie pracy miesni
zwiazanych z oddychaniem), opuchnieta twarz oraz czasami rece i nogi, kurcze
lydek (z powodu niedoboru magnezu).

Nie wszystkie objawy u kazdego wystepuja. Niektorzy maja wysoki puls, innni
wrecz przeciwnie bardzo niski. Tak samo z cisnieniem - mozna miec wysokie albo
niskie.

Ponadto w badaniach lab. niedoczynnosc moze objawiac sie nie tylko wysokim TSH i
niskimi hormoanmi tarczycy to takze - anemia, podwyzszenie poziomu "zlego"
cholesterolu, niedobor magnezu.

Objawy choroby autoimmunologicznej:
bole miesni i stawow,powiekszenie wezlow chlonnych w okolicach tarczycy.

Moze inni dodadza cos do tej listy objawow, badz ja pokrytykuja ....

pozdrawiam
ula



Temat: borelioza 1999
borelioza 1999
Wtedy w lipcu użarł mnie kleszcz. Klasyczny rumień wędrujący, jakiś antybiotyk
- nie pamiętam czy dermatolog przypisał mi antybiotyk czy tylko maść. o
boreliozie chyba nawet nie wspomniał - przynajmniej nie pamiętam.

2 lata później w styczniu 2001 dopadły mnie chyba klasyczne objawy boreliozy.
Problemy z układem trawiennym (ciągle mi było niedobrze, mdłości), podwyższona
temperatura, bóle brzucha. Jakieś badania, minęło. Za dwa miesiące objawy ze
strony układu nerwowego. Drętwienie rąk - właściwie dłoni - takie ze o
utrzymaniu grzebienia nie było mowy. U lekarki padło przypuszczenie borelioza
- i mam wypisane w książeczce skierowanie na badanie, którego nie zrobiłam bo
odczynników nie mieli - to akurat pamiętam bo dla mnie wtedy niepojęte było ze
w szpitalu wojskowym nie ma odpowiednich odczynników Antybiotyk dostałam -
mam wpisany doxycyklina na 2 tygodnie. Objawy minęły badanie nie zrobione -
zapomniałam o boreliozie i o tym ze coś się działo.

Czasami miałam bóle w stawach skokowych takie ze prawie chodzić nie mogłam,
tłumaczyłam sobie stanem po zwichnięciu nogi - bo tylko ta noga mnie bolała.
Od czasu do czasu kręciło mi się w głowie (co tłumaczyłam sobie owulacją hehe
bo mniej więcej w tym okresie się pojawiały te zawroty), nocne pocenie, kłucie
w palcach dłoni - nic nadzwyczajnego co zmusiłoby mnie do zainteresowania się
borelioza i pochodnymi.

Od tego czasu i w tym czasie lekkich niedogodności zdrowotnych wyszłam za maż,
urodziłam dziecko, które ma teraz prawie 5 lat.

I to właściwie ono zmusiło mnie do zainteresowania się chorobą. Ola jest
zdrowa, ot typowe choroby wczesnodziecięce - przeziębienia, anginy czy
zapalenia gardła. Po urodzeniu miała silną żółtaczkę. Jest dzieckiem
ruchliwym, mądrym i szybko się pobudza.

Od jakiegoś pół roku, wraz ze wzrostem informacji w mediach na temat boreliozy
i jej skutków, podczytuję to forum.

układam sobie plan działania - tzn badań, które powinnam zrobić sobie i córce.

Na razie staram się zapisywać już kiedy mówi ze boli ją głowa czy brzuszek -
do tej pory bagatelizowane (mijały po podaniu soku jako środka przeciwbólowego
), ostatnio miewa też podkrążone oczy co może być też objawem robaków (w
zeszłym roku miała).

I to na razie tyle od nowej w gronie boreliozowców.

i dziękuję za tyle wątków, które uświadomiły mi, że nie mogę sobie teraz
odpuścić tego bo być może za kilkanaście lat moja córka będzie musiała za moje
zaniedbanie srogo zapłacić.



Temat: Leczenie altenatywne boreliozy
Borelka, napisałam o Levamisolu ponieważ faktycznie jakaś zmiana samopoczucia
nastąpiła. Przez 5-6 m-cy po kuracji (2004) czułam się fatalnie, jednak teraz
nasilenie objawów chorobowych jest mniejsze i mam dłuższe okresy remisji. Ale
czy w tym wszystkim rzeczywiście pomógł Levamisol czy to przypadek, to naprawdę
nie wiem, trzeba dorwać w tej sprawie lekarza. Poza tym, jak zawsze i wszędzie
piszę, ja jestem praktycznie bezantybiotykowa i biorę tylko preparaty
zwiększające odporność.

Moja choroba objawia się nawracającymi infekcjami wirusowymi (ok 25 w roku),
wędrującymi bólami kości i mięśni(szczególnie dłonie,stopy i kolana),
zaburzeniami widzenia (dwojenie się), zalewającymi mnie falami gorąca z
okropnym poceniem, bólem gardła, osłabieniem mięśni, przewlekłym zmęczeniem,
temperatura 37-37.3C, bólami brzucha, bólami w klatce piersiowej, drętwieniem
rąk i twarzy, kaszlem, nadwrażliwością na światło, dźwięk i zapach. No, to tak
z grubsza

Teraz, co się zmieniło po Levamisolu (?):

- trwające nawet do 3 tygodni okresy normalnej temperatury
- rzadsze ataki bólów kości i mięśni
- mniejsze zmęczenie, w okresach najlepszego samopoczucia nie muszę już sypiać
w dzień
- czasami mam okresy bez kaszlu i bólu gardła (przedtem non-stop)
- bywają tygodnie, gdy mam siłę funkcjonować przez przynajmniej 3/4 dnia na
pełnych obrotach, przedtem nie było to możliwe
- aha, i jeszcze nie skacze mi temperatura po najmniejszym nawet wysiłku
fizycznym ( mam na myśli np odkurzenie pokoju).

O samym levmisolu wogóle niewiele wiadomo, ja brałam go pod nazwą Decaris i
zgodnie z ulotką był to lek zwalczający nicienie przewodu pokarmowego,
stosowany w terapii raka okrężnicy i do celów wzmacniających odporność, czasem
też źródła anglojęzyczne podają zastosowanie tego leku w innych schorzeniach.
Zupełnie odradzam branie go na własną rękę, ale popytać o ten środek można...




Temat: Problemy z żyłami
Witam,
Opiszę swoja historię choroby, bo miałam podobne objawy do Twoich jeśli chodzi o
skórę.
Na początku miałam bardzo duży rumień na nodze, zanim zaczęłam leczenie upłynęło
około 5 miesięcy. Leczenie było nieskuteczne itp. po 5 latach podjęłam leczenie
u dr Beaty, bo rozwinęła się choroba na dobre ( miałam silne skurcze mięśni
brzucha, słaby sen, potliwość, leukocyty poniżej normy, totalne zmęczenie,
temperatura ciała 35,6 - 35,8 o C, zaburzenia pamięci, ból stawów po stronie
rumienia ( jedna połowa ciała) ból kości czaszki,słabe rozmyte widzenie, ból
żuchw, Zbadano: borellię, bartonellę, jersinię i chlamydię pm. W czasie brania
abx ( m.inn. rifampicyna) gdzieś w połowie leczenia wyszło mi na pośladku ( po
tej stronie co był kiedyś rumień )pięć czerwonych plam blisko siebie( wielkości
20 groszówki każda), które utrzymywały się chyba przez 4 -5 miesięcy w czasie
brania antybiotyków. Bardzo długo - i leczenie nie szło, a nawet było coraz
gorzej. Przerwałam leczenie ze względu na grzyba. Od pół roku jestem na ziołach,
ale coraz częściej myślę o powrocie do abx. Objawy teraz, to sinica nóg,bruzdy
na łydkach, marmurkowatość skóry nóg i rąk, pieczenie skóry nóg, gorsze
widzenie, lepkie łzawienie, napadowe lepkie poty, wracają zawroty głowy,
częstsze bóle głowy, depresyjność, ucisk w gardle, męczliwość i wiele innych.
Opisałam tak dokładnie, bo podejrzewam, że sprawcą jest bartonella, a może inny
patogen ...? Proszę Forumowiczów napiszcie jeśli ktos z Was miał podobne
doświadczenie i objawy i poprawił się, a może wyleczył.
Liczę na to, że ten watek rozwinie się, bo nie wiem, co mam robić,
pozdrawiam wszystkich.



Temat: żydzi rzucaja klatwy jak 5 tyś lat temu:))))
Musi przyjechać do Częstochowy na egzorcyzmy
Od dziś obraduje w Czestochowie międzynarodowe spotkanie katolickich
duchownych pełniących posługe egzorcystów. Spotkanie jest tajne.
Nieznana jest liczba uczestników ani poszczególne nazwiska. Na
koniec obrad ma być wydany komunikat.

Słowo „egzorcyzm” pochodzi z greki od „exorkizein” (wyklinać) i
oznacza rozkaz wydany złemu duchowi w imię Boga, aby wyszedł z
miejsca, rzeczy lub osoby. Jest to szczególna forma błogosławieństwa
(sakramentalium), którego kapłan może udzielać człowiekowi w pewnych
sytuacjach (w tym także podczas obrzędu chrztu).

Egzorcyzmy przebiegają ściśle według zaleceń Rytuału Rzymskiego.
Mogą je odprawiać tylko duchowni za specjalnym pozwoleniem biskupa.
Muszą się oni wyznaczać szczególną pobożnością i świętością życia.

Nauka Kościoła jasno określa, że w ludzką historię wkraczają duchy
dobre (aniołowie pełniący wolę Bożą) i złe (demony, które jej się
sprzeciwiają) próbujące człowieka odciągnać od Boga.

Objawy ingerencji diabelskiej są bardzo różne moga dotyczyć ludzi,
zwierząt i przedmiotów. Do egzorcysty należy rozpoznać zakres wpływu
działania złego ducha w danym przypadku. Wydanie przez niego oceny
zazwyczaj poprzedzone jest badaniami lekarskimi, psychiatrycznymi,
czy naukowymi aby wykluczyć naturalne pochodzenie objawów.

Sygnałami mogącymi świadczyć o diabelskim oddziaływaniu jest np.
odraza do świętości, m.in. wrogość do osób duchownych, wstręt do
sakramentów, ale także niespodziewane agresywne zachowania, nie
tylko na tle religijnym; niewyjaśnione dolegliwości zdrowotne (bóle
głowy, żołądka, ścisk gardła); mówienie językami nieznanymi
dręczonej osobie; posiadanie nadzwyczajnej, niewłaściwej danej
osobie siły fizycznej.

Osobie opętanej czy nękanej mogą towarzyszyć odgłosy pukania,
słyszalne kroki, przemieszczanie się, pojawianie i znikanie
przedmiotów, samoczynne otwieranie drzwi i okien, dziwne zachowanie
zwierząt domowych, jakby wyczuwały czyjąś obecność.

Sprawy dotyczące egzorcyzmów wydają się być owiane tajemnicą. Jest
ona związana przede wszystkim z ryzykiem, że mogą one nastręczać
skojarzenia z czynnościami zabobonnymi czy magicznymi.

Na obrzęd egzorcyzmów składają się modlitwy i gesty (np. znak
krzyża, nałożenie rąk, tchnięcie (exsuflatio) i pokropienie święconą
wodą). Egzorcyzmy są tylko wtedy skuteczne, jeśli są wykonywane
przez ordynowaną do tego osobew duchowną. Wszelkie inne
próby "świeckich egzorcysmów" mogą przyczyniać się do pogorszenia
stanu nękanego.



Temat: Smugi na paznokciach
Smugi na paznokciach
Witam wszystkich,

obserwuję to forum już od dłuższego czasu. Zauważyłem, że wiekszość
z Was boryka się z podobnymi problemami jak ja.
Mimo badań laboratoryjnych kału i wymazu z ust (wyniki negatywne)
jestem przekonany, że cierpię na przerost candidy.
Wszystko zaczęło sie ok. 1,5 roku temu. Żyłem wtedy w ogromnym stresie
spowodowanym wieloma czynnikami. W tym czasie przyplątalo mi sie
bakteryjne zakażenie prostaty które przez ponad 3 tygodnie bylo leczone
antybiotykami. Od tego czasu nastapiła cala litania objawów:

- ogólna oslabienie (szczególnie nogi)
- ciógle przelewanie się w brzuchu
- potworne wzdęcia (czasami całe "serie" przez kilka godzin)
najczęsciej po posiłkach
- biały osad na języku
- dziwne uczucie w ustach, jakby ciągle się coś jątrzyło
- czeste bóle gardła
- zachwiania rownowagi
- grzybica stóp (narazie między dwoma palcami)
- wypryski skórne jak tylko zjem coś słodkiego
- wysuszona skóra, szczególnie na dloniach
- czasami lekkie duszności
- bóle karku
- bóle szyi (z przodu, po bokach)
- częste uczucie ucisku w gardle (jakby mnie ktoś dusił)

Ostatni doszly jeszcze ciemne, szarawe smugi na paznokciach rąk i stóp
(grzybica ?).
Trochę mnie one martwia. Czy ktoś z was miał tez coś podobnego ?

