Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Obliczanie czasu słonecznego





Temat: Współrzędne
Ad. 1) Damaszek - 33°N,36°E
Bangkok - 13°N,100°E

Ad. 2) Jeśli chodzi o różnice czasu to:
a) słoneczny:
100° - 36° = 64°
64° * 4m. = 256m.
256m. = 4h. 16m.
Odp. Różnica czasu słonecznego wynosi 4 godziny i 16 minut.
b) strefowy:
No, a w strefowym nie ma co liczyć, tylko najlepiej to sobie rozrysować. Jak na rysunku:



Odpowiedź: Różnica czasu strefowego wynosi 5 godzin.

Ad.3) Słońce wcześniej zachodzi w Bangkoku, bo jest dalej położony na wschód.
Dzień jest dłuższy w Damaszku, bo ta miejscowość jest bardziej położona na północ, a 22 czerwca dzień jest tym dłuższy im bliżej bieguna, leży miejscowość, na półkuli północnej. Ale dodam obliczenia gdzie słońce góruje wyżej w południe, bo miejscowość, w której słońce góruje wyżej ma krótszy dzień 22 czerwca na półkuli północnej.
Obliczenia dla Damaszku:
h = 90° - φ +/- δ
φ - szerokość geograficzna miejsca
δ - deklinacja słońca (odpowiednia dla półkuli i pierwszych dni pór roku)
h = 90° - 33° + 22,5
h = 79,5°

Obliczenia dla Bangkoku:
h = 90° - φ +/- δ
φ - szerokość geograficzna miejsca
δ - deklinacja słońca (odpowiednia dla półkuli i pierwszych dni pór roku)
h = 90° - 13° + 22,5
h = 99,5°





Temat: Obliczanie czasu miejscowego słonecznego
I) W Warszawie (21 E, 52 N) jest godzina 7:30 czasu miejscowego słonecznego.Oblicz która godzina jest w tym czasie:
a)w Singapurze (104 E, 2 N)
b)w Lizbonie (9 W, 39 N)

II)Oblicz, o której godzinie miejscowego czasu słonecznego przyleci samolot (podaj godzine i date przylotu)wylatujący z Warszawy (21 E, 52 N) w dniu 15 marca o godzinie 7:00:
a)do Chicago (42 N, 88 W) przy założeniu że lot trwa 8 godzin
b)do Sydney (34 S, 150 E) przy założeniu że lot trwa 14 godzin.

P.S. bardzo dziękuje z góry za napisanie rozwiązania w zrozumiały sposób żebym sie tego nauczył bo zapowiada sie z tego sprawdzian a mam dziwną nauczycielkę





Temat: Obliczenia
Proszę o pomoc w rozwiązaniu zadan .. nie mam pojęcia jak je rozwiązac a niedlugo mam z nich klasówkę ..

zad.1
Różnica czasu słonecznego między miejscowościami A i B wynosi 5 godzin 36 minut. Oblicz różnicę długości geograficznej między tymi miejscowościami
zad. 2
Podaj szerokość geograficzną miejsc, w których 22 czerwca Słońce góruje na tej samej wysokości co w Krakowie (50 stopni N)
zad.3 Obilicz długości geograficzne miejsc, których różnica czasu w stosunku do czasu słonecznego południka 15E wynosi 2 Godziny 30 Minut
zad.4
Oblicz wysokość Słońca nad horyzontem w Nowym Jorku( 40N, 74W) w południe:
a)w dniu równonocy wiosennej i letniej
b) w pierwszym dniu astronomicznego lata
c) w pierwszym dniu astronomicznej Zimy



Temat: Ruchy Ziemi - obliczanie czasu i górowania Słońca
1. W Singapurze zaobserwowano Słońce górujące w zenicie. Na jakiej wysokości góruje Słońce w tym samym dniu na przylądku czeluskim?

2. W Hawanie (82 W) jest moment górowania Słońca. Która godzina czasu słonecznego jest w Palermo (14 E) ?

I teraz mam pytanie, skoro nie ma podanego kiedy to jest, to skąd mam wiedzieć jakiego użyć wzorka? Nie rozumiem tego...
Gdyby ktoś mógł mi to wytłumaczyć byłabym wdzięczna.



Temat: Obliczenie - szerokość geograficzna
Bardzo bym prosił o ewentualne rozwiązanie zadania albo pomoc dot. tych 2 zadan
1)Na którym południku słońce góruje o godz 14.00 czasu uniwersalnego??
2)Na którym południku góruje słońce jeżeli w Rie do Janerio 42W mamy godzinę 9.30 czasu słonecznego

Ad2
Obliczam różnice czasu miedzy 9.30 a 12.00
wynik to 2h30min
2h30min to 37stopni30minut
i teraz do tego 42 (nalezy dodac czy odjac) te 37stopni30minut?



Temat: Obliczanie czasu miejscowego
Witam serdecznie:)
Mam 2 zadania z geografii do zrobienia ale nie wiem jak je wykonać, proszę o pomoc

o to treść zadań:

1
Oblicz kąt padania promieni słonecznych 22.06. na Berlin i na Rio de Janeiro.

2
Oblicz czas miejscowy w Dublinie jeżeli w Rzymie jest godzina 15:20

proszę o szybko odpowiedź:) pozdrawiam



Temat: O szkole
Ta baba z gegry zaczyna mnie już denerwowac Tak ze dwa tygodnie przed egzaminami zrobiła nam sprawdzian z całego gimnazjum - ot, takie podstawowe rzeczy: obliczanie czasu, temperatury, kata padania promieni słonecznych, klimat, gleby, erozja i akumulacja, formy polodowcowe, monsuny, wyże, niże itp. Jeszcze to się da przebbolec, bo to podstawy... A dzisiaj nam zapowiedziała, że zrobi nam z 3 klasy! I to bedzie o wiele trudniejsze, bo w 3 klasie uczy się, gdzie co jest wydobywane plus wszystko to co było wcześniej Jednym słowem - badziewie...
A jeszcze dzisiaj mieliśmy 3 kartkówki
A ostatnio z polaja 4 dostałem za kartkówkę z "Syzyfowych Prac" Była jeszcze tylko jedna 4, chyba jedna 2 i reszta to pały (Damian nie pisał, bo go nie było). Ale trzeba przyznac, że trudne było, Np. jaki alkohol przygotował Wiechecki na spotkanie z Jeczmieniewem lub Kim była legendarna Biruta lub Jaki system szkolny podobał się Jaczmienienowi?
A dodatkowo we wtorek ten nam zapowiedziała, że na poniedziałek ten co będzie mamy przeczytac Kamienie na Szaniec
Za tydzień mam sprawdzian z chemii z całego gimnazjum... Chemia elementarna + chemia organiczna + białka, cukry, tłuszcze itp.
Jednym słowem - kicha...



Temat: Sesje, matura, testy :)
Ja około 20/25 z zamkniętych. 20 na 100%, może więcej bo 2 zadania kompletnie strzelałem i nie pamiętam jak zaznaczyłem.
26,27 i 28 w 100% dobrze więc już 6p. wpadło, potem 30, 31 i 32 chyba każdy tu 3 punkty dostał, czyli już 29 mam.
I oczywiście zadanie 36 dobrze, więc punktów 31 mam na pewno.
Kosza, zawodnika i domków nie licze, bo ogólnie miałem źle, ale licze na jakieś punkty przy zawodniku za obliczenie dwóch wzorów (akurat dane mi pasowały to policzyłem).
Mógłby ktoś mi to policzyć, bo mi jak wół wychodzi 6h i 24 min.
Różnica czasu słonecznego po między Meksykiem (19* N, 99* W) a Lagos (6* N i 3*E) jest równa.
Dzieki, jakbym bardziej uważał na geografii wiedziałbym że jak przechodzi przez poludnik to się dodaje, a nie odejmuje. Szkoda, bo głupio stracony punkt.



Temat: Zyski od przesyłu, akumulacji i wykorzystania
ze wzorów wynika, że straty liczymy dla czasu trwania sezonu grzewczego (lub czasu działania układu ciepłej wody w ciągu roku). ok.

obliczenia te można by przeprowadzić po tym się liczy straty ciepła przez przegrody, mostki i wentylację i zyski ciepła wewnętrzne (bez zysków od instalacji) i słoneczne oraz współczynnik wykorzystania zysków słonecznych. wtedy mamy długość sezonu.

patrząc na kolejne etapy w metodologii to ma nawet sens, ale patrząc na schemat ze str. 20 już dla mnie to sensu nie ma, gdyż do obliczania współczynnika wykorzystania zysków ciepła trzeba uwzględniać zyski od strat na instalacjach (zależne od długości sezon, którego to długość zależy od tych zysków).

ja nie zadaję tu pytań w stylu: jak policzyć zyski od strat? tylko pytania w stylu: liczymy zyski w ten czy w inny sposób. dziś jest już późno i jestem zmęczony, ale problem tkwi w tym, że ja mam parę pomysłów jak to liczyć i w zależności od tego, który fragment metodologii czytam pasuje mi któryś z nich. jutro postaram się podejść do tego od strony logicznej z jak jabardziej wairygodnym odwzorowaniem rzeczywistości a metodologia będzie nie wyznacznikiem schematu obliczeń a pomocą



Temat: CZAS SLONECZNY
WITAM CZY MOZE KTOS MI POMOC? ZAD: DWIE OSOBY ROZMAWIAJA ZE SOBA PRZEZ TEL.JEDNA ZNAJDUJE SIE W KRAKOWIE (50°N,20°E),A DRUGA W CHICAGO (42°N,88°W).OBLICZ CZAS MIEJSCOWY(SŁONECZNY)W TYCH DWOCH MIEJSCOWOSCIACH,JESLI WIESZ ZE W PARYŻU (49°N,2°E)JEST 17h25MIN CZASU MIEJSCOWEGO (SŁONECZNEGO) PROSIŁABYM ROWNIEZ O OBLICZENIA TO MOZE ZROZUMIEM



Temat: Anakel 2086


Obliczenie było trywialnie prosto zorganizowane. W dzień przesilenia
letniego zmierzył w południe kąt padania promienia słonecznych w
Aleksandrii. Założenia:
- Aleksandria i Syene są na tym samym południku (2.5 stonia błędu)


No wlasnie - ja tez zaloze, ze Krakow i Warszawa leza na jednym
poludniku ... :)


- Promienie słoneczne biegną równolegle

W tym samym czasie słońce jeden jedyny raz w roku było pionowo nad Syene.


Znam te opisy ... ale pomija sie w nich cichcem problem synchronizacji
czasu - przeliczenia czasu jednej obserwacji na czas drugiej.





Temat: Anakel 2086



| Obliczenie było trywialnie prosto zorganizowane. W dzień przesilenia
| letniego zmierzył w południe kąt padania promienia słonecznych w
| Aleksandrii. Założenia:
| - Aleksandria i Syene są na tym samym południku (2.5 stonia błędu)

No wlasnie - ja tez zaloze, ze Krakow i Warszawa leza na jednym
poludniku ... :)

| - Promienie słoneczne biegną równolegle

| W tym samym czasie słońce jeden jedyny raz w roku było pionowo nad Syene.

Znam te opisy ... ale pomija sie w nich cichcem problem synchronizacji
czasu - przeliczenia czasu jednej obserwacji na czas drugiej.


To podobne żródło błędu, co założenie, że leżą na jednym
południku. Zapewne czas południa przyjął ten sam dla obydwu
miejsc. Co tu pomijac? Eratostenes policzył jak policzył.
Nie mam zamiaru bronić jego błędów. Podziwiam tylko
osiągnięcia :-)

Rokita, Diabeł Polny





Temat: koniec wieku XX
Witam wszystkich po dluuugim czasie mojej nieobecnosci na tej grupie!

W sumie to jestem ciekawy, co myslicie o nowym "Nieznanym swiecie". Ja na
razie przeczytalem sobie cztery artykuly ("Spieszno nam do 3 tysiaclecia",
"Znaki konca czasow", "Astronomiczne sensacje XX wieku" i "Wizje Jail") i
jestem pod wrazeniem. Ale nie do tego zmierzam. Interesuje mnie, czy wiecie
cos wiecej na temat (albo moze macie jakies artykuly):
- "powszechnego" dozywania przez czlowieka 120 lat (str.5),

interesowaloby mnie cos na temat 3 ostatnich z tej listy, czyli JP II i
dwoch jego nastepcow),
- cokolwiek na temat "Aquarian Gospel" Leviego (str.6).

