Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: obliczanie czasu geografia





Temat: Geografia - Europa
Wymagania na sprawdzian z geografi (22.03.2006). Europa.

EUROPA – ŚRODOWISKO GEOGRAFICZNE
ZAGADNIENIA DO SPRAWDZIANU W KLASIE III

1. Terminy i pojęcia z geografii fizycznej (podawane wcześniej jako zagadnienie do sprawdzianów powtórkowych).
2. Liczby: powierzchnia Europy, wysokość średnia n.p.m.
3. Położenie geograficzne Europy, punkty skrajne.
4. Cechy linii brzegowej, największe morza, zatoki, półwyspy, wyspy i cieśniny Europy.
5. Główne rysy ukształtowania powierzchni Europy, najwyżej i najniżej położone punkty.
6. Najważniejsze krainy geograficzne.
7. Geologia Europy. Przykłady obszarów pochodzących z różnych epok geologicznych.
8. Czynniki kształtujące klimat Europy.
9. Klimaty Europy.
10. Zlewiska i obszary bezodpływowe Europy, przykłady rzek w każdym z nich.
11. Strefy klimatyczno – roślinno – glebowe w Europie, przykłady gatunków roślinnych w strefach.
12. Proste obliczenia (posługiwanie się skalą, obliczenie czasu miejscowego, wysokości Słońca w południe w dniach równonocy, amplituda temperatury, okres wegetacji, różnica wysokości względnej).
13. Czytanie i interpretacja map, wykresów i diagramów.

Kliknij tutaj, aby pobrać wymagania





Temat: Testy gimnazjalme - materiał

Matematyka - Układy równań metodą podstawiania/przeciwnych współczynników, wzory na pola figur.

Geografia - skala map, obliczanie czasu słonecznego (proste i przyjemne, ale można się naciąć bez powtórki), dobrze jest powtórzyć sobie nazwy na rzeźbę terenu.

Fizyka - Energie kinetyczne i potencjalne, obliczanie prędkości i rodzaje ruchu, prąd elektryczny.

Chemia - tabliczka M, podstawowe reakcje (synteza, analiza...), obliczanie masy atomowej, stężenia procentowe roztworów.

Biologia - komórki (ściany, błony, mitochondria).

To, co wymieniłem, jest w zasadzie podstawą, ale bardzo łatwo można się naciąć bez minimalnego powtórzenia. A dalej...mocna kawa rano i jedziemy

Kurcze...to już jutro te testy? Coś za szybko mi zleciało. Na ile punktów liczycie, jeśli piszecie?






Temat: Obliczanie czasu miejscowego
Witam serdecznie:)
Mam 2 zadania z geografii do zrobienia ale nie wiem jak je wykonać, proszę o pomoc

o to treść zadań:

1
Oblicz kąt padania promieni słonecznych 22.06. na Berlin i na Rio de Janeiro.

2
Oblicz czas miejscowy w Dublinie jeżeli w Rzymie jest godzina 15:20

proszę o szybko odpowiedź:) pozdrawiam



Temat: Egzaminy gimnazjalne 2009
Bedzie dobrze, zobaczycie. Zyczyłbym sobie 40 punktow... zobaczymy jak bedzie. Jesli zadania beda na srednim poziomie, to powinienem napisac test spokojnie. Gorzej jezeli np. z fizyki czy z chemii wyjada z jakims hardkorem.
Z geografii pewnie bedzie obliczanie czasu, z chemii jakies stezenie procentowe albo jakies zadania na proporcje, z fizyki nie mam pojecia, mogloby byc jakies zadanie z przemianami energii. Matma powinna raczej gladko pojsc, bo nie wierze zeby dali cos mega trudnego.




Temat: inwokacja


| A czy nauczyłeś się kiedyś czegoś (nie tylko w celu zaliczenia) bez
poświęcania
| temu czasu?

Nie, ale w szkole jest dużo innych rzeczy do nauki. Nie można wymagać,
że uczniowie będą cały tydzień przygotowywać teatrzyk, i zapomną o
innych przedmiotach.
Michał Wasiak


Myślę, że przy przygotowywaniu teatrzyku, można też uczyć innych przedmiotów.
Można też zamiast teatrzyku przygotować na przykład całodniowy program
telewizyjny z działem kulturalny, edukacyjnym, informacyjnym, interwencyjnym
itp. I wiedzę z innych przedmiotów też tam włączyć. Można też zorganizować
dzień banku, gdzie i matematyka się zmieści (obliczanie odsetek, stóp
procentowych itp.) i historia bankowości (a przy okazji i kupiectwa w ogóle,
wiedza o lombardach itp.) i geografia (banki na całym świecie) i kontakty z
klientem (komunikacja językowa, a i elementy literatury, np. "Lalki") i reklama
(elementy retoryki). Wszystko można tak przemyśleć, że nauka będzie
przyjemnościa. Największy problem tkwi w tym, że do takich lekcji muszą
przygotowywać się nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele. I o ile ci pierwsi
(uczniowie) mają mnóstwo pomysłów, zapału i dobrej woli, o tyle tym drugim
(nauczycielom) po prostu się nie chce. Nauczyciele różnych przedmiotów
musieliby się nauczyć pracować zespołowo, układać wspólne programy nauczania,
żeby zagrać wszystkie elementy razem. A to wymaga nie tyle nawet czasu, co
zaangażowania w pracę. O wiele łatwiej przecież zadać do przeczytania kilka
stron z podręcznika, odpytać, pokrzyczeć, postraszyć.
Grażyna





Temat: Szkoła średnia- LO, LP, Technikum...

Rozumiem zeby z matma miec problemy, bo tam jednak sa rzeczy, ktore moga stworzyc problemy, ale geografia? Sucha pamieciowa i umiejetnosc obliczania skali czy czasu? No bez jaj, ale z takim podejsciem jaki prezentujesz wcale sie nie dziwie Razz

Kwestia pecha bardziej, mam oceny z niej 2,1,1. Najpierw 2 dostałem - no cieńko, ale niech będzie. Za 2 tyg niespodziewana kartkówka - i dostałem jeden. Za tydzień poprawka, ale nie udało się. Tego samego dnia pisaliśmy jeszcze jedną z bieżącej lekcji - i kolejna bańka. Trudno, za 2 godzinki będę pisał poprawę, zobaczymy jak pójdzie.