No cóż, lekarze biorą mnie za początkującego hipochondryka.

Jeśli chodzi o środki które dotychczas stosowałem to w zasadzie wszystkie
jakie przewinęły sie
już przez forum. Z miernym skutkiem.
Ostatnio probuję z różnymi probitykami i staram sie jak nawięcej myśleć
pozytywnie. I muszę przyznać,
że to pomaga. Przynajmniej jeśli chodzi o nastrój.

Odpiszcie proszę w sprawie tych smug na paznokciach.




Temat: Częsty ból oczu, twarde/napięte gałki
Hej! Dziękuję za troskę:*
Ja sobie zdaję sprawę z tego, że mogę mieć sm albo boreliozę czy jeszcze inną
chorobę demielinizacyjną. Dlatego czekam na rezonans, lekarze mi powiedzieli, że
on jest najważniejszy - jeśli będą nowe zmiany, no to znaczy, że jest źle...
Pierwszy mój lekarz, czyli taki z Krakowa (ja jestem z Wrocka, ale w Kr. byłam w
szpitalu neurologicznym z powodu rąk - ale akurat sprawa moich rąk to prawie na
pewno zapalenie ścięgien powracające - jestem byłą pianistką)kazał mi powtórzyć
badanie po 3 miesiącach od pierwszego, ale moja obecna, wrocławska lekarka
kazała je zrobić dopiero za pól roku. Obecnie zostało mi około 1.5 miesiąca
jeszcze. Już się nie mogę doczekać, chcę wiedzieć, żeby jakby coś jak
najwcześniejh zacząć się leczyć! No i ta niepewność:(

Co do zatok - się okazało, ze mam jakąś alergię, która się objawia ciągłym
katarem i stad chore zatoki, choć na szczęście się okazuje, że często biorę
zatkany mocno nos i te spływające po gardle wydzieliny itd. za zatoki, a to ta
alergia. Robię testy, ale na razie nie wiadomo, na co jestem uczulona. CO nie
zmienia faktu, że tego polipa muszę wyciąć, bo nie mogę brać leków, które być
może by go "rozwaliły".

Ale co do oczu - martwią mnie te tęczowe kropki i koła, bo wiem, że to może
oznaczać jaskrę. Chyba jednak wybiorę się szybko do lekarza i kategorycznie
poproszę o zlecenie dodatkowych badań. ( A swoją drogą - lekarzy nigdy zbytnio
nie obchodzi, że coś pacjenta boli. Póki nie zobaczą jakiegoś testu albo póki
nie dojdą inne objawy, traktują ból trochę zbywająco - jakby się tylko
człowiekowi wydawało, że go boli. Ech...)




Temat: duszność na tle nerwowym
hiperwentylacja
www.akcjodynamika.alte.pl/teksty/teksty.php?tekst_id=006

Jeśli jednak obniżenie CO2 ma charakter chroniczny, pojawiają się wtedy objawy
bardziej dokuczliwe określane jako zespół hiperwentylacji. Obserwuje się bóle w
okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej, duszność, stan
płaczliwości i depresji, zawroty głowy oraz omdlenia. Pojawić się może również,
uczucie nierealności, lęku, ogólnej słabości, wyczerpania i zaburzenia w
widzeniu. Kołatanie serca, parastezje w kończynach górnych i dolnych, uczucie
zimna kończyn, skurcze mięśniowe. Wzmożonej pobudliwości emocjonalnej
towarzyszą zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk. Zaburzenia w układzie
trawiennym powodują bóle w obrębie jamy brzusznej, nudności i wymioty, biegunki
lub zaparcia. Trudno opanować jest zaczerwienienie twarzy, uczucie suchości w
gardle, utratę siły głosu. Chory często wędruje od lekarza do lekarza, a jego
dolegliwości określane są jako psychosomatyczne. W rzeczywistości ich źródłem
może być obniżenie poziomu dwutlenku węgla.

W życiu codziennym hiperwentylacja i towarzyszący jej zespół objawów
najczęściej powstaje z przyczyn psychogennych (socjogennych). Jeśli trudności
miną, organizm wraca do równowagi i przywrócona zostaje zdolność człowieka do
wykonywania działań. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, jeśli osoba,
która znajduje się w długotrwałej hiperwentylacji ma nawet drobne wady
organiczne w obrębie układu oddechowego: krzywą przegrodę nosową, przerost
trzeciego migdałka, słabe mięśnie brzucha, nieprawidłowy zgryz, nadwagę. Te
wady powodują zmianę toru oddechowego z przewagą pogłębionego oddychania.
Hiperwentylacja powstaje wtedy bardzo łatwo i nawet kiedy minie stres, utrwala
się ze swoimi niepożądanymi skutkami. Początkowe zmiany funkcjonalne narządów
pod wpływem hiperwentylacji zaczynają utrwalać się i przechodzą w zmiany
organiczne.

Istnieją badania, które wskazują, że hiperwentylacja może w dużej mierze
przyczynić się do powstania astmy, nadciśnienia, choroby wieńcowej, wrzodowej,
cukrzycy, alergii oraz depresji. Pojawić się mogą także różne dolegliwości
skórne. Alkalozie oddechowej towarzyszy więc różnorodna symptomatyka
organiczna, neurologiczna i psychiatryczna. Niektórzy badacze wyliczają ponad
sto jednostek chorobowych.




Temat: "Pogotowie, proszę czekać "
Ostry dyżur...
Siedziałam tak kiedyś na ostrym dyżurze na Traugutta parę godzin i się
dusiłam... i nikt się mną nie zajął dopóki nie straciłam przytomności i nie
zsunęłam się z krzesła.
Jeszcze Paniom udało się mnie opier...ić, bo ja przecież mam objawy zatrucia
alkoholowego i musiałam pić i kłamię.
Raz, że alkoholu nie spożywałam w ciągu ostatniego tygodnia rzed zdarzeniem,
dwa, podobną sytuację miałam już kiedyś ( wtedy lekarz zarzucał mi, że się
odchudzam, ale bardziej w ramach idiotycznego żartu dla załagodzenia sytuacji
niż miał jakieś pretensje - ważyłam wtedy niecałe 50kg przy 170cm wzrostu i
nadal ważę niewiele więcej ) a cała sprawa była związana z problemami z gardłem
( wymiotuję wtedy ) i grypą - zaczęły mi cierpnąć ręce a potem tężeć mięśnie,
miałam przykurcz rąk, nóg, dłonie w pięści i tężały mi mięśnie klatki
piersiowej... Miałam zachwianą równowagę magnezową w organiźmie. I na pewno nie
poradziłabym sobie z tym w domu sama.
Nie zadzwoniłam po karetkę bo mieszkając wtedy pod szpitalem było mi
najzwyczajniej w świecie głupio ( bo ja nie umieram przecież ). Ale mogłam też
nie zalegać przez 6h na korytarzu. Dostałam kroplówki ale Panie patrzyły na mnie
jak na walniętą. A przeciętny człowiek bez medycznego wykształcenia jak ma sobie
w takiej sytuacji pomóc? Codziennie mi się takie rzeczy nie zdarzają. Nie mam
cukrzycy ani problemów z tarczycą, sytuacja tak przegięta zdarzyła mi się raz
wcześniej i dostałam leki rozkurczowe i glukozę wtedy. Poza tym miałam wtedy
tylko przykurcz rąk.

Z 1 strony rozumiem Panią, że czekała na karetkę zamiast odwieźć koleżankę - a z
2 strony chyba sama impulsywnie wsadziłabym ją do samochodu i zawiozła.



Temat: pomóżcie - choróbsko w gardle
Maminka, pozwol, ze sobie troche Toba potrzasne, to moze sie
wezmiesz w garsc.

Doskonale wiesz, ze jesli dziecko jest zagrzybione, to mu antybiotyk
cale gie da. Trzeba bylo sie z Ozimkiem skonsultowac a nie biec do
pierwszego lepszego lekarza, ktory oczywiscie podal antybiotyk!!!

Ja mam 31 lat a w doroslym zyciu bralam antybiotyk tylko dwa razy!
Raz, gdy mialam silne zapalenie uchaa i drugi raz, tuz po cc.

W Polsce wszyscy od razu prosza o antybiotyk, lekarze sie
przywyczajaja i przepisuja lekka reka.

Nie zalamuj rak, tylko wez sie w garsc. Przez Twoje posty przebija
bezradnosc, ale nic z tym nie robisz. Zalisz sie, ze nie masz
pomyslow na jedzenie, ale sama niczego nie poszukasz w necie.
Gdy podrzucam Ci linka, piszesz, no tak, ale on tego i tego nie
moze - zamiast pokombinowac, co by mu moglo pomoc.

Moze maly zlapal znow cos? Tym razem innego robala? Badalas znow kal.
Gdy lamblie sa b. nieliczne nawet Felix moze go nie zauwazyc, a
objawy ewidentnie na to wskazuja.

Maminka, ja Cie prosze! Wez sie w garsc, zacznij dzialac.
Moja kaszlala kiedys na mokro przez miesiac! Opukiwalam ja,
ostukiwalam, nacieralam mascia rozgrzewajaca i przeszlo.
A skad lekarz wie, ze antybiotyk by pomogl? Zrobil wymaz z gardla
czy jak?

Wkurzylam sie na Twoj post, bo przez swoje postepowanie jestes znow
na poczatku drogi. Biedny maly dzieciak faszerowany antybiotykami i
niewlasciwymi dawkami lekow na odrobaczenie.

Maminka! Do dziela! Zrob znow badanie kalu, moze przejdz sie na
biorezonans do Vega Medica, zamow jakis preparat ziolowy na
odrobaczenie dla dzieciakow, zgromadz przepisy, zagon dzieciaka do
wspolnych przygotowan posilkow - moze chetniej zje, podawaj krzem i
WALCZ!!!!!!!!!!!!




Temat: chciala bym wiedziec co mi jest - prosze o pomoc!
chciala bym wiedziec co mi jest - prosze o pomoc!
jestem tu nowa. moja hisotria zaczela sie jakos 4 miesiace temu
wtedy zaczelam sie zle czuc a z b iegiem czasu czuje sie coraz
gorze...juz poprostu nie wiem co mam robic
moze poprostu napisze moje objawy:
- parestezje (mrowienia, igielki, jakies prady, wloski potrafia mi
sie same jezyc, dretwienia rak i nog i nie tylko jak siedze, i brak
czucia na czesci duzego palca lewej stopy ale tylko powierzchniowo)
- bole miesni ( posladki uda czasami lydki)
- tiki mięsni (niadawno bardzo czesto mialam tik lewej powieki teraz
zniklo) - te tiki powoduja ze ruszaja mi sie same paluszki i czasami
delikatne drgniecia innych miesni
- napadowe oslabienie ( z zawrotami glowy) tak ze nie mam sily na
sport a jestem dosc aktywna osoba i mi tego brakuje, a jesli sie juz
zmusze do jakiegos cwiczenia to po tym mam strasznie oslabione
miesnie i mi wtedy drza...
- czasami mam bole glowy ( potylica)
- strzelanie stawow ( staw kolanowy, kiedys przez jeden dzien
żuchwa, lokcie palce a nawet kregoslup w czesci krzyzowej)
- bol stawow - najczesciej lewe kolano przy dluzszym zgieciu tak ze
pozniej nie moge go wyprostowac i musze je rozruszac...a tak
sporadycznie to lewa kostka i czasami inne stawy
- przeszywajace bole
- szczypanie twarzy
- zauwazylam tez po posilku czasami odczuwam tak jak by mi jedzenie
stalo w gardle chociaz zastanawiam sie czy ja sobei juz pewnych
rzeczy nie wmawiam
- problemy z sercem ( przy przebudzeniu - tachykardia a takze prz
zwyklym wejsciu po schodach serce mi zaczyna tak mocno i szybko bic
ze mam wrazenie ze zaraz ze mnie wyskoczy)
- kiedys jeden dzien odczuwalam skurcze zaladka ale to moze byc nie
zwiazane z tematem
- a tak po za tym stalam sie rozdrazniona, gapowata zapominalska
moze cos ominelam ale tyle tych objawow ze ja juz sama ich nie
ogarniam bylam juz u neurologa uslyszalam tylko ze mam zaburzenia
elektrolitowe a z sercem mam isc do kardiologa z tym sie skonczulo
kardiolog nie zauwazyl zmian bo te problemy z sercem mam napadowe
nie caly czas....ze strony rodziny tez nie mam wsparcia bo wmawiaja
mi nerwice juz przestalam komu kolwiek mowic o swoich objawach bo
zrobia ze mnie czubka a jeszcze troche a wkoncu sama sie nim stane
bo poprostu jestem strasznie przestraszona...mam nadzieje ze mi
pomozecie chociaz w minimalny sposob potzrebuje wsparcia osob ktore
mnie zrozumieja pozdrawiam buziaki paps