Swojego czasu dosyc aktywnym tematem byla zamiana biegunow (podobno nazywa
sie to precesja) Ziemi. Wedlug roznych obliczen mialoby sie to wydarzyc w
maju 2000 roku (calkiem niedawno odbisywalem komus na ten temat). Z kolei wg
"NS", a dokladniej wg Nostradamusa mialoby sie to wydarzyc w lipcu, wrzesniu
lub grudniu 1999 r. Faktem jest, ze nie jest to duzy rozrzut (biorac pod
uwage czas zycia Nostradamusa). Ale jak bedzie na prawde? Macie moze jakis
program do obliczania polozen planet w naszym Ukladzie Slonecznym (np.
Mandala)?

To chyba na razie tyle
Szczesliwego Nowego Jorku
Krzysiek

ps. rzadko tutaj zagladam, wiec proponuje odpowiedz via e-mail

grupe





Temat: koniec wieku XX
Zmiana oritentacji biegunów trwa tysiące lat, a nie przez jeden miesiąc. Nie ma
w tym nic szczególnego. Z tego co wiem kilka takich zmian już nastąpiło.


Witam wszystkich po dluuugim czasie mojej nieobecnosci na tej grupie!

W sumie to jestem ciekawy, co myslicie o nowym "Nieznanym swiecie". Ja na
razie przeczytalem sobie cztery artykuly ("Spieszno nam do 3 tysiaclecia",
"Znaki konca czasow", "Astronomiczne sensacje XX wieku" i "Wizje Jail") i
jestem pod wrazeniem. Ale nie do tego zmierzam. Interesuje mnie, czy wiecie
cos wiecej na temat (albo moze macie jakies artykuly):
- "powszechnego" dozywania przez czlowieka 120 lat (str.5),

interesowaloby mnie cos na temat 3 ostatnich z tej listy, czyli JP II i
dwoch jego nastepcow),
- cokolwiek na temat "Aquarian Gospel" Leviego (str.6).

Swojego czasu dosyc aktywnym tematem byla zamiana biegunow (podobno nazywa
sie to precesja) Ziemi. Wedlug roznych obliczen mialoby sie to wydarzyc w
maju 2000 roku (calkiem niedawno odbisywalem komus na ten temat). Z kolei wg
"NS", a dokladniej wg Nostradamusa mialoby sie to wydarzyc w lipcu, wrzesniu
lub grudniu 1999 r. Faktem jest, ze nie jest to duzy rozrzut (biorac pod
uwage czas zycia Nostradamusa). Ale jak bedzie na prawde? Macie moze jakis
program do obliczania polozen planet w naszym Ukladzie Slonecznym (np.
Mandala)?

To chyba na razie tyle
Szczesliwego Nowego Jorku
Krzysiek

ps. rzadko tutaj zagladam, wiec proponuje odpowiedz via e-mail

grupe






Temat: Matura!
Oto zadanie z matury podstawowej na fizyce ;p

16. Mars (4 pkt)
Planuje się, że do 2020 roku zostanie założona na powierzchni Marsa baza dla kosmonautów. Większość czasu podczas lotu na Marsa statek kosmiczny będzie podróżował z wyłączonymi silnikami napędowymi.

16.1. (2 pkt)
Ustal, czy podczas lotu na Marsa (z wyłączonymi silnikami) kosmonauci będą przebywali w stanie nieważkości. Odpowiedź krótko uzasadnij, odwołując się do praw fizyki. Wokół Marsa krążą dwa księżyce Fobos (Groza) i Dejmos (Strach). Obiegają one planetę po
prawie kołowych orbitach położonych w płaszczyźnie jej równika. W tabeli poniżej podano podstawowe informacje dotyczące księżyców Marsa. Księżyc Średnia odległość od Marsa w tys. km Okres obiegu w dniach Średnica w km Masa w 1020 kg Gęstość w kg/m3
Fobos 9,4 0,32 27 0,0001 2200
Dejmos 23,5 1,26 13 0,00002 1700
Na podstawie: "Atlas Układu Słonecznego NASA", Prószyński i S-ka, Warszawa 1999 r.

16.2. (2 pkt)
Wykaż, korzystając z danych w tabeli i wykonując niezbędne obliczenia, że dla księżyców
Marsa spełnione jest III prawo Keplera.




Temat: Akcja "Godzina dla Ziemi"
Niektórzy sądzą, że to nie ludzie a Nibiru powoduje globalne ocieplenie Planeta silnie naładowana elektromagnetycznie, którą zauważono w 1983, która jest 10 planetą naszego układu, ale jej trajektoria lotu jest kształtu wielkiej elipsy i jedne obieg robi w w 12 tys lat. Tyle czasu temu wstecz datowane jest ostatnie zlodowacenie (hercyńskie), 2 razy tyle jeszcze poprzednie (kaledońskie) o którym naukowcy wiedzą itd. Tor na którym się porusza tylko w 1/8 zahacza o układ słoneczny. Jest obecnie już w naszym układzie, a jej obecność powoduje zachwianie się biegów magnetycznych na ziemi przez jej magnetyczną energię. Ona działa na lawę, na której pływają płyty przecież tektoniczne. Lawa jest w ciągłym ruchu podobnież względem pól magnetycznych obydwu biegunów. Przez zachwianie tych pól powstają takie rzeczy jak Tsunami, Huragany, i inne rzeczy które wpływają na ogólny klimat ziemski.

Wiem, że to śmieszne jak to się czyta, ale NASA ogłosiła ten raport kiedyś, po czym szybko go cofnęła. Tylko dlaczego cały czas ją obserwują z tych teleskopów? w 2003 roku ta planeta jest już widoczna z ziemi na półkoli południowej, wg Nasa w 2009-10 ma być i u nas już widoczna. Straszne obliczenia, no nie? To co ludzie robią to pikuś z porównaniem co ta planeta systematycznie robi naszej. Wg nich, najpierw klimat będzie się stopniowo ocieplał, a później gwałtownie przyjdzie zlodowacenie.

Zresztą dlaczego Ci ekolodzy się tak wszystkiego czepiają, a nikt nie mówi, że poziom CO2 stl lat wcześniej był tylko 0,5% niższy niż obecnie?



Temat: Wzory...
Potrzebuję, że tak powiem, wzorów na:

- obliczanie rozciągłości południkowej i równoleżnikowej,
- obliczanie czasu w róznych miejcach w Afryce (ogólnie mam to z Afryki),
- obliczanie kąta padania promieni słonecznych

Z góry dzięki za pomoc



Temat: Discovery 2002.02.17 22:00


witam

1
odnoszaca sie do IO - ksiezyca Jowisza - powiedziano ze ma
zaniedbywalnie mala gestosc atmosfery
mozna wiedziec jaka jest ta zaniedbywalna gestosc jesli chodzi o
atmosfere???


Zalezy od zagadnienia, jakie sie rozpatruje.


2
cykl sloneczny trwa 11 lat
w jakim stadium jest teraz?
mozecie podac ostatnie maximum lub minimum?
czy okresla sie tylko rok czy miesiac a moze tydzien dokladnie
mozna podac? czy jest jakis wzor na obliczenie?


Obecnie jestesmy w maksimum. Nie da sie obliczyc dokladnie,
bo to jest zjawisko mocno "zaszumione". Wyznacza sie
w przyblizeniu, obserwacyjnie - liczac plamy (tzw. liczba Wolfa).


3
kontekst:
powiedziane zostalo ze wyniku wyrzucenia duzej ilosci czastek ze
Slonca gdy dotrze do Ziemie - zorze - satelity przestana dzialac
i hamujac w atmosferze zaczna spadac spalajac sie w niej
myslalem ze utrzymuja sie tam tylko dzieki swojej predkosci
na orbicie wokolziemskiej i sile odsrodkowej


Oczywiscie. Ale atmosfera je hamuje.
Im dalej, tym slabiej. Istotny efekt jest tak gdzies do 1000 km
wysokosci, jesli sie nie myle.
Wyrazny ponizej 400 km. Wieksze natezenie wiatru slonecznego
powoduje "puchniecie" atmosfery, stad opor powietrza dla niskich
satelitow sie wtedy powieksza.


pytanie:
czy musza one co jakis czas korygowac swoje polozenia
by nie zejsc na nizsze EO?
i czego do tego uzywaja?


Musza. Uzywaja sinikow, od czasu do czasu.
ISS uzywa np. do tego silnikow wahadlowca i Sojuza/Progressa,
gdy przy nim cumuja (jesli sie nie myle, wlasnych dostatecznie
mocnych nie ma - niech mnie skoryguja specjalisci).


i tak na koniec
czy tylko mi sie zdawalo ze nasz Ksiezyc byl przedstwaiony
"lekko" za blisko Ziemi???
wydawalo mi sie ze moge na niego przeskoczyc :-))


Nie rozumiem. Gdzie/kiedy byl tak przedstawiany?

-- Zenon Kulpa





Temat: Zodiak Orchijski

Ufff, dużo tu węszę pracy dla tych,którzy podejmą się dzieła.

Eee, tam dużo pracy - do opracowania jest tylko wymyślenie jakiś: 10 + 10 + 10 nazw obiektów niebieskich No może tylko jeszcze rozrysowanie jakieś dwóch, trzech gwiezdnych map... eee tam - to nie dużo pracy


Plan jest ambitny, ale jak masz zamiar w tym układzie określać pory w ciągu dnia?

Nooo... Zodiakiem Skośnym: po prostu elfy nie miałyby liczbowych 24 godzin w dobie tylko 12 pór dziennych, nazywanych od imion obiektów niebieskich odpowiadających danej fazie dnia. Elfy w końcu posiadały kiedyś potężną magię astrologiczną, które pozwalały im określać dokładnie takie rzeczy (dziś - choć nie parają się już astrologią - mają z pewnością odpowiednie lunety-teleskopy; ooo - i to jest kolejny ciekawy motyw: w ten sposób można by wytłumaczyć pojawienie się wynalazku teleskopu na Orchii - tj. wynaleziono go gdy elfy przestały się zajmować astrologią a potrzebowały jakiegoś nowego, niemagicznego sposobu określania położenia planet dla cyklu dobowego). Określano je w ogóle zazwyczaj tylko w sposób, że tak się wyrażę "początkowy", "inicjujący" - po to np. określić dokładny czas na przejście jednej pory w drugą (a więc 2 godziny) służący np. do skonstruowania jakiegoś prostego mechanizmu obliczania czasu np.: 2-godzinnej klepsydry, 2h zegaru wodnego czy słonecznego (w dzień określającego czas cieniem rzucanym przez słońce - w nocy np. obrotem nieboskłonu na tle jakiejś budowli typu menhirowego), który później byłby praktyczniejszym sposobem liczenia czasu niż co chwilę zaglądanie w teleskop czy rzucanie odpowiedniego czaru.

Oczywiście pamiętajmy iż ten system liczenia czasu - zaproponowany przeze mnie pod nazwą Elfickiego Kalendarza Astrologicznego - jest używany tylko przez różnych badaczy ezoterycznych i same elfy - natomiast wszyscy inni - ludzie, orkowie itp. pozostawaliby przy klasycznym 24 godzinnym cyklu dobowodziennym (wiadomo dlaczego: dla wygody użytkowników systemu )

Pomijam też na razie fakt w jaki sposób nie-elfy wpadły na pomysł podzielenia dnia na 24 godziny...