Temat: Sesje, matura, testy :)
Ja około 20/25 z zamkniętych. 20 na 100%, może więcej bo 2 zadania kompletnie strzelałem i nie pamiętam jak zaznaczyłem.
26,27 i 28 w 100% dobrze więc już 6p. wpadło, potem 30, 31 i 32 chyba każdy tu 3 punkty dostał, czyli już 29 mam.
I oczywiście zadanie 36 dobrze, więc punktów 31 mam na pewno.
Kosza, zawodnika i domków nie licze, bo ogólnie miałem źle, ale licze na jakieś punkty przy zawodniku za obliczenie dwóch wzorów (akurat dane mi pasowały to policzyłem).
Mógłby ktoś mi to policzyć, bo mi jak wół wychodzi 6h i 24 min.
Różnica czasu słonecznego po między Meksykiem (19* N, 99* W) a Lagos (6* N i 3*E) jest równa.
Dzieki, jakbym bardziej uważał na geografii wiedziałbym że jak przechodzi przez poludnik to się dodaje, a nie odejmuje. Szkoda, bo głupio stracony punkt.



Temat: Studia
Ja jestem na historii (a ściślej, na historii i kulturze krajów Europy Wschodniej). Historia zawsze mnie pociągała, fascynowała i w ogóle była moim ulubionym przedmiotem. Maturę zdawałem z niej i z WOSu . Ogólnie to jestem urodzonym humanistą, drugim ulubionym przedmiotem był polski, a z matmy i z chemii byłem wiecznie zagrożony ndst. Do czasu bardzo lubiłem też biologię, ale kiedy w 3 klasie gimnazjum zacząłem mieć genetykę, to mój stosunek do niej znacznie się zmienił - a kiedy w liceum doszły do tego jeszcze elementy biochemii typu cykl krepsa, cykl kalwina, faza ciemna, faza jasna itp., to było jeszcze gorzej. Z fizyki lubiłem tylko elementy przyrodnicze, zjawiska fizyczne - stany skupienia, rozchodzenie się fal itd., a zmorą było dla mnie obliczanie czegokolwiek. Na szczęście, mam to już wszystko za sobą - teraz największe problemy będą z zebraniem bibliografii na wstęp do badań i wykucie się z geografii historycznej. Ale - jakoś to będzie
Historia jest spoko, ale mi ciężko daty spamiętać
Mi akurat daty zawsze było bardzo łatwo zapamiętać i skojarzyć je z osobami i wydarzeniem. Daty i liczby jakoś zawsze były dla mnie wyjątkowo łatwe do zapamiętania



Temat: Wspolrzedne geograficzne - zapis dziesiĂŞtny
Witam,

Moze to malo kosmiczne pytanie (choc moim celem
jest obliczanie czasu wchodu i zachodu slonca),
ale nie znalazlem grupy bardziej zblizonej tematycznie
do geografii.

Chodzi o to, ze muszę do programu wprowadzić
dokladne wspołrzędne gograficzne Warszawy,
ale wszedzie mam dane w postaci: stopnie, minuty, sek,
a to musi być: stopnie i po przecinku ułamkowa czesc stopni.
Jak to przeliczyć?

Jesli to są prawidłowe namiary Warszawy:
N: 52 stopnie 14 minut
E: 21 stpni 0 minut

To wg moich przeliczeń - 14 minut to 14/60 całości,
czyli ok. 0,233333.

Czyli to by było:
52,23333 N
21 E

Czy to jest OK?

Dzięki,

latet





Temat: Wspolrzedne geograficzne - zapis dziesiĂŞtny



Moze to malo kosmiczne pytanie (choc moim celem
jest obliczanie czasu wchodu i zachodu slonca),
ale nie znalazlem grupy bardziej zblizonej tematycznie
do geografii.

Chodzi o to, ze muszę do programu wprowadzić
dokladne wspołrzędne gograficzne Warszawy,
ale wszedzie mam dane w postaci: stopnie, minuty, sek,
a to musi być: stopnie i po przecinku ułamkowa czesc stopni.
Jak to przeliczyć?

Jesli to są prawidłowe namiary Warszawy:
N: 52 stopnie 14 minut
E: 21 stpni 0 minut


Ale *czego* to są "dokładne współrzędne"?

Bo wiesz...  Jedna minuta różnicy w szerokości geograficznej
to jest niecałe dwa kilometry, a jedna minuta różnicy w długości
daje (w rejonie Warszawy) zaledwie kilometr i sto kilkadziesiąt
metrów. Tymczasem Warszawa - z tego co pamiętam - ma więcej niż
dwa kilometry w każdą stronę. Tak dokładne współrzedne z całą
pewnością nie są więc "współrzędnymi Warszawy", tylko jakiegoś
miejsca w Warszawie...


To wg moich przeliczeń - 14 minut to 14/60 całości,


Nie całości, tylko stopnia.


czyli ok. 0,233333.

Czyli to by było:
52,23333 N
21 E

Czy to jest OK?


OK.

Masz Windows? Masz w nim kalkulator? Sprawdź kalkulatorem.
Użyj klawisza 'dms' - on służy właśnie do przeliczania
zapisu stopnie.ułamkekstopnia na stopnie.minutysekundy

Maciek





Temat: Wspolrzedne geograficzne - zapis dziesiĂŞtny



| Moze to malo kosmiczne pytanie (choc moim celem
| jest obliczanie czasu wchodu i zachodu slonca),
| ale nie znalazlem grupy bardziej zblizonej tematycznie
| do geografii.

| Chodzi o to, ze muszę do programu wprowadzić
| dokladne wspołrzędne gograficzne Warszawy,
| ale wszedzie mam dane w postaci: stopnie, minuty, sek,
| a to musi być: stopnie i po przecinku ułamkowa czesc stopni.
| Jak to przeliczyć?

| Jesli to są prawidłowe namiary Warszawy:
| N: 52 stopnie 14 minut
| E: 21 stpni 0 minut

Ale *czego* to są "dokładne współrzędne"?


jakies 150 m na wschod od ronda ONZ. Z drugiej strony nie wiem
gdzie ja zaznaczylem to rondo, ani czy przypadkiem nie
zrobilem tego z mapy. Mam tak w GPSie.