Temat: Po wizycie u doktor Z - dlugie.
Po wizycie u doktor Z - dlugie.
Witam,
Mam dwuletnia corke u ktorej poza uczuleniem w czwartym tygodniu zycia nie
wystepowaly zadne objawy alergii. Pewnie dlatego, ze traktowalam ja jak
alergiczke i byla na Nutramigenie.
Na bilansie dwulatka zapytalam o lekcewazone przez mnie "naderwane ucho".
Okazalo sie, ze to typowy objaw alergii. W zwiazku z tym postanowilam sie
przejsc do doktor Z. (leczy dzieci mojej kolezanki) zeby mnie uspokoila. No i
nie uspokoila. Kolezanka ostrzegala mnie przed jej humorami ale mimo poznej
pory wizyty zlapalam bardzo dobry kontakt z pania doktor i zlego slowa nie
moge o niej powiedziec. Generalnie stwierdzila, ze moja corka bez watpienia
jest alergiczka ale co ciekawe w diecie zalecila niewielkie ograniczenia
(mamy eliminowac wszelka chemie z jedzenia a Nutramigen zastapic naturalnymi
produktami mlecznymi) za to jezeli chodzi o alergie kontaktowa to mam uwazac
na wszystko (kurz, pierze, welne, srodki piorace i kosmetyki).
Mojemu mezowi pani doktor sie nie spodobala i chce sie skonsultowac z innym
specjalista. Na forum Alergie weszlam dopiero po wizycie i jestem zaskoczona
popularnoscia dr Z.
Wydaje mi sie, ze w tej sytuacji wizyta u innego specjalisty nie ma sensu.
Tak sie sklada, ze moja sasiadka jest dr. Sieradzka, rowniez polecana na
forum. Jednak kiedys jak zaczepilam jej meza z pytanie o wizyte to splawil
mnie w naprawde chamski sposob i zrazilam sie do calej rodziny (moze nie
potrzebnie).

Doktor Zawadzka stwierdzila u mojej corki "nadmierne bruzdowanie rak i nog".
Czy ktos wie co to znaczy? Ze wzgledu na dluga wizyte i pozna pore nie
zdazylam zapytac o wszystko. Mam tez napisane na kartce o grudkach na tylnej
sciance gardla i tez za bardzo nie wiem co to takiego.
Jezeli ktoras bardziej doswiadczona matka alergika moze mi wyjasnic to bede
wdzieczna.
Jeszcze jedno pytanie dotyczy mleka HA, na ktore mam przejsc jezeli proby z
twarogiem sie powioda. Znam tylko Nan Ha, czy sa jakies inne np. 3 etap? Nie
wiem czy dwuletnie dziecko nie jest za duze na Nan HA 2.
Pozdrawiam
Ula




Temat: czy to już koniec? :(
czy to już koniec? :(
Witam, tydzień temu trafiłam na to forum i szczerze mowiac jestem
strasznie przerazona! im wiecej czytam, tym coraz bardziej sie boje
i do tego coraz gorzej sie czuje.moze opisze moja historia i bardzo
prosze o jakies rady. moje objawy zaczely sie prawie 5lat temu (choc
prawdopodonie dawniej, o czym pozniej) od dretwien nog, rąk i innych
czesci ciała. bylam oslabiona, senna, mialam "kluske" w gardle i
problemy z oddychaniem. zrobiono mi szereg badan- rezonans
magnetyczny MR, EMG, EEG, morfologie, mocz, przepływy żylne,
gastroskopie. Jedyne co wyszlo to refluks zoladkowy. musze dodac, ze
chorowalam w dziecinstwie na anginy i mam do tej pory, podobno po
tym, szmery w sercu.kiedys w podstawowce mialam taki epizod, ze
zdretwiala mi prawa polowa ciala i nie moglam mowic. bolaly mnie tez
podobno nogi i dlatego trafilam do szpitala. stwierdzono, ze to
nerwica. od 2 lat mam takie okrey, ze czuje sie lepiej i gorzej na
przemian.pojawiaja sie zawroty glowy, pogorszenie ostrosci wzroku,
kolatanie serca, mam bardzo niskie cisnienie krwi- pk 100/60, a
przed wszystkim oslabienie miesni. po dluzszej chwili robienia
czegos, czuje oslabienie miesni i nie moge dluzej tego robic, np.
obierac jablka.czasem nie mam sily utrzymac w rece jakiegos
przedmiotu np. suszac wlosy nie moge dlugo trzymac suszarki,a od
kilku dni mam powazne trudnosci z chodzeniem, staniem itd. nie moge
biegac, bo tak slabne, ze nogi uginaja sie pode mna. bralam jakies
psychotropy, bo wszyscy mowili, ze to nerwica i traktuja mnie do tej
pory jak hipochondryka.nic nie pomaga. nie wiem teraz co robic? czy
to borelioza, a moze sm? nie wiem juz co gorsze planuje zrobic
badania na borelioze. czy jesli wyjda ujemnie, to mozna i tak zaczac
leczenie tak na wszelki wypadek? czy borelioze da sie wyleczyc? czy
mozna jakos odroznic czy to sm czy borelioza? czytalam, ze sm moze
byc skutkiem boreliozy. co wtedy sie leczy?sm czy borelioze? czy
jesli nie mialam 5lat temu zadnych zmian w MR, to mozna
przypuszczac,ze to nie sm? dodam jeszcze, ze nie pamietam zadnego
kleszcza. i co dla mnie najwazniejsze: co z moim dzieckiem??? w
ciaze zaszlam 3 lat temu, juz po wystapieniu objawow, karmilam
dziecko, wiec jesli to borelioza, to prawdopodobnie moje dziecko tez
jest chore i ma wrodzona borelioze. co zrobic, zeby uchronic dziecko
przed skutkami choroby? jesli Jula jest chora,to czy mozna ja
wyleczyc tak calkowicie?moze na wszelki wypadek tez ją "przeleczyc"
antybiotykami? moze ktos przezyl to co ja i ma jakies rady? bo ja
jestem przerazona i przekonana, ze moje zycie dobiega konca... i ten
przerazliwy strach o moją córcię! gdybym wiedziala co zrobic,
zrobilabym wszystko, zeby ona byla zdrowa! pomozcie, bo nie mam juz
sily!!! ((



Temat: Prośba o pomoc!
Prośba o pomoc!
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Jestem nowa na forum, trochę
przestraszona, trochę zagubiona i naprawdę bezradna. Dlatego bardzo
proszę o pomoc. Moje problemy ze zdrowiem zaczęły się ponad 1,5 roku
temu, dokładnie w sierpniu 2006r. Ogólne osłabienie organizmu,
drętwienie/mrowienie lewej strony twarzy, mrowienie rąk, zatykanie
się uszu powodujące problemy z utrzymaniem równowagi, zaburzenia
widzenia lewym okiem, totalna dekoncentracja w pracy, zaburzenia
miesiączkowania, problemy z doborem słów przy konstruowaniu zdań,
lekkie chwilowe pobolewanie różnych części ciała (mały plec u nogi,
nadgarstek, kolano itp) do tego dosżło kilka bardzo nawracających
silnych infekcji gardła. Moje fatalne samopoczucie trwa ok dwóch
tygodni, po czym nastpęują dwa troche "lepsze" tygodnie i tak w
kółko. No i zaczęły sie wycieczki od lekarza do lekarza. Do dzisiaj
nie jestem zdiagnozowana. Było podejrzenie SM, ale rezonans
wykluczył te chorobę, miałam robiony też rezonans szyjnego odcinka
kręgosłupa, TK zatok, RTG głowy, EEG głowy, badanie densytometryczne
kości, kilakrotnie miałam badaną krew i mocz. Przez ten cały czas
oprócz lekarza ogólnego odiwdziłam trzech neurologów, dwóch
okulistów, dwóch laryngologów, endykronologa, i co? I nic. Dopiero
znajoma po obejrzeniu w Dzień Dobry TVN programu poświęconego
boreliozie nasunęła mi myśl, że może właśnie mnie dopadła ta
choroba. Przeczytałam od wczoraj w inetrnecie naprawdę bardzo dużo
na temat boreliozy a zwłaszcza na temat jej objawów i naprawdę mam
duże obawy, że jestem chora. Teraz pozostało mi zrobiebienie
niezbędnych badań, żeby się upewnić. Mieszkam w małym miasteczku
Ustka (nad morzem), czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć, czy w
mojej okolicy np w Trójmieście są jacyś godni polecenia fachowcy,
którzy by mi mogli pomóc. Jestem zaupełnie bezradna i nie wiem gdzie
mam uderzyć. Wiem, że badanie muszę zrobić indywidualnie i juz nawet
kontaktowałam się z Centrum Badań DNA
Poznański Park Naukowo - Technologiczny w Poznaniu. Czy dobrze robię
decydując się na zrobienie badań własnie tam? Będę bardzo wdzięczna
za każda radę i wskazówkę. Czy jest szansa żeby z tej choroby wyjść,
czy można ją tylko zaleczyć i żyć z tą świadomością? Jestem tym
wszystkim bardzo przerażona, mam dopiero 29 lat, udane życie
rodzinne, kochającego męża, dwóch wspaniałych synków, naprawdę mam
dla kogo żyć. A do tego obawa, że mogłam w czasie swoich ciąż
zarazić również chłopców, po prostu mnie paraliżuje. Pokierujcie
mną, od czego powinnam zacząć. Z góry dziękuję za każdą informację.
Marta (mój adres: danniem@tlen.pl)




Temat: druga szkarlatyna w tym roku:(
druga szkarlatyna w tym roku:(
Dzien dobry,
Panie Doktorze proszę o radę. Synek (5 lat) ma druga szkarlatynę w
tym roku. Obie zostały potwierdzone wymazami z gardła (oraz inne te
same objawy, jak malinowy język i łuszczenie się skóry z rąk, a
także wysypka).

Nie wiem ile jeszcze razy moze nas to dopaść. Mam pytanie czy to że
pojawiła się szkarlatyna po raz kolejny coś oznacza? (słaba
odporność...) Czy moze miec to związek z powiekszonymi migdałami?
Czy kazda natępna angina będzie przebiegać z wysypką?
Czy jeżeli po pierwszej szkarlatynie ASO, serce i nerki były ok- to
przy tej tez to badać?
Po jakim czasie robic te badania- bo wtedy zrobiłam po 3,5 tygodniu
od choroby - czy to nie za wczesnie?
Czy to jest tak, że te paciorkowce A (naczytałam się)- moga się
zalęgnąć w migdlałach bocznych i tylko czekają na sprzyjający moment?
Synek dostał wtedy (w maju) Biodroxil na 14 dni
Teraz Augumentin na 10 dni- czy to dobre leczenie?

Naczytałam się, że następstem tej choroby moga być okropne
powikłania- czy zdarzają się one nawet jak się prawidłowo i w pore
poda lek- czy tylko jak się szkarlatyne zaniedba?

Czytała o goraczce reumatycznej jako powikłaniu- przy której bierze
się antybiotyki przez kilka lat-czy mozliwe jest takie nastestwo
rzeczy- przy prawidłowym leczeniu ?

Przepraszam ze tyle pytań. Ale bardzo się zdziwiłam jak zobaczyłam
wysypkę przedwczoraj, a wczoraj malinowy język. Myslałm ze, mimo iz
choroba nie daje odporności- to raczej tak szybko sie nie powtórzy.

dziekuje Panie Doktorze

Uprzejmie proszę o radę. Gdzie może leżeć problem tej choroby u
synka.