Temat: Ponownie - jak nas widza tak nas pisza...
Panowie Kaczyńscy zapomnieli, że byli członkami (czy też "częściami") tego "układu". Minister Sprawiedliwości - Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Prezydent Miasta Warszawy... mało? Spółka "Telegraf", FOZZ...
Jarosław Kaczyński przemawiał bez kartki prawie 50 minut. Ja "przemawiałem bez kartki" (w 1994 roku - mam świadków ) ponad 50 minut i nie roszczę sobie prawa do zbawiania tego kraju.
wzmocnić ten system po raz kolejny, sięgając do kieszeni najbiedniejszych Czy to nie potwierdza mojej tezy o kreowaniu "lidera"?
Kaczyński dał do zrozumienia, kto za tym stoi A tu mamy literalny przykład szukania "odwetu".
To koniec rządów pewnego pana, który uchodzi za wielkiego, a który prawie zawsze się mylił. Klasyczny przykład demagogii, tym bardziej groźny, że bazujący na indolencji słabo wykształconych "mas".
Dziś tak łatwo kłamać się nie da. Trzeba szukać innych metod. Dlatego, że my chcemy tę kurtynę zerwać do końca. A to oznacza nie tylko gigantyczną kompromitację układu i jego obrońców, ale także drogę do tego, by to państwo, polskie państwo, stało się państwem polskich obywateli. "Jestem jednym z was, jestem taki (pokrzywdzony), jak wy!". Przecież to jest klasyczna (faszystowska, komunistyczna?) propaganda. Brakuje jeszcze reżyserowania spektakli z pochodniami i obliczaniem czasu padania promieni słonecznych. Wracając do Twojej, Fukuyama, tezy: masz rację - wielu erudytów dało się nabrać na te populistyczne pojękiwania, zauważ wszak, że Nietsche też zabrnął w zaułek faszyzmu. Pozdrawiam Normalnych (czyli Ciebie też ).



Temat: Faeton - zaginiona planeta
Witam
Rafał B - Szulc napisał:

"Większość rzekomych przykładów zdumiewającej wiedzy tej, czy innej ZC (zamierzchłej cywilizacji) to: albo daleko idące nadinterpretacje, albo też zwykłe fałszerstwa i apokryfy. Jako że powszechną praktyką było w nich głębokie skrywanie wszystkiego, co dziś chcemy wiedzą nazywać, dlatego też o tym, co - i jak one osiągnęły, możemy jedynie zgadywać. Nie zachowały się praktycznie żadne, wiarygodne owej „wiedzy” dowody! Powtarzam: żadne. Bowiem z założenia, oraz z samej zasady, wszystkie „dokonania i odkrycia” w owych ZC były tajne, łamane przez poufne."
Bez obrazy - ale chyba odtajniono pewne informacje i wynalazki, albo ktoś uprawiał szpiegostwo naukowe. Napisałem wcześniej, że Sumerowie stworzyli system sześćdziesiętny do obliczania czasu, podzielili koło (które zresztą sami wymyślili) na trzysta sześćdziesiąt stopni, stopień na sześćdziesiąt minut i minutę na sześćdziesiąt sekund, podzielili niebo na dwanaście zodiaków, nadali większość nazw, znali budowę naszego Układu Słonecznego. Nawet, jeśli to było wszystko na co ich było stać, to i tak od tego wszystko się zaczęło i stosujemy do dzisiaj. I uważasz, że to są "żadne" dowody? I nie mieszajmy w to kosmitów czy innych przybyszów skądkolwiek, bo nigdzie nie było o tym mowy.
Po drugie - co rozumiecie mówiąc "zdobycze naukowe naszej cywilizacji" Jakiej "naszej" cywilizacji i od kiedy datowanej? Wydaje mi się, że NASZA cywilizacja trwa od potopu do dzisiaj, a zdobycze NASZEJ cywilizacji są w miarę zdobyczy naukowych - uzupełniane i weryfikowane na bieżąco. Więc nie można mówić, że już coś udowodniliśmy na 100%, bo za chwilę ktoś gdzieś coś odkryje i "teoria nie do obalenia" nagle jest obalona. Tak jak to było, jest i prawdopodobnie będzie.
A teraz chciałbym się dowiedzieć, czy temat padł, czy dalej dyskusja trwa?
I drugie - po przeczytaniu jeszcze raz wszystkiego w temacie FAETONA (szczególnie swoich wypowiedzi) nie wiem właściwie o co poszło i co takiego źle napisałem, że powstała taka sytuacja? A może poszło o to, czego nie napisałem?
Pozdrawiam



Temat: Obliczanie ascendentu



jak
| obliczac dokladny ascendent ? Sam szukalem paredziesiat minut, lecz
| bezowocnie... :(( Z gory wielkie dzieki za pomoc.

Nie wiem, jak w necie, ja mam tak: trzeba obliczyć czas gwiazdowy
urodzenia a potem w tablicach domów szukać, gdzie to on jest.

1. Bierzemy urzędowy czas urodzenia

2. Zamieniamy na czas Greenwich (GMT), in. czas uniwersalny
- patrzymy ile stref czasowych dzieli nas od Greenwich
- dla półkuli wschodniej tyle godzin, ile jest stref różnicy
- dla półkuli zachodniej tyleż dodajemy
- dla Polski ZAWSZE odejmujemy godzinkę (JEDNĄ)

3. Uwzględniamy czas letni i jeśli jest, odejmujemy jedną godzinę. Mamy
już GMT.

4. Teraz musimy policzyć czas gwiazdowy w Greenwich (urodzinowy).
- bierzemy jakąś tablicę efemeryd (zwykle liczone są na 0.00 lub 12.00).
- jeśli efemerydy są liczone na północ to do odnalezionego czasu
dodajemy dokładną godzinę swojego urodzenia
- jeśli są liczone na 12.00 to jeśli:
* godzina urodzenia przedpołudniowa: dodać 12 godzin do daty urodzenia i
dodać do czasu gwiazdowego znalezionego na południe dnia poprzedniego
* godzina urodzenia popołudniowa: 12 godzin odejmujemy od godziny
urodzenia i dodajemy to, co zostało do tego, cośmy znaleźli na dany
dzień

5. UWAGA: czas gwiazdowy chodzi inaczej niż słoneczny, przeto trzeba
jeszcze dodać do wyniku 9.856 sekundy na każdą godzinę wyliczonego GMT

6. Teraz liczymy miejscowy czas gwiazdowy w dzień rażdzienja:
- każdy stopień długości geograficznej to 4 minuty (CZASU!!)
- przerabiamy długość geograficzną miejsca urodzenia na wyrażoną w
czasie mnożąc stopnie 4 razy:
* zamieniamy minuty na dziesiętne części stopnia (mm/60), dopiero potem
mnożymy przez 4

7. Często w różnego typu tabelach przy nazwach miejscowości już są
podane długości w czasie, nie zaś w stopniach.

8. Dodajemy teraz do wyniku obliczeń z punktu 5) długość geograficzną w
czasie
- jeśli wyjdzie nam wynik, który będzie miał więcej niż 24 godziny, to
trzeba te 24 godziny odjąć i zająć się tym, co zostało. Mamy miejscowy
czas gwiazdowy w momencie urodzenia.

9. Teraz bierzemy tablicę domów:
- znajdujemy tę część, która jest obliczana dla znalezionego przez nas
czasu gwiazdowego miejscowego w momencie urodzenia
- odczytujemy pozycje domów dla zadanej szerokości geograficznej

10. Zadowoleni lub nie przechodzimy do liczenia pozycji planet etc.....
:-)))

Pzdr
Paweł


Mozna tez inaczej. Wlaczyc kompa, wpisac czas urodzenia,
poprawke na czas letni i... ASC + pozostale domy gotowe.

Noriel





Temat: Neptun
Neptun – ósma i ostatnia planeta Układu Słonecznego. Trzecia planeta pod względem masy po Jowiszu i Saturnie. Jej jasność nie przekracza 7,6m. Posiada 13 odkrytych księżyców, spośród których największy jest Tryton. Nazwa tej planety pochodzi od rzymskiego boga – władcy mórz – Neptuna. Zalicza się do planet gazowych, zwanych gazowymi olbrzymami. Jego symbolem jest trójząb – broń Posejdona odpowiednika Neptuna w mitologii greckiej.

Neptun został odkryty w 1846 roku, po wcześniejszym matematycznym wyliczeniu jego przypuszczalnej pozycji. Od dłuższego już bowiem czasu ówcześni astronomowie obserwując Urana, zauważyli, że jego faktyczna pozycja na niebie różni się nieco od tej, jaką przewidywały obliczenia. Wysnuli zatem wniosek, że te odchylenia powoduje grawitacja nieznanej jeszcze planety.

Do dziś trwa spór, kto powinien zostać uznany za odkrywcę Neptuna. John Couch Adams czy Urbain Le Verrier (jego obliczenia były znacznie dokładniejsze) – obaj wyznaczyli matematycznie pozycję na niebie, gdzie należy szukać nowej planety. Wreszcie może należy uznać za odkrywcę Johanna Gottfrieda Galle, który na zlecenie Le Verriera wraz ze swym asystentem Heinrichem Louisem d'Arrest w Obserwatorium Berlińskim dostrzegł Neptuna 23 września 1846 roku. Pozycja planety bardzo nieznacznie różniła się od tej, którą obliczył Le Verrier.

Później okazało się, że Neptuna widziało wcześniej wielu innych obserwatorów, żaden z nich jednak nie wiedział, że ma do czynienia z nową planetą.

Do dziś trwa spór, kto powinien zostać uznany za odkrywcę Neptuna. John Couch Adams czy Urbain Le Verrier (jego obliczenia były znacznie dokładniejsze) – obaj wyznaczyli matematycznie pozycję na niebie, gdzie należy szukać nowej planety. Wreszcie może należy uznać za odkrywcę Johanna Gottfrieda Galle, który na zlecenie Le Verriera wraz ze swym asystentem Heinrichem Louisem d'Arrest w Obserwatorium Berlińskim dostrzegł Neptuna 23 września 1846 roku. Pozycja planety bardzo nieznacznie różniła się od tej, którą obliczył Le Verrier.

Wkrótce po odkryciu Neptuna pojawił się kolejny problem związany z nazwą. Niektórzy chcieli nazwać ją Oceanus (ze względu na kolor), inni Janus a jeszcze inni na cześć osoby, która przewidziała jej położenie. Le Verrier wolał jednak, aby nazwa wywodziła się z mitologii. Neptun był rzymskim bogiem wód.

Materiał i obraz pochodzą z Wikipedii

250px-Neptune_Full.jpg  Opis:



Temat: Wszechświat

Chciałbym sprostować pare informacji mianowicie zanim słońce sie wyczerpie dojdzie do rozmiarów "czerwonego olbżyma" o pochłonie cały układ słoneczny. Pluton nie jest ze skały tylko jest skała. NIe powiedziałem nigdy że nie ma jąra. Pluton nie jest pokryty lodem, tylko powierzchnie plutona stanowia zestalone gazy, amoniak i metan, tak że przypomina duza kule śnieżna. Powoli większość astronomów zaczyna uważać, że pluton wogule nie jest planetą ze względu na duże skupisko podobnych romiarem planetoid wokół niego.Na obliczenie ile planet mozę zawierać nie tylko życie, inna rase ale także Inteligętne istoty jest równanie (niestety ni8e moge odnaleść w zeszycie jakie). Najbliższa nam galaktyka znajduje sie dwukrotnie dalej niż średnica naszej galaktyki 80 tysiecy lat świetlnych. Kiedyś na pewno dostaniemy się do innych galaktyk, a może nawet kwazarów(najdalszych obiektów widocznych z zniemi), ale do tego podrzebne byłoby zakrzywienie czasoprzestrzeni(takie same jakie stwarzałby wechikół czasu aby cofać sie w czasie). Jeszcze co do kwestii jądra plutona, ludzie nawet nie potrafią dowiedzieć się z czego jest jądro na ziemi a co do piero jakie jest na plutonie z którego mamy tylko kilka fotek z satelit. Satelity z napędem jonowym w istocie rozpedzaja sie bardzo wolno ale w 2 dni do 100km/h.
"Ta szklarnia" w istocie została zbudowana przez miliardera, ale przejął ją rząd i są tam teraz od kilku lat prowadzone badania. Całkiem prawdopodobna jest teza JAcobsa o tym że sie sami zniszczymy ale nawet wtedy jakoś przetrwamy i może wyhodują nas jacyś obcy i rozwinie sie gatunek ludzki z powrotem? Teorie na temat planet dlaczego saw tym miejscu są już dawno rozwiazane bo słóńce je przyciagai tam sie uformowały z gazów kosmicznych.