Krzysiek Rudnik





Temat: szkoła:]
w sumie tak.
z geograficznych zagadnień to nie mogę znieść obliczania czasu, ustalania szerokości geograficznej, amplitud- słowem wszystkiego, co ma związek z matematyką. :]



Temat: Bo to już niedługo :)
Jaki smyrgnięty* emblemacik!
Ala prośem, nie mówcie mi o geografii wiecej bo to u mnie wywołuje tak zwany odruch wymiotny. A Z tego co mi wiadomo to obliczanie czasu na tej właśnie lekcji jest.

*smyrgniety - tu: swietny, fajny, oryginalny etc.

Cmok
Amena




Temat: Godzina świtu i zmierzchu


wzór wg którego to można mniej więcej wyliczyć?


tam mamsz wzór:

obliczanie czasu:
http://www.geografia.com.pl/niezbednik/pdf/WYKL1T.pdf





Temat: Szkoła średnia- LO, LP, Technikum...
Rozumiem zeby z matma miec problemy, bo tam jednak sa rzeczy, ktore moga stworzyc problemy, ale geografia? Sucha pamieciowa i umiejetnosc obliczania skali czy czasu? No bez jaj, ale z takim podejsciem jaki prezentujesz wcale sie nie dziwie




Temat: Lamer Hagi i szybkie proce (troche dlugawe)


To juz jest badziewiastosc szkolnictwa.
BTW: Popatrz: mowia w telewizji, ze jest rocznica wyzwolenia z okupacji
hitlerowskiej, a Ty nie wiesz czy sie cieszyc, czy nie. Historia niby
bezsensowny przedmiot, a sie przyda.


W Podstawowce. Tak! Ale nie w technikum elektronicznym! Tu mamy
sie uczyc elektroniki, nie historii, geografii, hemii itp.


Zalozmy, ze dostajesz prace jako informatyk w firmie robiaca mapy i kaza Ci
zrobic program do obliczania np. czasu lokalnego w Nowym Jorku. A Ty
mowisz:
"Ahh.. Wlasnie bylem na tej lekcji na wagarach". Praca z glowy. Przyklad
jest prosty, ale moze cos byc bardziej skomplikowanego.


Tego uczylem sie w podstawowce.


BTW: Kto Ci kaze subskrybowac 9 grup, to jest Twoj wybor.


A Ty? Dlaczego sie nie wywiazujesz z tej jednej? Daj dobry przyklad!
Na niej jest 2000 postow. Odpowiedz na nie wszystkie. Boisz sie
przyznac do niewiedzy?


Albo pisz po
ludzku do jednej czy dwoch, albo do kitu z taka robota. Jesli subskrybujesz
9 grup to wywiazuj sie z tego, jesli jest to dla Ciebie za duzo to
zrezygnuj
z kilku.


Ok. Odpisuje na posty, ale nie NA WSZYSTKIE!


Grupa to tez pewne zobowiazanie. Lepiej zrobic jedna rzecz dobrze
niz 20 zle (to mozna stosowac do jakiejkolwiek pracy)


NIe ma czlowieka , ktory by odpowiadal na wszystkie posty. Nawet Ty taki
nie jestes.Mimo, ze wymagasz. Dlaczego nie dasz dobrego przykladu?
Narazie odpowiedziales na wszystkie posty w tym watku. A pozostale?


Kto, Kto?????????????????


Teraz nie powiem.. Pamietam , ze wyzwal mnie od "eksperta od pentium" w
watku
o umieraniu pascala. Niestety imienia i nazwiska nie pamietam





Temat: Ciężkie jest życie młodego tygrysa na wybiegu... (humor)
haha a ja kilka cytatów i wszysko z dzisiaj:D

Angielski (o mundurkach, których nie mamy)
nauczycielka: ale tobie pani dyrektor chyba nic nie powiedział!
(klasa śmiech)
ja: tak powiedział, że sweter ma być czarny, a ja mam tylkojeden ciepły czarny sweter i jest on aktualnie w proniu.
nauczycielka: no tak ja wiem, że ty jesteś zmarzluch,

Polski:
(praca w grupach, koaż robimy obraz realistyczny pt "złote jabłko dla najpiękniejszej)
d.:dobra tego kolesia bierzemy!
ja: ale Parys miał być przystojny!
d.: mnie też sie nie podoba, ale no trudno!
ja: ale on jest półnagi i nie ma ręki!

(piszemy list na lekcji do osoby z klasy)
nauczy.: No to wybieramy sobie osobę z klasy i piszemy do niej list. np. "droga P." dziewczynki do dziewczynek chłopcy do chłopców.
kolega: a może być towarzyszu Stalin?

kolega czyta owy lis!
pani: no, k. czutasz!
(po pięciu minutach)
on: drogi m.
(po koleinych pięciu)
on: piszę do ciebie ten list... nie no nie moge...

inny kolega czyta list:
pani: m, ty przeczytaj.
on: tylko ja doszłem ...
pani: doszedłem
on: dochodzę!

geografia:

nauczycielka: kartkówka jest bardzo prosta. to tylko czas strefowy. I zauważczcie, że nie mówiłam wam o dzieleniu przez 15 bo to jest do obliczania czasu strefowego, który będziecie mieli na kartkówce.

nauczycielka: a czemu nie masz stroju szkolenego.
(śmiech)
ja: bo nie mam aż tylu czarnych swetrów, a zamawiałam!!!
ona; a! zamawiałaś to ok.

po szkole ( na koleankę ma czekać jedna dziewczyna od nas z klasy, która do szkoły to od święta z zeszytami)
koleżanka: będzie s., nie będzie. bdzie, nie bedzie...
my: NIE BĘDZIE!
(wychodzimy ze szkoły)
ona: o! nie ma s.!

i jeszcze zd. techniczki z piątku: za tydzień będzie niezapowiedziana kartkówka.