Pozdrawiam Gorąco
Lula




Temat: uwaga na trzeci migdalek!
uwaga na trzeci migdalek!
Kochane mamy!
gdy czytam, ze dziecko ma niedowage z niewiadomej przyczyny, mysle o milm synku(4lata; wczesniak 29Hbd) i pisze ku przestrodze, bo cudem udalo mi sie uchronic go przed bledna diagnoza pediatry!!!
maly od zawsze byl niejadkiem, spal z otwarta buzia i chrapal. nikt na to nie zwracal uwagi, bo wcale nie chorowal. wszystkie badania mial b.dobre, tylko ta duza niedowaga...
heca zaczela sie, gdy przeprowadzilismy sie na kilka miesiecy do Warszawy. maly zaczal czesto lapac infekcje gardla. przy drugiej pediatra, ktora drugi raz widziala go na oczy, stwierdzila ze to zapalenie okrzeli, a wogole maly, ma objawy astmy oskrzelowej. zaczela go leczyc wziewnymi sterydami obliczonymi na min. 2 miesiace uzywania. w duchu stwierdzilismy,ze wariatka i po dwoch tygodniach odstawilismy leki(po konsultacji z innym lekarzem).
od wrzesnia poslalismy go do przedszkola.po 4 dniach zachorowal, znow zdaniem pani pediatry na zapalenie oskrzeli. znow wciskala nam, ze to astma i zaczela na nia leczyc. dziecko meczylo sie tym leczeniem ponad 2 miesiace. po 15 minutowym spacerze do przychodni zasypial z wycienczenia, oczy okropnie podkrazone i sine, bez sil, nie mogl wogole spac, wszystkie czynnosci-nawet mycie rak stalo sie nie do przebrniecia.kuracja kompletnie nieskuteczna. po 2 miesiacach zaprowadzilam go do pediatry w tym samym stanie co poraz pierwszy(oczywiscie tych wizyt bylo wiecej).
a dodam, ze pani nie uznala za stosowne wyslac nas do alergologa, by stwierdzic na co ewentualnie dziecko jest tak uczulone.pani stwierdzila,ze ma doswiadczenie...
w koncu wsciekla z bezsilnosci zaczelam przegladac stare wydania Mamo to Ja i Twojego dziecka (uklony i ogromne podziekowania dla wydawcy!!!) i znalazlam artykul o migdalku. Kurcze, wszystko pasowalo!!!!!
wzielam skierowania. okazalo sie,ze maly nie ma zadnej alergii, a tym bardziej astmy!!! mial za to ogromnie przerosniete migdaly.
jest juz po zabiegu.to zupelnie inny facet. je jak czlowiek, duzo pije, wyraznie mowi, mozna sie z nim normalnie dogadac, wysypia sie i skonczyly sie codzienne awantury przy myciu.

bylismy pod opieka m.in. gastoenterologa,alergologa i nefrologa.nikt nie wpadl na migdal. gdy mowilam, ze dziecku brzydko pachnie z buzi, tylko sie na mnie dziwnie patrzyli(a zeby zdrowiuskie).

stad, jesli macie klopoty z jedzeniem, a wszyscy uwazaja, ze dziecko jest zdrowe, sprawdzcie jeszcze i to(zwlaszcza jesli dziecko spi z otwarta buzia i chrapie). niestety mamy czasy, kiedy to mamy musza byc lekarzami...

pozdrawiam
Aga



Temat: dawno mnie nie było,ale co dalej?
dawno mnie nie było,ale co dalej?
Dawno nie pisałam gyż ponad pól roku nie leczyłam sie gdyż zwątpiłam
we wszystko.Pamiętacie mnie przechodziłam boreliozę w 2003 roku
potem miałam robioną biopsję z mięsnia w I 2007 i wyszły żywe krętki
boreli.Leczyłam sie ok. roku co prawda z przerwami i ciągły
dół ,ania jednego dnia lepiej sama nie wiedziałam czy sobie bardziej
nie szkodziłam .Oczywiście nasz słynny prof zakaźnik stwierdził że
te krętki to nowotwór tylko nie wiadomo czego.A ja oczywiście
zaczęłam w to wierzyć i ciągle drążyałam temat znów latając od
lekarza do lekarza.Przypomnę moje badania
Poznań:
Borelioza negatyw
Babesia negatyw
Bartonella Pozytyw dwa miesiące leczenie Negatyw
chlamydia trachomatis pozytyw
pzh
chlamydia pneumoni negatyw
Mykoplazmy negatyw
Miesiąc temu byłam na odziale neurologii i tam zrobiono mi testy na
borelię i szok Elisa IGg wątpliwa (5 lat negatywna)
ale WBlot na Wolskiej negatywny.I nic z tego nie rozumiem.
proszę podpowiedzcie mam dziwne objawy których wcześniej nie miałam.
okropny ból głowy cały tył oraz taki ucisk na nos ,wydaje mi się że
mam spuchniety nos i dziwnie śmierdzi z rana wydobywa sie jakby ropa
z krwią potem taki suchy.Ból uszu i taki wyciek ,ból gardła ,bolące
węzły.Kark jak się przekręcam to tak jakby coś pękłoo taki
trzask.palenie nóg i pasa .Ból jednej strony ręki i
nogi,drętwienie.przytayłam 8 kilo .takie dziwne sine ciało ,a
jeszcze dziwna wysypka ,takie ropne krosty na klatce piersiowej i
buzi i wyciek z piersi.straszny ból nóg.właściwie to niewiele jest
co nieboli.Czuję się o wiele gorzej niz z przed leczeniem. Nic z
tego nie rozumiem co mi jest.Myślałam że mam rak płuc bo problemy z
oddychaniem ale byłam na płockej w warszawiei jest ok.Proszę o
sugestie co byście zrobili na moim miejscu chcę podjąć leczenie na
nowo tylko nie wiem czego.



Temat: Mieszkam w Łodzi-historia mojej choroby
Mieszkam w Łodzi-historia mojej choroby
Mieszkam w Łodzi.Mam 18 lat.Od kilku lat chodzę po lekarzach różnych
specjalności, nic nigdy nie wykryto, wyniki były dobre a objawy choroby nadal
trwały. W czerwcu br miałam na przedramieniu czerwony (może śr. 5 cm)
rumień,który długo się goił a wcześniej w grudniu 2006r. na nodze. Wcześniej
myślałam, że to od ukąszenia jakiegoś owada np. pająka ale po przeczytaniu
forum ( o którym dowiedziałam sie przez zupełny przypadek od osoby chorej na
boreliozę) zainteresowałam się na dobre tą chorobą.Zrobiłam badanie w Poznaniu
PCR Real time ( przez 3 dni brałam Citrosept).W dniu 21.09.07 odebrałam
wynik-pozytywny. Miałam kleszcza chyba 8 lat temu w 1999r. i na pewno jeszcze
trochę wcześniej jako małe dziecko.
Oprócz wspomnianych rumieni mam następujące dolegliwości:
1.drętwienie kończyn górnych-palce (ok. 2 lat),
2.bóle łydek, „ciężkość” łydek (ok. 1 rok),
3.bóle głowy, silne, pulsacyjne-czasami, szczególnie potylica (6lat temu
badanie EEG głowy-bez zarzutu, 2 lata temu neurolog stwierdziła bez badań-wina
kręgosłupa szyjnego, wrzesień br-EEG wynik dobry),
4.zawroty głowy,
5.brak równowagi-rano przy wstawaniu i przy zmianie pozycji,
6.podwójne, rozmyte litery (2 lata temu stwierdzono astygmatyzm 7. szmery w
sercu (3 lata temu echo serca-wynik dobry),
8.alergia (ok. 5 lat-testy nic nie wykazały),
9.trzeszczenie szyi (ok. 3 lata),
10.strzelanie stawów (kostki, palce u stóp i rąk, barki),
11.zaburzenia menstruacyjne ,
12.niewielka laktacja ( od ok.6-mcy; 3 krotne badanie prolaktyny-wynik
dobry;wrzesień br-prolaktyna podwyższona),
13.badane były różne hormony-wyniki dobre),
14.zmęczenie,
15.częste biegunki,
16.bielactwo (5 lat temu),
17.powiększone wole (4 lata temu –było badanie ręczne wola i leczenie przez
2lata),
18.bóle gardła (angina raz w roku od 4 lat).

W pazdzierniku zrobiłam w Lublinie badania na koinfekcje:
1.babeszjoza ujemny
2.bartonella ujemny
3.chlamydioza ujemny
4.jersinioza ujemny
5.erlichioza wątpliwy
6.mykoplazmoza ujemny
Z tymi wszystkimi wynikami byłam 2 dni temu u dr Beaty i od jutra
zaczynam leczenie-tetracykliną,duomoxem i tinidazolem.Boję się ale pewnie jak
wiekszość z tego forum.Pisząc to wszystko mam nadzieję
na Wasze wsparcie w chwilach zwątpienia.Pozdrawiam wszystkich.




Temat: Candida- czy znacie lekarza ktory to umie wyleczyc
Dlaczego ja trafiałam na takich lekarzy ,że żaden nie potrafił postawić
odpowiedniej diagnozy.Męczę się ze swoim problemem od 6 lat.Ponieważ zaczęło
się "banalnie",powiększeniem "węzłów chłonnych",lekarze zlekcewarzyli to mówiąc
że to obrona przy infekcji.A że zbyt długo to trwało i zaczęło mi boleć
gardło ,poszłam do laryngologa,a tu diagnoza -wyrok,rak węzłów
chłonnych.Punkcja na onkologii-stan zapalny,nie ma komórek nowotworowych.Wracam
do laryngologa,która "uspokaja" mnie mówiąc ,że tylko usunięcie i badanie
histopatologiczne potwierdzi jej diagnozę.Poszłam do szpitala ale na szczęście
nie przyjęto mnie bo nie miałam szczepienia p/żółtaczce.Zaczęłam sama szukać
przyczyny zapalenia "węzłów",zrobiłam wszystkie możliwe badania,wszystko
ok.Wreszcie przyszło mi do głowy żeby zrobić USG szyi.Niespodzianka to nie
żadne węzły tylko ślinianki,a że minęły kolejne miesiące niestety nieleczone
odpowiednio zwłókniały.W międzyczasie coś się porobiło z moją psyche,jak już
zdecydowałam się na laryngologa to moje tętno skakało do 140 i nie miałam
odwagi wejść do gabinetu.Tak jest do dzsiaj,mam awersję do laryngologów.cały
czas szukałam pomocy w medycynie niekonwencjonalnej.Od roku mam rzadziej
infekcje, biorę różne preparaty wzmacniające odporność.Kiedy poczytałam sobie
Wasze posty,zrozumiałam co mi jest.Nikt mi nigdy nie proponował badania w
kierunku candydozy.Objawy czy też skutki opisane w którymś poście potwierdzają
moje przypuszczenia 2/3z nich dotyczą niestety mnie.Dzsiaj zrobiłam sobie test
w domu ,ni musiałam długo czekać kłaki poszły na dno po kilku minutach .Mam
kilka pytań bo zorientowałam się że piszą na forum również fachowcy(może
lekarze?)Czy to świństwo mogło ulokować się w śliniankach?(jako leczenie
wówczas zastosowano mi 2tyg.kurację Rowamycyną.) ćzy tak zadawniona sprawa jest
jeszcze do wyleczenia,i bardzo ,bardzo proszę o skuteczną kurację(przed 5
miesiącami byłam przeleczona Flukonazole(miałam drożdżaki) przedłużylam sobie
kurację do 5 opakowań,nie zadziałało.Ale rozpisałam się ,ale było mi to bardzo
potrzebne(moi bliscy uważają że wydziwiam)Pozdrawiam.



Temat: krew, czyli pytanie do bulimiczek
Mnie kiedyś również po codziennych,intensywnych wymiotach pojawiła sie krew z
przełyku i podobnie jak Ty wystraszyłam się.Ten strach spowodował,że zaczęłam
bardziej interesować się skutkami bulimii i ogarnął mnie strach przed
całkowitym zniszczeniem własnego zdrowia.Obawiałam się tego,że już jestem
bliska swego celu:(bliska przeżywania raka przełyku, miałąm wówczas okropnie
podrażnione,zdarte gardło.Postanowiłam sobie,że muszę z tym raz na zawsze
skończyć.Z początku było trudno,ale napady były dużo mniej nasilone,a kiedy
pojawiła sie ponownie krew przy wymiotach,powidziałam sobie stanowcze
NIE,dopiero przy drugim,bo pierwszy widok,tłumaczyłam sobie tym,że może mi sie
przewidziało...(wiem,że to głupie).Stwierdziałm,że to znak,albo skńcze z tym
jak najszybciej albo już wkrótce będą mnie kroić na stole operacyjnych,a
oczytałam sie trochę na temat problemów z przełykiem i wiem,że operacja jest
b.trudna,w związku z czym nie chciałabym tego w życiu przeżywać.
Od tamtego czasu(czyli od prawie 2 lat) nie mam ataków.Owszem,czasem pojawiały
się jeszcze napady objadanie się,choć nie tak wielkie jak uprzednio.Jednak
teraz żyje zupełnie inaczej,objawy nie występują w żadnej postaci,wszystko
wydaje sie takie normalne,piękniejsze:)
Może to jest właśnie moment na to,by powiedzieć sobie STOP!na zawsze od teraz a
nie od jutra czy kiedyśtam...Mnie się udało,a ten strach zmotywował mnie do
działania.
A w bulimii jest to zupoełnie normalne,że masz trudności z koncentracją,ze
skupieniem się na czym kolwiek innych jak na jedzeniu.Podczas wymiotów
wypłukuje sie b.dużo związków tak bardzo potrzebnych do prawidłowego
funkcjonowania mózgu(m.in.potasu,wapnia,żelaza,magnezu),już nie wspomne o całym
organiźmie...A przecież nawet jak nie zdasz egzaminu,świat się nie zawali...Ja
dopiero teraz po kilku latach stuidiowania stwierdzam,że te stresy sesyjne były
zupełnie niepotrzebne,ale wszystkie wiemy,że w bulimii jest nam jeszcze
trudniej przejść przez tego typu sytuacje,gdyż jeszcze bardziej się pogrążamy w
chorobie.
Życzę szybkiego powrotu do zdrówka i mam nadzieje,że tego "kopa",którego
dostałaś od życia, potraktujesz poważnie.U mnie gdyby nie pojawiła się
krew,może dalej tkwiłabym w chorobie i nie zastanawiałabym sie nad szkodą jaką
wyrządzam sobie...
Pozdrawiam:)))