Temat: Czy Ziemi grozi kolizja z meteorytem?

Meteoryt, będący największą znaną asteroidą, mogący spowodować spustoszenia w skali ryzyka wynoszącej 1 do 1000, może uderzyć w Ziemię w następnym wieku - donieśli w czwartek obserwatorzy.

Meteoryt, 2004 VD17, ma około 457 metrów długości i posiada masę niemal miliarda ton, co - w wypadku zderzenia - wyzwoliłoby 10 000 megaton energii odpowiadającej energii całej zgromadzonej na świecie broni jądrowej.

Ryzyko kolizji z tym obiektem (zauważonym w listopadzie 2004 roku i zidentyfikowanym jako skała) w dniu 4 maja 2102 roku wynosi 1 do 3000.

Ponadto obserwacje i obliczenia spowodowały podniesienie stopnia ryzyka do "nieco ponad 1 do 1000" - powiedział expert NASA David Morrison.

"Ryzyko impaktu tego obiektu w ciągu następnego wieku jest większe, niż ryzyko upadku jakiejkolwiek innej asteroidy", powiedział Morrison, podkreślając jednocześnie, że jakiekolwiek podobieństwo uderzenia jest niewielkie.

"Na szczęście, mamy jeszcze niemal sto lat przed minięciem Ziemi przez VD17. To powinno dać dostatecznie dużo czasu na zmianę jego orbity i najprawdopodobniej spowodowanie, że asteroida ominie Ziemię".

VD17, który wcześniej został skategoryzowany na "zielonym stopniu" (który oznacza, że można go spokojnie obserwować) w skali Torino został przesunięty na "stopień żółty" ("obserwuj go uważnie").

Istnieją jeszcze dwa stopnie zagrożenia - pomarańczowy (oznaczający "bliskie spotkanie") i czerwony ("kolizja jest pewna"), obejmują one przedmioty mogące spowodować lokalne lub globalne spustoszenie.

Najwyższe miejsce VD17 na liście zagrożeń zostało potwierdzone w grudniu 2004 roku po odkryciu meteorytu nazwanego 99942 Apophis. Jednakże obserwacje zdegradowały ryzyko uderzenia przez Apophis, więc obecnie niebezpieczeństwo kolizji wynosi 1 do 5000 i plasuje się w "stopniu zielonym".

Apophis, mierzący 300 metrów szerokości i mający masę niespełna 100 milionów ton, ominie Ziemię w odległości 36,350 kilometrów w dniu 13 kwietnia 2029 roku.

Zderzenia z dużymi asteroidami lub kometami są niezwykle rzadkie, mogą być jednak wydarzeniami znamiennymi w skutki. Długiemu panowaniu dinozaurów 65 milionów lat temu położył kres kamień, który uderzył w okolicach dzisiejszego półwyspu Jukatan (dzisiejszy Meksyk). Według teorii, zderzenie z ciałem niebieskim spowodowało wzbicie się do atmosfery ziemskiej milionów ton kurzu, który niesiony przez wiatry ograniczył dopływ promieni słonecznych do powierzchni Ziemi, stopniowo ją ochładzając i zmieniając klimat.

Na podstawie: AFP
Opracował: Ivellios




Temat: Kalendarz księżycowy i ustalenie ostatniej wieczerzy.
W oparciu o gwiazdy, słońce czy księżyc można wyznaczać pory roku. W oparciu o te właśnie obserwacje powstało wiele kalendarzy. W tych kalendarzach w zależności od położenia geograficznego wyznaczono różne cykle. W pewnych strefach klimatycznych wyodrębniono dwie pory roku, w innych podział roku jest inny. Gdy u Polsce jest lato w Argentynie trwa zima. Również pierwszy dzień wiosny jest dniem umownym i przypada na różne dni. Również wyznaczanie 1 dnia wiosny ma różne sposoby i tak kiedy indziej obchodzą go Polacy, kiedy indziej Hiszpanie a kiedy indziej Chińczycy. Gdyby demokratycznie podejść do tego jak obliczyć pierwszy dzień wiosny to najwięcej ludzi na świecie wyznacza go według kalendarza rolniczego Chin, na drugim miejscu był by termin Hinduskiego Święta Holi. Podobnie było by też z kalendarzami. Istnieje ich wiele na świecie. Za najbardziej precyzyjny z tych co były używane, uznaje się kalendarz wymyślony przez Majów (w pewnych kręgach do dziś używany do wyznaczania czasów i proroctw). W europie wraz z pojawieniem się kalendarza gregoriańskiego pojawiła się tak zwana data Julińska. Data Juliańska polega na ponumerowaniu wszystkich kolejnych dni niezależnie od roku, do jakiego należą. Rachubę tę wprowadził Joseph Scaliger w r. 1583, nazywając ją "dniami juliańskimi" na cześć swojego ojca. Postanowił on przypisać każdemu dniu jednoznaczny numer. Liczy się dni a nie lata. Ten sposób liczenia przyjął się w astronomii. Pierwszym dniem tej rachuby jest godzina 12.00 w południe czasu południka zerowego dnia 1 stycznia 4713 r. p.n.e. wg kalendarza juliańskiego (przedłużonego odpowiednio wstecz). Aby w Polsce wyrazić w tej rachubie dokładniej czas jakiegoś zdarzenia, do juliańskiego numeru dnia dodaje się część ułamkową określającą ułamek doby, jaki upłynął od godziny 12.00 w południe. W tym systemie wylicza się na przykład dzień zaćmienia księżyca i dopiero tak wyznaczony dzień można przeliczyć na obowiązujący w danym kraju kalendarz. Nie jest możliwe precyzyjne obliczenie zaćmienie księżyca na wiele lat do przodu używając na przykład kalendarza gregoriańskiego ponieważ nie jest on dokładny.
Trzeba by nanosić poprawki a więc niejako modyfikować go czyli zmieniać. Przestaje wtenczas on być kalendarzem gregoriańskim.
W Biblii mamy informacje o latach i miesiącach księżycowych. Dzisiaj takim kalendarzem posługują się między innymi Muzułmanie.
Dlaczego więc mając taki wybór zdecydowaliście się na używanie kalendarza gregoriańskiego Kościoła Rzymskokatolickiego dla swoich celów liturgicznych ?
Dlaczego piszecie o kalendarzu księżycowym a używacie słonecznego ?

Daniela 12:10
10 Wielu się oczyści i wybieli, zostaną też uszlachetnieni. A niegodziwi działać będą niegodziwie i żaden z niegodziwych nie zrozumie, ale wnikliwi zrozumieją.




Temat: Wszechświat

Chciałbym sprostować pare informacji mianowicie zanim słońce sie wyczerpie dojdzie do rozmiarów "czerwonego olbżyma" o pochłonie cały układ słoneczny. Pluton nie jest ze skały tylko jest skała. NIe powiedziałem nigdy że nie ma jąra. Pluton nie jest pokryty lodem, tylko powierzchnie plutona stanowia zestalone gazy, amoniak i metan, tak że przypomina duza kule śnieżna. Powoli większość astronomów zaczyna uważać, że pluton wogule nie jest planetą ze względu na duże skupisko podobnych romiarem planetoid wokół niego.Na obliczenie ile planet mozę zawierać nie tylko życie, inna rase ale także Inteligętne istoty jest równanie (niestety ni8e moge odnaleść w zeszycie jakie). Najbliższa nam galaktyka znajduje sie dwukrotnie dalej niż średnica naszej galaktyki 80 tysiecy lat świetlnych. Kiedyś na pewno dostaniemy się do innych galaktyk, a może nawet kwazarów(najdalszych obiektów widocznych z zniemi), ale do tego podrzebne byłoby zakrzywienie czasoprzestrzeni(takie same jakie stwarzałby wechikół czasu aby cofać sie w czasie). Jeszcze co do kwestii jądra plutona, ludzie nawet nie potrafią dowiedzieć się z czego jest jądro na ziemi a co do piero jakie jest na plutonie z którego mamy tylko kilka fotek z satelit. Satelity z napędem jonowym w istocie rozpedzaja sie bardzo wolno ale w 2 dni do 100km/h.
"Ta szklarnia" w istocie została zbudowana przez miliardera, ale przejął ją rząd i są tam teraz od kilku lat prowadzone badania. Całkiem prawdopodobna jest teza JAcobsa o tym że sie sami zniszczymy ale nawet wtedy jakoś przetrwamy i może wyhodują nas jacyś obcy i rozwinie sie gatunek ludzki z powrotem? Teorie na temat planet dlaczego saw tym miejscu są już dawno rozwiazane bo słóńce je przyciagai tam sie uformowały z gazów kosmicznych.


Ale zrozum mnie, że Pluton nie może być planetą skalną. Jeśliby tak było, to Pluton byłby blisko Słońca, t.j Ziemia




Temat: Miliard lat do końca świata
Niewielu z nas chciałoby wiedzieć, kiedy nastąpi nasz koniec, ani jak on będzie wyglądał. Jednak zahamowania te są obce astronomom - właśnie udało im się sprecyzować... harmonogram końca świata. Dotychczas wiadomo było, że życie na Ziemi wyginie po zmianie charakteru reakcji termojądrowych zachodzących w Słońcu. Nasza gwiazda zwiększy swą objętość, z czasem wchłaniając wewnętrzne planety Układu Słonecznego. Przed konsumpcją zostaną one oczywiście porządnie upieczone. Ziemia miała uniknąć całkowitej zagłady dzięki potężnemu wiatrowi słonecznemu, który powinien wypchnąć ją na wyższą orbitę.

Za sprawą wysiłków astronomów z University of Sussex znamy nieco więcej szczegółów procesu, którego końcowa faza ma nastąpić za 7,6 miliarda lat. Najnowsze obliczenia wskazują niestety, że nasza planeta również stanie się częścią Słońca. Zwiększenie promienia orbity nie pozwoli uniknąć pochwycenia przez atmosferę gwiazdy. Wywołane w ten sposób tarcie doprowadzi do zmniejszenia prędkości liniowej Ziemi oraz jej powolnego opadania na Słońce. Finał tej wędrówki jest raczej jasny: nasza planeta wyparuje.

Jeszcze posępniejsze prognozy dotyczą życia na Ziemi. Okazuje się, że pozostał nam już tylko miliard lat. Ponieważ organizmy są obecne od około 3,7 mld lat, nasza planeta ma za sobą niemal 80% całkowitego czasu "życia". Później Słońce stanie się wystarczająco duże, by wygotować wszystkie oceany.

Podobno scenariusza tego można uniknąć. Kierujący wspomnianymi badaniami Robert Smith twierdzi, że wystarczy co parę tysięcy lat przyspieszać ruch Ziemi za pomocą asteroidy, by utrzymać bezpieczną odległość od Słońca. Zabiegi te mają wystarczyć na co najmniej 5 miliardów lat.

Przemysław Kobel
źródło: University of Sussex

kopalniawiedzy.pl

Oczywiscie komentowac



Temat: Kalkulator do szkolnej wyprawki
Pierwszy września już za pasem. Przygotowania do powrotu do szkoły idą pełną parą. Oprócz podręczników, zeszytów czy też piórnika w plecaku każdego ucznia nie może zabraknąć nowoczesnego kalkulatora.

Kto jeszcze nie zaczął zakupów przed początkiem roku szkolnego powinien zacząć się spieszyć. Czasu zostało bowiem już niewiele do pierwszego dzwonka. W plecaku ucznia powinno znaleźć się wiele niezbędnych przedmiotów, jednym z nich na pewno jest kalkulator.

Wybór dostępnych na rynku kalkulatorów jest olbrzymi. Począwszy od podstawowych do tych bardziej skomplikowanych. Najprostszym i jednym z najtańszych, a przede wszystkim najlżejszym, bo ważącym jedynie 15 gramów, jest CASIO SL-760LB. Wielkością kalkulator ten zbliżony jest do karty kredytowej. Przeznaczony jest do wykonywania podstawowych obliczeń. Zakup wspomnianego kalkulatora to wydatek rzędu 27 zł.