Temat: inwokacja


| A czy nauczyłeś się kiedyś czegoś (nie tylko w celu zaliczenia) bez
poświęcania
| temu czasu?

| Nie, ale w szkole jest dużo innych rzeczy do nauki. Nie można wymagać,
| że uczniowie będą cały tydzień przygotowywać teatrzyk, i zapomną o
| innych przedmiotach.
Myślę, że przy przygotowywaniu teatrzyku, można też uczyć innych przedmiotów.
Można też zamiast teatrzyku przygotować na przykład całodniowy program
telewizyjny z działem kulturalny, edukacyjnym, informacyjnym, interwencyjnym
itp. I wiedzę z innych przedmiotów też tam włączyć. Można też zorganizować
dzień banku, gdzie i matematyka się zmieści (obliczanie odsetek, stóp
procentowych itp.) i historia bankowości (a przy okazji i kupiectwa w ogóle,
wiedza o lombardach itp.) i geografia (banki na całym świecie) i kontakty z
klientem (komunikacja językowa, a i elementy literatury, np. "Lalki") i reklama
(elementy retoryki). Wszystko można tak przemyśleć, że nauka będzie
przyjemnościa. Największy problem tkwi w tym, że do takich lekcji muszą


Nie dla wszystkich! Obawiam się, że dla większości nie. Mówię
oczywiście o szkole, a nie o specjalnych grupach, dobieranych według
zainteresowań.


przygotowywać się nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele. I o ile ci pierwsi
(uczniowie) mają mnóstwo pomysłów, zapału i dobrej woli, o tyle tym drugim
(nauczycielom) po prostu się nie chce. Nauczyciele różnych przedmiotów
musieliby się nauczyć pracować zespołowo, układać wspólne programy nauczania,
żeby zagrać wszystkie elementy razem. A to wymaga nie tyle nawet czasu, co
zaangażowania w pracę. O wiele łatwiej przecież zadać do przeczytania kilka
stron z podręcznika, odpytać, pokrzyczeć, postraszyć.


O mój Boże! Koszmarnie czułbym się w takiej szkole! Nie cierpię
takiego podejścia. Uważam, że na matematyce uczy się matematyki, na
fizyce fizyki, a na francuskim francuskiego. Każdy z tych przedmiotów
wymaga innego sposobu nauczania.





Temat: Lamer Hagi i szybkie proce (troche dlugawe)

Poza tym czy ten 200-ny czlowiek czyms sie rozni od tego


pierwszego?
Dla wiekszosci Homo Sapiens juz 45-y przekracza "mase krytyczna"
;-)


Dlaczego tego pierwszego przyjmiesz z honorami, a dwusetnego
opieprzysz. To
nie on odpowiada za to, ze nie wie gdzie jest faq?


Chcielibyscie 300 listow

dziennie z pytaniem gdzie jest faq? To jest tak jakbys mial
instrukcje
tostera i powiesil ja w pobliskim sklepie, a goscie by do
Ciebie tak dlugo
przychodzili dopoki nie powiesisz przed wejsciem napisu
instrukcji szukac
tam. Wtedy bedziesz mial spokoj.


A jak na grupie dyskusyjnej powiesic taka "tablice" z
instrukcja - jak znam zycie to wielu i tak by ja olalo bo nie
maja czasu/dostepu/czasu/ochoty/czasu/etc. Jedyne co mozna
zrobic to ignorowac posty, na ktore nie chcemy odpowiadac - ale
to tez wymaga czasu (trzeba je zidentyfikowac).


| wiekszosc to przedmioty humanistyczne. Informatyka konczy sie
w drugiej
| klasie. Geografia ciagnie sie przez cale 5 lat.


Bo geografi trzeba technikow dluzej uczyc - oni maja problem z
zapamietaniem "ile krow przypada na jednego mieszkanca w
Czechoslowacji" (mialem geografie przez trzy lata ale i tak nie
wiem - moze jak by jeszcze szesc ...). Informatyki nauczysz sie
sam bo chcesz - po co marnowac na to czas i wysilek "systemu
oswiaty" ??? ;-)))


To juz jest badziewiastosc szkolnictwa.
BTW: Popatrz: mowia w telewizji, ze jest rocznica wyzwolenia z
okupacji
hitlerowskiej, a Ty nie wiesz czy sie cieszyc, czy nie.
Historia niby
bezsensowny przedmiot, a sie przyda.



politycy i takie tam #$%#$%!
Jak by ktos kiedykolwiek przemyslal jakie wnioski wynikaja z
historii to Swiat bylby chyba troche lepszy !!? Rocznica
wyzwolenia z okupacji - i czego tu sie cieszyc - ze rolnicy na
drogach ???
Historia to martwa nauka - przydaje sie tylko przy rozwiazywaniu
krzyzowek
(teraz to mi sie dostanie 8^) )


Zalozmy, ze dostajesz prace jako informatyk w firmie robiaca
mapy i kaza Ci
zrobic program do obliczania np. czasu lokalnego w Nowym Jorku.
A Ty mowisz:
"Ahh.. Wlasnie bylem na tej lekcji na wagarach". Praca z glowy.
Przyklad
jest prosty, ale moze cos byc bardziej skomplikowanego.


Nie prawda powiesz bedzie zrobiony na ... (tu wstawic mozliwie
szybki termin) - trzeba umiec szukac informacji i z nich
korzystac a nie wkuwac wszystko na pamiec !!!
Ludzie, ktorzy cos umieja (pamietaja wzory ;-) ) zyskuja na
czasie ale tylko jak trafia na znany sobie problem - podstawa to
umiec rozwiazywac rozne problemy - dopiero wtedy mozna sie uczyc
wzorkow i gotowych schematow (i to mozliwie jak najwiecej).


Kto, Kto?????????????????


Moze ja, moze Ty ???





Temat: ! GEOGRAFIA na UG - Info poszukiwane


Poszukuję wszelkich informacji, które mogłyby mi pomóc dostać się na
studia dzienne - kierunek Geografia na Uniw. Gdańskim ....?

Czego trzeba się naumieć na egzamin ?


    Za dużo o egzaminie nie powiem, bo jeszcze muszę dokończyć moje studia
tamże, ale trochę... mogę :].

Na co zwrócić uwagę ? Jaki zakres


materiału ? Jak wyglądają egzaminy ?


    Mój egzamin - pięć lat temu - to była jeden test z geografii. Według
mnie - świetna sprawa, gdyż później okazało się, że praktycznie cały rok
stanowią naprawdę świetni ludzie, siedzący właśnie w geograficznych
klimatach - od wspinaczkowo-wyprawowych po zwykłe turystyczno-podróżnicze.

    Takie zainteresowania ludzi gwarantują pewną ich wrażliwość,
specyficzne, otwarte podejście do świata i ludzi wokół, co gwarantowało
naprawdę fajną zabawę - i na zwykłych zajęciach, na egzaminach :P, licznych
praktykach w terenie, czy klubach :).