Temat: Lekarz odmówił wydania skierowania
aurita napisała:
> moja droga wedlug ciebie to badan na wiekszosc chorob nie powinno
sie wykonywac
> dopoki nie ma objawow? I nie masz racji, choroby wylapane we
wczesnym stadium s
> a
> w wiekszosci uleczalne lub zaleczalne, w pozniejszym dokonuja
nieodwracalnych
> zmian w organizmie.
> Np. cukrzyca, nadcisnienie, wszelkie choroby dotyczace watroby,
bialaczka, rak
> szyjki macicy itp itd
> Lekarz to nie wrozka ktora czyta fusy z kawy, musi sie opierac na
badaniach.
> Raz mialam przyjemnosc spotkac takiego lekarza ktory nie
widzial "przeslanek
> medycznych" i odmowil mi zrobienia przeswietlenia pluc. Zrobilam
prywatnie i
> okazalo sie ze mam juz zmiany w miaszu. Zapalenie pluc nie boli,
jedynym objawe
> m
> byly nawracajace bole gardla.
> W Polsce niestety "szary podatnik" niewiele korzysta z
profilaktyki dlatego mam
> y
> tak niskie sukcesy w leczeniu roznych schorzen. I jak widac poziom
jego wiedzy
> jest tak zenujaco niski ze nawet sie o te badania nie dopomina.
>
> > No i poza tym gdyby byla taka koniecznosc monitorowania o jaka
sie
> > dopraszasz to kazde dziecko na kazdej wizycie powinno dostawac
takie
> > skierowania
>
> Bo powinno

Idac tym tokiem myslenie w zasadzie nie powinnas opuszczac
laboratoriow i szpitala bo ciagle cos mozna badac, przeswietlac,
monitorowac, skanowac, a jak juz skonczysz jeden komplet badan
(hormonow, wymazow, pasozytow, poziomow czegos tam, przeswietlen
wszystkiego co sie da, tomografii) to zaczynac od nowa no bo
przeciez od czasu zrobienia poprzedniego badania cos moglo sie
zmienic.

Nie wiem czy zwrocilas uwage ze w twoim wypadku mialas cos tam
nawracajacego co cie niepokoilo, w przypadku autorki to wymog
przedszkola a nie nawracajace cos tam. Mam nadzieje ze widzisz
roznice.




Temat: Wiceburmistrz zatrzymany za posiadanie narkotyków
>Porownujac alkohol
> do drgagow dajesz dowod swej niewiedzy i powtarzasz zaslyszane teorie i mity.

Zartujesz chyba??
Jakich to kryteriów narkotyku alkohol nie spełnia?
To raczej Ty jesteś ślepy na fakty.

> dajesz dowod swej niewiedzy

Oj zdziwiłbyś się jak dużo wiem o narkotykach.
Więcej niż możesz sobie wyobrazić.

Jeśli WHO wg. Ciebie jest to organizacja ,która zajmuje się rozpowszechnianiem fikcyjnych teorii,to proszę Cię:"Pokaż mi źródło,ktoóre uzna alkohol za substancję nienarkotyczną.
To,że legalny w Polsce (jak i nikotyna) to inna sprawa.
Nie zmienia faktu,że jest narkotykiem.

hyperreal.info/kanaba/go.to/art/1283

Program WHO
Implikacje zdrowotne używania konopi:
Analiza porównawcza zdrowotnych i psychologicznych skutków używania alkoholu, konopi, nikotyny i opiatów
28 sierpnia 1995

Autorzy: Wayne Hall,
National Drug and Alcohol Research Centre,
University of New South Wales

Alkohol
Istnieją liczne niebezpieczeństwa stałego przyjmowania alkoholu, z których niektóre pojawiają się również przy chronicznym używaniu konopi. Po pierwsze, ciągłe używanie którejkolwiek z używek zwiększa ryzyko rozwinięcia się uzależnienia, które utrudnia użytkownikom kontrolę, bądź wycofanie się z używania danej substancji. Istnieją znaczące na to dowody w przypadku alkoholu, a także - do pewnego stopnia - konopi. Główna różnica polega na tym, że po zaprzestaniu przyjmowania konopi brak objawów abstynencyjnych lub są one nieznaczne, podczas gdy gwałtowne zaprzestanie picia alkoholu u głęboko uzależnionych wywołuje wyraźnie określony zespół abstynencyjny, który może potencjalnie spowodować skutek śmiertelny.

Po drugie, istnieją poważne dowody kliniczne, że częste nadmierne picie alkoholu może wywołać objawy psychotyczne i psychozy u niektórych jednostek podczas jednorazowego odurzenia lub w czasie wychodzenia z nałogu u uzależnionych. Istnieją kliniczne dowody, że _stałe przyjmowanie konopi_ w dużych_ dawkach_ może wywołać psychozę toksyczną. Prowadzone badania epidemiologiczne sugerują, że stałe przyjmowanie konopi może przyspieszyć rozwój schizofrenii u podatnych jednostek, to jest tych z osobistymi lub rodzinnymi zaburzeniami psychicznymi. Istnieją dowody, że stałe przyjmowanie konopi może pogłębić przebieg schizofrenii.

Po trzecie, potwierdzono, że nałogowe, nadmierne picie alkoholu prowadzi pośrednio do uszkodzenia mózgu - zespołu Wernicke-Korsakova - z objawami poważnego uszkodzenia pamięci i osłabionej zdolności do planowania i organizacji. W razie kontynuacji nadmiernego picia i niedoboru witamin mogą wystąpić ciężkie nieodwracalne uszkodzenia funkcji poznawczych. Istnieją powody aby wnioskować, że _stałe przyjmowanie konopi_ nie _wywołuje_ porównywalnego uszkodzenia _tych_ funkcji. Są dowody, że chroniczne przyjmowanie konopi może wywołać łagodne osłabienia funkcji poznawczych, które mogą być odwracalne lub nie po ich odstawieniu.

Po czwarte, istnieją przekonywujące dowody, że według panujących przekonań alkohol pity w dużych ilościach zwykle pogarsza sprawność zawodową u dorosłych i możliwości uczenia się u dorastającej młodzieży. Istnieją przypuszczenia, że nałogowe użycie konopi wywołuje podobne, aczkolwiek bardziej łagodne osłabienie zdolności uczenia się i sprawności zawodowej.

Po piąte, potwierdzono, że chroniczne, nadmierne picie alkoholu zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci w wypadkach, samobójstwach i aktach przemocy. Nie ma porównywalnych dowodów jeśli chodzi o chroniczne użycie konopi, chociaż jest możliwe, że uzależnieni użytkownicy, którzy często kierują pojazdem w czasie odurzenia, mogą być bardziej narażeni na obrażenia i śmierć w wyniku wypadku.

Po szóste, powszechnie przyjmuje się, że alkohol może być jedną z przyczyn raka gardła u mężczyzn i kobiet. Istnieją przypuszczenia, że chroniczne palenie konopi może przyczyniać się do nowotworów dróg oddechowych i przewodu pokarmowego. Dowody epidemiologiczne wskazują, że alkohol nieznacznie zwiększa ryzyko raka piersi u kobiet i okrężnicy u obu płci.

Po siódme, alkohol powoduje marskość wątroby, będąc jej przyczyną w ponad 80% przypadków w krajach nietropikalnych, w których notuje się wysoki wskaźnik jego spożycia. Nadmierne picie wywołuje nieżyt żołądka, wysokie ciśnienie krwi, udary, arytmię serca, kardiomiopatię, zapalenie trzustki i polineuropoatię. Z drugiej strony, regularne picie małych ilości alkoholu zmniejsza ryzyko chorób wieńcowych serca, szczególnie u osób starszych, u których występują czynniki zwiększające ryzyko, takie jak palenie tytoniu i tłusta dieta. Nie odkryto porównywalnych właściwości ochronnych konopi, chociaż istnieją dowody na możliwość terapeutycznego zastosowania niektórych kannabinoidów (Hall i in., 1994).




Temat: wiecznie chore :( ile można dawać te kulki ;)
wiesz, jesli syn lapie od corki to moze ona ma jakas bakterie np paciorkowca
powodujacego ropne zielone katary -jak w moim przypadku.
I mozliwe, ze jak ma nasilenia to moze zaraza powtornie twojego syna...
Moim zdaniem po 4 tygodniachbleczenia i kilku ostrych nasileniach
paciorkowcowych nasilenia bakteryjne sa tak samo zarazliwe w przypadku
patogennych bakterii powoddujacych zielone katary jak zwykla choroba...
Ja zarazilam meza 2x ropnym katarem podczas ostatnich nasilen.
One mi sie wycofaly po mercuriusie solubilis a jemu infekcja zostala.
Ale dalam mu zaraz citrosept (wyciag z pestek grapefruita i mu przeszlo po
tygodniu)

Poczytaj co pisza o zielonych katarach bakteryjnych i zapaleniu gardla:

GORĄCZKA REUMATYCZNA I POPACIORKOWCOWE ZAPALENIE STAWÓW

Co to jest?
Gorączką reumatyczną (GR) określa się jako chorobę wyzwoloną paciorkowcowym
zakażeniem gardła. Pierwszym objawem jest ropne zapalenie gardla i migdalow,
ropne zapelenie zatok, a nastepnie przechodzi w przelotn zapalenie stawów, w
konsekwencjii zapaleniem serca.

Choroba występuje najczęściej w wieku 5-15 lat, ze szczytem zachorowań ok. lat
8. W krajach rozwijających się ciągle stanowi wyzwanie jako wiodąca przyczyna
inwalidztwa kardiologicznego u młodych ludzi z nawrotami zwiększającymi
możliwość postępującego uszkodzenia serca.

Z powodu objawów stawowych GR została włączona do licznej grupy chorób
reumatycznych dzieci i młodzieży.

Jakie są przyczyny choroby?
Choroba jest skutkiem nieprawidłowej odpowiedzi immunologicznej osób
predysponowanych do niej genetycznie, na zakażenie gardła paciorkowcami. W tych
przypadkach odpowiedź immunologiczna atakuje nie tylko paciorkowca, ale również
niektóre tkanki własnego ustroju. Rzeczywiście, zapalenie gardła wyprzedza
początek choroby oddzielonej bezobjawowym okresem o rozmaitym czasie trwania.
Wyjątkowy związek z poprzedzającym zakażeniem stanowi w tej chorobie podstawę
jej leczenia i zapobiegania. Zakażenia paciorkowcowe gardła występują
powszechnie w ogólnej populacji ale GR rozwija się tylko u nielicznych
pacjentów. Ryzyko jej zwiększa się u pacjentów z raz już przebytą chorobą,
zwłaszcza w pierwszych 5 latach po jej przebyciu.

Dlaczego moje dziecko zachorowało? Czy chorobie można zapobiegać?
Środowisko i paciorkowce są ważnymi czynnikami w rozwoju choroby, ale w
praktyce trudno przewidzieć kto na nią zachoruje.
Choroba jest spowodowana nieprawidłową reakcją ustroju, tzn. odpowiedź
odpornościowa (immunologiczna) skierowana przeciw składnikom paciorkowca może
się zwrócić przeciw tkankom człowieka. Niektóre typy paciorkowca są szczególnie
zdolne do wywoływania GR. Możliwość zachorowania jest wyższa gdy taki typ
paciorkowca zakazi wrażliwą osobę.
*** Przeludnienie jest ważnym czynnikiem środowiskowym ponieważ sprzyja
szerzeniu się zakażeń.
Zapobieganie GR polega na niezwłocznym rozpoznaniu i leczeniu penicylina
paciorkowcowego zakażenia gardła.

**** Czy choroba jest zakaźna?
GR jako taka nie jest zakaźna. Zakaźne jest paciorkowcowe zapalenie gardła i
zatok powodujace ta chorobe. Paciorkowiec przenosi się z osoby na osobę, czemu
sprzyja przeludnienie w domu, szkole, obozach wojskowych itd. Pozniej wdaje sie
reumatyzm na tle tych zapalen paciorkowcowych.