Dla wszystkich którzy potrzebują urządzenia o podstawowych funkcjach i zależy im na nowoczesnym i stylowym wyglądzie Casio oferuje kieszonkowy kalkulator CASIO SL-1100TV dostępny w trzech wyjątkowych kolorach. Posiada on 10 cyfrowy wyświetlacz oraz funkcje obliczeń pierwiastków i procentów. Wyposażony został także w podwójne zasilanie (ogniwo słoneczne + bateria). Kosztuje ok. 35 zł.

Ci, którzy potrzebują zaawansowanej technologii do wykonywania bardziej skomplikowanych zadań, powinni zainteresować się kalkulatorem graficznym CASIO FX-7400G Plus, który polecany jest dla uczniów gimnazjum i liceum. Posiada opcję programowania i możliwość łączenia z komputerem. Wykresy funkcji i nierówności, tablice funkcji, śledzenie współrzędnych punktu, szkicowanie na wykresie, czy też obliczenia statystyczne to tylko niektóre z jego możliwości. Co więcej kalkulator taki to inwestycja na wiele lat – jego szacowany czas pracy może wynieść nawet 10 lat. Koszt urządzenia to ok. 160 zł.

Ciekawą propozycją jest również model z naturalnym zapisem CASIO FX-85ES. Jest to najpopularniejszy szkolny kalkulator naukowy. Zalecany jest zarówno do gimnazjum i liceum jak i do szkoły podstawowej. Dzięki opcji naturalnego zapisu ułamek zwykły, pierwiastek czy potęga, wyglądają na wyświetlaczu identycznie jak na tablicy szkolnej lub w podręczniku. Dodatkowym atutem kalkulatora jest jego atrakcyjna cena, adekwatna do oferowanych możliwości - ok. 68 zł.



Temat: Kosmoezja
Użytkownik "Tomaszek" :


Ależ ja przeczytałem! Po prostu - Twoje śledztwo
pozostawia tomaszkobojetnym; jakieś takie
nieprzekonujące... :)


ZADANIE: obliczyc orientacyjnie ile czasu Wenus jest widoczna (w najlepszych
warunkach) od momentu zajscia tarczy słonecznej za horyzont (nastanie
ciemności) do momentu zajscia za horyzont planety Wenus,

korzystam ze starej encyklopedii:
odległość Wenus Słońce = 108 mln.km
odległość Ziemia Słońce = 149,6 mln km
i wszystkie trzy leża w jednej płaszczyźnie
nachylenie płaszczyzny równika Ziemi względem ekliptyki 23st
szerokośc geograficzna Polski 54st

1. pierwsze przybliżenie
alfa = największa odległość kątowa Wenus względem Słońca (widzianych z
Ziemi)
tg(alfa) = 108/149,6
alfa  ~ 35st

tak by było gdybysmy obserwowali z równika i jednocześnie płaszczyzna
równika leżałaby w płaszczyxnie orbit planet

2. drugie przybliżenie, uwzględniamy szerokośc geograficzną 54st
(do przeliczeń mieszam miary kątowe i liniowe co dla małych kątów jest do
zniesienia;-)

beta = maksymalna wysokość kątowa Wenus nad hotyzontem w momencie pełnego
zachodu Słońca

beta ~ 35st sin(90-54st)

3. trzecie przybliżenie, uwzględniam sezonowe zmiany nachylenia płaszczyzny
równika względem płaszczyzny orbit +/- 23st

lato:     beta ~ 35st sin(90-54st -23st) ~ 8st
zima:    beta ~ 35st sin(90-54st+23st) ~ 30st
jest to maksymalny kąt wzniesienia się Wenus ponad horyzont (pod nieobecność
słońca)

obrót Słońca o 15st trwa dokładnie godzinę

ODPOWIEDŹ:
w NAJLEPSZYCH WARUNKACH można obserwować Wenus przez czas od  pół godziny do
2 godzin przed wschodem (lub po zachodzie słońca, lecz nigdy i tu i tu w tym
samym dniu)

wnioski: pamietając że jasność Wenus waha się od zera do pełnej wielkości
(kilka razy w roku ziemskim) i
wysokośc planety nad horyzontem zmienia sie nie przekraczając obliczonych
wartośći oraz mając na uwadze inne ograniczenia obserwacji można uznać
obserwacje Wenus dokonywane nieuzbrojonym okiem, w czasie np. spaceru, za
rzadkość ;-)))

niniejszym wnoszę o uniewinnienie Syriusza
klang klang

r

ps
obliczenia mają charakter poglądowy !





Temat: Podloga drewniana - zakup materialu


Witam

Chcialbym miec w przyszlym domu podloge drewniana z desek (dab, buk itp. do
ustalenia). Nie chodzi mi o parkiet ani o wynalazek o nazwie deska
barlinecka. Pytanie czy dobrze bym zrobil, gdybym sie teraz rozgladal za
drewnem (deski lub pnie do pociecia w tartaku), skladowanie/suszenie pod
dachem przez min. rok. Jesli chodzi o grubosc desek do skladowania to jaka
by sie nadawala, jaka docelowo grubosc desek na podloge - ok. 25mm bedzie
ok?

--
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc.
Z.


Proponuje zacząć od stolarza, suszenie pod dachem nie wiele Ci pomoże,
osiągniesz co najwyżej stan powietrzno suchy co jest jednak
wilgotnością około 13-20% (zależy od pogody) do drewna na podłogi
potrzebujesz około 10% wilgotności Drewno sezonuje się generalnie na
zewnątrz, aby doprowadzić je do stanu powietrzno-suchego. Musi ono
jednak być koniecznie pod solidnym zadaszeniem. Chodzi tutaj o
maksymalną wentylację. Jeżeli w szopie wentylacja ta będzie zbyt słaba
na drewnie bardzo szybko pojawią się glony lub grzyby pleśniowe.
Jeżeli chodzi o zmianę koloru (np. siwienie), to jest ona spowodowana
przez promieniowanie UV, więc barwę zmienia drewno na zewnątrz,
narażone na promieniowanie słoneczne. Przeniesienie drewna do szopy
powstrzymuje ten proces.
Co do czasu sezonowania drewna, to jest to w przybliżeniu możliwe do
obliczenia wg. wzoru: M = k x d, gdzie M to liczba miesięcy, d to
grubość tarcicy w cm, a k to współczynnik inny dla każdego gatunku
drewna. Dla sosny k = 4,50. Tak więc jeżeli deski mają grubość np. 3
cm, to należy je sezonować: M = 4,50 x 3 = 13,5 miesiąca.
 Dalsze zmniejszanie wilgotności - gdyby zachodziła taka konieczność -
musi odbywać się w pomieszczeniach ze stałą temperaturą otoczenia
wynoszącą +24 stopnie C, przy zachowaniu sprawnej wentylacji. Dąb to
chyba K = 6,8 ale głowy nie dam :-). Czy myślałeś o kupieniu surowych
desek podłogowych ?? zobacz tu http://parkiety.info.pl





Temat: MEN pisze...
20 lutego, godzina 23:29, na pl.comp.os.advocacy pisze Tomasz Sowa:


| w zyciu nie podejrzewalem, ze arkusz sluzy do algorytmow... przeciez w
| arkuszu praktycznie _nie da sie_ realizwoac algorytmow. Co za pojeb to
| wymyslil? Arkusz to sa obliczenia, a nie algorytmy...
ale najczesciej maja wbudowane mechanizmy (jezyki programowania, skrypty)
pozwalajace tworzyc algorytmy



Przygotowanie dokumentacji w arkuszu kalkulacyjnym (da się, sam
kiedyś takie numery robiłem w Excellu... ale to było daaaawno).

Zastosowanie edytora tekstu do przygotowania ilustracji graficznych
(znowu da się... jakby się uprzeć to vimem też można -- np. do
PostScripta albo XPMy ;-)).

Z innych dziedzin:

 Przysposobienie obronne:
   Opatrywanie ran firanką.

 Język polski:
   Analiza równań stopnia drugiego.  ("W pierwszej linijce podmiot
        matematyczny wyraża...").
   Recenzja mapy polski ("Utwór obfituje w bogatą symbolikę (...)
        Niebagatelna jest prezentacja wysokości względnych...")

 Matematyka:
   "A imię jego czterdzieści i cztery", za pomocą indukcji matematycznej
        udowonij, że imion mogło być nieskończenie wiele.

 Fizyka:
   Korzystając z tekstu Mazurka Dąbrowskiego obliczyć ile czasu zajmie
        marsz do Polski.  Załóż stałe w czasie tempo śpiewania.

 Chemia:
   Opisz konsekwencje wynalezienia prochu strzelniczego.  Podaj najważniejsze
        daty z tym związane.

A wręcz z bardziej przyziemnych dziedzin:

  Wykorzystywanie na placach budowy łyżek stołowych zamiast łopat.
  Przenośny zegar słoneczny oraz kieszonkowy kompas zamiast zegarka
        ("Spóźniłem się, bo zaszło słońce i nie wiedziałem która godzina").
  Powszechne zastosowanie dużych transformatorów i silników zamiast
        krzeseł i stołów.

I tak dalej... ;-)

Z gorącymi pozdrowieniami dla expertów z MEN,
    Życzli^H^H^H^H^H^H Dawid Kuroczko





Temat: Lagiewka gora! PR 3 ! ;P


Od Lagiewki, ktorego wlasnie glowne "przyczepienie" dotyczy rozkladu
energii/sil/pedow 3 cial.


A skad !!! Juz dla dwoch cial jego wywody zupelnie nie zgadzaja sie ani z
doswiadczeniem ani w Newtonem.


| Jakto sie nie robi ??? Mozna to spokojnie policzyc numerycznie.

Ale wyniki nie sa... zgodne z doswiadczeniem (Lagiewka).


A to wiesz juz tylko ty i Lagiewka, bo ja nieststy zadnych wynikow Lagiewki
nie znam i nie poznam jak sam pisales. Jesli mowimy  niezgodnosci wynikow z
obliczeniami to musza byc obliczenia i wyniki.


To znaczy, ze ich nie ma?
(wyczuwasz analogie do pomiarow zderzaka?)


Patrz wyzej. To czy wyniki sa czy nie to tajemnica mundialu. Ale dopuki
owych wynikow nie zobacze to poprostu nie uwierze w lamanie czego kolwiek
przez zderzak Lagiewki i tyle, czy to takie trudne do zrozumienia ?? Ciebie
przekona pokaz i to ze moneta spada albo nie a mi potrzeba czegos innego.


problem lezy w czyms innym: matematycznie moze to sie da wyliczyc, ale
sprawdzenie tego z rzeczywistoscia daje dosc rozbiezne wyniki.


To znaczy co ?? Rzeczywistosc raz jest taka a raz inna ??


Z jednej strony niektorzy sceptycy zarzucaja paranauce zbytnie
upraszczanie. Z drugiej strony sami upraszczaja.


Przestan znowu bredzic. Pisz na temat albo wcale.

 | Masz rownania Newtona i one doskonale opisuja uklad trzech i


| wiecej cial, ale roownania te dla trzech cial sa juz tak skomplikowane,
ze
| zadko mozna je analitycznie

inaczej mowiac: nie wiadomo, jak uzaleznic zachowanie sie... Mowiac
oglednie: albo wszystko jest mozliwe, albo...


To ty nie wiesz. Rownania owe mozna rozwiazac numerycznie i to znakomicie
sie udaje (patrz obliczanie torow roznego kosmicznego smiecia rozsylanego po
ukladzie slonecznym). A analitycznie nie zawsze sie da, ale to tylko ty masz
problem z zaakceptowaniem tego faktu.


| Wiec nie "lamie" zadnego prawa, a raczej pokazuje, ze cos w tych
| obliczeniach nie gra, brakuje jakiegos parametru, jakiegos "pominietego"
| czynnika...

| Jak nie lamie ?? Pokazuje ze jest ono kulawe czyli niewlasciwe,

niepelne to nie znaczy - bledne.


Zachowanie zderzaka Lagiewki mozna znakomicie policzyc z uzyciem praw
Newtona. Nie wiem co ty wlasciwie sadzisz, ale przypuszczalnie to ze
doswiadczenie daje jednak inne wyniki niz to policzenia a zatem prawa
Newtona zwyczajnie za bledne, poniewiaz wlasnie do obliczania zderzaka
Lagiewki sa przeznaczone miedzy innymi.


| lamie. Zderzak Lagiewki to zwykle mechaniczne urzadzenie, skoro nie
dziala
| zgodnie z prawami mechaniki, to znaczy ze te prawa sa niewlasciwie, nic
| wiecej dodac sie nie da.

a raczej te prawa nie sa do konca opisane.