    A wracając do egzaminuff - standard - kilka kartek z zadaniami - od
testowych przez opisowe po graficzne :]. Zarówno obliczenie kąta padania
czegoś tam gdzieś tam, jak wydobycie czegoś tam przez kogoś tam i wygranie
wyborów przez kogoś tam gdzieś tam. A więc - elementy g. fizycznej,
ekonomicznej, politycznej, etc.

    Jeśli geografią po prostu się interesujesz, jeśli dużo czasu spędzasz z
plecakiem w Polsce, jeśli słysząc o konflikcie politycznym gdzieś w świecie
wyciągasz atlas i kombinujesz kto z której strony kogo napadł, jeśli mapa
to dla Ciebie więcej niż smutny rulon w kącie w księgarni - zdałeś ;.

    Mój rok to kupa fajnych ludzi. A następny - gdzie już nie był jednego
testu z gegry, a zdaje sie konkurs świadectw - zupełnie inny pokrój
ludzi... "Gorszy"...


A w wypadku, tfutfu, porażki - czy można studiować ten kierunek zaocznie
?
Jak to zrobić i ile to kosztuje ;) ? Czy możliwe jest późniejsze
przeniesienie się na dzienne ?


    Zaoczne są, nie wiem ile kosztują. Koleżanka z mojej grupy dostala się
inaczej - po minimalnie nie zdanym egzaminie trafiła na zajęcia jako wolny
słuchacz i potem - dzięki zdaniu wszystkich egzaminów w pierwszym roku -
stała się pełnoprawną studentką dzienną. Ale to afaik bardzo droga zabawa.


Z góry dzięki za odpowiedź ....


    A nie ma za co :).

    Sądzę że dzięki wyjątkowej dziedzinie jaką jest geografia, bardzo wiele
mającej wspólnego z życiem codziennym, wypoczynkiem, relaksem, jest ona
najlepszym wyborem na studia dla ludzi, którzy w wieku 18 lat nie mają
przed sobą złudnych wizji zostania bankierem, prawnikiem i ekonomistą
(czytaj w trzech przypadkach - bezrobotnym). A jak każde studia - samego
życia uczą również.

    Połamania. Pytaj jak jeszcze coś...? :]





Temat: Minus z mnożenia
Rok szkolny zaczął się niedawno, a dziecko już zmartwione, że będą problemy z matematyką? Niska ocena z "matmy" może być nie tyle skutkiem lenistwa ucznia, co objawem dyskalkulii. Wg ekspertów, ok. 2 mln Polaków cierpi na tę dysfunkcję.



Dyskalkulia to poważny problem społeczny, bo na świecie dotyka ona ok. 4-6 proc. populacji. Wg szacunkowych ustaleń, w Polsce zaburzenie to dotyczy prawie 2 mln osób.

To zaburzenie rozwoju umiejętności matematycznych, przy jednoczesnym braku zaburzeń ogólnych funkcji umysłowych. Wg ustaleń badaczy, dyskalkulię powodują dwie grupy czynników: mikrouszkodzenia mózgu powstałe podczas porodu w wyniku krótkotrwałego niedotlenienia (określane jako akalkulia) oraz czynniki genetyczne - badania wykazały, że problemy z matematyką mają dzieci rodziców, którzy mieli podobne kłopoty.

Eksperci dzielą dyskalkulię na kilka odmian: dyskalkulię werbalną, praktognostyczną, ideognostyczną, leksykalną, graficzną, operacyjną. Mogą one występować w różnych konfiguracjach. Dyskalkulię zwykle można zdiagnozować u dziecka dopiero ok. 10-11 roku życia. Dla każdego przypadku zdiagnozowanej dyskalkulii opracowuje się indywidualną formę terapii.

Choć tak wielu Polaków cierpi na dyskalkulię, to w przeciwieństwie do dyslektyków, o których problemach sporo już wiadomo, dyskalkulicy w Polsce nadal spotykają się z niezrozumieniem i brakiem pomocy.

- W Polsce brakuje zorganizowanej pomocy dla uczniów, ich rodziców i nauczycieli, a także pedagogów i psychologów w zakresie edukacji uczniów ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się matematyki - stwierdził w oświadczeniu dla mediów Marcin Kurczab, założyciel fundacji Instytut Edukacji Matematycznej Ars Mathematica, nauczyciel matematyki i autor podręczników szkolnych. - Dyskalkulia, w przeciwieństwie do dysleksji, nie jest zdefiniowana w polskim prawie, czego konsekwencje są bardzo poważne, bo nie ma standardów diagnozowania, pracownicy w poradniach psychologiczno-pedagogicznych nie dysponują narzędziami, które pozwoliłyby im wykryć zaburzenia. Nawet jeżeli je zidentyfikują, to zaświadczenia o dyskalkulii są różnie traktowane w szkołach, czasem analogicznie do zaświadczeń o dysleksji, a czasami jako dokument bez żadnej mocy prawnej.

Wg ekspertów, dyskalkulia nie oznacza jedynie szkolnych trudności z matematyką, bo zaburzenie to wpływa też na naukę geografii, fizyki, czy chemii. To także kłopoty w dorosłym życiu.

Dyskalkulik, bez względu na wiek, ma problem z prawidłowym odczytywaniem czasu. Popełnia błędy w liczeniu przedmiotów i wykazuje niską zdolność do zapamiętywania liczb. Ma trudności w uczeniu się podstawowych operacji, np. tabliczki mnożenia i stosowania ich w realnym życiu.

Dyskalkulicy popełniają błędy w używaniu pieniędzy- w obliczaniu wartości banknotów i bilonu oraz ustalaniu, czy wystarczy im posiadanych środków na dokonanie zakupów. Wielkim problemem dla dorosłego dyskalkulika jest także płacenie kartą. Karta płatnicza traci ważność, gdy właściciel kilkakrotnie poda błędny PIN, a zdarza się, że dyskalkulik nie potrafii "wbić" przy kasie lub w bankomacie prawidłowego kodu nawet, gdy ma go zapisanego na kartce trzymanej w ręce.

To dyskalkulicy popełniają zwykle pomyłki telefoniczne oraz nie radzą sobie z grami, które wiążą się z cyframi lub przestrzennym kojarzeniem. Mogą mieć nawet problemy z poruszaniem się po mieście, bo niektórzy z nich z trudnością rozpoznają numery autobusów i tramwajów.