Jakie są jej główne objawy?
GR zazwyczaj prezentuje się kombinacją objawów, które mogą być odrębne u
każdego pacjenta. Występuje po nieleczonym lub nieprawidłowo leczonym
paciorkowcowym zapaleniu zatok, gardła lub migdałków.
Zapalenie gardła lub migdałków objawia się gorączką, bólem gardła i głowy,
zaczerwienieniem podniebienia i migdałków z ropną wydzieliną, powiększeniem i
bolesnością węzłów chłonnych szyi. Jednakże objawy te u dzieci w wieku szkolnym
i młodzieży mogą być bardzo łagodne lub całkowicie nieobecne.
Po okresie bezobjawowym u dziecka może wystąpić gorączka i główne objawy
kliniczne choroby, to jest:
Zapalenie stawów (Arthritis), głównie przelotne, mogące zajmować liczne stawy
(kolana, łokcie, stawy skokowe, barki). Zapalenie wędruje z jednego stawu na
drugi, rzadko zajmując stawy rąk i odcinek szyjny kręgosłupa. Ból stawów, może
być bardzo silny, a obrzęk dyskretny. Ból zazwyczaj szybko ustępuje w
odpowiedzi na podanie aspiryny lub niesteroidowych leków przeciwzapalnych



Temat: co mi dolega? pomocy!
co mi dolega? pomocy!
witam i prosze o pomoc! czy moje objawy moga wynikac z jakiejs
choroby tarczycy? lekarze nie moga mnie zdiagnozowac od 5lat
czy jest jakis fajny endokrynolog we wroclawiu?

Objawy:W dzieciństwie – częste infekcje górnych dróg oddechowych
Od ok. 12 roku zycia szybka męczliwosc, nietolerancja duzego wysilku
10 lat temu – jednorazowy epizod – zdretwienie prawej polowy ciala,
klopoty z mowieniem
5lat temu - dretwienia, drzenia, oslabienie miesni, kolatanie serca,
uczucie lęku, co nasilalo sie przy wyjsciu z domu.objawy typowo
nerwicowe.
Rok pozniej ciaza- w czasie 3 pierwszych miesiecy objawy nasilily
sie potem wszystko minelo i przez 2lata byl spokoj. od ok. roku znow
objawy, ale inne.
zaczelo sie od bolących, oslabionych nog i rak i dziwnej powieki-
jakby opadala albo puchla.
Od miesiaca duze nasilenie objawow, uniemozliwiajace normalne
funkcjonowanie.

OBJAWY:
oslabienie miesni, ciagle drzenie, co bardzo nasila sie przy
napinaniu
miesni. czuje jakbym miala zakwasy, sztywnosc miesni i
ich "ciągniecie". ciezko mi chodzic. drzenie wystepuje jak po
wielkim wysilku, a przy szybkim zginaniu palcow dloni, czuje bol i
sztywnosc w miejscu zginania sie palcow.
mam problemy z utrzymaniem glowy, boli mnie kark
lewa strona ciala jakby slabsza
bol, napiecie miesni brzucha
bole kregoslupa (w czesci szyjnej i ledzwiowej)
powieki sa jakby opadniete, ale lekarka mowi, ze to raczej opuchlizna
pogorszyl mi sie wzrok - widze niewyraznie, nasila sie to wieczorem
temp ciala przez tydzien bardzo niska- ok 35st, czasem ponizej,
teraz ok. 36st.czesto skacze
cisnienie niskie 90/60, a zawsze bylo dobre. po wysilku nadal niskie
ok. 100/65
ucisk w gardle, problemy z polykaniem, oddychaniem (gdy sie klade
mam uczucie jakby cos mi sie w gardle zapadalo, nie mogę lezec na
plecach)
szerokie zrenice (ale reagujace prawidlowo na swiatlo)
zwiotczala skora (nowe liczne rozstepy, pod kolanami i przy kostkach
kreski takie jak po odcisnieciu czegos na skorze, ale nie widac
obrzeku), w niektorych miejscach "dziury", zapadniecia, wgniecenia w
skorze, podobne do cellulitu
skóra wrażliwa na dotyk, sucha
szum w uszach, mroczki przed oczami
obnizone czucie i sztywnosc w palcach u stop, zimne
stopy, „strzelające” kości
maly palec w lewej dloni jest mniej sprawny
na lewej stopie okresowo pojawiaja się plamki czerwone w tym samym
miejscu
po wysilku nawet krotkotrwalym pieczenie w klatce piersiowej,
kolatanie serca, uczucie dusznosci, nudnosci
biale zgrubiale plamki na skorze na dekoldzie, plecach i ramionach,
ropiejace ranki po depilacji, pryszczach
nieustanna chrypka, przerywany glos

BADANIA:
odruchy neurologiczne w normie
rezonans glowy- w normie
eeg- w normie
morfologia- w normie (nieznacznie podwyzszone plytki krwi i obniżony
poziom cukru na czczo)
CK- w normie
kreatynina w normie, ale na dolnej granicy- norma od 0.8 i ja mam 0.8
OB, CPR- w normie
proby watrobowe - w normie
emg miesnia- w normie
emg tezyczka- dodatnia, ale po podaniu magnezu czuje sie gorzej
emg miastenia- raz dodatnia z palca, raz ujemna, z oka ujemna
emg nerwow nogi prawej -w normie, tylko 1 nerw piszczelowy ma lekko
obnizona amplitude
bakterie- borelioza ujemna, chlamydia pneumoniae dodatnia,
jersinioza igg dodatnia, mykoplazmy igg dodatnie, bartonella
(choroba kociego pazura) igg dodatnia
tarczyca - w normie, tsh w normie
serce – szmery, usg (4lata temu) - wypadanie platka zastawki
mitralnej z jej nieznacznym pogrubieniem (zmiany degeneracyjne?)
holter (4 lata temu)– max 132, min. 39, arytmie nadkomorowe – 173
poj. pobudzen, 16 bradykarii, 8 tachykardii
mleczany – za wysoki poziom wyjściowy kwasu mlekowego; po badaniu-
chodzeniu przez godzine po schodach-zakwasy utrudniajace chodzenie
przez 3dni
w przeszlosci jednorazowo w moczu aceton i ciala ketonowe
4 lata temu- ASO, RP – norma
okulistycznie – dno oka, pole widzenia, ciśnienie w oku - norma
gastroskopia (4lata temu)- refluks
pehametria przelyku (4lata temu)- w normie



Temat: Typowe bledy neurologow w rozpoznaniu boreliozy
Typowe bledy neurologow w rozpoznaniu boreliozy
Autentyki z www.przychodnia.pl/porady/faq.php3?d=13&sub=4&id_faq=154

List pacjenta:
Czytalam wiele artykulow na temat SM. Moje objawy to: pogarszajacy sie wzrok
mimo ukonczenia juz 26 lat, badanie u okulisty nie wykazalo zapalenia nerwu
wzrokowego tzn w badaniu dna oka. Bardzo dokucza mi pogorszenie sie pamieci,
lapie sie na tym ze brakuje mi slow, gdzies mi uciekaja.Odczuwam takze w
uszach tzn cos w rodzaju powietrza babelkujacego, czasem lekki bol (rzadko).
Dretwieja mi nogi, od czasu do czasu rece, twarz. Lezac w lozku w rekach i w
nogach odczuwam pojedyncze drzenia. Lekarz neurolog wykluczyl SM na podstawie
wywiadu. Ja jednak odczuwam niepokoj. Czy jestem chora na SM??? Dodam ze mam
problemy z kregoslupem ledzwiowym
Odpowiedz neurologa:
Objawy nie są charakterystyczne, a nie każde zapalenie nerwu wzrokowego jest
objawem stwardnienia rozsianego. Ostateczne rozpoznanie stawia się na
podstawie charakterystycznych zmian najlepiej widocznych w badaniu rezonansem
magnetycznym. Inne objawy raczej wiąże z nadmierną pobudliwością osoby
młodej, jaką Pani jest. Drętwienia nie są, aż tak poważne. Natomiast w
sprawie drżeń proponuję stosowanie 2x1 tabl. Asparginu. Powinno to wygasić
objawy.. (moj przypis: ewidentna borelioza na 100%)

Albo inne:
List pacjenta:
W chwili obecnej wydaje mi się, że drętwieje mi prawa połowa głowy. Piszę
wydaje się tylko dlatego, że przez te miesiące oczekiwań i "domysłów" nerwowy
moje sa u kresu wytrzymałości. Tylko płacz i żal do świata o byle co. Po
nocach nie ma spania. Ja poprostu wszystkiego się boję a najbardziej mówić.
Gdy mam mówić to mnie ściska w gardle albo czuję takie ciągnięcie dolnej
szczeki do tyłu że ciężko mi powiedzieć słowo. Nie raz zaczyna mi drżeć
szczęka. Ten strach do mowy jest okropny. Nie pomagają leki uspakajające. Nie
wiem czy to są objawy związane z tą chorobą. Najlepiej mi się mówi gdy mam
coś w ustach. Jednak w pracy jest kłopotliwe. Pracę mam w biurze prowadzę
wszystkie uzgodnienia przy drogach krajowych.Więc mam dużo styczności
bezpośrednio z ludzmi. Nieraz mam drętwienie rąk. Ale mój kręgłosłup też nie
jest dobry na odcinku szyjnym mam zwyrodnienia. Tak samo na lędźwiowym.
Dodatkowo na lędzwiowym mam przepuklinę jądra miażdżystego.Jeszcze nie do
operacj
I odpowiedz neurologa:
Pani problem jest skomplikowany. Przede wszystkim należy zastanowić się nad
doznaniami psychicznymi. Stwardnienie rozsiane nie jest wyrokiem, a leczenie
jest możliwe. W Pani wypadku jestem skłonny uważać, że rokowanie jest dobre.
Podkreślam jeszcze raz, nie ma potrzeby się denerwować chorobą. Istnieje
wiele metod leczenia. Obawiam się jednak, ze w międzyczasie dołączyła się
depresja. W związku z tym konieczna jest konsultacja psychiatryczna. W tej
chwili, jedynie co mogę zalecić, to intensywnie leczyć każde, nawet
najbardziej banalne przeziębienie.
(moj przypis: borelioza mozliwa - koniecznie powinna byc wykluczona badaniami)




Temat: co jest mojej zonie?
co jest mojej zonie?
pisze w imieniu zony. jest ona w szpitalu, przebadali ja
neurologicznie, stwierdzili, ze nic jej nie jest. napisze jakie
teraz ma objawy i wyniki badan, moze cos poradzicie.wiem, ze zona
pisala juz kilka razy tutaj, ale ja nie umiem sie w tym odnalezc.
5lat temu zaczela miec dziwne
objawy - dretwienia, drzenia, oslabienie miesni, kolatanie serca,
uczucie
lęku, co nasilalo sie przy wyjsciu z domu.objawy typowo nerwicowe. z
taka
diagnoza poszla do domu po kilku dniach w szpitalu. jak zaszla w
ciaze po 5miesiacach czula sie okropne przez 3miesiace, potem
wszystko
odeszlo i przz 2lata byl spokoj. od ok. roku ma znow objawy, ale
inne.
zaczelo sie od bolących, oslabionych nog i rak i dziwnej powieki-
jakby opadala
albo puchla. neurolog stwierdzil -nerwica. to sie nasilalo przy
wiekszym wysilku. jak miala wakacje, nie bylo tak zle, a potem jak
zaczela chodzic do pracy, nasilalo sie,.od ok. miesiaca nie
funkcjonuje
normalnie, teraz bardzo sie to nasililo

OBJAWY:
oslabienie miesni, ciagle drzenie, co bardzo nasila sie przy
napinaniu
miesni. czuje jakby miala zakwasy, sztywnosc miesni i
ich "ciągniecie". ciezko jej chodzic. drzenie wystepuje jak po
wielkim wysilku, a przy szybkim zginaniu
palcow dloni, czuje bol i sztywnosc w miejscu zginania sie palcow.
ma problemy z utrzymaniem glowy, boli ja kark
lewa strona ciala jakby slabsza
bol, napiecie miesni brzucha

powieki sa jakby opadniete, ale lekarka mowi, ze to raczej opuchlizna
pogorszyl sie wzrok - widzi niewyraznie, nasila sie to wieczorem
temp ciala bardzo niska- ok 35st, czasem ponizej, czesto skacze
cisnienie niskie 90/60, a zawsze bylo dobre.
ucisk w gardle, problemy z polykaniem

BADANIA:
rezonans glowy-ok
eeg-ok
morfologia-ok
CK- w normie
OB, CPR-ok
proby watrobowe - ok
emg miesnia- ok (wykluczyli miopatie)
emg tezyczka- dodatnia, ale po podaniu magnezu czuje sie gorzej
emg miastenia- raz dodatnia z palca, raz ujemna, z oka ujemna
emg nerwow nogi prawej -ok, tylko 1 nerw piszczelowy lekko uszkodzony
bakterie- borelioza WB ujemna, chlamydia pneumoniae dodatnia,
jersinioza igg
dodatnia, mykoplazmy igg dodatnie, bartonella (choroba
kociego pazura) igg dodatnia
tarczyca - ok, tsh w normie
serce ok , tylko wypadanie platka

czekamy na wyniki mleczanow (zakwaszenie organizmu) i przeciwciala
na miastenie (nie ma typowych objawow i zero reakcji na leki,ale
trzeba sprawdzic)

jak robili te badania na mleczany, zona musiala biegac po schodach w
sumie prawie godzine (z przerwami). to bylo 2dni temu i od tego
czasu ma w nogach ogromne zakwasy, prawie nie chodzi. rece tez slabe.