Co znaczy do konca opisane, czy ty masz pojecie o logice ?? Jesli sa dwie
teorie i kazda opisuje zupelnie inne dziedziny to sie uzupelniaja, ale jesli
dotycza tego samego wycinka rzeczywistosci i daja zupelnie rozne
przewidywania do zwyczajnie przecza sobie nawzajam, czy jestes w stanie to
zrozumiec ??


mniej wiecej: siedzieli sobie za biurkiem, podpisywali jakies prace
swoich studentow, od czasu do czasu na tablicy przepisali po raz
tysieczny obliczona juz 3 lata temu calke, potraktowali to jako dowod...
"uswietniali" swoja obecnoscia jakies sympozja naukowe, wypowiadali sie
"uczenie" w roznych mediach, od czasu do czasu opublikowali w jakichs
poczytnych pismach artykul firmujac go swoim nazwiskiem (nazwiska

tak wyglada nauka ;))))

| przyszedl
| Lagiewka i zagonil ich do roboty i beda wsciekli.

No wlasnie mniej wiecej o to chodzi!


I po to zeby takie cos z siebie wypuscic musiales tyle sie nadyskutowac ??
Mam wrazenie, ze mogles to jednym niezbyt dlugim zdaniem wyrazic.





Temat: Transplutony... (cyt. za R. Lesniakiewiczem).
Walentin Psałomszczikow

W roku 1999, angielski astronom dr John Murray opublikował swoje
obliczenia trajektorii komet na obrzeżach Układu Słonecznego i doszedł
do wniosku, że na komety oddziałuje tam masywne ciało kosmiczne, kilka
razy większe od Jowisza. Ta nieznana planeta jest oddalona od Słońca na
5 mld km i wykonuje pełen obieg dookoła niego raz na 6 mln lat, przy
czym kierunek jej ruchu jest wstecznym w stosunku do reszty planet
Układu Słonecznego.

Dwa Transplutony!?

Okazuje się, że jeszcze przed Murray'em, bo w roku 1986 profesor katedry
astronomii Instytutu Pedagogicznego w Gorki pod Moskwą - dr W.
Radzijewskij przeprowadził analogiczne obliczenia i doszedł co nieco
innego, ale znacznie ciekawszego wniosku, a mianowicie - 60% danych
wskazywało na to, że komety wchodziły w kontakt z polem grawitacyjnym
jakiegoś ciała kosmicznego, obiegającego Słońce ruchem wstecznym w
stosunku do reszty planet Układu. Pozostałe 40% danych mówiło o wpływie
na komety   d r u g i e j   nieznanej planety, która obiega Słońce
ruchem prostym!
Hipotetyczną planetę za orbitą Plutona zaproponowano nazwać
Transplutonem. Dr Radzijewskij wykazał, że takich Transplutonów istnieje
co najmniej   d w a !

Cała nadzieja w LST Hubble!

Na podstawie tych danych, dr Radzijewskij sporządził kometarny globus i
atlas, na których pokazał prawdopodobne rozmieszczenie nie odkrytych
jeszcze planet - Transplutona-1 i Transplutona-2. Masa pierwszego
szacowana jest na 400 mas Ziemi - MZ, zaś drugiego - na 240 MZ. Dla
porównania powiem tylko tyle, że masę Jowisza szacuje się na 318 MZ.
Jasność Transplutonów jest niewielka. Dlatego też astronomowie mają
nadzieję na odkrycie Transplutonów przy pomocy orbitalnego teleskopu LST
Hubble, którego zaprogramowano m.in. na poszukiwanie planet
pozaplutonowych...
Niestety, podejście Transplutona-1 do peryhelium może przysporzyć w
przyszłości Ziemi wiele kłopotów. W czasie miliardów lat istnienia
Układu Słonecznego, Słońce zmusiło wszystkie planety do obiegania siebie
w kierunku prostym, i to po niemal kolistych orbitach.  I tylko na
krańcach Układu Słonecznego, gdzie jego grawitacyjny wpływ jest
niewielki, Pluton może mieć możliwość posiadania wyciągniętej orbity,
dzięki czemu okresowo zbliża się on do Słońca bardziej, niż jego
kosmiczny sąsiad - Neptun!

Niebezpieczny powrót.

Powrót Transplutona-1 całkowicie jednoznacznie świadczy o tym, że ta
gigantyczna planeta   n i e   n a l e ż y   do Systemu Słonecznego, a
okazuje się być międzygwiezdnym wędrowcem. Można przedstawić sobie, że
ta planeta całkiem niedawno przybyła w graniczne przestrzenie Układu i
jeżeli ona porusza się z v 16-20 km/s, to może kontynuować swoją
nieskończoną podróż po Galaktyce. To byłby najlepszy scenariusz -
oczywiście dla nas. Jeżeli ta planeta ma mniejszą prędkość i znajduje
się już w polu grawitacyjnym Słońca, to może przybliżać się od czasu do
czasu do ogniska swej bardzo wydłużonej orbity, wcinając się w rodzinę
"słonecznych" planet. Możliwe, ze ona może podejść do Jowisza, i daj
Panie Boże - jak się to mówi - żeby Ziemia nie stała na jej drodze...
Niektórzy astronomowie zakładają, że taka planeta-wędrowiec pewnego razu
weszła do Układu Słonecznego i rozwaliła na kawałki stojącą jej na
drodze planetę Faeton, której orbita znajdowała się pomiędzy Jowiszem a
Marsem!
Jak rozwinie się sytuacja - pokażą dalsze obserwacje astronomiczne i
poszukiwania Transplutona-1.

Swoja droga ciekawe, ile jeszcze obiektow planetopodobnych krazy wokol
Slonca, poza Merkurym, Wenus, Ziemia, Marsem, Jowiszem, Saturnem,
Uranem, Neptunem, Plutonem, Charonem, Sedna..

Przeciez jeszcze nie tak dawno astronomowie zarzekali sie, ze US ma te 9
planet... i koniec kropka. Potem im "zmieklo" i okazalo sie, ze Pluton
moze nie byc planeta... wiec 8. A teraz szanowni panowie nie wiedza,
biedacy... widocznie cos im sie skaszanilo w obserwacjach, pomiarach,
przyrzadach... sugeruje przeczyscic optyke, wymienic elektronike ;)))

I na koniec:

APEL DO PANOW ASTRONOMOW:

ZDECYDUJCIE SIE WRESZCIE, ILE PLANET MA US :))))

Bo czasami smiac sie chce, jak sie was, uczone scepy z doktoratami,
slucha ;))))
Toz to bardziej smieszne, niz chodzenie do wrozki i stawianie Tarota...
;))))

Aha - panowie uczeni astronomowie, cos wam tez koncepcja padla, bo wg.
was im dalsza planeta, tym bardziej gazowa, a tu tymczasem nic bardziej
blednego...

Do szkol i na nowo edukacje uprawiac, a nie jakies pseudonaukowe
hipoteziki o pochodzeniu Ukladu Slonecznego do uczenia podawac... wstyd!!

No i jakie te pozytki z astronomii??? Zadne... nawet nie wiedza,
biedaki, ile planet ma US... :)))))))

Sugeruje zapytac jakiejs wrozki, moze pomoze... :)))))





Temat: Kalendarz księżycowy i ustalenie ostatniej wieczerzy.

problem jak na podstawie Biblii możemy przełożyć miesiące Biblijne na miesiące Pogańskie, skoro rok słoneczny (pogański) obecnie trwa około 365 dni, 5 godzin, 48 minut i 46 sekund, a rok księżycowy około 354 dni, 8 godzin, 48 minut i 36 sekund (a więc jest krótszy o około 11 dni).

Nie ma problemu bo już to zostało obliczone. Nie ma coś takiego jak miesiące Biblijne bo w Biblii są podane różne daty według kalendarza Babilońskiego i kaledarza wtedy obecnego którego trzeba korygować. Dodawano miesiące do kalendarza księżycowego by go zrównać ze słonecznym, tak było zawsze.
Pomysł kalendarza narodził się niezależnie w różnych miejscach świata. Ludzie bowiem od dawna zauważali naturalne cykle przyrody, takie jak fazy Księżyca czy przemijanie pór roku, i zaczęli wykorzystywać te zjawiska do mierzenia czasu. Społeczeństwa dokonywały zwykle wyboru pomiędzy kalendarzem księżycowym, opartym na poszczególnych fazach Księżyca i kalendarzem słonecznym, bazującym na ruchach Słońca i porach roku. Te dwa podstawowe systemy nie są ze sobą zgodne, ponieważ miesiąc księżycowy liczy 29,5 dnia, a rok składa się z 354 dni, podczas gdy rok słoneczny trwa 365 dni. Cywilizacje posługujące się kalendarzem księżycowym starały się, by czas trwania jednego roku księżycowego był zgodny z cyklem pór roku. Aby tak było, musiały od czasu do czasu dodawać do swojego kalendarza kolejne miesiące albo dni. Starożytni Babilończycy opracowali np. kalendarz księżycowy, w którym rok podzielony był na 12 miesięcy księżycowych jednakowej długości. Aby ten kalendarz pokrywał się z długością cyklu pór roku, dodawali do niego niekiedy miesiąc. W IV wieku p.n.e. wiedzieli już, jak robić to systematycznie. Kalendarz księżycowy używany był przez kapłanów, kalendarz słoneczny natomiast przez rolników. Obecnie zdecydowana większość ludzi posługuje się kalendarzem gregoriańskim, który powstał w 1582 roku. Jego nazwa wywodzi się od papieża Grzegorza XIII. W kalendarzu tym jednostką jest miesiąc księżycowy, ale do niektórych miesięcy dodano parę dni, by uzyskać pełen rok słoneczny.

Liczba wszystkich dodanych do siebie dni kalendarza gregoriańskiego wynosi 365. Pełen rok słoneczny trwa 365,2422 dnia, co oznacza, że co 4 lata istnieje potrzeba doliczenia dodatkowego dnia (rok przestępny.
Do obliczania święta wyjścia z Egiptu według kalendarza Babilońskiego potrzebny nam jest kalendarz księżycowy zsynchronizowany z kalendarzem słonecznym i to święto wyjścia wypada nieraz w marcu a nieraz w kwietniu, mniej więcej kiedy jest pełnia księżyca. To święto wyjścia wqedług kalendarza księżycowego jest ruchome i wacha się tak jak to na księżyc przypada. Ale zawsze trzeba ustalić początek roku księżycowego, czyli 1 Nisan po 21 marca. Jak wiemy kiedy jest 1 Nisan to obliczamy kiedy jest 14 Nisan i w tym roku przypada 12 Kwietnia po zachodzie słońca.
Nów księżyca 29 marca g.12,15.
Pełnia księżyca 13 kwietnia g.18,40.