Biorąc pod uwagę konsekwencje trwające przez całe życie, dziecko cierpiące na dyskalkulię wymaga właściwego prowadzenia przez nauczycieli - potrzebna jest dodatkowa praca indywidualna z uczniem. Przecież problem dyskalkulii nie dotyczy jedynie dzieci. Złe oceny z matematyki w szkole to wierzchołek góry lodowej, bo tak specyficzne schorzenie utrudnia życie na każdym etapie.

Szeroko zakrojone badania w dziedzinie dyskalkulii prowadziła dr Jan Poustie, brytyjska specjalistka w dziedzinie problemów w przyswajaniu wiedzy. Poustie opisała symptomy dyskalkulii i metody pokonywania jej, między innymi w książce "Mathematics Solutions. An Introduction to Dyscalculia". Dzięki ustaleniom takich ekspertów, na świecie już od lat dyskalkulię wykrywa się za pomocą standardowych testów umiejętności matematycznych, nie jest to jednak normą w naszym kraju.

Całkowite "wyleczenie" z dyskalkulii nie jest możliwe, ale wczesne wykrycie tego zaburzenia pozwala wdrożyć odpowiednie indywidualne modele edukacyjne, aby dziecko możliwie dobrze radziło sobie z matematyką. To z kolei zaprocentuje także w dorosłym życiu.

Źródło: kobieta.interia.pl



Temat: 1
MAPA DROGOWA POLSKI 2007

http://www.mm.pl/~kabel/xxx/mapa.jpg

Typ publikacji: Program-PC
Tytuł: Drogowa Mapa Polski 2007 (pc-program)
Wydawca: CARTALL
Nośnik: CD
Ilość nośników: 1
Rok wydania: 2006
Wymagany procesor: 1 Ghz
Wymagany system operacyjny: WINDOWS 95SE/98/ME/2000/NT/XP
Wymagana ilość wolnego miejsca na dysku: 200 MB
Wymagana ilość pamięci RAM: 128 MB
Język: polski

Opis :

Drogowa Mapa Polski 2007 (pc-program)
Mapa Polski 2007. Czeka Cię służbowa delegacja lub wakacyjny wyjazd? Nie chcesz tracić czasu, pieniędzy i nerwów? Skorzystaj z najnowszej edycji Mapy Polski Wydawnictwa Cartall.

Kompletna sieć dróg, szczegółowa sieć osadnicza, szczegółowe plany 151 miast, ulice jednokierunkowe - dzięki takiej mapie bez problemów trafisz w każdy zakątek Polski.

Mapa Polski 2007 zaplanuje Twoją podróż: błyskawicznie znajdzie szukane miasto i ulicę, następnie obliczy precyzyjną trasę dojazdu (najszybszą lub najkrótszą). Wytyczoną trasę wraz ze szczegółowym opisem możesz wydrukować i zabrać ze sobą w drogę - do celu trafisz jak po sznurku.

Dodatkowo dla Twojej wygody, dajemy Ci bazę prawie 30 tyś. ważnych adresów: hoteli, urzędów, warsztatów, bankomatów, restauracji, kin, itp.

Z Mapą Polski 2007 poznasz bogactwo turystyczne naszego kraju. Do programu dołączony został bowiem przewodnik turystyczny zawierający opisy i zdjęcia najciekawszych miejsc w Polsce.

*Obliczanie tras
Chcesz szybko i pewnie dojechać do celu? Po prostu wybierz początek i koniec trasy, ustal ewentualne punkty przelotowe - resztę zrobi program. Wytyczoną trasę widzisz na mapie, oraz w postaci szczegółowego opisu, który poprowadzi Cię do celu jak po sznurku. Ważne, że zarówno wybrany fragment mapy, jak i opis trasy możesz wydrukować i zabrać ze sobą drogę. Z Mapą Polski 2007 zawsze osiągniesz cel swojej podróży!

*Wyszukiwanie
Po co tracić czas wertując kartki papierowych atlasów - Mapa Polski 2007 jest precyzyjna i oszczędzi Twój czas! Mapa Polski 2007 zawiera kompletną sieć dróg w Polsce: od autostrad po drogi gruntowe, bardzo szczegółową sieć osadniczą zawierającą nawet najmniejsze miejscowości, a także szczegółowe plany 151 miast. W oparciu o tak dokładną i szczegółową mapę program wyszukuje miasta, ulice, skrzyżowania, dzielnice, osiedla i place.

*POI
Szukasz warsztatu, bankomatu, stacji benzynowej, lub innego ważnego obiektu? Z Mapą Polski 2007 dostajesz bazę ponad 30 tys. takich obiektów - po co pytać innych skoro wszystko mamy pod ręką? Mapa Polski 2007 to narzędzie niezbędne dla każdego

*Przewodnik turystyczny
Chcemy, by Twoje podróżowanie było nie tylko pokonywaniem odległości, ale także odkrywaniem najciekawszych zakątków Polski. Dołączony do programu przewodnik turystyczny to baza wielu wiadomości z zakresu geografii fizycznej i społeczno - ekonomicznej Polski, a także prezentacja miast z ich najciekawszymi zabytkami, miejscami wartymi odwiedzenia.CODE




Temat: POŁUDNIK "15"
WARTO ZERKNAĆ w" google "

Na marketingu 15 poludnika ludzie robią pieniadze az milo np pod SZCZECINEM Jest HOTEL "15 POLUDNIK

TROCHE ASTRONOMII

Geografia - RUCHY ZIEMI I ICH NASTĘPSTWA

Ziemia wykonuje jednocześnie dwa rodzaje ruchów:

wirowy (obrotowy), czyli obrót wokół własnej osi

obiegowy, czyli obieg dookoła Słońca
Oś ziemska zmienia również swe nachylenie względem płaszczyzny orbity - jest to ruch precesyjny, który powoduje, że biegun niebieski zakreśla po niebie koło o promieniu 23o raz na 26000 lat (dokładnie 25 700 lat). Okres ten zwany jest rokiem platońskim

RUCH OBROTOWY (WIROWY)

Jest wynikiem obracania się Ziemi wokół własnej osi z zachodu na wschód. Okres obrotu Ziemi dookoła własnej osi nazywamy dobą:

doba gwiazdowa = 23h 56min 4,1 s (czas pomiędzy dwoma kolejnymi górowaniami punktu Barana)

doba słoneczna = 24 h (czas jaki upłynął między dwoma kolejnymi górowaniami Słońca nad danym południkiem)