a ajk podali magnez na tezyczke dozylnie, gorzej sie czula.

co to moze byc?moze byc od infekcji? jakie badania jeszcze zrobic?
gdzie isc? do lekarza chorob zakaznych?
endokrynologa?reumatologa? moze ktos spotkal sie z podobnym
przypadkiem? andy




Temat: endo jajników a zaburzenia hormonalne
endo jajników a zaburzenia hormonalne
Witajcie. Prawdopodobnie mam jakiś rodzaj endo od 6 lat - wtedy pojawiły
sie pierwsze objawy, choć lekarz odkrył ze moze to być endo dopiero 3 lata
póżniej. Zdecydowałam sie założyc nowy wątek ponieważ trudno jest mi znaleść
opisy podobne do moich objawów.
Zaczęło sie bólami podbrzusza, temperaturtą ( 37 przez cały cykl, 37,4
podczas owulacji) oraz strasznym zmęczeniem i osłabieniem. Dołaczyły sie tez
kłucia w piersi i wężle chłonnym obok niej. Po zrobieniu usg okazało sie że
to guzek. Został wycięty i odnowił sie kilka miesięcy później w tym samym
miesjcu i tej samej wielkości. NIe byl to złośliwy przypadek na
szczęście. W międzyczasie nie byłam leczona i objawy ze strony jajników
nasilały sie. Pojawiły sie bóle zwłaszcza przed każdą owulacja i potem trochę
słabsze przed okresem. Męczyłam sie strasznie w okresie owulacji i bałam o
piersi bo wtedu najbardziej "kłuły". Brzuch wręcz był cału gorący a węzłu
chłonne w pachwinach bolesne. Nie mogłam uprawiać zadanego sportu bo bóle
sie nasilały. Na jajnikach tworzyły sie torbiele. Po badaniu usg dwóch
róznych lekarzy podejrzewało PCO choć nigdy wcześniej przed chorobą tego nie
sugerowano. Torbiele nigdy nie były wycinane - zaden lekarz nie wysłał mnie
na laparo. ( w zasadzie nie mam więc na sto procent potwierdzonej endo).
Ginekolodzy leczyli mnie lekami przeciwzapalnymi np. przez pół roku brałam
metronidazol i diclofenac. Jednak wszystkie objawy wracały wraz z nowym
cykelm i nową owulacja. Po 3 latach choroby któregoś wieczoru przed owulacja
zaczęła mnie boleć głowa i powiększył sie węzeł chłonny za uszami. Poleciałm
do endokrynologa tym razem i stwierdzono hiperprolaktynemię czynnośćową.
Chciano faszerować mnie bromergonem ale nigdy go nie wzięłam bo zauważyłam ze
dolegliwosci ze w momentach kiedy zwiększa sie ilość prolatyny w organizmie(
a czuję to bo tych węzłach za uszami)zmniejszaja sie dolegliwosci ze strony
jajników. W końcu jakiś lekarz zaczął podejrzewac endometriozę jajników.
Przepisał danazol. W czasie jego brania dolegliwości ze strony podbrzusza
znikały, znikały torbiele na jajnikach - wiec stwierdził ze to potwierdza
fakt z e to endometrioza. Niestety po kutacji Danazolem w ciagu kilku
miesięcy wszystkie objawy wracają. Więc znów biorę danazol. Tylko co dalej -
czy tak całe zycie. ??? Nie wiem czy mam jednocześnie PCO ??? Boję sie tych
zaburzeń hormonalnych, bo mogą doprowadzić do raka.
Co do dolegliwosci towarzyszących mogę wymienic : temperaturę, cellulitis,
wiecznie chore gardło, znikajacą opalenizne- jakby sie nie trzymała.
Pojawiaja sie też sporadyczne bóle stawów, a od dziecka mam anemie i niski
hematokryt.
Proszę o odpowiedź te z WAS które miały podobne bądź też nietypowe objawy.
Proszę opiszcie jak u Was rozwijała sie choroba, jak była leczona i jakie
macie dolegliwości towarzyszace. Pozdrawiam - zjednoczmy siły w walce z
wredną endo!!!




Temat: czy to może być padaczka albo guz mózgu?
czy to może być padaczka albo guz mózgu?
Witam. Od ok. 6, 7 lat wystepują u mnie dziwne objawy i do tej pory nie
stwierdzono, co może być przyczyną. Zaczęło się 7 lat temu od drżen w rożnych
częściach ciała, zwlaszcza "odskakiwania" palcow rąk. Drżenia nasilaly się po
przyjęciu okreslonej pozycji ciala. Są to drżenia drobowlókienkowe, np. tylko
palca, powieki, ust, gałki ocznej, uczucie "szarpnięcia" np. w łydce czy
każdym innym miejscu. Do tego dochodzą wzmożona perystaltyka jelit, niewielkie
problemy z żolądkiem, czasem skurcze - nie wiem czego - przelyku? Gardla?
Gdzieś w środku. Na początku mialam tez uczucie pieczenia, palenia dłoni. Ręce
nieraz mnie bolały i byly chlodniejsze, niż reszta ciala. Przez te kilka lat
te objawy raz byly silniejsze, raz slabsze. Na pewno prawidlowe odżywianie i
niezarywanie nocy tlumi objawy. Choć tlumi je też dluższa głodówka.
Kilka miesięcy temu pojaiwla się do tego suchośc w ustach. Wiąze się ona moim
zdaniem z tymi napadami, oprocz suchości czuję czesto drętwienie mięśni
twarzy, języka, pieczenia w różnych miejscach.
Po wstaniu z łożka, z powycji leżącej, mam mroczki przed oczami. Raz po
gwałtownym wstaniu upadłam i dostalam drgawek, ale nie stracilam ( chyba )
przytomności. Nie mogę też po dłuższym siedzeniu bez ruchu nagle szybko wstac
i biec, nieraz plączą mi się nogi.
Na codzien czuję się cąłkiem dobrze, tylko te pieczenia i suchość. No i co
jakiś czas gdzieś tam jakieś drgnięcie, czasem trzaski w uszach, jakieś
drętwienie itp.
Badal mnie neurolog kilka lat temu, niestety zlecil tylko EMG i EEG, nie
mialam badań obrazowych. EEG wykazalo obecność fal ostrych o czynności
napadowej, ale uznano, że wynik jest bez cech diagnostycznych. Teraz znowu ide
do neurologa i nie wiem, czy jeśli nie zgodzi się skierowac mnie na MRI glowy,
to czy prosić o platne badanie? Nie śpię na pieniądzach, ale boję się, że
przyczyną jest np. wolno rosnący guz mózgu. A może to padaczka? Ale czy ataki
mogą występowac w taki sposob? Bez utraty swiadomości? Ja podczas tych drżen
mogę normalnie wszystko robić, w niczym mi to nie przeszkadza. Odczuwam tylko
pogorszenie koncentracji, zresztą na codzień, ale to moze mieć różne
pzryczyny.A tak siedzę sobie, i od czasu do czasu gdzies tam odczuwam jakieś
drgnięcie. Aha, w dodatku ostatnio zauważylam, że przy odstawianiu np.
szklanki z herbatą występuje drżenie konczyny. Czy to jest jakiś objaw mający
wartość diagnostyczną?
Proszę Was o opinie, co o tym sądzicie, czym to moze byc spowodowane? Czy
koniecznie muszę zrobić MRI? A jeśli to objawy padaczki, to czy je leczyć,
dopóki nie przeszkadzają mi w życiu? Oczywiście nie proszę o diagnozę, ale za
sugestie będe Wam bardzo wdzięczna.




Temat: Stary Dzwon
Stary Dzwon
Witam serdecznie

Pierwszy zapamiętany kleszcz - kilkanaście lat temu w palec u nogi. Nic sie nie działo.

Teraz mnie użarł w dzień przed Bożym Ciałem. W klatę. Zanim go wyjąłem musiałem nim kręcić w nocy, myślałem że to mi sie włoski takie jak kulka zrobily i zdziwiony tak krecilem, kreciłem.
Pewnie jak go kreciłem to sie popluł.

Moja lepsza połowa go wyrwała paznokciami. Wsadzilim w etui coby sie o nim czegoś dowiedzieć.
Dzień wcześniej jeden inny mi łaził po koszulce, zauwazyłem go siedząc na tronie, i przeżyłem szok, że może skakać i to tak daleko. Nie wiedziałem czy go łapac czy sie dziwić.
Być może było coś jeszcze czego nie zauważyłem: z niewiedzy dałem w czerwcu kleszczom sporo szans.

Objawy się zaczeły dosyć szybko. Rumienia nie było do dziś. Za to pierwsze zdrętwienie już na drugi dzień. Krótkie, na pare sekund. Nie mam pojecia czemu tak.
Drętwienie policzka, napadowe lekkie, 5 sekund i znikało. Wówczas jeszcze zażartowałem, że borelioza mi sie zaczyna. Na psa urok.

Po 2 dniach to już przychodziło na 30 sekund, i znikało. Potem przychodziło na coraz dłużej. Jakiś dziwny ból ucha: niby ból, ale nie ból, tylko takie rozpychanie jak powiedzmy coś miedzy zęby wejdzie, i takie zatykanie ucha jak przy skokach ciśnienia podczas jazdy w górach albo w samolocie. Ból gardła.

Pani laryngolog powiedziała że podrazniłem ucho patyczkiem i dała recepte na jakieś krople, no i powiedziałem o kleszczu - dala skierowanie na testy za 6 tygodni "te tańsze, po co ma pan przepłacać"
Objawy laryngologiczne szybko przeszły, pojawiły się dretwienia rąk, bolay biodra, pieczenie skóry (mogło być uczulenie - inna bajka) , objawy grypowe, sztywność karku - najpierw delikatna - sam nie wiedziałem czy to mam czy nie, ale po kilku dniach przy strzyżeniu maszynką nie mogłem znieść jak mi moja pani kręciła głową. Ból pleców - to do tej pory było najsilniejsze, stawów rąk, był też ból stóp w ciągu dnia. Czasem to jest słabe, czase mocniejsze, momentami trafia szlag.

Kleszcz poszedł do CB DNA: wynik Bartonella.
Rozpocząłem leczenie u lekarza z Warszawy.
1 miesiąc: flukonazol na grzyba i cysty

i badanie z krwii w CB DNA - wynik: mykoplazmy.

teraz 2 miesiąc:
Rifampicyna 2 rano
tinizadol 2 co drugi dzień

Obecnie objawy są jakoś ustabilizowane: lekkogrypowo, czasem mocniej, ból pleców, ból stawów obręczy barkowej - jakbym miał reumatyzm. Czasem ból prawego nadgarstka, ale on bywa obciążony. Szybsze męczenie.
Dieta, candida celar, witaminy, iskail, koenzym q 10, probiotyki probacti4 (trzymanie bez lodówki to dla mnie zaleta ) echinecea, Essentiale Forte
Zauważyłem, że na samopoczucie ma u mnie duży wpływ stres. Pracę mam mocno stresującą. Podczas krótkiego urlopu na kilka dni o objawach niemal zapomniałem, wrócilo wszystko tuż przed powrotem.
Ale też kiedy się źle czuję, a mam sporo pracy związanej z wysiłkiem, ból "rozchodzi" się po kościach.

Na razie tyle. Pozdrawiam




Temat: >*>*> BŁĘDY, POMYŁKI LEKARSKIE <*<*<

-zawroty głowy, uniemozliwiające wstanie z łóżka i bezpieczne prowadzenie
samochodu
-potykanie się,
- zła akomodacja oka

-bardzo częste bóle gardła bez uchwytnej przyczyny

-stany podgorączkowe prawie stałe 37-37,2

- potworne osłabienie, ,

- niemozność skupienia uwagi, uczucie oszołomienia, amoku

- trudności w wysławianiu się, zapominanie wyrazów, imion, nazwisk i miejsc
znanych od lat

- zaburzenia czucia w palcach

- drżenia przy wykonywaniu ruchów powolnych precyzyjnych, np. odmierzenie
kropli czy ukrojenie plasterka cytryny

-zamazane widzenie, pogorszenie się ostrości wzroku, wysychanie spojówek

- potworne bóle głowy, na ktore pomagała tylko pyralgina w duzych dawkach

- kołatanie serca,

- zaburzenia snu- nie mogłam zasnąć, albo czesto się wybudzałam, sen bardzo
lekki

- przewrazliwienie na dźwieki-

-biegunki, bolesne skurcze brzucha,

, nudności,

-zbytnie zdenerwowanie, przewrazliwienie
-problemy z cisnieniem krwi-

-osłabienie rąk-

- libido siegneło dna,

osłabienia, utrzymuje się ono juz na stałym poziomie,

bóle głowy bardzo sie nasiliły i pyralgina w bardzo duzych dawkach i podana
dozylnie
jest w stanie tylko osłabić ten ból- trwa on kilka, kilkanascie dni,

Cytomegalio.
moim zdaniem ty po prostu masz silne migreny.
Wszystkie objawy wypisane u gory to migrena.
Szczegolnie silne bole glowy, nudnosci, przewrazliwienia, zaburzenia pamieci,
mowy, brak koncentracji, drzenia, oslabienia, zawroty glowy, kolatania serca,
skoki cisnienia, zaburzenia widzenia, niskie libido, i inne to sa bardzo
powszechne w migrenie zjawiska.