Temat: I egzamin praktyczny? - wrażenia

Zamieszczam post który wysłałam do dotax i odpowiedź
„Witam
Cieszę się że wreszcie widzę post od osoby która zdała w mojej grupie GRATULUJĘ.
Jak zapewne się spodziewasz pomęczę Cię trochę pytaniami:
1. odnośnie mostków z tego co napisałaś wynika, że wyliczyłaś mostki dla okien na podstawie danych oraz mostki dla drzwi balkonowych (czyli dwa mostki: jeden od płyty- długość styku z płytą, drugi wymiary balkonów czyli pozostałe trzy wymiary -bez podstawy - według danych dla mostka dla okien?)
2. jak przyjmowałaś kubaturę ogrzewaną tzn A dla mieszkań bodajże 470 + 157 klatka schodowa = 627 przyjmując że jest tam temperatura 20 stopni do obliczania Ep i EK?
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s?
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie ?
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1
Należało z tablic odczytać sprawności i obliczyć roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby ogrzewania i wentylacji oraz roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby przygotowania ciepłej wody. Pytanie czy jeśli w pierwszym wypadku doliczyłaś energie elektryczna z współczynnikiem w = 3 - mieszana to przy wyznaczaniu drugiego pominęłaś ja czy też doliczyłaś?
7. Q H,nd - czy to co oni podali zgodziło się z twoimi wyliczeniami i czy na podstawie tej danej wyliczałaś wskaźnik Ep, czy na podstawie twojego wyliczonego Q H,nd

Wiem że pytań jest mnóstwo ale jesteś jedyna osobą która może wskazać nam właściwy sposób na właściwe wg MI rozwiązanie tego zadania.
mam nadzieję że jeszcze cokolwiek pamiętasz i nam pomożesz.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź pozdrawiam i powodzenia w wykonywaniu nowego zawodu
I odpowiedź
„Dzięki za gratulacje.
Coś chyba jeszcze pamiętam, choc żałuję że nie starczyło czasu aby sobie wynotowac wyniki.
1. odnośnie mostków - okno balkonowe to cztery wymiary (wokół) razy psi dla okna + płyta balkonowa (czyli szerokośc okna balkonowego) razy psi dla płyty.
2. kubatura ogrzewana - razem z klatką(nie było info że klatka jest nieogrzewana) i 20 st dla całości
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową. Tak.
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s? Tak.
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie? Tu przyznam nie do końca pamietam układ tej tabelki - ale najprawdopodobniej było tak jak piszesz - dane dla marca i obliczenia.
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1. En. elektr w=3 do ogrzewania i do wody
7. Q H,nd - oni podali i to wykorzystałam do obliczeń.
Mam nadzieję że troszkę pomogłam.
pzdr”


Witam

Właśnie przygotowuję się do egzaminu 29.07. i w związku z tym przeglądam uwagi zdających przede mną.
Nasunęły mi się wątpliwości, jeśli chodzi o doliczanie kubatury klatki schodowej w obliczeniach kubatury wentylowanej i Vinf.
Moim zdaniem:
1. Kubatura wentylowana to iloczyn powierzchni ogrzewanej i wysokości pomieszczeń. Klatka jest ogrzewana, więc podana w danych powierzchnia ogrzewana uwzględnia klatkę.
2. Dla obliczenia Vinf bierzemy kubaturę ogrzewaną obliczoną w sposób podany w pkt. 1.

Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Pozdrawiam



Temat: I egzamin praktyczny? - wrażenia
Zamieszczam post który wysłałam do dotax i odpowiedź
„Witam
Cieszę się że wreszcie widzę post od osoby która zdała w mojej grupie GRATULUJĘ.
Jak zapewne się spodziewasz pomęczę Cię trochę pytaniami:
1. odnośnie mostków z tego co napisałaś wynika, że wyliczyłaś mostki dla okien na podstawie danych oraz mostki dla drzwi balkonowych (czyli dwa mostki: jeden od płyty- długość styku z płytą, drugi wymiary balkonów czyli pozostałe trzy wymiary -bez podstawy - według danych dla mostka dla okien?)
2. jak przyjmowałaś kubaturę ogrzewaną tzn A dla mieszkań bodajże 470 + 157 klatka schodowa = 627 przyjmując że jest tam temperatura 20 stopni do obliczania Ep i EK?
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s?
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie ?
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1
Należało z tablic odczytać sprawności i obliczyć roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby ogrzewania i wentylacji oraz roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby przygotowania ciepłej wody. Pytanie czy jeśli w pierwszym wypadku doliczyłaś energie elektryczna z współczynnikiem w = 3 - mieszana to przy wyznaczaniu drugiego pominęłaś ja czy też doliczyłaś?
7. Q H,nd - czy to co oni podali zgodziło się z twoimi wyliczeniami i czy na podstawie tej danej wyliczałaś wskaźnik Ep, czy na podstawie twojego wyliczonego Q H,nd

Wiem że pytań jest mnóstwo ale jesteś jedyna osobą która może wskazać nam właściwy sposób na właściwe wg MI rozwiązanie tego zadania.
mam nadzieję że jeszcze cokolwiek pamiętasz i nam pomożesz.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź pozdrawiam i powodzenia w wykonywaniu nowego zawodu
I odpowiedź
„Dzięki za gratulacje.
Coś chyba jeszcze pamiętam, choc żałuję że nie starczyło czasu aby sobie wynotowac wyniki.
1. odnośnie mostków - okno balkonowe to cztery wymiary (wokół) razy psi dla okna + płyta balkonowa (czyli szerokośc okna balkonowego) razy psi dla płyty.
2. kubatura ogrzewana - razem z klatką(nie było info że klatka jest nieogrzewana) i 20 st dla całości
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową. Tak.
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s? Tak.
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie? Tu przyznam nie do końca pamietam układ tej tabelki - ale najprawdopodobniej było tak jak piszesz - dane dla marca i obliczenia.
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1. En. elektr w=3 do ogrzewania i do wody
7. Q H,nd - oni podali i to wykorzystałam do obliczeń.
Mam nadzieję że troszkę pomogłam.
pzdr”



Temat: I egzamin praktyczny, Zadanie A1 z budyn ...
Eli napisała w inntm poscie:, Zamieszczam post który wysłałam do dotax i odpowiedź
„Witam
Cieszę się że wreszcie widzę post od osoby która zdała w mojej grupie GRATULUJĘ.
Jak zapewne się spodziewasz pomęczę Cię trochę pytaniami:
1. odnośnie mostków z tego co napisałaś wynika, że wyliczyłaś mostki dla okien na podstawie danych oraz mostki dla drzwi balkonowych (czyli dwa mostki: jeden od płyty- długość styku z płytą, drugi wymiary balkonów czyli pozostałe trzy wymiary -bez podstawy - według danych dla mostka dla okien?)
2. jak przyjmowałaś kubaturę ogrzewaną tzn A dla mieszkań bodajże 470 + 157 klatka schodowa = 627 przyjmując że jest tam temperatura 20 stopni do obliczania Ep i EK?
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s?
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie ?
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1
Należało z tablic odczytać sprawności i obliczyć roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby ogrzewania i wentylacji oraz roczne zapotrzebowanie energii na potrzeby przygotowania ciepłej wody. Pytanie czy jeśli w pierwszym wypadku doliczyłaś energie elektryczna z współczynnikiem w = 3 - mieszana to przy wyznaczaniu drugiego pominęłaś ja czy też doliczyłaś?
7. Q H,nd - czy to co oni podali zgodziło się z twoimi wyliczeniami i czy na podstawie tej danej wyliczałaś wskaźnik Ep, czy na podstawie twojego wyliczonego Q H,nd

Wiem że pytań jest mnóstwo ale jesteś jedyna osobą która może wskazać nam właściwy sposób na właściwe wg MI rozwiązanie tego zadania.
mam nadzieję że jeszcze cokolwiek pamiętasz i nam pomożesz.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź pozdrawiam i powodzenia w wykonywaniu nowego zawodu
I odpowiedź
„Dzięki za gratulacje.
Coś chyba jeszcze pamiętam, choc żałuję że nie starczyło czasu aby sobie wynotowac wyniki.
1. odnośnie mostków - okno balkonowe to cztery wymiary (wokół) razy psi dla okna + płyta balkonowa (czyli szerokośc okna balkonowego) razy psi dla płyty.
2. kubatura ogrzewana - razem z klatką(nie było info że klatka jest nieogrzewana) i 20 st dla całości
3. czy Vinf liczyłaś z klatką schodową. Tak.
4. 1 wymiana klatka schodowa 157 m3/h - 0,04 m3/s? Tak.
5. teraz tabelka. jako pierwsze pojawiło się Wartość miesięcznego promieniowania słonecznego od strony N czy tam coś wpisywałaś? czy przepisałaś wartość I dla marca , pod spodem: Zyski słoneczne dla ściany N - i tu rozumiem wzór i obliczenie? Tu przyznam nie do końca pamietam układ tej tabelki - ale najprawdopodobniej było tak jak piszesz - dane dla marca i obliczenia.
6. energia pomocnicza: mieliśmy podane wH=1.1 i ww=1.1. En. elektr w=3 do ogrzewania i do wody
7. Q H,nd - oni podali i to wykorzystałam do obliczeń.
Mam nadzieję że troszkę pomogłam.
pzdr”



Temat: Planeta X zwana Nibiru
W 1846 r. miesiąc po odkryciu Neptuna, Le Verrier ogłosił, że może istnieć nieznana jeszcze planeta. Powodem tego przypuszczenia miały być odchylenia w orbicie Neptuna, tak jakby działała na niego jakaś siła. Jak podał New York Times z 19 czerwca 1982 r., jakaś nieznana znajdująca się poza układem słonecznym zdaje się przyciągać Urana i Neptuna do siebie. Tą siłą może być długo poszukiwana planeta X, zwana także Nibiru. Badania dowodzą, że w odległej przeszłości wszystkie kontynenty były złączone i znajdowały się tylko z jednej strony Ziemi. W takim razie co było z drugiej strony? Według legędy Sumerów znajdowała się tam wielka szczelina.

Według nich Ziemia była połową planety zwaną Timat, która rozpadła się w wyniku zderzenia z planetą Nibiru. W 1982 r. NASA potwierdziło, że w Układzie Słonecznym może się znajdować jeszcze jedna planeta. Rok później sonda IRAS zaobserwowała nowe olbrzymie ciało niebieskie, które znajduje się tak blisko Ziemi, że można je uznać za jedną z planet Układu Słonecznego. Sumeryjskie zapiski sprzed 6 tys. lat, dotyczące Układu Słonecznego zawierają o jedną planetę więcej zwaną Nibiru, co oznacza "Planeta Zderzenia". Dlaczego ostatnio nie można zobaczyć Planety X? Otóż według starożytnych i współczesnych naukowców ta planeta ma orbitę zbliżoną do orbit komet, czyli jednym końcem jest blisko Słońca a drugim gdzieś daleko w kosmosie, co oznaczałoby, że znajduje się ona gdzieś daleko za Plutonem. We wczesnej młodości Ziemia była połową planety, więc co się stało z drugą połową? Według Sumerów po zderzeniu Ziemi z Nibiru, z drugiej części powstał pas asteroidów, oraz orbitujące wokół Słońca komety.

i jeszcze takie cudo

Termin "Planeta X" odnosi się do poszukiwań kolejnej planety poza Plutonem, co jest dla naukowców dużym wysiłkiem. Wysłane przez NASA sondy, głównie Voyager i Pioneer, wykryły odchylenia orbit zewnętrznych planet, co może sugerować, że ciągle gdzieś tam daleko jest kolejna nieodkryta planeta, lub ciężkie ciało kosmiczne, które zakrzywia orbity zewnętrznych planet. Wiele z najświeższej publicznej wiedzy na temat poszukiwań NASA zostało przedstawionych przez Dr. Richarda harringtona, który był głównym astronomem w "Naval Observatory" w Waszyngtonie.

Planeta X poszukiwana przez astronomów już od ponad dwudziestu, a nawet trzydziestu lat, jest planetą, która bez cienia wątpliwości ma wpływ na kształt orbity Neptuna. Astronom Lowell i wielu innych astronomów, wykonało intensywne badania i obliczenia w regionie nieba, gdzie zakładamy - może znajdować się zaginiona planeta. Naukowcy szybko zdali sobie sprawę, że Pluton jest zbyt mały aby miał grawitacyjny wpływ na Neptuna i wszelkie badania skupiły się poza nim. Od tego czasu, jeszcze jedna tajemnicza planeta, o której wiemy nazywa się Planetą X.



Temat: Czas

I robią się problemy...

Skąd się wziął w ogóle podział koła na 360 stopni?
Bo od tego trzeba zacząć...

360st/15st=24
Tu mam na myśli 24 strefy czasowe na kuli ziemskiej. O ile da się połączyć  
3, może nawet cztery strefy czasowe w jedną, i tak spowoduje to poważne  
problemy. Europa o ile dobrze pamiętam to 4 strefy czasowe z kawałkiem, od  
Irlandii po Ural. może nawet więcej. Powodować to bedzie nieliche problemy  
komunikacyjne zwłaszcza dlatego, że człowiek jest dosłownie uzależniony od  
cyklu dzień-noc, i różnica 4 godzin to jednak sporo. Poza tym zużycie  
energii do oświetlania... Nieprzypadkowo ktoś wpadł na pomysł wprowadzenia  
przejścia na czas letni/zimowy.

Idziemy dalej.
24 godziny trwa doba. Przyjmuje się tyle, ale w rzeczywistości jest to  
nieco mniej i stąd rok przestępny z dodatkową dobą.
System ten ma dość stare pochodzenie i w całkiem niedawnych epokach  
dokładność określania czasu w sekundach nie była potrzebna. Do życia w  
zasadzie teraz też nie jest. Dokładny pomiar czasu to przede wszystkim  
instrumenty uławiające a nie umożiwiające życie na tej planecie ;-) Kiedyś  
wystarczał wszystkim hejnał w południe...

Godzina, minuta i sekunda jest wprost pochodną babilońskiego systemu  
dziesiątkowego i używany do pomiaru czasu i (przede wszystkim) kątów przez  
chaldejczyków. Nikomu nie chciało się tego zmieniać, zapewne dlatego, że  
proste zegary (słoneczne, klepsydry) były dość długo w użyciu i nie każdy  
powinien był się znać na ich budowie, a czasem nawet użyciu. ;-)

W każdym razie systemów pomiaru kąta jest wiele, w tym oczywiście  
dziesiętny, stosowany w astronomii i innych dziedzinach już od pewnego  
czasu. Jest to system gradowy czyli 400 stopni kąt pełny, 1 stopień to 100  
minut i jedna minuta to 100 sekund i tak dalej. zapis ten jest zapisem  
dziesiętnym i 212,1212 jest równoważny zapisowi 212° 12' 12" gradowych (i  
w tym zapisie ° zastępowany jest literką g). Osobiście uważam, że  
przydawał się w epoce prostych kalkulatorów (czyli kiedy byłem w pierwszej  
klasie technikum geodezyjnego ;-). Od kiedy obliczenia prowadzą komputery  
i nawet 100 cykli procesora potrzebnych do przeliczenia jednostek to tyle  
co nic nie ma sensu bawić się w dziesiątki w kątach. Za wyjątkiem  
wojskowych, ale tam wprowadzono tysięczną z innych trochę powodów.

W mojej opinii ten, kto sensownie zaproponuje podział globu na strefy  
czasowe, bo tego nie da się ominąć z powodów fizjologicznych i kosztowych  
dostanie Nobla. I pracę w NASA. I w ESA. I nawet u Chińczyków, jeśli  
będzie nie-azjatą... ;-)





Temat: Niech Nam gwiazdka pomyślności......
A wiedziałem wiedziałem, że tak będzie! Co mnie podkusiło o tych bąbelkach? Moderator mi nie pomógł, więc będę się tłumaczył!
Ponadto, postąpię jak pewien profesor, który trzy razy w ciągu jednego wykładu tłumaczył pewne zagadnienie, na koniec, gdy studenci dalej nie rozumieli powiedział: Proszę państwa. Moje tłumaczenie mi wystarczyło. Ja już zrozumiałem i naprawdę nie wiem czego wy jeszcze tego nie rozumiecie... Więc, pominę ostatnie wyjaśnienie Ekora () i ...

od bąbelków. Jeden bąbelek według mnie świetnie oddaje sposób powstania świata i zjawiska entropi. Ponadto to, co zauważyliśmy z Ekorem, strzałka czasu (jej zwrot) mógł ulegać zmianie. W odróznieniu od przykładów Ekora nie optuję za jednym bąbelkiem, za jednym BB ale światów może być nieskończenie wiele, na róznym poziomie, z różnymi własnościami i prawami fizycznymi, zawsze nieskończone w czasie, ale w porównaniu takiego świata do świata dla jednego wieczność może być chwilą w drugim świecie! Jak światy znikają, jak się mieszczą. Ekor Podał sposoby! Mogą być skraplane, mogą wędrować w nieskończoność, mogą ponownie zaistnieć same z siebie. Jak podał Ekor, każdy świat jako układ zamknięty chociaż niespokojny wewnętrznie, na zewnątrz jest obojętny. Conajwyżej dla innych światów ma pewne własności fizyczne.

Więc jak powstał nasz świat. Stworzył go Pan Bóg, co wszystkim wiadomo od dziecka. Najprawdopodbniej stał na taborecie, bo odzielał ziemię od wody, stworzył też ludzi, a najważniejsze - stworzył niebo, czyli kosmos! Jednak miało to charakter statyczny. Gwiazdy świeciły punktowo. I świeciłyby tak dalej, gdyby nie epoka pary i odkrycia entropi. Tylko niektóre obiekty kosmiczne się przesuwały. Było to Słońce, komety zwiastujące wojny i planety, ktore krążyły najpierw po kókach, póxniej po elipsach, a na koniec po kólkach na elipsach. Stwarzało to pewien problem zapisu matematycznego nawet w układzie dziesiętnym zapisywanym po "rzymsku". Przejście na zapis "arabski" zwiększyło dokładność, ale i tak wzory były dość skomplikowane. Jeszcze przed Kopernikiem przebąkiwano, że dużo prostsze wzory byłyby, gdyby przyjąc, że na przykład planety krążą po orbitach wokół Słońca. Dopiero Kopernik naraził się kościołowi, bo napisał wyraźnie czarno na białym, co już dawno przebąkiwano. Odkrycie II-giej zasady termodynami i entropi nawet świata, następnie uwaga Olbersa, że świat nie jest wieczny (sami sobie poszukajcie "paradoksu Olbersa) a Hubble dołożył, że świat się jednak porusza, że się rozszerza i naprawdę grozi nam "antarktyczny' koniec świata! Więc wszyscy zadali sobie na przełomie wieków XIX/XX kiedy to nastąpi. Jeżeli do tej pory nie wiemy i nadal próbujemy to oszacować, to wiemy, że my i jeszcze kilkadziesiąt pokoleń po nas przeżyje. Conajwyżej nie na Ziemi lub w Układzie Słonecznym! Łatwiejszym oszacowaniem okazała się odpowiedź na pytanie: ile już nasz świat istnieje. A wiec wg zasady termodynamiki 15 mld lat Ziemiskich! I tu fizyka klasyczna się skończyła. Świat na początku był na tyle już gorący, że zaczęła obowiązywać fizyka kwantowa, a także teoria względności Einsteina.
O ile obowiązuje zasada, że temperatura świata (w naszym przypadku - tła nieba, promieniowania reliktowego) spada o połowę w podwójnym okresie, to licząc do tyłu, do początku świata, w kierunku BB, świat był coraz goręstszy aż do temperatury nieskończonej w BB. Obliczenia zakończono na fizyce kwantowej i na tej podstawie obliczono początkową średnicę BB i ilość czasu, której nie udało się oszacować, a podał ją Ekor powyżej. Ale tu nastąpił paradoks. Bo zaczynając od BB świat się powiększał szybciej niż jest to dozwolone. Szybciej od największej dozwolonej prędkości jaką jest prędkość światła! (Również odsyłam do literatury fachowej, lub ... innym razem - też już było w "od entropi")
Nie mając lepszego wytłumaczenia, to zjawisko nazwano "inflacją", bo świat faktycznie zachował się bardzo inflacyjnie, więc powstała nowa teoria, która na razie bardzo dobrze wyjaśnia ten okres. W moich bąbelkach jest to okres bąbelka wody w stanie gazowym w przejściu z wody ciekłej do powietrza!
Swoją drogą uważam, że w nauce istnieje za wiele dziedzin i każda z nich uważa się za najważniejszą i nieporównywalną z innymi, chociaż mają te same wzory, te same zasady, tylko inaczej zwane i stosowane bez względu czy zajmują się sprawami fizycznymi czy metafizycznymi, wymyśliłem (wieki to trwało!), teorię bąbelków. A porównanie jednej z drugą, czy czepianie się niuansów, pozostawiam innym!
Koniec.
Ps. Pamiętam, że jestem winien drugiej części postu na temat czasu.



Temat: EFEKT MOTYLA
Właśnie widziałam "Efekt Motyla"... Uwierzcie, że dawno żaden film tak mnie nie wciągnął. Nie mogę powiedzieć wprost, o czym on jest, bo zepsuję Wam całą przyjemność oglądania, powiem tylko dwa zdania:

Jak byś nie prostował swoich ścieżek,
na końcu drogi i tak stoi przeznaczenie,
możesz dowolnie przepoczwarzać
motyle swoich wspomnień,
i tak okaże się, że nie masz duszy.
Miało cię nie być.

Na pewno obejrzę to jeszcze kilka razy. Jeśli będziecie mieli okazję - polecam gorąco. Jeśli ktoś z Was już widział ten film, zapraszam do dyskusji: jak ogarnąć rozumem to wszystko?

Jest jeszcze coś, co wygrzebałam na onecie w komentarzach pod recenzją "Efektu motyla". Myślę, że daje to jakiś klucz do zrozumienia tego filmu... Cytuję:

EFEKT MOTYLA TO PRAWDZIWA TEORIA Z LAT '60

Powstała przypadkiem podczas badań meteorologicznych nad klimatem Ziemi. Taka mniejwięcej jest jej historia:
"Pogoda na Ziemi zależy od bardzo wielu czynników. Z przeświadczeniem, że chcąc określić pogodę na następne dni, należy wziąć pod uwagę możliwie wiele czynników i śledzić je w długim okresie, oraz korzystając z pomocy prostego komputera, dostępnego w 1960 roku w Massachusetts Institute of Technology, meteorolog Edward Lorenz zdołał skonstruować prosty model. Zawierał on trzy równania różniczkowe, przy pomocy których chciał opisać przemiany zachodzące w atmosferze pod wpływem promieniowania słonecznego nagrzewającego powierzchnię Ziemi.
Lorenz uruchomił symulację, komputer podawał pogodę dzień za dniem, gromadzone dane przypominały realne zmiany pogody w pewnym okresie. Któregoś dnia komputer nie dokończył serii obliczeń i Lorenz postanowił ponowić obliczenia, ale nie od początku, czyli od danych wyjściowych, lecz jako dane wyjściowe przyjął jedne z kolejnych wyników obliczeń. Jak rozumował, komputer powtórzy serię obliczeń do momentu, gdzie ostatnio przerwał i będzie je kontynuował do czasu wyznaczonego przez badacza. Ku zdziwieniu Lorenza, druga seria obliczeń po podaniu kilku pierwszych wyników, zamiast pozostawać identyczną z pierwszą serią, bardzo szybko zaczęła się od niej oddalać w zupełnie nieprzewidywalnym kierunku.
W celu uświadomienia sobie konsekwencji tego wydarzenia, należy wyobrazić sobie, że planeta Ziemia posiada wierną kopię w alternatywnym wszechświecie. Wierną kopię w tym znaczeniu, że wszystkie czynniki fizykochemiczne zostają dokładnie skopiowane. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że tam gdzie na Ziemi panuje piękna pogoda, na jej kopii szaleje huragan. Czyżby Lorenz zetknął się ze zjawiskiem matematycznym nie mieszczącym się w granicach zdrowego rozsądku? Te same dane wejściowe w tym samym układzie równań matematycznych dają różne wyniki? Otóż komputer Lorenza prowadził obliczenia zaokrąglając dane do sześciu znaczących liczb, w wydrukach natomiast pokazywał trzy znaczące liczby. Nieznaczne zatem zaokrąglenie danych wejściowych, rzędu tysięcznych, powoduje odmienny ciąg rozwiązań. Ta wrażliwość rozwiązań nieliniowych na niewielkie nawet zmiany danych wejściowych - zdawałoby się nieznaczące, gdyż odbiegające o tysięczne lub mniej znaczące odchylenia - powoduje, że modele na nich oparte są nieprzewidywalne.
Wzmacnianie niewielkich zmian warunków początkowych w odpowiednio długim czasie zostało nazwane `efektem motyla'. Nieznaczne zawirowanie powietrza od trzepotu skrzydeł motyla w Ameryce Południowej może stać się podmuchem wiatru, który po miesiącu spowoduje burzę śnieżną w Tokio".




Strona 1 z 2 • Wyszukano 48 postów • 1, 2
Szablon by Sliffka