Następstwa ruchu obrotowego Ziemi:

spłaszczenie Ziemi na biegunach jako wynik działania siły odśrodkowej

działanie siły bezwładności (zwanej siłą Coriolisa) powoduje zmianę kierunku poruszania się ciał w prawo na półkuli N i w lewo na półkuli S ma to wpływ na zakrzywienie kierunków przesuwania się wiatrów i prądów morskich oraz (wraz z siłami grawitacyjnymi Księżyca i Słońca) powoduje pływy (przypływy i odpływy wód) - (Patrz Geografia fizyczna ogólna, rozdz. " Oceany i morza -właściwości wód")

dzień i noc czyli dobowa zmiana oświetlenia (wysokości Słońca nad horyzontem) pociąga za sobą zmiany m.in. temperatury powietrza

zmiana czasu opartego na dobie słonecznej
Każdy punkt, który leży na zachód bądź na wschód od danego południka, ma inny czas słoneczny niż ten południk.

Posługiwanie się czasem słonecznym jest niewygodne, gdyż z każdym
1o długości geograficznej czas zmienia się o 4 minuty, wynika to z prostego obliczenia:

360o =24h
15o =1h
1o = 4minuty

Zatem co 4 minuty moment górowania następuje nad innym kolejnym południkiem.

Dla ułatwienia wprowadzono strefy czasowe, w których operuje się czasem umownym. Jest to czas ujednolicony w całej strefie.
Kulę ziemską podzielono na 24 strefy czasowe (360:24=150), każda strefa obejmuje 15 stopni długości geograficznej. W obrębie każdej strefy jest ten sam czas strefowy - czas środkowego południka tej strefy.

W Europie znajduje się:

Ţstrefa czasu zachodnioeuropejskiego (= czas uniwersalny U. T.) - wyznaczona przez czas południka 0o.
Ţstrefa czasu środkowoeuropejskiego - wyznaczona przez południk 15oE (w Polsce czas zimowy)
Ţstrefa czasu wschodnioeuropejskiego wyznaczona przez południk 30oE (w Polsce czas letni)
Ţstrefa czasu moskiewskiego - wyznaczona przez południk 45oE
Ważny jest zatem południk 00 ponieważ miejscowości położone na E od tego południka mają czas miejscowy późniejszy (większy), a miejscowości położone na W mają czas wcześniejszy.

Przykład:
Gdy na południku 0o (Greenwich) jest godzina 14 czasu miejscowego, to na południku 15oE jest godzina 15, na południku 30oE jest godzina 16 , a na 45oW jest godzina 11.

Ważnym południkiem obok południka 00 jest południk 1800 wzdłuż którego biegnie umowna linia zmiany daty.

Przykład:
Na południku 0o jest godzina 12 dnia 26 kwietnia. Jeśli będziemy przemieszczać się na wschód do południka 1800 to przekroczymy 12 stref czasowych i będziemy mieli tam godzinę 24 (koniec 26 kwietnia), za chwilę zacznie się tam nowy dzień 27 kwietnia. Kiedy wykonamy wędrówkę od południka 0o w kierunku zachodnim to na południku 180o będzie dopiero początek 26 kwietnia.

Zatem:
Jeśli granicę zmiany daty przekraczamy z W na E to powtarzamy jedną dobę ("zyskujemy" jedną dobę). Jeśli przekraczamy ją z E na W to w rachubie czasu opuszczamy (tracimy) jedną dobę.

W Ź E (-) tracimy czas
W -> E (+) zyskujemy czas

RUCH OBIEGOWY:

Ziemia obiega Słońce po orbicie w kształcie elipsy, przy czym Słońce leży w jednym z ognisk tej elipsy.

Różna jest zatem odległość od Słońca w półroczu letnim i zimowym.
Najmniejsza odległość (peryhelium) wynosi 147 mln km i przypada na dzień 3 stycznia, zaś największa (aphelium) wynosi 152 mln km i przypada na dzień 4 lipca.

Okres obiegu Ziemi dookoła Słońca nazywamy rokiem:

rok = 365 dni, 5 godzin, 48 minut i 45,9 sekundy

Następstwa ruchu obiegowego:

występowanie astronomicznych pór roku

zmiana długości trwania dnia i nocy

zmiana oświetlenia Ziemi w ciągu roku (Patrz Geografia fizyczna ogólna, rozdz. "Strefy oświetlenia Ziemi")

strefowość klimatyczno-roślinno-glebowa

rachuba lat - kalendarz
Astronomiczne pory roku mają ściśle określony początek i koniec.

Na półkuli północnej:

Wiosna trwa od równonocy wiosennej (21 marzec), gdy Słońce świeci w zenicie nad równikiem, do przesilenia letniego (22 czerwca), gdy Słońce świeci w zenicie nad Zwrotnikiem Raka.
Lato trwa do równonocy jesiennej (23 wrzesień).
Jesień trwa do przesilenia zimowego (22 grudzień), gdy Słońce świeci w zenicie nad Zwrotnikiem Koziorożca wtedy bardziej oświetlona jest półkula południowa.
Zima trwa do równonocy wiosennej.




Temat: Dziwny jest ten swiat 1
„Dziwny jest ten świat – Sens życia wg Coldmatha”

część pierwsza – „We don’t need no education”

Szkoła Studia Co to w ogóle jest Do czego tak naprawdę jest nam potrzebna nauka Spróbuje się temu przyjrzeć z bliższa
Trudno jest mi zacząć to z jakiejś ciekawej strony więc może zacznę od początku czyli od tego jak zaczynamy naukę w szkole podstawowej mając te 7 lat (a może 8 ). Na początku wszystko jest jak najbardziej w porządku bo uczymy się pisać literki, czytać oraz wykonywać podstawowe zadania matematyczne, takie jak dzielenie jabłuszek aby wszyscy mieli po równo lub umiejętne obliczenie ile reszty powinni wydać nam w sklepie. Do tego jak wiadomo WF ku lepszemu rozwojowi ciała i ducha. Zajęcia plastyczne i muzyczne też jeszcze mogą się przydać. Jest miło i przyjemnie, aż do czasu kiedy kończymy 3-cią klasę i zaczynają się głupoty. Pojawiają się przedmioty w stylu biologii, z której tego co jest ważne można by się nauczyć spokojnie w ciągu jednego roku, fizyka – nikomu do niczego nie potrzebna, tak samo chemia lub geografia. Chociaż z tej ostatniej przydałoby się wiedzieć jak posługiwać się mapą i ewentualnie poznać trochę podstaw, ale na pewno nikomu nie przyda się znajomość wszystkich stolic świata (np. Antananariwa ). Zamiast marnować ten czas powinniśmy lepiej zając się czymś bardziej praktycznym jak nauka przepisów ruchu drogowego, obsługa urządzeń domowych, nauka gotowania, prania, naprawiania itp. Dlaczego ludzie po szkole podstawowej mają wiedzieć co to są nibynóżki, a nie są w stanie niekiedy prawidłowo podłączyć żarówki Po co mi wiedzieć ile atomów ma węgiel skoro więcej korzyści będę miał umiejąc ugotować sobie rosół (albo bigos ).

Dobra, straciliśmy już trochę czasu czytając Antygone Sofoklesa, a nadal nie umiemy prawidłowo napisać listu. Mimo wszystkie wybieramy się do szkoły średniej (pominę sobie gimnazjum, ponieważ nie chodziłem i nie mam pojęcia czego tam uczą i po co ). Na początku wybieramy sobie jakąś szkołę, która w większości przypadków jest już ukierunkowana na interesujący nas dział życia. Jedni idą do gastronomika bo lubią gotować, inni wolą mechanika, bo lubią grzebać sobie w aucie, a niektórzy postanawiają zająć się biznesem i wybierają ekonomie i zarządzanie. Oczywiście wszystko wygląda fajnie tylko na papierze. Prawda jest zupełnie inna. Ci którzy chcą być murarzami, nadal muszą wiedzieć co to jest rozmnażanie przez pączkowanie, elektrycy nie poradzą sobie przecież z prądem bez wiedzy na temat Bolesława Chrobrego, a muzycy będą gorzej grać jeśli nie będą wiedzieć jak zachowuje się światło przechodzące przez pryzmat. Oczywiście mamy już trochę tematów związanych z zawodem który będziemy wykonywać. Wspomniani wcześniej murarze nauczą się jak obliczać natężenie stropu, żeby sprawdzić czy architekt się nie pomylił, mechanicy nauczą się temperatury topnienia metali bo przecież są w samochodzie części, które się nagrzewają, a kucharze dowiedzą się że do jajecznicy należy dodać chlorku sodu (NaCl) żeby była smaczniejsza. No i oczywiście wszyscy będą niesamowicie szczęśliwi zdając sobie sprawę, że poprawne zdanie składa się z podmiotu i orzeczenia (bez tego nie umieli by się porozumiewać), a jak w krzyżówce będzie pytanie o siostrę Balladyny to od razu - nigdzie nie szukając - będą mogli wpisać „Alina”.
Nadchodzi czas matury, dumnie noszącej nazwę egzaminu dojrzałości. W końcu będziemy wiedzieć czy jesteśmy już na tyle dojrzali by umieć napisać piękny esej, poprawnie zinterpretować wiersz kogoś, kto umarł kilkaset lat temu. Niektórzy mają już wtedy większe problemy bo nie wiedzą jakiej temperatury powinno być mleko, które mają podać swojemu dziecku, ale nie mają czasu sprawdzić bo muszą powtórzyć wzór na pole graniastosłupa. Ale matura jest ważniejsza. Trzeba ją zdać żeby dostać się na studia, bo inaczej będzie się zarabiać te 800 zł miesięcznie za 250 godzin pracy. Nie zapomnijmy o tych, którzy bezmyślnie muszą przepisać kilka książek, żeby tylko obronić pracę dyplomową.
Powiedzmy, że się jakoś udało (nawet bez amnestii), w końcu można zapomnieć kim był Żeromski albo czym się różnią kwasy od zasad. Teraz przydałoby się znaleźć jakąś pracę... Hmmm ... szkoda że w szkole nie uczyli pisać poprawnie listu motywacyjnego i CV, bo nie trzeba by chodzić na specjalny kurs do urzędu pracy (jak uczyli to było to i tak tylko powierzchownie i już nikt nie pamięta). Szkoda też, że nie powiedzieli jakie prawa i obowiązki mamy jako przyszli pracownicy, przydałoby się też umieć prawidłowo wypełnić PIT, ale cóż zrobi to może ktoś za nas za jakieś 50 zł. A no tak na początku to przydałoby się konto bankowe. Założymy je sobie w pierwszym lepszym banku (albo tym co ma najładniejszą reklamę) bo i tak nie mamy pojęcia na co zwracać uwagę przy wyborze. Do tego przydałoby się auto... no to idziemy na kurs znajomości zasad ruchu drogowego, przecież nie mogli nas tego nauczyć w szkole bo nie było czasu. A umowę na kupno tego samochodu to ściągniemy sobie z internetu.
Pora zacząć już te studia. Tym razem już naprawdę wiemy co nas interesuje i co chcemy robić w przyszłości (ten elektronik roznoszący ulotki, i ekonomista układający towar w magazynie tak średnio pasują do siebie). Studia to już nie przelewki, tutaj trzeba nauczyć się kombinować. Przecież za trzecim razem nasz indeks wyląduje już na stoliku i dostaniemy tą wymarzona trójkę. Póki co chodźmy na piwo bo wieczorem impreza w akademiku. I tak z wykładu nic byśmy nie zrozumieli, a na egzaminie uda nam się jakoś ściągnąć. I tak kolejne kilka lat naszego życia upływa na nauce kombinatoryki i technikach szybkiego uczenia się (tuż przed kolokwium). Poza wiedzą, że praktycznym zastosowaniem równań Lagrange’a jest możliwość sprawdzenia jakim ruchem porusza się cząstka swobodna, dowiadujemy się również że najlepsza na kaca jest metoda „klinu”. Z takim wykształceniem spokojnie możemy już zacząć pracę na wymarzonym stanowisku kasjera (po ekonomii), nauczyciela W-Fu (po AWFie), serwisanta komputerowego (po informatyce), pielęgniarki (po medycynie)... Teraz jesteśmy już szczęśliwi bo nasze zarobki są zbliżone do średniej krajowej (do polityków, złodziei i tych co maja znajomości nadal nam będzie trochę brakować), a praca rozwija nas twórczo. I pamiętajmy, że wiedza i wykształcenie to nie jest to samo.

Coldmath

Szablon by Sliffka