Bole brzucha tez moga byc nia wywolane poniewaz bol glowy jest tylko jednym z
objawow w migrenie i zdarza sie takze u doroslych, umiejscawia sie w brzuchu.
Musisz zrozumiec ze migrena nie jest tylko bolem glowy ale choroba systemu
nerwowego, bol moze pojawiac sie w roznych miejscach nie tylko w glowie,
ja np miewam "zamiast" bolow glowy- bole ucha i kiedys nawet latalam z tym do
larygologa ktory nic tam nie widzial.
"Porazony" system nerwowy zle pracuje, migrenicy czesto nie maja sily, nie moga
wstac z lozka, maja objawy fibromyalgii, chornicznego zmeczenia, kolacze im
serce, maja rozne niewyjasnione dolegliwosci, i sa od wiecznego zlego stanu i
bolu nadwrazliwi. Zreszta istota tej choroby to, mozna tak powiedziec
biologiczno-chemiczna nadwrazliwosc na otoczenie.
Np osoba nie majaca migreny bez problemu zniesienie silny zapach lub mrugajace
swiatlo osoba z migrena moze od tego dostac ataku.

kazda inna infekcja, choroba poteguje i tak nieprzyjemne i bolesne objawy
migreny.

na migrene niestety nie ma rady, trzeba nauczyc sie z nia zyc,
a na bole glowy zamiast Pyralginy moze powinnas sprobowac leki z grupy tryptan-
Imitrex, Zomig, Maxalt.
Sa one takze w formie rozpuszczalnej na jezyku co umozliwia branie ich w czasie
wymiotow.
Powinnas udac sie do dobrego, specjalizujacego sie w migrenach neurologa i
porozmawiac o tym.
Zapytac czy w twoim wypadku, po sprawdzeniu czy serce jest zdrowe, mozna
sprobowac tryptany.

jesli bole glowy sa bardzo silne zdarza sie sie ze sam tryptan nie pomoze wtedy
mozna go polaczyc z lekiem p/bolowym.

Za teoria migreny w twoim wypadku przemawia fakt, ze, o ile dobrze zrozumialam,
siostra ma podobne objawy. Migreny sa genetyczne, wiec wystepuja "rodzinnie", a
jesli w rodzinie tez ktos cierpial lub cierpi na bole glowy lub epilepsje lub
inne poodbne dolegliwosci to tym bardziej moze to byc migrena.

Venus




Temat: Hashimoto a depresja
Nie, nie, w tej chwili nie jestem na eltroxinie... Od ok. 5 lat nie biorę żadnych leków tarczycowych, bo moje badania nie odbiegają od normy.
Światłoterapię proponują mi dopiero na najbliższą jesień, szczególnie że teraz już powoli dochodzę do sił.

To może od początku: Około 8 lat temu dopadła mnie tragedia życiowa. Trzymałam się dzielnie, ale patrząc z perspektywy czasu właśnie wtedy zaczęły się pierwsze problemy z tarczycą (ucisk w gardle, duszności, problemy z sercem). Póżniej te objawy nasiliły się, pojawiły się częstoskurcze, które doprowadziły nawet do znalezienia się na OIOM-ie. Wówczas nawet nie zbadano mi tarczycy!!! Lekarze podejrzewali jeszcze niedobory potasu i magnezu, ale kiedy po podaniu tych suplementów objawy nie przeszły, a pojawiły się dodatkowe (bóle mięśniowe, drżenie rąk, spadek sił, puchnięcie stawów) zaczęłam szukać innych przyczyn. I tak znalazłam się u endokrynologa. USG wykazało guzki tarczycy (wole guzkowate), a po biopsji, scyntygrafii, kilku kolejnych badaniach TSH, FT4, pani doktor oznajmiła :Hashimoto, oraz że tego właściwie się nie leczy, tylko zalecza i że nie ma się czym przejmować.

Zaordynowane leczenie było następujące: Eltroxin+Metizol (razem) do ustąpienia objawów. Pierwsze skutki leczenia odczułam bardzo szybko. W ciągu kilku tygodni czułam się właściwie zdrowa, choć leki przyszło mi brać jeszcze przez ponad dwa lata, "celem całkowitej stabilizacji układu hormonalnego".

Od tamtej pory jak pisałam czuję się różnie. W miesiącach letnich raczej dobrze, w zimie coraz depresyjniej + objawy tarczycowe, choć już nie tak nasilone jak przed laty. Trudno mi właściwie powiedzieć, czy moje "ogólne zimowe rozmemłanie" wynika z depresji, czy ponownie ze źle funkcjonującej tarczycy, ponieważ dla innych depresji (+nerwic) również charakterystyczne jest spowolnienie wszelkich funkcji życiowych, człowiek ma prawo czuć się obolały, odrętwiały, ospały, mogą pojawiać się duszności, szczególnie w wyniku emocji.

Co mnie jednak zastanawia, to że charakter objawów jest i-d-e-n-t-y-c-z-n-y z tymi, które towarzyszyły rozchwianiu hormonów tarczycy sprzed lat. Jest to dokładnie ten sam znany mi aż za dobrze rodzaj bólów, pieczeń, ospałości, tylko o niebo słabszy niż w krytycznym okresie, kiedy konieczna była między innymi interwencja pogotowia. Czasami pojawiają się też częstoskurcze, trwają jednak moment i są o wiele delikatniejsze.

Badania są w normie. Nie znam dokładnych wyników, krew pobiera mi lekarka przy każdej wizycie, zarówno rutynowej, jak i wówczas kiedy idę do niej z powodu wybitnie złego samopoczucia. Ona trzyma wyniki, ona je interpretuje i nigdy nie przyszło mi do głowy jej nie wierzyć... Od dawna jednak badania nie wykazują niczego złego... Choć przyznam się często liczę na to, że tym razem wykażą podniesienie się któregoś ze wskaźników! Najgorsza jest bowiem diagnoza: "Powinna się pani czuć dobrze. Złe samopoczucie nie ma uzasadnienia". Wtedy człowiek czuje sie absolutnie bezbronny i ogłupiały. Ostatnie badanie USG wykazało nieznaczne powiększenie się niektórych guzkow, w tym jeden (w cieśni) urósł do 1cm srednicy. Wydaje mi się że go czuję, że zaczyna mi przeszkadzać np. przy połykaniu śliny. Pani doktor jest jednak ze mnie zadowolona, bo podobno w ciągu tych paru lat mial prawo urosnąć bardziej... No i bądź tu człowieku mądry i włóż spodnie przez głowę...:))

To tyle zgrubsza. Co o tym wszystkim myśleć?

morgana




Temat: Jesli nie celiakia to co???
Jeśli nie celakia to nietolerancja glutenu....być może wynikająca z chorób
układu pokarmowego - koniecznie sprawdż pasożyty i kandydoze.........u mnie
kandydoza wywolała nietolerancję glutneu.najpier były dolegliwości jelitowe,
łupież sycha skóra, teraz mam po prostu plamy na czole......i objawy znikają
najwcześniej w kilka dni po odstawieniu glutenu............

Bóle brzucha, wzdęcia, gazy, zaparcia lub biegunka, niepłodność, kołatanie
serca czy łupież na głowie to tylko niektóre objawy występujące u osób
wrażliwych na gluten. Spożywanie tego roślinnego białka w przypadku alergii na
niego lub nietolerancji powoduje niszczenie kosmków jelitowych, co prowadzi do
zaniku błony śluzowej jelita i zaburzeń trawienia, w tym wchłaniania składników
pokarmowych. Uczulenie daje tak
niespecyficzne dolegliwości,
że łatwo je pomylić z inną chorobą. Do najczęstszych objawów ogólnych należą:
zespół przewlekłego zmęczenia fizycznego i psychicznego, drażliwość, ból głowy,
gardła, mięśni i ścięgien, drętwienie rąk i stóp, powiększenie węzłów chłonnych
szyi. Zmiany chorobowe mogą dotyczyć również skóry pod postacią mrowienia,
swędzenia i pieczenia, wykwitów skórnych w okolicy ramion, szyi, kolan, łokci,
szczytu pośladków czy owłosionej skóry głowy. Alergia na gluten manifestować
się może również chorobami układu oddechowego: przewlekłym nieżytem górnych
dróg oddechowych, objawami grypopodobnymi, śluzowatym katarem, astmą
oskrzelową, przewlekłym zapaleniem zatok obocznych nosa. Dodatkowo pojawić się
może niedokrwistości połączona z kołataniem serca, które związana jest z
upośledzeniem wchłaniania w jelitach żelaza. Częstym zjawiskiem jest
niepłodność obu płci, poronienia u kobiet, opóźniona pierwsza miesiączka,
nieregularne cykle lub ich brak, bóle wynikające z niskiego poziomu estrogenu.
Dodatkowo objawem celakii u dzieci (coraz rzadziej spotykanym) może być duży
brzuch, wystający ponad klatkę piersiową.
O ile na celakię choruje się od urodzenia, o tyle każdy z nas może cierpieć na
tymczasową
nietolerancję glutenu,
wywołaną chorobami przewodu pokarmowego – pasożytami jelitowymi, infekcjami
bakteryjnymi i wirusowymi, czy nawet stresem. Alergię diagnozuje się na
podstawie licznych badań (sprawdza się przeciwciała przeciwretikulinowe (ARA) w
klasie IgA i IgG, przeciwciała przeciwgliadynowe (AGA) w klasie IgA i IgG,
przeciwciała przeciwko endomysium (EMA) także w klasie IgA i IgG – najbardziej
czułe badanie, przeciwciała w klasie IgA przeciwko transglutaminazie). Wyniki
negatywne świadczą o braku celakii, jednak nie wykluczają nietolerancji
glutenu. Aby otrzymać miarodajny wynik pacjent musi być na diecie glutenowej –
brak tego białka roślinnego w diecie mógłby sfałszować wynik badania. Podczas
diagnozowania choroby warto zwrócić szczególną uwagę na wspomniane wyżej
pasożyty.
Postawą leczenia jest
dieta bezglutenowa,
a w ostrych przypadkach także bezmleczna (w przypadku osób uczulonych na gluten
trwa całe życie). Odbudowa kosmków jelitowych następuje zwykle po 6 tygodniach
stosowania diety, jednak może zdarzyć się, że na poprawę trzeba czekać nawet 3
miesiące. W przypadku, kiedy osoba chora nie stosuje odpowiedniej diety, kosmki
jelitowe ulegają dalszemu niszczeniu i pojawiają się zaburzenia we wchłanianiu
pokarmów, niedobory białka, witamin, niedokrwistość, alergia na inne pokarmy
czy wtórna nietolerancja pokarmów (zwłaszcza mleka krowiego i jaj kurzych). W
sporadycznych wypadkach może nawet dojść do zahamowania wzrostu, krzywicy czy
zaburzeń emocjonalnych - drażliwości, apatii. W trakcie stosowania diety należy
unikać takich zbóż jak : pszenica, żyto, jęczmień, owies, gryka. Alergicy
powinni bardzo dokładnie studiować etykiety dołączone do opakowań. Gluten
często jest składnikiem wyrobów garmażeryjnych (wędlin, parówek, pasztetów),
żółtego sera, słodyczy (czekolady, cukierków, wszystkich gum do żucia),
proszków do pieczenia, piwa czy nawet leków. Istnieje prosty sposób na to, aby
sprawdzić czy dany produkt zawiera skrobię. O obecności szkodliwego składnika
świadczy zmiana zabarwienia płynu Lugola (z pomarańczowego na ciemnoniebieski),
po dodaniu do niego podejrzanego produktu. Z dozwolonych produktów należy
wymienić: kaszę i skrobię kukurydzianą, mączkę ziemniaczaną, ryż, mąkę ryżową,
płatki i kleiki ryżowe, proso, kaszę jaglaną, tapiokę, sago, kaszę i mąkę
gryczaną, mąkę sojową oraz makarony bezglutenowe. Skrobia pszenna i syrop
klonowy, do niedawna stosowane w diecie bezglutenowej nie powinny być spożywane
przez osoby wrażliwe na gluten.

Iwona Poniewierska
Konsultacja medyczna : lek. med. Andrzej Janus (www.zdrowie.klips.org)





Strona 2 z 3 • Wyszukano 136 postów • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka